Dodaj do ulubionych

Co myślicie o moim życiu?

11.09.21, 10:49
Mam 20 lat. Skończyłam tylko technikum hotelarskie bez matury i egzaminu zawodowego. Na świadectwie ukończenia szkoły mam słabe oceny. Nie dlatego że nie chciało mi się uczyć bo uczyłam się bardzo dużo a i tak wyszło jak wyszło. Nie mam zamiaru już wracać do szkoły. Porzuciłam edukacje do końca życia. Ciągle utrzymują mnie rodzice. Prawo jazdy próbowałam zdać 10 razy i chyba pójdę 11 bo mieszkam we wsi i mam bardzo utrudnieniony dojazd gdzie kolwiek. Chciałabym podjąć pracę ale najlepiej fizyczną ale nie mogę jej znaleźć. Jestem bardzo nieśmiałą osobą. Nie mam żadnych znajomych. Wolny czas spędzam sama albo z bratem.
Obserwuj wątek
    • hana11 Re: Co myślicie o moim życiu? 12.09.21, 08:03
      Odpisalam ci kilka dni temu, bo już taki wątek tu założyłaś. Myślę, że jest ci potrzebna rozmowa, pewnie nie jedna, z jakimś psychologiem. Psychologowie są różni, są tacy, że można się zniechęcić do tej instytucji, a możesz trafić na takiego, że poczujesz wzruszenie, że ktoś ma w sobie tyle chęci pomocy i współczucia.

      Człowiek w obniżonym nastroju nie potrafi racjonalnie ocenić swojej sytuacji i mozliwosci. A na pewno są możliwości, aby kroczek po kroczku zmieniać życie na takie, które by ci dawało satysfakcję. Wielu ludzi, którym dziś sie układa ma w swoim życiorysie ogromne doły i niepowodzenia u progu dorosłości.




      • hana11 Re: Co myślicie o moim życiu? 12.09.21, 08:10
        Możesz taki wątek założyć na forum "życie rodzinne" i "emama". Dostaniesz dużo odpowiedzi. Im więcej odpowiedzi, tym większa szansa, że trafą się takie w punkt, które cię zmotywują do zrobienia pierwszego kroku do "zmiany".

    • afq Re: Co myślicie o moim życiu? 12.09.21, 11:11
      mysle ze twoje zycie jest po prostu normalnym zyciem
      masz przekonanie ze jestes w kropce
      ale masz tez 20 lat i wszystko przed Tobą
      mozna sie znaleść w kropce w wieku lat 45
      pomimo wykształcenia, całego bagazu doswiadczen, umiejętnosci itd tez miec poczucie ze nie wiadomo co dalej
      no po prostu - zycie
      fakt, prawo jazdy wydaje sie byc bardzo przydatne by mieć więcej mozliwości
      nie jest dziwne ze zdajesz tyle razy, to wcale nie taki dziwny przypadek
      niedawno odzyskiwałem swoje i choc zrobiłem w zyciu pewnie z milion kilometrów to tez musiałem niezle kuć przed egzaminem i wcale nie za pierwszym podejsciem zdałem
      skup sie moze na tym, jesli mozesz, bo zdany egzamin nie dosc ze otworzy ci wiecej mozliwosci to jeszcze nieco doda skrzydeł i moze odrobine zmieni widzenie tego ze mozesz osiągac co chcesz
    • n4rmoorr Re: Co myślicie o moim życiu? 12.09.21, 11:17
      Mój syn 17 razy zadawał i nie zdał .Synowa go wozi i ma to w gdzieś .Córka jak przyszła z płaczem po trzecim razie to interweniowałem .I ma prawko ,ale to ją mąż wozi.Młoda dziewczyna i taki dylemat.Na portalu E więcej byś rad dostała .Kobiety są tam cudowne i zaraz okrutne.
    • zaczarowanyogrod Re: Co myślicie o moim życiu? 13.09.21, 18:11
      Podobne do mojego . Mam 28 lat. Skończyłam szkołę policealną, egzamin zawodowy zdałam ale nic nie umiem. Też mieszkam na wsi. Pracuję dorywczo fizycznie w okolicy wsi. Prawo jazdy nawet nie próbowałam zdawać. Busy do miasta dopasowane do uczniów. Ostatni do domu o 17.00. Też jestem nieśmiała. Nie mam znajomych ale nie potrzebuję. Miałam w dzieciństwie. Wolny czas spędzam sama lub z rodzicami. Do szkoły się już nie wybieram. Może kiedyś jakiś kurs. Wierze , że kiedyś się to zmieni u ciebie też. Oceny ze świadectwa nie są do pracy potrzebne. Egzamin zawodowy tylko jeśli chcesz w tym zawodzie pracować. Nic nie szkodzi spróbować poprawić. Skoro już poszłaś na to prawo jazdy to spróbuj jeszcze. Pracę szukaj do skutku ja się nie poddaję. Pójdź do urzędu pracy może dostaniesz jakiś staż ja miałam nie w zawodzie wyuczonym więc egzamin nie będzie Ci potrzebny. Może w twojej wsi albo w okolicy ma ktoś pole to mogłabyś tam zarobić.
    • n4rmoorr Re: Co myślicie o moim życiu? 13.09.21, 19:50
      Amerykański psycholog Philip G. Zimbardo twierdzi, że osoba, która jest nieśmiała, jest trudna w kontakcie w związku ze swoją bojaźliwością, ostrożnością albo nieufnością. Specjaliści doszli również do wniosków, że osoby nieśmiałe często mogą być odbierane jako introwertycy, co jest związane ze zwiększoną potrzebą samotności oraz prywatności. Jednak nieśmiałość nie jest powiązana tylko z negatywnymi konotacjami. Ludzie uznawani za nieśmiałych sprawiają wrażenie skromnych, o subtelnym usposobieniu, są także dyskretni, bezkonfliktowi i pełni rezerwy. Zdefiniowanie nieśmiałości to nie lada wyzwanie, ponieważ jest to pojęcie szerokie oraz niejasne ze względu na różnorodne odmiany. Co ciekawe, nieśmiałość można określić na podstawie tego, jak długo trwa. Wyróżnia się nieśmiałość przejściową, sytuacyjną oraz chroniczną.Ja też jestem nieśmiały .Ja w sierpniu 13 pędziłem do kraju na randkę to nie dość nawigacja mnie pokierowała na Kulczykową autostradę .To jeszcze na Łódź gdzie są roboty drogowe.Jechałem lewym pasem na granicy ryzyka .Po prawej ciężarówki po drugiej ja wariat.Groziło wypadkiem lub otarciem auta.Przed samą Częstochową złapałem mandat i 4 punkty karne.Ale mniejsza o to .Panna okazała się trochę podstarzała i na zdjęciu dużo młodsza.Jak dzwoniłem do niej to mówiłem że jestem nieśmiały.Później panna mówi ty nie śmiały ,cały czas nawijasz .Dosłownie tak powiedziała.Z randki nici.Mandat właśnie przyszedł ,a ja dalej sam.Jaki morał ,czasami przy kimś ta nieśmiałość znika.Z jakiej przyczyny nie wiem.
    • szare_kolory Re: Co myślicie o moim życiu? 14.09.21, 10:11
      Myślę, że jesteś bardzo młodziutką osobą, która dopiero wchodzi w świat i go poznaje. Warto przy tym docenić swoją wartość. To nie jest tak, że ktokolwiek ma w ogóle prawo oceniania czyjegokolwiek życia, Twojego również. Ty dopiero siebie samą poznajesz, dopiero dowiesz się co lubisz, co sprawia Ci przyjemność, co jest Twoją pasją, a co nie. Nieśmiałość da się pokonać, a szkoła wcale nie jest gwarantem lepszego życia czy prestiżu. Jeśli mogłabym cokolwiek doradzać, to na początek może przestań uzależniać swoje postępowanie czy poczucie wartości od tego co ktoś o Tobie czy Twoim życiu pomyśli. Takie oceny nie prowadzą do niczego dobrego. Szczęście sprzyja odważnym.
    • martastrzelecka88 Re: Co myślicie o moim życiu? 17.09.21, 12:28
      To trzeba coś zmieniać. Przecież żeby zdobyć zawód nie musisz się uczyć 24/7. Możesz pójść do szkoły policealnej (są przecież całkowicie darmowe szkoły, na przykład Соsіnus). Zdobędziesz wykształcenia ucząc się 2 weekendy w miesiącu i zaczniesz zarabiać. Ukończysz jakąś Asystentkę lub Higienistkę stomatologiczną i będziesz a) sporo zarabiać b) nie będziesz komunikować z ludźmi, bo przecież pod czas zabiegów milczą :)
      • n4rmoorr Re: Co myślicie o moim życiu? 17.09.21, 19:20
        martastrzelecka88 napisała:

        > To trzeba coś zmieniać. Przecież żeby zdobyć zawód nie musisz się uczyć 24/7. M
        > ożesz pójść do szkoły policealnej (są przecież całkowicie darmowe szkoły, na pr
        > zykład Соsіnus). Zdobędziesz wykształcenia ucząc się 2 weekendy w miesiącu i za
        > czniesz zarabiać. Ukończysz jakąś Asystentkę lub Higienistkę stomatologiczną i
        > będziesz a) sporo zarabiać b) nie będziesz komunikować z ludźmi, bo przecież po
        > d czas zabiegów milczą :)
        Cudnie napisane.Praca zabiera nam trzy wielkie zła: nudę, występki i potrzebę.

        (Wolter)
          • yadaxad Re: Co myślicie o moim życiu? 17.09.21, 20:08
            Już nie pamiętam z kogo cytowałam, bo chyba przed dwoma laty, ale było, że wychodząc z neolitu człowiek już się nigdy nie pozbierał i zaczął brnąć we wzajemną destrukcję. Nie całkiem się z tym zgadzam, bo drzewko homo już się rozsypało, nie było linii rozwoju, wygrał odłam najniebezpieczniejszy, a zresztą mamy geny seksualnych kontaktów ze wszystkim co po drodze. Problem tu, co ma mi się udać? Coś z bajki o księżniczce i dlaczego nie dostałam atrybutów, które sobie wyobrażam? Cudzy garb nie cieszy, zdawanie 17 razy prawa jazdy to tylko koszt. Nie idzie, zostaw, za rok jesteśmy inni. A przez ten rok albo się zakopać pod pierzynę i się żałować, albo o SOBIE myśleć.Bo jak było, myślenie ma przyszłość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka