Dodaj do ulubionych

I cisza nie trwa niech trwa

09.10.21, 18:42
Minęła 3.00. Siedzę na parapecie, zerkając na puste ulice. Ciemno. Chyba trochę pada. Zupełnie pusto. Przez głowę przebiegają setki myśli, bo przecież nie od dziś wiadomo, że nocą, gdy zostajemy zupełnie sami w pustym pokoju, głowa pracuje na zwiększonych obrotach. Mam mieszane uczucia, co do pozostawania w stanie “niespania” do rana. Z jednej strony wiem, że wcale się nie zregeneruję i cały dzień będę funkcjonować tylko wtedy gdy, zamiast krwi, w żyłach popłynie mi kofeina, ale z drugiej… Z drugiej strony uwielbiam te chwile, kiedy jestem sam ze sobą. Dosłownie, bo nawet na zewnątrz nikt nie chodzi, samochody nie jeżdżą, a ptaki zaczną śpiewać dopiero za około godzinę. Cudowna samotność. Pozwala spojrzeć na wiele spraw z perspektywy. Daje wytchnienie od codziennego natłoku spraw i problemów. Sprzyja kreatywności. Nikt niczego ode mnie nie wymaga. Mogę godzinami milczeć. Lubię ciszę. Doceniam ją jako pozytywnego przyjaciela, z którym chcę spędzać czas, bo mnie inspiruje, bo karmi moja duszę. O ciało zadbam sam.Na Jasnej Górze tłok .Ludzi mnóstwo.Kolejka ogromna do okienka składania ofiary za mszę .Kompania honorowa żołnierzy wojsk powietrznych.W tym kobiety.Nie było miejsca gdzie zaparkować .Pomodliłem się za moją cudowną koleżankę z forum religia.Niech wróci na na nią . Mam do przeczytania mnóstwo książek. Do obejrzenia przynajmniej kilkanaście zaległych filmów. Nie opowiem Wam o samotności. Może dlatego, że ja ją uwielbiam. Ta cisza, która Cię otacza, to “nicniemuszenie”, jest tak obezwładniające, że możesz się tym tylko zachłysnąć.Jutro znów trzeba gnać z powrotem . Dochodzi 4.00. Zaraz zacznie się robić jasno. Zaraz znów włączysz telefon i odbierać masę wiadomości, których dźwięk tak boleśnie będzie się wwiercał w niewyspaną głowę. A gdyby tak… Ale nie .A może. Hmmm.Nie, jednak nie dziś. Ale któregoś dnia. Któregoś poranka, tak po prostu, nie włączysz tego telefonu. Ja też nie. Cisza będzie trwała też w ciągu dnia. Czy ktoś zapuka do drzwi? Ktoś się zmartwi? Nie po to to zrobię. Nie po to wyłączę telefon, by zwrócić na siebie uwagę. Wyrosłem z tego dobre 10 lat temu, jak nie więcej. Po prostu, znając ludzką naturę, wiem doskonale, że każdy z nas potrzebuje czasem chwili oddechu, samotności i niczym niezmąconej ciszy

Chwilo trwaj…Ech.
Obserwuj wątek
      • n4rmoorr Re: I cisza nie trwa niech trwa 10.10.21, 19:07
        Tyle co wróciłem z Częstochowy .Obejrzę .Trochę nadrobić czytanie ,coś pooglądać .Oderwać się od neta .Przez ostatnie 10 miesięcy żyłem w wirtualnym świecie .Na jakieś jawie i robiłem sobie plany na dalsze życie w tym nierealnym dla mnie.Mało co spałem chodziłem ciągle podrażniony .I dalej mało śpię.Po 1000 km podróży ciężko jest usnąć .Jeszcze samemu ciężej.Dzięki Inuś.
          • n4rmoorr Re: I cisza nie trwa niech trwa 11.10.21, 19:14
            Mogłabyś przyjść na religię .Prawie wszyscy się zameldowali .Afg tez .Tylko szkoda ze tak szybko uciekł i to z mojej przyczyny.Przepraszam .Nieźle dawał snajperowi w kość.Dureń ze mnie przepraszam Afg.Wróć.Wcześniej znałeś Hanę niż ja .Taki ze mnie znawca psychologii ,a nie umiem postępować z ludźmi .Zwłaszcza z facetami.Wybacz jeszcze raz.Inuś rano nie zajrzałem na psychologię .Ale czytałem w pracy.Tylko z telefonu nie napiszę na psychologii i religii .Bo loguję sie na przeglądarce Opera Teraz zaczynam pracę od 8 kończę o 17.Rano ciemno ,wieczorem też.Tylko pogoda zmienna .Bo Hamburg to połączenie Morza Północnego i Bałtyku .Miało padać ,a świeciło słońce.Zadbaj sobie o okrycie głowy .Może to przyczyna bólu ,albo zatoki .Mnie też dopada chandra w takie szare , ciemne dni.Warto też iść do solarium i ciałko podgrzać .Namiastka słońca .Ubierać się na cebulkę i zadbać o swoje zdrowie.Ogrodniczko i dobry duchu tego forum.
            • inka.fem Re: I cisza nie trwa niech trwa 11.10.21, 20:58
              Dziękuję za zaproszenie, ale nie chodzę na religię, ponieważ jestem niewierząca i nawet już nie pamiętam, co w biblii było. Nie miałabym o czym tam pisać.
              Mam stwierdzone migreny przez neurologa, to nie zatoki. Czapka obowiązkowo i rękawiczki, bo dalej jeżdżę rowerem. Dzisiaj rano miałam całą ścieżkę dla siebie, wszyscy wystraszyli się pogody. Zawsze mijałam inne rowery i hulajnogi.
              • n4rmoorr Re: I cisza nie trwa niech trwa 11.10.21, 21:13
                Dobrze bo tam większość niewierzących. Nie musisz się na wszystkim znać .Nikt nie jest alfą i omegą .Wystarczy być sobą.Wracając do roweru to uważaj bo ślisko i deszcz i szkoda kolanek strzaskanych .Tfu na psa urok.Ja lubię rower jak jestem w Częstochowie.Mieszkam w centrum.To szybciej rowerem pozałatwiam sprawy i bank niż miałbym w autem .I jest gdzie zaparkować .Kiedyś jak było ślisko to upadłem na kostce brukowej .Bolało oj bolało .Uważaj na siebie i na swoją śliczną główkę by nie pulsowala od złych emocji i wiatru.
                • inka.fem Re: I cisza nie trwa niech trwa 12.10.21, 09:57
                  Nie należę do ludzi, którzy lubią dyskutować. Czasami coś poczytam. Tu też rzadko włączam się w dyskusję. Każdy wierzy w co chce. Po prostu przestałam wierzyć, gdy dorosłam. Inni mają inaczej, to wszystko. Ludzie potrzebują różnych rzeczy. Ja też mam swoje ucieczki, inne.
      • n4rmoorr Re: I cisza nie trwa niech trwa 11.10.21, 20:52
        mona.blue napisała:

        > Mnie też czasem dopada taka cisza o 3 w nocy. Taki czas na spokojną refleksję,
        > czytanie Biblii, rozmyślanie. Nawet lubię, jak nie trzeba z samego rana wstać.
        >
        No sorry .Ja muszę wstać .Jak patrzę na fora zwłaszcza religijne to tam nie muszą .Ja teraz o godzinkę później ,ale muszę bo lubię .Jeszcze po tej podróży nie doszłem i znowu mandat do płacenia.Za ciężką nogę mam.😥

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka