Dodaj do ulubionych

Tolerancja czy akceptacja?

29.10.21, 16:54
Jak to rozróżniacie?
Obserwuj wątek
    • trust21 Re: Tolerancja czy akceptacja? 29.10.21, 20:00
      Tolerancja - możesz tego czegoś nie lubić/ nie zgadzać się z tym ale tolerujesz to. Może mieć charakter negatywny.

      Akceptacja- oznacza już nie tylko tolerancję ale pełną akceptację czyli przyjęcie beż warunków. Zawsze ma charakter pozytywny.
    • mona.blue Re: Tolerancja czy akceptacja? 29.10.21, 20:44
      Tolerowac mogę coś, z czym się nie zgadzam, czego nie akceptuje.
      Akceptacja to aprobata dla kogoś/czegoś. Choć nie tylko, u nas we wspólnocie mówi się o akceptacji drugiego człowieka takim, jaki jest, a więc z wadami i zaletami.
    • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 11:39
      Sama widzisz że dyskusja na forum religia nie ma sensu .Coś bardziej osobistego lub nawet wzmianka o tym to snajper wyrzuca .A jak jeszcze nie bierze sam w tym udział to tym bardziej . Z Wawrzanki i z Pocoo zrobił sobie posłuszne niewolnice, co kiedyś skutkowało tym ,że te kobiety uczestniczyły w jakieś dziwnej walce między facetami Próbowałem to zmienić i choć trochę się udało .Bo one inaczej się dziś zachowują .Resztę zrobiliście Wy .Hana ,Moni ,Ty Yada i Afg .Facet z poczuciem dużej wartości i swoim wykształceniu .Ale jego pojęcie o znajomości katolicyzmu ,zerowe.Tylko jednostronny bełkot o krasnoludkach .Czytając jego to nie jest tak szczęśliwy w swojej rodzinie .Starał się mnie upokorzyć i w pewnym sensie mu się udało .Bo dziewczyny na moderacji dały mu wolną rękę,Nikt do starych użytkowników nie stosuje bana I próżne były działania.Długo wisiały wątki na forum Kraj i religii .Pozwalał by mnie zdeptano .A sam z wariantem się schował w mysią dziurę . I tak większość tego nie poparła .Więc nie ma sprawy .Fajnie by było widzieć Was tam wszystkich.Tylko te osobiste to tu .
      • ta Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 16:14
        Nikt ciebie, taniusza na Kraju nie „ zdeptał”, manipulujesz, jak zwykle. Weszli tam niedawno ludzie z tego forum, założyli wątek o tobie i toczyli dyskusję w zasadzie między sobą długo i zażarcie, w gruncie rzeczy niezrozumiałą dla bywalców FK. Z FK odezwały się może cztery osoby i odniosły do tego, co już o tobie wiemy, na podstawie własnych opinii. Dwie z nich, w tym ja prosiły nawet o zakończenie tych dywagacji.

        Niczego więcej, ponad to, jak jesteś traktowany na FK tam nie było. Jeśli nie ubliżasz wulgarnie, jak to czynisz pod drugim swoim nickiem, to jesteś najczęściej ignorowany jako troll, lub traktowany z wielkim pobłażaniem.
        Poza tym, że trzymasz się FK, jak rzep psiego ogona, jakaś krzywda ci się tam nie dzieje, o ile starasz się zachowywać kulturalnie i nie zmyślasz kolejnych wersji życiorysu.

        Po kilku dniach wzmiankowany wątek został usunięty, a ty zaczynasz tworzyć swoje historie bez związku z wydarzeniem, kiedy nie można już zweryfikować, jak było. Że też ci się, tańka, chce…
        • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 16:44
          Nie weszli tylko jeden co został zablokowany .I usunął to dopiero po interwencji jednej osoby.Dzisiaj snajper sam siebie wyrzucił po durnym wpisie .Nie wiem czy pamiętasz wątek o Wielkanocy,tam też pisałaś różne rzeczy do pewnej osoby i trzeba było uciekać na pocztę .Pewnie zauważyłaś że nie mnie zaatakował tylko te osoby co mnie poparły .Monia nie chciała więcej brać udziału w tym cyrku.Większości z kobietami mam dobry kontakt i wcale nie będę tego zmieniał .Być może pomyślę o zmianie nicka bo przyciągam na fora różne skrajne osoby z dawnych lat .W wątku o szmalcownikach pojawił się storima ,facet co mieszka we Francji .Aktor ,były solidarnościowiec .Nie był internowany .Prowadził nawet radio w stanie wojennym .Prowadziliśmy na forum Czewa rozmowy.Był bardzo zaciekłym wrogiem .I już wtedy ktoś mi radził bym zmienił nicka .Być może pojawi się tu.Wybacz .
      • hana11 Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 17:33
        "Z Wawrzanki i z Pocoo zrobił sobie posłuszne niewolnice"

        A kogo ty chcesz zrobić ze mnie i Mony oczekując bezwzględnej lojalności? Oczekując, że będziemy oponować, jak snajper będzie cię ciąć? Jak oczekujesz, że dam sobie dyktować z kim i ile mam rozmawiać?

        Sądzisz, że znajdziesz kolejna chętna przyjaciółkę na priv, gdy kobiety widzą jakiego podporządkowania w zamian oczekujesz? Nikt tu nie chce się wymieniać telefonami ani zdjęciami. Nikt nie chce aby informacje podane na priv były pisane w kontynuacji zadania "chyba nie jest to tajemnicą że hana do mony..." Sądzisz że kogos zachecisz do prywatnego kontaktu, gdy pokazujesz niedyskrecję nawet wobec swojej rodziny? Albo jak w zeszłym tygodniu nocą latałes po forach za Moną, aby jakieś deklaracje przed Yadą składała? Przecież nawet padły wtedy wobec niej nieprzyjemne słowa, które snajper wyciął.

        Jeśli chcesz być w dobrym kontakcie z kobietami to ucz się na błędach. Zauważ je.

        Co mnie jeszcze zaskakuje to to, że sądzisz że kobietę można kupić za pieniądze. Co to za radość z wycieczek w najbardziej bajeczne miejsca, gdy się ma u boku niewłaściwą osobę? To już lepiej jechać z właściwą do lasu na Kaszuby pod namiot. Pieniądze to rzecz nabyta.

        Nie chcę ciebie urazić. Nie poruszyłam tu nic, co by nie padło na forum.




        • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 18:14
          Znowu zaczynamy jazdę po bandzie.Droga koleżanko Hana.Co innego piszesz tu co innego do mnie
          .Mniejsza o to .Co do Inki zabolało że rozmawia ze mną .Dlaczego napisałaś że ujadam jak pies zły ,że Monia Cię zdradziła .Ile można pisać że nasze sprawy to nasze.Ile razy zrywaliśmy się ze sobą.Ile Ci pisałem ,że nigdy Ci nie pozwolę odejść i Cię obrazić .Ile razy.Kiedyś na ematce napisalem ,że nigdy w tym wieku bym się nie związał z młodą kobietą z dwojgiem dzieci Ale być może bym spróbował kto mi zabroni.Ile razy Ty byłaś zadowolona gdy nic nie rozmawiałem z kobietami.Snajper to dupek ,zachowuje się jak młody gówniarz .Pocoo to inna bajka i znam ja najdłużej .Przepraszam że zakłócilem to forum . Tyle osób teraz to obserwuje i wywołuje tyle emocji .A było tak spokojnie i wpadł ten głupek taniarada i zburzył tu porządek. Sorry już mnie nie ma .
            • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 18:57
              hana11 napisała:

              > Gadała baba do obrazu.
              > Nie chcę tego eskalować. Niech tak zostanie, że jestem zazdrosna. Miłego wieczo
              > ru.
              Nie to nie było tak .Gadał dziad do obrazu..Dlaczego Yada taka zadowolona ?Kupię jej ten obraz .Rzuć mi foto na mesdzer .😊
              • hana11 Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 19:01
                Bardzo przyjemne. Idealne do mojej lampki wina. Nic mi podobnego na ten moment do głowy nie przychodził, ale szykując się na jutrzejsze święto szatana proponuje o tak:

                youtu.be/m9xqO9kKqyk


                Kiedyś poszukiwałam współgrających ze mną melodii w obszarach metalu symfonicznego. Ale poszukiwania zakończyłam bez specjalnych miłości. Gdybyście mieli coś do polecenia, to chętnie przesłucham.

                • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 19:06
                  hana11 napisała:

                  > Bardzo przyjemne. Idealne do mojej lampki wina. Nic mi podobnego na ten moment
                  > do głowy nie przychodził, ale szykując się na jutrzejsze święto szatana proponu
                  > je o tak:
                  >
                  > youtu.be/m9xqO9kKqyk
                  >
                  >
                  > Kiedyś poszukiwałam współgrających ze mną melodii w obszarach metalu symfoniczn
                  > ego. Ale poszukiwania zakończyłam bez specjalnych miłości. Gdybyście mieli coś
                  > do polecenia, to chętnie przesłucham.
                  >
                  Drugie wino kończę .Dlaczego byłem zazdrosny o miłość kobiety do drugiej .To takie urocze.
                    • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 19:35
                      Zawsze lubię pisać Ci o wybaczenie .Wręcz uwielbiam .Zaczynam modlitwę :Droga Haniu .Czy snajper tu wpadnie ,pewnie czyta .Tak jak sporo osób.To forum nie ma admina i długo nie będzie.Nie jest problemem założyć prywatne forum i wszystkich pozytywnych osób zaprosić .Twoje zdrowie Anna .
                      • afq Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 19:57
                        dla jasnosci n4
                        jezeli chcesz sie uzewnetrzniac z tego co pijesz ile pijesz i jak pijesz
                        to cie zwyczajnie zablokuje, niestety, mam swoje ograniczenia
                        i w zaden sposob nie mam potrzeby czytac zwierzen kogokolwiek z picia

                        drugi raz nie dam znac tylko znikasz z mojego ekranu
                        • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 20:15
                          Afg trochę mądrości .Człowieku .My sìę trochę z Haną piszemy na przekór .Jutro rano jadę godzinkę do przodu .Czyli zmieniam miejsce pracy. Nie piję gdy jeżdżę samochodem .Mam już wszystkie bagaże w aucie .Zawsze lubię wzbudzać kontrowersje .Przestań .Jeśli nie akceptujesz to trochę żal.I drugie mógłbyś na forum Religia pogonić snajpera.
                          • afq Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 20:38
                            n4rmoorr napisał(a):

                            > Afg trochę mądrości .Człowieku .

                            n4 sprawa jest dla mnie prosta, zanim kolejny raz bedziesz mi zyczyc mądrości
                            piszesz o alkoholu wielokrotnie, a mi nic do tego czy pijesz, kiedy pijesz itd
                            ale nie chce tego czytac, bo jak napisałem - mam swoje ograniczenia
                            kontynuuj takie pisanie, twoj wybor
                            tylko nie czuj sie ignorowany, a miej tą wiedze, ze nie bede cie w ogole widzial
                                • afq Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 21:08
                                  najprosciej jak sie da:

                                  pij sobie ile chcesz i kiedy chcesz, nie moja brocha, kompletnie nie moja brocha
                                  mi chodzi o czestotliwosc tego tematu w twoich postach, bez znaczenia czy jestes akurat na bani czy nie
                                  i w ogole nic nie musisz, pisz dalej
                                  ale nie czuj sie w razie czego ignorowany, tyle
                                  za czesto trafiam u ciebie na ten temat, więc wiedz i bez urazy gdybym ci nie odpowiadal
                                • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 30.10.21, 21:17
                                  Nie .Z zasady nie toleruję żadnych zlotych myśli lub teorii narzuconych mi .Jeśli Ty tego nie aprobujesz to Twoja strata.Czasami poróbuje,ale topornie mi to wychodzi.Staram się być uległy pewnym toeriom ,ale czasam się nie da .Gadał dziad do obrazu.😊
                                    • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 12:44
                                      afq napisał:

                                      > n4rmoorr napisał(a):
                                      >
                                      > > Nie .Z zasady nie toleruję żadnych zlotych myśli lub teorii narzuconych m
                                      > i .Jeś
                                      > > li Ty tego nie aprobujesz to Twoja strata.
                                      >
                                      > akceptuje straty
                                      >
                                      > Jesteś fajnym człowiekiem ,którego szkoda stracić .Ale w tej sprawie mógłbyś zachować milczenie .Ja nie ukrywam że jestem łobuzem ,draniem ,despotą i cholerykiem .Ale postaram się to zmienić .To moja wina nie jej
                                      .Mogę wszystkie grzechy świata przyjąć ,byle jej było dobrze .
                                      >
                                      >
                                        • ta Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 14:17
                                          Mój post zniknięty, spodziewałam się. Tak więc radzić i wspierać więcej nie będę i to będzie mój ostatni post tutaj, pro publico bono. Nim zniknie, może ktoś skorzysta.
                                          Ostrzegłam,, tłumaczyłam, dałam wskazówki. Jedyna reakcja to wyczyszczony wątek.
                                          To jest tchórzostwo i niekompetencja :)

                                          Wszystko odbywa się wg. schematu, zgadza się punkt po punkcie.
                                          W sumie to prosty schemat, jeśli ktoś miał chęci zgłębić techniki manipulacyjne stosowane przez ukrytych narcyzów.
                                          Dziwię się, że bywalcy akurat tego forum nie starają się pogłębiać swojej wiedzy i dają się wodzić za nos.
                                          Teraz jest etap bicia się w piersi i przepraszania, brania win na siebie, „ uwodzenia”. To pozór, to etap wtórnego bombardowania miłością, by odtworzyć chwiejące się relacje i tylko tyle. Puste słowa i czekanie na efekt, czyli wymuszenie uległości i podaży.
                                          Jeśli wreszcie ktoś się obudzi i nie ulegnie temu tumanieniu nastąpi atak na niego z użyciem przeciw niemu wszystkich pozyskanych wcześniej prywatnych informacji na temat jego słabości. Bezwzględnie, także z użyciem kłamstw i oszczerstw oraz uruchomieniem „ latających małp”.

                                          Jestem bardzo, bardzo zdziwiona, że ten, kto czyści wątek z moich postów nie ma tak podstawowej wiedzy administrując było nie było Psychologią!

                                          Byłam uczestnikiem tego forum przez wiele lat, w czasach, gdy większość obecnie piszących była prawdopodobnie dzieciakami. Poziom forum był b.wysoki, a ci, którzy pretendowali do udzielania wsparcia innym mieli dużą wiedzę przedmiotową i stałe ją poszerzali. Powstrzymam się od recenzowania obecnej kondycji FPsych.

                                          Polecam wykłady prof. Sama Vaknina o narcyźmie, dostępnymi na YouTube. To ekspert klasy światowej w tym zakresie. W naszym języku można także znaleźć sporo filmów poważnych naukowców i psychologów na ten temat. Uważam, ze każdy powinien mieć wiedzę na temat działania i zachowań ludzi z tego spektrum zaburzeń osobowości lub rysami narcystycznymi.
                                          Uchroniłoby to wiele osób przed niepotrzebnym wydatkowaniem energii i wplątywaniem się w toksyczne relacje niosące tylko głębokie frustracje i cierpienia,
                                          ( i może moje posty nie byłyby kasowane ;) )

                                          Powodzenia w zgłębianiu tematu. Jeśli choć jedna osoba skorzysta z informacji tutaj zawartych, to może wygrać spokojniejsze życie, przez uniknięcie kontaktu z osobą zaburzoną i to też będzie sukces.

                                          Zatem osobo, która zatrzymałaś się przy tym poście, zostaw na czas jakiś ten gaslighting, opuść towarzystwo „ latających małp”, złap dystans i postudiuj zjawisko ukrytego narcyzmu. Wiedza to tarcza i broń.
                                            • ta Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 16:22
                                              yadaxad napisał(a):

                                              > To powtórz, bo nie wiem co zniknęło. Psy nie może mieć kondycji jak jedynym pro
                                              > blemem jest czy mnie przytuli tania.

                                              Nie powtórzę, nie zapisałam.Skąd mogłam przypuszczać, że na tematycznym forum, gdy piszę merytorycznie, bardzo spokojnie i na temat post może być nagle skasowany. Że tak powiem z przekąsem ;) „ za moich czasów” bywania tutaj takie numery się nie wydarzały.

                                              Walczyliśmy wówczas ze stalkerem, którego namolność słusznie przerażała uczestniczkę forum. Byliśmy solidarni w otoczeniu opieką i wsparciem koleżanki, bardzo uważni na ruchy tego pana i świadomi, ze może ją realnie skrzywdzić. Pani otrzymała pomoc, a Admin dokumentował całą korespondencję otrzymywaną przez uczestników od stalkera próbującego wymusić groźbą, szantażem, pochlebstwem dane osobowe upatrzonej ofiary. Dokumentacja była przygotowana do przekazania policji. Obyło się jednak bez potrzeby zawiadamiania organów ścigania. Facet wobec twardego frontu uczestników i okazanej przez admina stanowczości wreszcie spasował.

                                              Piszę to ku przestrodze i poważnemu rozważeniu ruchów, jakie tu wykonujecie. Moim zdaniem bezrefleksyjnych.

                                              W znikniętym poście było m.inn. sprostowanie do słów tańki, że była na FK hejtowana. To nieprawda. Tańka jest przede wszystkim ignorowana, nikt nie traktuje jej poważnie. I o ile nie pisze wulgarnych, ordynarnych tekstów spod swojego drugiego nicka, to nikt nie zwraca na nią uwagi. A jeśli już, to znużony jej namolnością, niezwykle słabymi merytorycznie tekstami i potwornymi błędami ortograficznymi, ktoś coś od czasu do czasu odpali prosząc, by szybciutko opuściła wątek.
                                              Na FK taniusza nie ma żadnych szans być traktowanym poważnie :)

                                              W ostatnim waszym wejściu na FK także to wy sami we własnym gronie trzepaliście temat, który dla większości uczestników FK nie był zrozumiały. Dwie osoby w tym ja prosiły nawet o zamknięcie waszych dywagacji na FK.
                                              O jakimkolwiek hejtowaniu tańki klamczucha w tym wątku mowy nie było.

                                              Wypowiedzi takich ludzi trzeba starannie archiwizować. Kiedy trzeba chronić innych otwierając im oczy przywołać je, jak np dowody tworzenia mnogich życiorysów - to zrobił w przywołanym wątku ktoś z was.

                                              A teraz radźcie sobie sami i prostujcie ścieżki. Poświęciłam swój czas z sentymentu do starych czasów, ale bywać tutaj nie mam więcej potrzeby.
                                          • yadaxad Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 14:48
                                            Ciebie Mona nie wywleka, choć to bezgraniczne zaufanie też ci nie poprawia. Szpile, jak coś mi się nie podoba, to to powiem. Ty mi możesz - nie masz racji. Nie jesteśmy pokłócone nawet jak inaczej rozumiem Boga. Akurat na religii kiedyś byłam, ale znudziło mi się wyciąganie "tego co zapisane".
                                              • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 15:46
                                                mona.blue napisała:

                                                > Ja nigdzie nie pisalam o bezgranicznym zaufaniu, nawet do Boga takiego nie mam,
                                                > choć powinnam.
                                                Wysłałem Ci zdjęcia z tej nory i placu .To obrzeże miasta .Podejrzewam że powrót jutro pracy będzie ciężki .To duże miasto i ruch spory .Dla mnie sprawa jest jasna ,albo sobie wierzymy ,albo nie i dajemy sobie spokój .Ty mi zaufałaś tak samo Hana .Co można sprzedać w necie to można .Może jestem popierdółką i plete różne rzeczy .Choć powinienem milczeć .Ale mam dobry kontakt z kobietami .Może powinienem być bardziej stanowczy i trzymać się jednej osoby i zamknąć ten dziób parszywy .Ja Ci bardzo ufam i mam to gdzieś o bezgranicznym zaufaniu.Nigdy mnie nie zawiodłaś. I to się liczy .Nawet ten szczegół na ematce ,gdzie jedną wariatkę uspokoiłaś jednym zdaniem.Na mnie też możesz liczyć ,bo nie pozwolę Cię obrażać. Nie wiem co się dzieje z Yadą.Nawet za astro tak nie szalała jak za mną .😊 Amok je ogarnia czy co .Wystarczy dobre słowo i są wdzięczne bez granic Nawet Ta tu wpadła wczoraj .
                                      • afq Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 20:43
                                        n4rmoorr napisał(a):

                                        > Jesteś fajnym człowiekiem ,którego szkoda stracić .Ale w tej sprawie mógł
                                        > byś zachować milczenie .Ja nie ukrywam że jestem łobuzem ,draniem ,despotą i ch
                                        > olerykiem .Ale postaram się to zmienić .To moja wina nie jej
                                        > .Mogę wszystkie grzechy świata przyjąć ,byle jej było dobrze .

                                        jestem czy nie
                                        tak jak pisałem - to ja mam swoje ograniczenia
                                        nie kaze ci robic tego czy tamtego
                                        po prostu są rzeczy z którymi nie moge za bardzo obcować
                                        sa seriale ktorych nie oglądam
                                        sa książki ktorych nie czytam
                                        sa po prostu tematy ktorych w za duzym natezeniu nie przyjmuje
                                        • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 21:08
                                          afq napisał:

                                          > n4rmoorr
                                          >
                                          > jestem czy nie
                                          > tak jak pisałem - to ja mam swoje ograniczenia
                                          > nie kaze ci robic tego czy tamtego
                                          > po prostu są rzeczy z którymi nie moge za bardzo obcować
                                          > sa seriale ktorych nie oglądam
                                          > sa książki ktorych nie czytam
                                          > sa po prostu tematy ktorych w za duzym natezeniu nie przyjmuje
                                          >
                                          >
                                          > Kto bogatemu zabroni mówiąc głosem klasyka .
                                          >
                    • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 12:39
                      hana11 napisała:

                      > Pijesz nie pisz. Bo jutro będziesz prosił o wybaczenie. A kiedyś się doigrasz,
                      > że zapanuje tu snajper.
                      Już błagam o wybaczenie .Poczta nieczynna .Wybacz biednemu idiocie ,kretynowi ,debilowi i możesz wszystko wrzucić .Ty jedyna ,reszta nie ma prawa i niech się sobą zajmą .
                • n4rmoorr Re: Tolerancja czy akceptacja? 31.10.21, 21:05
                  hana11 napisała:

                  > Bardzo przyjemne. Idealne do mojej lampki wina. Nic mi podobnego na ten moment
                  > do głowy nie przychodził, ale szykując się na jutrzejsze święto szatana proponu
                  > je o tak:
                  >
                  > youtu.be/m9xqO9kKqyk
                  >
                  >
                  > Kiedyś poszukiwałam współgrających ze mną melodii w obszarach metalu symfoniczn
                  > ego. Ale poszukiwania zakończyłam bez specjalnych miłości. Gdybyście mieli coś
                  > do polecenia, to chętnie przesłucham.
                  >
                  I szatan Cię gdzieś zabrał .Gdzie jesteś gdzie .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka