Dodaj do ulubionych

uzależnienie emocjonalne

11.11.21, 20:42
Witam, mam taka sytuację, z którą nie potrafie sobie poradzić. Uzależniłam sie emocjalnie od faceta z mojego miasta, pięc lat od mnie młodszego, poznanego przez internet i trwa to juz dwa lata. To prawda na początku spotkaliśmy się pare razy. Spotkania były udane, a kilka razy nawet zaprosilam go do domu. Wydaje się być osobą w porządku, pmocna i wrazliwa, ale bardzo skryta. Raz nawet powiedział,ze bardzo mu podobam ale na mesengerze. Powiadziałam mu ze aby ze sobą być trzeba spotykać się częściej Powiedzial,że jak będzie mial czas to da znać. Jedank mija juz rok a my nie widzielismy sie. Codziennie wysylał mi wiadomości na przywitanie, teraz robi to rzadziej co cztery, pieć dni. Jednak nasza znajomosć jest dziwna, unika kontaktu telefonicznego choc dalam mu numer telefonu. Myśle o nim codziennie i dzien bez wiadomośći od niego jest dniem straconym. Nadmenie jesczsze, zę poznalam go na portalu randkowym, po rostaniu z osoba, z którą prowadzialam zwiazek na odleglosc i do ktorej potem wrocilam, Jedank pomimo to moje mysla sa bardziej przy tej osobie poznanej przez internet., która sadze ze coś ukrywa przede mna i nie jest do konca szcczera. Nie dazy do spotkań, mowi ze sie spotkamy, ale potem nic z tego nie wychodzi. W dodatku nie wie,że ja jestem z kims zwiazana. Nie wiem co mam robic nie mogę o nim zapomnieć. Ile razy juz probowalam nie odzywac się do niego, bo wiem ze takie pisanie do niczego nie prowadzi ... Wystarczy,ze tylko wysle mi cos milego, to od razu uginam sie i zmieniam zdanie. Równoczesnie moja sytuacja nie jest do konca uregulowana. Jetem z kims, fakt ze na odlegość, a rownoczesnie mysle o kims innym.
Obserwuj wątek
    • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 11.11.21, 21:26
      Skąd my znamy te lamenty, że ktoś nie chce się spotkać (?) A tak na poważnie, to potrzebne jest ci spotkanie z samą sobą. Związki na siłę na dłuższą metę działają tak samo toksycznie jak toksyczne jest trwanie w zawieszeniu z myślami, że nie mogę sobie życia ułożyć. Poszukaj książek, artykułów, może warsztatów (specjalnie dla kobiet) o poczuciu wartości. Zainwestuj w siebie, w takie niewidoczne struktury, które sprawią, że będziesz przyciągać inne osoby i wydarzenia.



      • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 11.11.21, 21:40
        tak to chyba związane jest z poczuciem wlasnej wartosći. Dziękuje w każdym razie za odpowiedż.
      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 11.11.21, 22:24
        Wysyp dramaturgii na tym forum to takie urocze.Nie chce się spotkać to kto traci .Pewnie ja i moja była .Przeszczęśliwa gdy rozpakowalem auto .Mnie już jest obojętne uganianie się za kimś kto nosi tyłek wedle swojego ciała .Jeszcze parę dni dyskusji .
        • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 08:32
          A niby o czym ma się tutaj gadać? W necie w gruncie rzeczy każdy rozmawia ze sobą. Z innym rozmawia się tylko twarzą w twarz.
          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 08:42
            Racja .Zwracam honor.Za dużo alkoholu wczoraj .Tylko zaznaczam że nie piłem sam tylko z zięciem .Ale on bidulek dzisiaj w pracy.A ja jak zwykle przegiołem z wpisami na forach .O najlepszym towarzystwie mówi się, że rozmowa w nim poucza, a milczenie kształci. Porozumienie nie rodzi się z dialogu, lecz odwrotnie: to dialog rodzi się z porozumienia. Rozmowa z drugim człowiekiem w jakimś sensie ułatwia bycie sobą, ponieważ w tej konfrontacji dużo dowiadujemy się o sobie.Sorry Yada.
    • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 08:45
      Tak do ew. A do czego ma prowadzić? Jak to sobie wyobrażasz?
      • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 16:43
        wlasnie nie wiem do czego, chyba raczej do niczego, bp znajomosći wirtualne mi nie odpowiadają. Tylko jakoś trudno mi to tak po prosty skonczyć bo zakochalam się lub zauroczylam w tej osobie?
    • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 11:11
      ''W dodatku nie wie,że ja jestem z kims zwiazana.''

      Może po prostu on też ma kogoś...

      Poza tym nie ma większego dna niż zdradzający partner/ka
      • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 11:24
        Jak ktoś czuje -związany-, to zawsze zdradzi.
        • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 11:30
          Uczciwie najlepiej zawsze na początku jest się rozstać z poprzednim partnerem, jeśli w związku jest złe, cos nie pasuje. Zdrada psychiczna/emocjonalna jest nawet gorsza od tej fizycznej.
          • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 15:00
            tez tak uważam . dzikuje za refleksje na moj temat. Tak problem po troche tkwi we mnie
            • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 17:32
              Jaki problem nie daj sobie wcisnąć jakiś bzdetów .Kobieca dusza i serce jest bardzo podzielne i ma dwie komory .Ale w ogóle dziwne ,że nie dąży do spotkania .Ja bym dążył .Ale o mnie to już można pisać opowieści. Miłość jak wino uderza do głów
              Niesie nam życie bez trosk i bez wad
              Wchodzi do serca jak noc po złym dniu
              Żeby odmienić nam świat
              Miłość jak wino uderza do głów
              Trzeba jej pragnąć i pić aż do dna
              Więc się zakochaj i o niej mi mów
              Nim ją kto inny mi da
              • nnn.1 Re: dobre :D 12.11.21, 20:12
                n4rmoorr napisał(a):


                Ale o mnie to już można pisać opowieści.
                --
                • n4rmoorr Re: dobre :D 12.11.21, 22:57
                  Nawiązanie niezobowiązującej rozmowy z kimś obcym, np na forach może być nie lada wyzwaniem.Raczej nie dla mnie .Mogę gadać o wszystkim i o niczym .Bez przesady .Czasami pieprzę głupoty .Ale biorę korepetycje u najbardziej zdolnej nauczycielce w Polsce .Nazwiska nie zdradzę .O nie .
          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 17:23
            trust21 napisał(a):

            > Uczciwie najlepiej zawsze na początku jest się rozstać z poprzednim partnerem,
            > jeśli w związku jest złe, cos nie pasuje. Zdrada psychiczna/emocjonalna jest na
            > wet gorsza od tej fizycznej.
            Jaka zdrada .Wirtualna .Toć to można kochać i zdradzać na okrągło?
          • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 17:57
            "Uczciwie najlepiej zawsze na początku jest się rozstać z poprzednim partnerem"

            Też tak uważam. Najpierw trzeba mieć rozwód, aby kogoś innego szukać. I wybierać tylko takich, którzy też są po rozwodzie.

            • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:06
              I same zdrady. A mnie wystarczy to co moje. Masz więcej, rozdawaj.
              • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:17
                Zdradzaj i kochaj .
                • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:19
                  Jak kochasz to nie zdradzasz.
                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:22
                    Te dwie rzeczy się mijają .Nie ma kochania bez zdrady.Kogoś musisz zdradzić by kochać następnego .To takie proste ,
                  • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:22
                    A kto zdradza? Zmuszany do miłości.
                    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:28
                      Zdrada jest zakazana to smakuje inaczej .Można kogoś innego kochać i a z innym zdradzać .To takie proste .
                      • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:37
                        Zakazana? Jak dla kogo. I dlaczego. Zawsze umowa. Jakaś kobieta rzuciła miłego faceta z kawą i kwiatkami, jak nie wyszło, że kasę, która jej się należy straci.
                        • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:48
                          I powstało pytanie do ew. Przeszkadza jej, że nie uzależniła faceta emocjonalnie. A po co?
                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 19:38
                            Pewne rzeczy są dla Ciebie nie zrozumiałe . Nawet Twoje filozoficzne też.Sytuacja jota w jotę podobna do mojej .Tylko ja nie miałem rozbieżności z tym tematem .Bo jak czułem się odtrącany to szukałem dalej.Ale i tak wracałem .I mówiąc krótko dobrze mi z tym .Bo mam to zawsze na wyciągnięcie ręki. (Ją )Rozumiem zachowanie założycielki wątku .Ale to ona ma zdecydować co dalej robić . I wcale nie jest chora.Zdrowa ,normalna kobieta .Trochę niepewna swego . -Za godzinę wracam Yadunia .
                            • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 19:57
                              dziękuje,że ktoś wreszcie mnie zrozumial. Pozdrawiam
                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:48
                        Romans internetowy
                        Internet jest być może największym zagrożeniem dla trwałości związków -.Jest dostępny, niedrogi i zapewnia anonimowość - a to idealne czynniki do zaspokajania swojej ciekawości seksu i to w sposób niedostępny w erze przedinternetowej. Jak koleżanka wyżej .To takie proste.
            • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:17
              A to echo grało .Gdzie to ja slyszałem hymm .Dobrze byś był po rozwodzie ,mogę ci załatwić ,wiesz ty masz żonę ,ja męża .Przecież jednego wyrzuciłaś ,następny rozwód .Druga akcja twój mąż ma dziecko z inną .Papierek jest dobry na wszystko .Papier lakmusowy .Pełnia szczęścia.
      • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 16:59
        Ona nie zdradza, ale jest z jednym a myśli o drugim. Ten pierwszy też pewnie czuje frustrację, bo niby ona z nim jest, ale nie oddaje się związkowi w pełni. Ale właściwie nie ma o co się przyczepić, bo przecież jest. Może tylko tak potrafi okazać miłość. Pewnie kocha, ale po swojemu.
        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 17:35
          Prorocze słowa .Pewnie kocha po swojemu .😊Weselej z przyjacielem zmieniać swój czas
          Patrzeć na niebo wysokie
          Na czarnym firmamencie szukać swych gwiazd
          Wróżyć co w życiu czeka nas
          Gdy słonko ponad łąką złoty swój krąg
          Schowa za białym obłokiem
          To wtedy zawsze znajdę ciepło twych rąk
          I nasz przyjazny, wspólny dom.
          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 18:19
            Na religii masz sklep z adresem dobrych parasolii odpornych na wiatr i chyba niedrogich.
        • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 19:54
          Nie wiem, czy ona nie zdradza, zależy od definicji zdrady, jaką się przyjmie. Napisała, że zakochala/zauroczyła się innym.
          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 20:41
            Coraz powszechniejsze stają się zdrady internetowe, postrzegane jako nieszkodliwe, dopóki pozostają w świecie wirtualnym. Uniwersalnie można przyjąć, że każda nielojalność partnera nadszarpuje zaufanie wobec niego, burzy harmonię w związku. Zazwyczaj jednak mężczyźni są bardziej skłonni zdradę definiować w kontekście seksualnym, zdrada seksualna jest dla nich największym zagrożeniem, zdrada emocjonalna ma dla nich mniejsze znaczenie.
            • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 20:46
              Zaangażowanie emocjonalne poza związkiem można uznać za zdradę emocjonalna, a ta podobno dla kobiet ma nawet większe znaczenie.
              • nnn.1 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:03
                nie uogólniałabym, bo jestem pewna, że są kobiety, dla których obie zdrady mają dokładnie takie samo znaczenie. wszystko jest kwestią tego, czym jest dla danej kobiety bliskość fizyczna i emocjonalna. tak sądzę
                • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:18
                  Jak zdradzić emocjonalnie? Jak z kimś jestem blisko, to jestem, chyba, że dostanie uraz mózgu i mnie nie pamięta. Albo nigdy blisko nie był tylko kupował kwiatki za seks.
                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:24
                    Kwiatki za seks .Od razu wyrzucić ..Zdrada emocjonalna to wyjście w bok awaryjne .Nie wychodzić .Spalić drabinę .Dobra bo ze wszystkimi dyskutuję .I dostanę jakieś jażni. 10 minut przerwy dla mnie .
                  • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:27
                    yadaxad napisał(a):

                    > Jak zdradzić emocjonalnie? Jak z kimś jestem blisko, to jestem, chyba, że dosta
                    > nie uraz mózgu i mnie nie pamięta. Albo nigdy blisko nie był tylko kupował kwia
                    > tki za seks.

                    Można tkwić w małżeństwie z rozsądku, a zakochać się w kimś innym.
                    • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:31
                      Ale jak tu mówić o emocjonalnej zdradzie? W pustkę zawsze coś wejdzie.
                      • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 22:35
                        yadaxad napisał(a):

                        > Ale jak tu mówić o emocjonalnej zdradzie? W pustkę zawsze coś wejdzie.

                        Ale jeżeli jest związek to zaklada lojalność, chyba że obie strony dały sobie wolna rękę.
                • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:18
                  Są kobiety wyzwolone i takie co uważają ze są .Samarytanki .Takie co lubią pomogąć innym ,sobie nie .Te są najbardziej kochane,
              • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:14
                Faktycznie. .Można trwać w chorym związku do końca życia i nie zdradzać .Po śmierci ludzie powiedzą święty człowiek .Jak sobie przypomnę moje związki z kobietami ,a dużo nie było .To żadna mi nie powiedziała kocham Cię .Lubię tak .Te pierwsze trzymają na ostatnią godzinę .🤗
                • nnn.1 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 21:41
                  jeśli związek jest chory i nie ma na tę jego chorobę lekarstwa, to należy się rozstać, a nie zdradzać, chyba że ludzie się umawiają, że formalnie trwają w związku z jakiegoś powodu, ale każde żyje swoim życiem [emocjonalnie i fizycznie]
                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 22:26
                    Nie bierzecie pod uwagę, że ktoś ma taką osobowość, że zawsze będzie zdradzać. Niezależnie od tego w jakim jest związku. Zawsze o coś można się przyczepić, żeby siebie usprawiedliwić. Ludzie najczęściej zdradzają dla przygody albo żeby sobie udowodnić, że jestem atrakcyjny/atrakcyjna. Kto nie potrafi kochać, to nie będzie kochał nikogo i będzie całe życie szukać.
                    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:12
                      inka.fem napisała:

                      > Nie bierzecie pod uwagę, że ktoś ma taką osobowość, że zawsze będzie zdradzać.
                      > Niezależnie od tego w jakim jest związku. Zawsze o coś można się przyczepić, że
                      > by siebie usprawiedliwić. Ludzie najczęściej zdradzają dla przygody albo żeby s
                      > obie udowodnić, że jestem atrakcyjny/atrakcyjna. Kto nie potrafi kochać, to nie
                      > będzie kochał nikogo i będzie całe życie szukać.
                      Oj mylisz się .Nie jest w naturze człowieka zdradzać o nie .
                      Kobieta do zdrady potrzebuje miłości i romantyzmu. Mężczyźnie wystarczy okazja ,ale to nie jest standard . Za zdradę w związku nie mozna obarczac tylko jedna osobe.Przyczyn może być wiele ale najczęstsza przyczyną sa zgrzyty w związku.O miłość nalezy dbac a niektórzy uważają,ze miłośc jest nam dana raz na zawsze i w tym kierunku nic nie trzeba robić.Ale to nieprawda,trzeba wciąz do naszego związku dodawać tego paliwa a by ognisko domowe płonęło jasnym blaskiem.Aby ono sie paliło ,trzeba do niego dokładać bo inaczej zgaśnie.Czasami nie ma na to czasu i oddalamy się od partnera.wymieniamy informacje a nie rozmawiamy.A każdy z nas potrzebuje ciepła ,uwagi.Jeżeli nie znajdujemy tego w związku,szukamy poza.Ta druga osoba wie jak zaimponować nam,jak zadbać abyśmy poczuli się wazni,doceniani,jedyni.Jeżeli jest to jednorazowy wyskok a czujemy,ze z partnerem nas wiele łączy,ze nasze uczucia nie wygasły ,lepiej tę informację zachowac dla siebie i wrócić na łono rodziny.to,ze będziemy mieć wyrzuty sumienia ,to normalne ale nie mamy prawa obarczać tym innych,a napewno nie wspólmałżonka bo nie wiadomo jak dalej potoczy się wspólna droga zyciowa.Moze nie byc już wspólna.Jeżeli nawet będzie wspólna to na pewno inna.Kiedy związek zaczyna powszednieć i zaczyna wkradać się nuda,szukaja nowych wrażeń.Jest wiele przyczyn i nie ma jednego schematu.Jedni maja to we krwi,innych skłania do tego okazja ,inni szukają potwierdzenia,ze są wyjątkowi,że sa wspaniali. Ale jestem gadatliwy i to na trzech forach .Ty Inuś pojawiasz się i znikasz .
                      • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:29
                        Oczywiście, że przyczyny są różne. Myślę jednak, że najczęściej ci co zdradzają, to wcale nie są te skrzywdzone misie przez złą żonę, co ich niedostatecznie kocha.
                        • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:40
                          inka.fem napisała:

                          > Oczywiście, że przyczyny są różne. Myślę jednak, że najczęściej ci co zdradzają
                          > , to wcale nie są te skrzywdzone misie przez złą żonę, co ich niedostatecznie k
                          > ocha.


                          To prawda Inka. Czasem są to też osoby zaburzone lub szukające przygód. Ludzie dojrzali ze sobą rozmawiają i są w stanie się rozstać jeśli już obydwoje się ze sobą męczą. Nawet jeśli są już dzieci.
                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:43
                            trust21tak na poważnie .Wierzysz w te bzdety?
                            • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:46
                              n4rmoorr napisał(a):

                              > trust21tak na poważnie .Wierzysz w te bzdety?


                              Bzdety? Chyba dziś za bardzo Cię coś nosi. Z żoną jestem już w sumie 4 lata w tym 2 lata po ślubie i jakoś i idzie żyć według tej zasady, że warto rozmawiać.
                              • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:52
                                Strasznie długo szacun .Byleś wytrwał do cukrowych.Będę miał oko na Ciebie.🤗
                                • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:57
                                  n4rmoorr napisał(a):

                                  > Strasznie długo szacun .Byleś wytrwał do cukrowych.Będę miał oko na Ciebie.🤗

                                  Słaby sarkazm. Ty rozumiem jesteś z tych co na boku chętnie pukają...
                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 00:31
                                    Nie chcę Cię urazić .Ale już pisałem o tym .13 rok idzie w celibacie .I ktoś na tym forum może to potwierdzić .Dziwne co ?
                                    • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 06:35
                                      Dziwne to jest, że wciąż o tym piszesz. "Śpi się", albo "nie śpi". Ma z tym jakiś problem z osobą, albo nie zauważa, bo co innego robi. Ale tak patrzeć na swojego f88a?
                                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 08:11
                                        Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym wówczas jest prawda?Jesteś na etapie poznawania życia .Nawet Ci się to nie mieści w głowie o czym mogą ludzie rozmawiać i nie mają tajemnic wobec siebie .Był taki długi wątek na religii o tęsknotach ,cierpieniu duszy i celibacie .Poszukaj sobie i przeczytaj .Gdy mnie nie było to czarne było czarne ,a białe ,białe .Teraz te kolory ja pomieszałam .Dla mnie to sprawa oczywista ,dla Ciebie i reszty nie..Ja nie krytykuję założycielki wątku bo to na wie co ma robić .Tylko cała ta grupka oprócz Moni ma patent na życie dla niej I oczywiście Afg .Bo to już wyższy poziom..
                                        • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 08:21
                                          prawdą jest ze są trzy różne prawdy [co najmniej]

                                          a poza tym nie do konca rozumiem co chciałes napisac
                                          pewnie za malo kawy w ten szary 13ty poranek
                                          • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 08:31
                                            skojarzyla mi sie odnosnie prawdy taka niedawna historyjka

                                            moja matka miala niedawno imieniny
                                            myslalem ze ją odwiedzimy, zyczenia zlozymy itd
                                            na tydzien przed, odebralem sms od ojca "w weekend nie ma nas w domu"
                                            pomyslalem - no tak, robia impreze, goscie wpadna, bedzie alkohol, glupio im bedzie kiedy nawet szampana nie wypije i wyjdziemy wczesnie, beda sie musieli tlumaczyc rodzinie, pewnie im wstyd za mnie, tylko po co takie sciemy, od 30 lat nigdzie nie wyjezdzali na zadne weekendy, przeciez mozna normalnie powiedziec - robimy impreze, pewnie nie bedziesz chcial przyjechac bo bedzie alkohol, kolejny z reszta raz cos im wypada w ich urodziny czy imieniny

                                            przyszla niedziela, dzien imienin, zrobilo sie popoludnie, pomyslalem ze mozna dzwonic z zyczeniami, kac juz odpuscil
                                            a tu mi matka uradowana jak dziecko, opowiada jaka to jej ojciec niespodzianke zrobil, po raz pierwszy od 30 lat zabral ja na weekend w ładne miejsce... zdjec nawysylala, zachwycona

                                            twoją prawda jest to w co wierzysz
                                            a ja wierze ze to było dla mnie swietne doswiadczenie
                                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 09:46
                                            Tak myślę .Nie sztuką jest kogoś zrozumieć .Sztuką jest pojąć myśli.
                                • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:59
                                  Jeśli ktoś potrafi rozmawiać, to ta umiejętność nie znika.
                              • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 04:25
                                Pozazdrościć .
                        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:48
                          Misie skrzywdzone ? Być może . Zdradę ułatwia też internet, a seks wirtualny czy flirtowanie na Tinderze traktujemy tak samo jak niewierność w realu. Inna sprawa, że zwłaszcza mężczyźni w aplikacjach randkowych szczerze przyznają, że szukają kogoś, kto dochowa dyskrecji i pomoże im spełnić fantazje. Piszą o potrzebie odskoczni od związku, potrzebie przygód, a nie o zdradzie. Wolą zaryzykować zamiast rozmawiać i próbować znaleźć spełnienie w stałej relacji.Och jak wspaniale .
                          • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:56
                            «Piszą o potrzebie odskoczni od związku, potrzebie przygód, a nie o zdradzie. Wolą zaryzykować zamiast rozmawiać i próbować znaleźć spełnienie w stałej relacji.»

                            Właśnie tak. Chcą przygód, spełnienia swoich fantazji a żona kojarzy się już tylko z krzątaniem po kuchni i z odkurzaczem. Więc nie pisz, że za zdradę odpowiadają oboje. Nie. Odpowiada ten, kto zdradził.
                            • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 00:41
                              Odkurzacz i kuchnia to znakomity argument do bicia.Cztery kobiety które miałem zaszczyt poznać są tak rozgoryczone ,że świat przesłania im ten odkurzacz .Jedynie Moni ma dużo w sobie miłości do facetów ,ale musi być stabilny uczuciowo i status niezależny .Ciężko trafić .Bo większość nie ma tego statusu.i mało jest tych drani stabilnych .
                              • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 08:36
                                Co opowiadasz za,głupoty, do jakiego bicia. Kiedy wkrada się nuda do związku, codzienność, to są tacy co szukają przygód. Sam to przyznałeś. Żyję nie od dziś i widzę, to dotyczy także kobiet. Mam koleżankę, która powiedziała otwarcie, że przez Internet szuka sobie kochanków, bo mąż jest za słaby. To są najczęstsze przyczyny zdrad.
                                • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 08:43
                                  a mowila czemu szuka przygód poza związkiem zamiast zamienic jeden zwiazek na kolejny?
                                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 09:44
                                    Powiedziała że mąż nie spełnia jej oczekiwań, ale go kocha i chce z nim być. Miała 19 lat jak urodziła dziecko, teraz gdy dziecko podrosło chce się wyszaleć. Tak to określiła.
                                  • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 09:46
                                    afq napisał:

                                    > a mowila czemu szuka przygód poza związkiem zamiast zamienic jeden zwiazek na k
                                    > olejny?
                                    >
                                    >
                                    >


                                    Czasem.jest tak że zdradzany misiu daje stabilizację np. finansową. Dlatego księżniczka nie kopie w tyłek misia pysia bo by musiała sama na siebie zacząć zarabiać. Celowo przekolorywuje ale czasem i tak bywa.
                                    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 09:51
                                      Życie dyktuje takie scenariusze ,że Bogom się to nie śniło .Nie zadrościsz chyba Trust człowiekowi ,że ma trochę lepiej .😊
                                      • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:01
                                        n4rmoorr napisał(a):

                                        > Życie dyktuje takie scenariusze ,że Bogom się to nie śniło .Nie zadrościsz chyb
                                        > a Trust człowiekowi ,że ma trochę lepiej .😊


                                        "Są na tym świecie rzeczy, które nawet fizjologom się nie śniły."

                                        Kiepski Ferynand.
                                    • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:10
                                      Finansowo jest niezależna, ale daje poczucie bezpieczeństwa, jak myślę, bo jest stabilny emocjonalnie, a ona szuka bodźców.
                                      • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:18
                                        inka.fem napisała:

                                        > Finansowo jest niezależna, ale daje poczucie bezpieczeństwa, jak myślę, bo jest
                                        > stabilny emocjonalnie, a ona szuka bodźców.

                                        szuka bodźców, jednak lubi jego stabilnosc
                                        bo o bezpieczenstwo finansowe jej nie chodzi z tego co piszesz
                                        robi to co jej pasuje, bez wzgledu na wszystko, pewnie nie robi tego za jego wiedza i przyzwoleniem
                                        czyli oszukuje?

                                        przypuszczam ze wyrzutów sobie z tego powodu nie robi, a raczej poszpanuje przed kolezankami swoimi podbojami

                                        cool
                                        • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:39
                                          To wcale nie takie łatwe pozbyć się faceta, który miał z tobą dobry seks.
                                          • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:45
                                            yadaxad napisał(a):

                                            > To wcale nie takie łatwe pozbyć się faceta, który miał z tobą dobry seks.

                                            tego nie wiem, nie musiałem się pozbywać faceta który miał ze mną dobry seks
                                            a tak serio, myślę że nie w tym rzecz, że się pani chce pozbyć ale nie może
                                            • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:59
                                              Tak czy inaczej problem leży w niej a nie w otoczeniu.
                                              • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 11:01
                                                inka.fem napisała:

                                                > Tak czy inaczej problem leży w niej a nie w otoczeniu.

                                                jesli rozpatrywac sam sposób rozwiązania kwestii niesatysfakcjonujacego zwiazku, to tak
                                                • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 11:03
                                                  ale gdyby sie zastanawiac na tym dlaczego związek nie jest satysfakcjonujacy dla obu stron, to juz nie wiem czy na pewno tak
                                                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 11:46
                                                    Są ludzie, którzy zawsze i wszędzie będą czuć się nieusatysfakcjonowani. To są głębsze przyczyny, szukać trzeba w domu rodzinnym. Nie wszyscy potrafią stworzyć zdrowy związek. Zawsze będą szukać wiatru w polu.
                                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 12:44
                                                    Wiatru w polu i kto to mówi .Czasami się tkwi w takich związkach ,a szuka się bliskości innego człowieka .A związek jest nierozerwalny na dobro dzieci .Wybór między kiłą ,a rzeżączką .Nie ma wyboru. Miłość jest jak wiatr ,nie widzisz jej ,a czujesz .Nie na dobrej rady .Są jedynie tanie .😊
                                                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:40
                                                    «Wiatru w polu i kto to mówi .»

                                                    To mnie zaintrygowało. No właśnie kto mówi i co o mnie wiesz?;)
                                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:13
                                                    No właśnie kto to mówi . Przed godziną z trwogi mdleje,
                                                    Za godzinę - wzorem męstwa;
                                                    To nie widzi podobieństwa,
                                                    To ma więcej niż nadzieję. -
                                                    O płci piękna, luba, droga!
                                                    Twoja radość, twoje żale -
                                                    To jeziora lekkie fale:
                                                    Jedna drugą ciągle ściga -
                                                    Ta się schyla, ta się dźwiga,
                                                    Ale zawsze w blasku słońca,
                                                    Zawsze czysta i bez końca! -
                                                    A my, dumni władcy świata,
                                                    Mimo siebie pochwyceni,
                                                    Za tym cieniem, co ulata,
                                                    Całe życie, z chwili w chwilę,
                                                    Przepędzamy jak motyle
                                                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:23
                                                    Nie znasz mnie n4 i nic o mnie nie wiesz. Nie żyjemy na pustyni lecz wśród ludzi. To co ktoś pisze, to niekoniecznie pisze o swoich doświadczeniach i niekoniecznie też o Tobie. A Ty w ten sposób odbierasz.
                                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:20
                                                    Zaczynasz Inuś tworzyć nową historię .ja o grzybach Ty o rybach .Chciałem byś sobie pogadała .Bo szukałaś grupy wsparcia .Urlop się kończy i jutro jadę do pracy .980 km .I nie będę już miał tyle czasu.Odrobina wiary kobieto .
                                                  • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 18:14
                                                    «Ja o grzybach Ty o rybach»

                                                    Tak właśnie jest. Zaznaczę, że nie boję się kogoś a o kogoś, to duża różnica.
                                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:01
                                                    Kto się lubi to się czubi.Nie po to się tu produkuję przez cały tydzień byś mnie nie zauważyła z dobrej strony .Zresztą dla kogo ja te wątki zakładałem ?Myślisz że nie widziałem takiego postu na początku ,gdy był tu jeszcze astro .Jak ktoś powiedział że nie ma już takich mężczyzn .Ja pamiętam .Moni krzywdy nie zrobiłem Tobie też nie zrobię .
                                                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 21:35
                                                    Słaby mam dzień.Jedną dzisiaj straciłem nnn1.Teraz Inka obrażona .Ja to umiem zabawiać kobiety.
                                      • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:57
                                        "Finansowo jest niezależna, ale daje poczucie bezpieczeństwa, jak myślę, bo jest stabilny emocjonalnie, a ona szuka bodźców"

                                        Wiec wraca do niego jak dziecko do domu. On jest dla niej ostoją, jak dla dziecka rodzice. Ona jest niedojrzała.

                                        Ja też jestem taka ostoją chyba. Kiedyś się zapytałam: czego ty się boisz? Finansowo sobie poradzisz. To ja się powinnam bać.
                                        • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:24
                                          Hano, ludzie boją się zmian i to jest naturalne.
                                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:50
                                            Ale ona akurat nie musi się bać .Jedynie odrobina wiary .Na religii pisze wiarę ma .Przecież to katoliczka ,która udaje lewaczkę .🤗
                                        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:34
                                          Ty jesteś ostoją wszystkich patrząc na wszystkie fora GW. Wydajesz się silna ,a tak delikatna .Ty akurat nie musisz się bać .Ostatnia rzecz ,którą bym oczekiwał od Ciebie.Jestem tu krótko i na przekór daję inne rady niż stali uczestnicy tego forum .Tak było tu mc.dongs i z innymi .Nie trzeba być dobrym psychologiem by coś zrozumieć ,że nie ma logicznego wytłumaczenia dla słowa milość i zauroczenia .Żadna ludzka siła i nakazy praworządności i porządku tego nie zmienią .Po prostu taka jest kolej rzeczy.Nie można komuś narzucać zasad.Co nie znaczy ze jestem tu jakąś wyrocznią oraz alfą i omegą .Zbieram czasami baty za swoje słowa lub zachowanie .Gdy jest nawalanka na kogoś to go bronię .Gdy wszyscy psioczą na partię rządzącą ja na odwrót..Tak o religii i wierze .Co nie znaczy ze wierzę we wszystko .
                                        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:05
                                          Też masz problemy .Pocoo walczy o życie .Snajper to samo .Gówniane smutki .
                                • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 12:31
                                  Być może .Ale sama widzisz ile możliwości daje internet .Uwielbiam jak kobieta mówi ,żyję nie od dziś .To takie urocze. Przyznałem się że szukam miłości jedynie wirtualnie .
                                  Dramatem życia jest to, że starzejemy się zbyt szybko, a mądrzejemy zbyt późno.

                                  Benjamin Franklin
                                • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 06:36
                                  Odrobina uśmiechu by Ci się przydała .Drugie zależy mi na Twojej rozmowie i ocenie.Reszta się nie liczy .Muszę trochę odpocząć od neta bo warjuje ostatnio.Może jak zajmę się pracą ..Gdy zatęsknisz to wrócę .Uważaj na siebie.I ta jazda rowerem .Jest dużo liści i ślisko .Pa.
                            • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 07:36
                              n4, rozmawiasz z facetami przez aplikacje randkowe? :-D
                              • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 09:57
                                W ogóle nie wchodzę na strony portali randkowych.Raz byłem na niemieckiej rok temu . Nie mogłem się opędzić od wdów i starszych kobiet .Przez rok mi przysyłały polubienia .Ja jestem tradycjonalistą .Trzymam jednej i młodszej zawsze .Status rodzinny mnie nie interesuje zupełnie .Czekam na cud .
                      • inka.fem Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:31
                        «Za zdradę w związku nie mozna obarczac tylko jedna osobe»

                        Nie, no proszę Cię. Niech każdy bierze odpowiedzialność za siebie i swoje postępowanie.
                        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:42
                          Dwa palce do góry i przed Bogiem .Nie jestem odpowiedzialny .Ale to nie jest jakaś szczególna wada..
                    • nnn.1 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 10:12
                      inka.fem napisała:

                      To:
                      > Ludzie najczęściej zdradzają dla przygody albo żeby s
                      > obie udowodnić, że jestem atrakcyjny/atrakcyjna. Kto nie potrafi kochać, to nie
                      > będzie kochał nikogo i
                      przeczy temu:
                      > będzie całe życie szukać.
                      bo szukać może tylko ten, kto chce znaleźć. Jeżeli ktoś chce sobie udowadniać cokolwiek lub nie potrafi kochać, ten nie szuka, ale zalicza. Może dlatego - pozostając przy panach - szukają młodych kobiet, bo w większości niej im zależy na stabilizacji, są bardziej skłonne do zabawy i łatwiej uwierzą w różne zapewnienia. No a poza tym gładkość powłoki zewnętrznej jest istotna, oczywiście.


                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 12:57
                        że dlatego - pozostając przy panach - szukają młodych kobiet, bo w większości niej im zależy na stabilizacji, są bardziej skłonne do zabawy i łatwiej uwierzą w różne zapewnienia. No a poza tym gładkość powłoki zewnętrznej jest istotna, oczywiście.Skąd Ty czerpiesz takie myśli ?Zapewniam Cię że łatwiej oczarować starszą kobietę niż młodą .I jest ich ba pęczki.Żebyś Ty wiedziała jaki jest tam temperament .Pracowałem kiedyś z kolegą co był ochroniarzem w pewnym klubie w Polsce .Co te kobiety starsze wyprawiały i jak zamawiały sobie jednego faceta .I potrafiły trzykrotnie podbić stawkę .Właśnie są burdele i nikt tego nie poruszył .Przecież tam zdrada się nie liczy prawda ?🤗
                        • nnn.1 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:46
                          n4rmoorr napisał(a):

                          >.Skąd Ty czerpiesz takie myśli ?
                          ---
                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:41
                            nnn.1
                            > ---
                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:48
                            Ty byłaś tym pośrednikem w teście .I razem kiedyś rozmawialiśmy na forum Kraj.Jaki głupiec ze mnie .Ech .
                  • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 12.11.21, 23:00
                    Bingo .Wreszcie .Tysiąc myśli i jest .Brawo Ty .Bystra dziewczyna .A już się bałem że nie będzie szóstki .Uff.
                    • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 12:44
                      No tak ale może w końcu może ktoś dałby mi radę jak rozwiązać mój problem? a nie dyskutowąć bez końca o zdradach malzenskich
                      • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:29
                        znajdz sobie kogos kto bedzie chciał realnego zwiazku
                        i jednoczesnie sama przestan trzymac dwie sroki za ogon
                        • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:50
                          Ja żadnej, dwie sroki też tam są. Daję wronom na parapecie.
                        • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:53
                          dziekuje zgadzam się z tym, ale trudno mi znalezć kogoś myslac i nim
                          • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:02
                            Po co dziękujesz .Ciągnij sobie nawet trzy sroki .Kto Ci za broni.Następny nawiedzony.
                            • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:03
                              Zabroni .
                          • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:15
                            ew38p napisała:

                            > dziekuje zgadzam się z tym, ale trudno mi znalezć kogoś myslac i nim

                            To trochę jesteś w klinczu.
                            • mona.blue Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:16
                              mona.blue napisała:

                              > ew38p napisała:
                              >
                              > > dziekuje zgadzam się z tym, ale trudno mi znalezć kogoś myslac i nim
                              >
                              > To trochę jesteś w klinczu.

                              Rozumiem Cię.
                            • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 16:06
                              dziekuje za zrozumienie
                      • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:49
                        Ew odciąć się od tamtego człowieka i nie podsycać w sobie uczyć, nie pielęgnować ich. Przestań zaglądać na jego profil, bo rozumiem, że go gdzieś obserwujesz. Gdy pojawi się w Twoich myślach, skieruj je na obowiązki, plany do wykonania, przyjemności do zrealizowania, książki do przeczytania. Zmień nawyki myślowe na konstruktywne dla ciebie. Może wytłumacz sobie swojej podświadomości, że jeśli ktoś traktuje cię ozięble, to ten mężczyzna nie jest właściwą osobę. Jak się kocha i się umie kochać to się nie ucieka. Miłość/zauroczenie to przyciąganie z obu stron.



                        • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 13:57
                          dziękuje hana11, tak wlasnie zgladam na jego profil na facebooku i wiem że jest to chore, dzis po paru dniach znow wyslal mi mila wiadomość a wlasciwie kartke na messengerze. Kusi mnie zeby odpowiedziec ale raczej tego nie zrobie, choc nie wiem ile tak wytrzymam
                          • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 14:08
                            Weź go na wirtualną przyjemność.
                            • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:20
                              yadaxad napisał(a):

                              > Weź go na wirtualną przyjemność.


                              Cybersex?
                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:12
                        A po co rozwiązywać jak Ci z tym dobrze .Co pierdoly .Masz podobna sytuacje jak ja .Ja nie narzekam.
                        • afq Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 15:18
                          chyba wlasnie nie jest jej tak dobrze
                        • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 16:03
                          jakby bylo mi z tym dobrze to bym tutaj nie pisała
                          • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 16:53
                            Wcale go nie potrzebujesz. Wsadź na codzienne dzieńdobry i to też przeszkadza, że się musi.. Rozumiem, że związek masz. Czym ten ma być lepszy? On wyjątkowy jest dla ciebie w czym?
                            • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 17:01
                              nie wiem chyba w tym pisaniu i tym że jest z tego samego miasta, a tamten daleko, ale fakt faktem ten piszacy boi sie rozmowy telefonicznej. No tak takie karki na dzien dobry to mozna wielu kobietam wysylac
                              • ew38p Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 17:05
                                nie jest zla osoba tylko strasznie zdystansowana i trudno dotrzec do niego. Pare razy tylko sie otworzyl bardziej.
                                • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 18:52
                                  Masz skrupuły .Albo to ciągniesz ,albo to rzucasz .Ja nienawidzę hipokryzji .Co myślę to mówię.O zasadach moralności to może rozmawiać Moni .Bo tylko ona to przestrzega i nawet myślą nie grzeszy .Każdy marzy o fajnej miłości ,ostrym seksie i o innych pieprznych rzeczach. W przypadku moim mogę sobie kupić każdą miłość i to nie tylko 40 letnią .Bo jak teraz spojrzeć to ona już nie jest taka świeża .😥Ale tego nie robię bo czekam na cud, który nigdy nie przyjdzie .
                                  • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:12
                                    "nie tylko 40 letnią .Bo jak teraz spojrzeć to ona już nie jest taka świeża"

                                    Za to ty jesteś świeży.
                                    • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:21
                                      Żeby nie było, prawdę napisałeś. W moim odczuciu młodość, świeżość kończy się po 40. Ale czym twój tekst różni się od tekstu wysyłającym do robienia mielonych?
                                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:52
                                        Uspokój się wariatko .Cośmy gadali kiedyś ,że sobie krzywdy nie zrobimy .Chciałem tylko byś wróciła na P ,a nie brykała po innych forach .Wkurzona 40 latka .Kobieta po 40-tce jest dojrzała, świadoma i interesująca. Pie*dolę to, chcę być młoda! W dupie mam tę niby „lepszą jakość” Taki cytat.
                                    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:48
                                      To ja stawiam warunki .Niestety taka jest prawda .Nie zawsze będę grzecznym chłopcem wobec Ciebie.😊
                                  • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:20
                                    n4rmoorr: ''W przypadku moim mogę sobie kupić każdą miłość i to nie tylko 40 letnią .Bo jak teraz spojrzeć to ona już nie jest taka świeża ''

                                    Chwalisz się czy żalisz?

                                    Miłości kupić ie można. Nawet prostytutka w burdelu ci buzi nie da. Mżesz sobie co najwyżej seks kupić.
                                    • hana11 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:30
                                      Może buzi nie da, ale można dotknąć jędrnego ciała. Tak to jest, jak się patrzy na kobiety jako ciało. Rozumiem, że młode ciało jest piękne. Ale do kompletnej więzi jest potrzebne dopasowanie na poziomie ciała, umysłu i duszy.
                                      • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:45
                                        no stress stres zabija Hana .Z tym dopasowaniem to różnie jest nikt nie jest idealny .Jeśli masz piegi to przyznaj się od razu .😊
                                    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:41
                                      Czy musisz się wmieszać do czegoś .Jak ja tu pannę Hannę prowokuje do działania precz obojętności..Uwielbiam jak się złości.Spokojnie człowieku.Rymy częstochowskie .
                                      • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 19:43
                                        n4rmoorr napisał(a):

                                        > Czy musisz się wmieszać do czegoś .Jak ja tu pannę Hannę prowokuje do działania
                                        > precz obojętności..Uwielbiam jak się złości.Spokojnie człowieku.Rymy częstocho
                                        >

                                        Piszesz bzdury publicznie, więc licz się z reakcją innych. Właściwie to dzielnie zastąpiłeś astroblastera.
                                        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 06:28
                                          Nie twoja sprawa nie twój interes..Gdzie byłeś gdy tu toczyła się wojna .Gdzie byleś gdy on niszczył kobiety .Na moderacji też cię nie było .Gówno cię to interesowało .Gdy on był nie widziałem byś go skrytykował Gdy obrażał mnie ,Afg i Monię też cię tu nie było .Nie masz prawa mnie krytykować .Gdy to forum wróciło to życia to udajesz mądrego .Z Anką się trochę znamy i ona jest gdzie ja jestem i na odwrót .Ja jej krzywdy nie zrobię i Ania dobrze o tym wie.Nie raz sobie piszemy głupoty i wszyscy to wiedzą .Tylko ty nagle spadłeś z księżyca .Udawać odważnego po fakcie każdy potrafi..Jedynie to tylko może mnie skrytykować Afg ty nie masz tu nic do powiedzenia .I nie chcę byś więcej do mnie pisał .Nie lubię małych tchórzy i takich co lubią spijać miód po zwycięstwie. Spadaj .Z tym astro to już przegięcie z twojej strony .
                                          • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 07:38
                                            Tak niszczył i jakoś wszyscy byli. Nawet Kalka mogła mieć swoje para podejrzenia, gołąbki i mielone.
                                          • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 11:08
                                            Ty chyba nie wiesz z kim piszesz xD Piszesz te wdzystkie rzeczy do osoby, ktora tutaj jako pierwsza opisala na psychologii kim jest astrobladter, gdy ten się tu tylko pojawil w ubiegłym roku.

                                            Jak dla mnie zastąpiłeś tu dzielnie astroblastera.Wywaliles go by samemu tu zająć jego miejsce. Jesteś dokładnie tak samo obleśny jak on i tam samo męczący. Zresztą sam troll wyciągnął Ci że bywa że udajesz różnych ludzi jak nie geja to zakonnika.

                                            Myślałem że po opuszczeniu tego miejsca przez astro to forum wroci do normalności ale dzięki twojej niezbyt skromnej osobie dalej jest jak jest. To trochę jak z deszczu pod rynnę.
                                            • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 14:25
                                              Ty miałeś z astro. Choć nie powinieneś. Nowy nick to nowy nick. W niczym forum nie zyskało, w końcu tolerowało wulgaryzmy, bo były do rzeczy. Afq się wkurzył na manipulację, która dla mnie nie była zła i w niczym wątkowi nie zaszkodziła.
                                              • trust21 Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 14:45
                                                yadaxad napisał(a):

                                                > Ty miałeś z astro. Choć nie powinieneś. Nowy nick to nowy nick. W niczym forum
                                                > nie zyskało, w końcu tolerowało wulgaryzmy, bo były do rzeczy. Afq się wkurzył
                                                > na manipulację, która dla mnie nie była zła i w niczym wątkowi nie zaszkodziła.


                                                Astroblaster to groźny troll, który manipuluje ludźmi. Fakt że zmienia nicki niczego tu nie zmienia. Dlatego zaraz gdy się tu pojawił, to naglosnilem na psychologii jego sprawę, by każdy wiedział z kim ma do czynienia. Niektórzy nie chcieli wtedy słuchac, dopiero sami musieli po dupie dostać od niego, by przekonać się z kim mają do czynienia.
                                          • afq Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 16:48
                                            n4rmoorr napisał(a):

                                            > Jedynie to tylko może mnie skrytykować Afg

                                            nie kuś! :-D
                                            • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 14.11.21, 17:55
                                              Kiedyś skusi. Ile można być bobrem?
    • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 20:02
      Takie z neta .



      No dobra, niby starzeć powinno się z godnością. Ileż to ja ostatnio tekstów nie przeczytałam, że życie kobiety dopiero zaczyna się po 40-tce, że wszystko co najlepsze właśnie wtedy nas czeka. Ba, moja mama idzie jeszcze dalej mówiąc, że po 50-tce to jest dopiero haj. Patrząc na nią, to chyba po 60-tce jeszcze się nie kończy.

      Niedużo do zakończenia tej czwartej dekady i mi zostało, więc łaknę takich tekstów jak kania dżdżu (właśnie kania – grzyb, czy kania – ptak? wolałabym być ptakiem). Myślę sobie: „co tam 40-tka, życie dopiero się przede mną otwiera, w końcu wiem, czego chcę, a już na pewno czego nie chcę”. I tak karmię się tym, ba – szczerze w to wierzę, bo też tak się czuję. Tylko niezmiennie dopada mnie zdziwienie, kiedy ktoś, kto wygląda na jakąś 30-tkę, zwraca się do mnie per pani. Trochę jakbym w pysk dostała, bo przecież ja się duchem dużo młodsza od niego czuję. I w ogóle kumpela jestem, a nie jakaś tam pani. Pani to może być ktoś po 70-tce (matko, jak ta granica się przesuwa). No dobra, pamiętam, jak dawno temu myślałam, że na przełomie wieków będę kończyć 21 lat. Rety – jakie ja wtedy wyobrażenie na swój temat miałam, że stara będę, dorosła, poważna. Cóż, do dzisiaj niczego takiego nie czuję. Ale uwaga – dzwoni przyjaciółka. „Nie chcę być stara” – słyszę i myślę: „Przecież jest w moim wieku”. Trochę się boję tej rozmowy, bo nie wiem, w jaki kierunku pójdzie i może okaże się, że my już położyć się powinnyśmy i na śmierć czekać cierpliwie i spokojnie, a nie jeszcze fiu-bździu jakieś w głowie.

      Ale od początku. Przyjaciółka jechała pociągiem z inną przyjaciółką, która dopiero trzecią dekadę co wykreśliła na swoim kalendarzu. Ale przecież wiek nie jest ważny, prawda?. Wracają ze służbowego spotkania, a w wagonie restauracyjnym zaczepia ich facet. „Fajny, starszy od nas” – opowiada przyjaciółka. Dyskusja mocno schodzi na tematy matrymonialne, bo ta młodsza po kilkuletnim związku szuka faceta na życie. Ma farta, bo idealnym kandydatem okazuje się być inny gość, który włącza się do ich rozmowy. Ba – umawiają się na kolejny weekend. Brawo!

      Co do tego ma 40-tka? Otóż to, że nagle się okazało, że ona jest za stara, żeby się z nią umówić, że przyjemniaczek – ten starszy, owszem byłby zainteresowany, ale ma dziewczynę – młodszą od nas. Młodszą! Młodszą?!? Auć! Gość po 40-tce ma młodszą laskę od nas? Przy czym ostatnio usłyszałam, że znajomy po 50-tce nigdy nie umówił się z dziewczyną, która miała więcej niż 34 lata! Nożesz ku*wa.

      I jakbyśmy się nie broniły, jakbyśmy dobrze nie mówiły o tej dekadzie życia, to – uwaga (!) kobieta po 40-tce jest:

      – dojrzała

      – świadoma

      – interesująca.

      Ale nijak nie jest obiektem zainteresowania ciut starszych kolegów, bo jednak umawiać się z 40-tką to obciach! Bo lepiej pokazać się z młodszą, niż dojrzałą, świadomą i interesującą? Aaaa jeszcze coś – kobieta po 40-tce to jednak inna, lepsza jakość – możecie usłyszeć. A ja pierdolę tę inną jakość! Mam PRAWIE 40 lat, jestem fajną babką, jak wiele moich koleżanek. Zdecydowanie lepszą niż jeszcze 5 lat temu. Jestem jak wino – im starsze tym lepsze, lepiej pachnące, lepiej smakujące, bardziej upojne.

      Czas zderzyć się z bolesną prawdą. Otóż, na rynku matrymonialnym 40-tki nie mają szans. Ryczące 30-tki i owszem, ale my zostajemy zepchnięte na margines męskiego zainteresowania. Choć jesteśmy: dojrzałe, świadome i interesujące (sic!). Tylko brakuje facetów, którzy by stawili temu czoło? Nie rozumiem. A nie chwila… może i rozumiem. Może faceci wolą – głupsze, mniej świadome i pełne zachwytu nad ich męstwem niż te rozumiejące, czego od życia chcą? (z całym szacunkiem do wszystkich kobiet, ja też byłam głupia i mniej świadoma – taki etap życia i rozwoju). Faceci dojrzewają później, a po 40-tce są jak mali chłopcy, którzy potrzebują być podziwianymi. Oni wtedy mają:

      – kasę

      – wypasione auto

      – kasę.

      I myślą, że to wystarczy na te młodsze, które dają im poczucie, że się nie starzeją. Ha – ale starzeją się, mają obwisłe jajka, obwisłe tyłki jak nie ćwiczą, a brzuch ozdabiają coraz to liczniejsze – mniejsze lub większe oponki, nie mówiąc o zakolach i siwiźnie – choć ta, przyznam, jest dość seksowna. I choć budzi w nich temperament ta młodsza, to z coraz większym trudem sobie z nim radzą. Ale mają kasę, więc w inny sposób wynagradzają swoje braki.

      Ale wiecie, trochę im zazdroszczę, bo oni z obiegu nie wypadają, wręcz przeciwnie – korzystają, ile wlezie i czują, że ich życie koło 50-tki w pełni rozkwita.

      A ja? Ze swoją dojrzałością, samoświadomością i byciem interesującą? Ku*wa czuję się jak staruszka, która to zaraz usiądzie w fotelu i będzie prawić swoje mądrości młodszym, którzy i będą się nią zachwycać, ale nie w taki jakby chciała sposób. Pie*dolę. Nie chcę być stara. Nie chcę, by ktoś miarą mojego peselu mierzył moją atrakcyjność i zamykał w jakiś szufladkach. Chcę być młoda, chcę, by inni tak mnie postrzegali, żeby widzieli, że duchem mam jakieś 26 lat i jestem młodsza od większości młodszych lasek od mnie! Nie chcę być dojrzała, świadoma i interesująca. Chcę być atrakcyjna, zabawna, seksowna, kobieca! Bo tak do jasnej cholery się czuję!

      Kurde, dochodzę do wniosku, że życie koło 40-tki pełne jest sprzeczności. Bo z jednej strony zajebista jest ta akceptacja siebie, tfu – niech będzie – dojrzałość i świadomość, a z drugiej strony – no ku*wa to jakby nie patrzeć 40 lat. 20 więcej niż 20 lat temu i 10 więcej niż dekadę. Jakby tak zacisnąć zęby i pośladki i spojrzeć na siebie oczami tych 25-latków? Bilans wypada słabo. A gdyby tak przyjąć punkt widzenia 45 – latków… No ch*j jesteśmy stare w każdą stronę. Bolesna prawda, z którą za diabła nie chcę się pogodzić. Dobrze, że mój syn już nie pyta: „Mamo, a jak ty się urodziłaś, to była jeszcze wojna?”.

      Cudownie jest być 40-tką wśród innych 40-letnich kobiet, ale lepiej nie rozglądać się zbyt bardzo, bo spojrzenia innych mogą od czasu do czasu skutecznie popsuć nasze dobre samopoczucie. A w sumie, w dupie – niech wiedzą, co tracą, jeszcze będą żałować.

      To ja – 40-latka, która przez chwilę poczuła się staro. (pewnie jak czasami każda z was) Podobało się proszę o lajka .
      • yadaxad Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 20:37
        No nie wiem. Mężczyźni chyba nie chcą być starzy. A kobiety tak o sobie myślą. Nie wiem co ze mną zrobi jak odnajdę pierwszy siwy włos.
        • n4rmoorr Re: uzależnienie emocjonalne 13.11.21, 20:42
          Jak kocha to wyrwie i schowa do kieszeni .