Dodaj do ulubionych

Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński)

11.06.22, 21:07
Pierwszy raz ten dokument o Tomaszu Beksińskim widziałem ponad 10 lat temu. Jednak im jestem starszy, tym bardziej utożsamiam się z tą postacią Jego problemy powiedzmy depresyjno-lękowe są mi jakoś bliskie. To zamykanie się we własnej skorupie, niedopuszczanie innych do siebie, poczucie nie dopasowania do teraźniejszości, opisują także w jakiś sposób mnie. Beksiński ostatecznie popełnił samobójstwo 24 grudnia 1999 roku

www.youtube.com/watch?v=rc2LCSCVVBU&t=1288s
Obserwuj wątek
    • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 11.06.22, 22:26
      Nienawidzę ludzi co wpadają z buta i robią zamęt.Normalnie nienawidzę .Pobudzony alkoholem ? Nie lubił rapu i komputerów, uwielbiał horrory i opowieści o wampirach .Przeczytałem Wiki . Poszukując miłości Tomasz Beksiński był uczuciowo związany z wieloma kobietami, w tym zarówno w młodzieńczym okresie życia .Jednakże w żadnym wypadku nie udało mu się zrealizować trwałego związku.Może to było przyczyną.Związki z kobietami ,miłości bez granic ,choroba serca i śmierć .Życie jest paskudne ,ale miłość nie.Jest piękna .
    • inka.fem Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 12.06.22, 08:23
      Patrząc na dzieła jego ojca, można wnioskować, że też zmagał się z lękami. Myślę, że trafnie podsumował, że Tomasz nie kochał życia lecz z dużym wysiłkiem je kontynuował.
      Smutna historia. Nie wiem, czy można było zapobiec, ale czytałam, że nigdy nie trafił do psychiatry.
      • trust21 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 12.06.22, 08:48
        Niestety nie chciał się leczyć. Ale jego dom rodzinny też wydawał się chory. Ojciec, który traktował go bardziej jak kumpla niż syna i nie potrafił okazywac uczuć. Nadopiekuńcza matka, która, która ponoć też zmagała się z depresjami. Do tego od dziecka przebywał ze śmiercią, bo obrazy jego ojca były wszędzie porozwieszane po domu a nie jest to sztuka z która powinno przebywać dziecko.
            • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 12.06.22, 16:31
              Masz rację .To samo u mnie .Jestem wrażliwy szczególnie na krzywdę kobiet i ich wdzięki .Nie raz wzbudzałem tu kontrowersje i tylko jedna osoba to wiedziała tu na forum jak jest naprawdę .Dlatego że wcześnie zmarła matka i przez długi czas wychowywały mnie kobiety .Teraz zaczynam wychodzić z marazmu życiowego.Gdzie pogoń za pieniędzy odebrała mi radość życia i widzę że coś innego też istnieje niż tylko kasa . Wracając do Beksińskiego w parku jasnogórskim jest wystawa jego prac .Od 10 czerwca do 28 sierpnia .Gdy ktoś w tym czasie zabłąkał się w Częstochowie to niech da znać .Chętnie wszystko pokażę i ugoszczę .Ten rok sobie daruję od pracy .Życie jest za krótkie .www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.muzeumczestochowa.pl/inne/zdzislaw-beksinski-od-fotografii-do-fotomontazu-komputerowegowernisazpawilon-wystawowy10-czerwca-2022/&ved=2ahUKEwi9udSXjaj4AhXtpYsKHb8yC9kQFnoECAsQAQ&usg=AOvVaw3p5eGSNuylrUoDlFNbGKKn
                  • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 18.06.22, 13:15
                    Ciężkie są relacje rodziców i dzieci .Choć w tej rodzinie nie było tego widać .U mnie miał wpływ matki ,której mi brakowało bardzo .Z opowiadań wiem ,że bardzo nas kochała .Mnie i siostrę. Mam taką schizę ,gdy dzieje się krzywda kobiecie to nie wytrzymuje .Gdy która okaże odrobinę zainteresowania to w ogień skoczę .Żle to było odbierane na tych forach ,ale nigdy wobec kobiet nie miałem złych zamiarów . Zawsze chciałem pomóc w pierwszym kontakcie.Dziwne to jest bo dalej jestem sam ,choć kobiet nie brakuje .Jest do sierpnia muzeum parku jasnogórskim otwarte o Bagińskim .Dałem sobie spokój z pracą w tym roku .Napiszę jeszcze raz, gdyby ktoś odwiedził Częstochowę w tym roku to niech da znać na forum i tyle. Pozdrawiam wszystkich i Ciebie Moniu .
                  • trust21 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 18.06.22, 15:32
                    mona.blue napisała:

                    > A co wg tych badań ma zasadniczy wpływ?


                    Nie ma jednego czynnika. To raczej wpływ kilku. Dziś uważa się że skłonności genetyczne a dzieciństwo jest wyzwalaczem. Zauważ że jeż mówi się nie tylko o genetycznych skłonnościach do chorób psychicznych ale i do niektórych zaburzeń osobliwość - np. bpd.

                    Bo jak to np. jest, że u jednej osoby poddanej stresorom w dzieciństwie rozwiną się problemy psychiczne a u innej osoby, która poddana została tym samym lub podobnym stresorom już nie.
      • ta Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 18.06.22, 23:52
        Tomasz Beksiński podejmował kilka prób samobójczych. Po jednej z nich, w latach 70-tych był hospitalizowany na Oddziale Psychiatrycznym.

        Był jednym z najlepszych, bodaj najwybitniejszym redaktorem muzycznym. Mimo, że nie skończył filologii angielskiej był najlepszym tłumaczem tekstów dialogowych do filmów anglojęzycznych, w tym do serii o przygodach agenta Jamesa Bonda oraz produkcji Monty Pythona. Był bardzo utalentowany.
        Ojciec- genialny dziwak, matka chora na depresję, Tomasz obdarzony szczodrze talentami także z problemami psychicznymi. Tragedia wisiała w powietrzu i wypełniła się podwójnie - w śmierci Tomasza, a potem jego Ojca.
      • yadaxad Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 19.06.22, 14:32
        Zdolność szczęścia, przeżywania pozytywnych emocji mających przewagę nad negatywnymi jest genetyczna. Procentowo różnie bywa, normalnie 50 na 50. Zbytni optymizm też nie jest ok, ale da się temperować bo nie wiruje w czarnej dziurze. Jak się źle ułoży, podatność i warunki pracujące nad negatywnymi emocjami, o które zawsze łatwiej, zwłaszcza, że te pozytywne musiały by być w przypadku negatywnej emocjonalności nadprogramowe, to się to źle kończy i trudno pomóc.
        • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 19.06.22, 16:11
          Te rady które dajesz to są oderwane od rzeczywistości Yada .Prosiłem Cię byś przestała biegać za mną po wszystkich forach bo dziwnie to wygląda jak się szlajesz się i dajesz rady wzięte z tyłka .Zajmij się swoim nie cudzym już Cię kiedyś prosiłem .Dziwna z Ciebie osóbka.Nie masz tu na forach przyjaciół to widać .
    • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 19.06.22, 20:53
      Tomasz Beksiński zwierzał się, że ojciec nie kochał go, a nawet się nim brzydził. Na okładce książki "Beksińscy. Portret podwójny" Magdaleny Grzebałkowskiej znalazły się dwa zdania:

      Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego.Wiem też że ktoś z tego forum nienawidził swoich rodziców . Bardzo ich nienawidził ,zwłaszcza matkę. Miłosne rozczarowania sprawiły, że Tomasz Beksiński nie lubił kobiet. Nazywał je "bublem genetycznym" i "naczyniem interesownej podłości". Żartował, że w chwili ich stwarzania "Bóg był chyba mocno pijany lub tak podniecony wizualnym efektem swoich mocy twórczych, że resztę kompletnie schrzanił". Oskarżany o mizoginizm, protestował . Nie jestem antyfeministą. Raczej zgorzkniałym romantykiem pozbawionym złudzeń. Moje życie porównać można do wysiłków psa uwiązanego do budy gumowym sznurem: im dalej ucieknie, tym szybciej wraca .Po zażyciu leków psychotropowych zmarł .Kurwa jak życie bywa niesprawiedliwe . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://plejada.pl/newsy/tomasz-beksinski-popelnil-samobojstwo-w-swieta-mija-20-lat-od-tragedii/qdkd7x8&ved=2ahUKEwjo7vnflrr4AhXSxIsKHVFXBfUQFnoECAQQAQ&usg=AOvVaw2CHFMa9mcNBTutcXekSipb
      • yadaxad Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 20.06.22, 01:34
        Jak się ma rozbudowane ego, które wiele absorbuje i rozumie, a nie ma miłości własnej, egoizmu, ekscentryzmu to sztuka zabija. Rodzice są zawsze niezadawalający, ba rodzice zapełniający emocjonalny byt odbierają własne życie. Nie kobiety mu brakowało, tylko mistrza, bo sam sobie nie umiał być.
        • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 20.06.22, 06:17
          Życie dyktuje scenariusze .Tragiczne losy całej rodziny . Życie w depresji .Jest fajny wywiad Katarzyny Konopa . Powodował, że marzyłam jeszcze bardziej o idealnym świecie, w którym panuje poetycka atmosfera, rządzi miłość, braterstwo i szacunek. O świecie, w którym kobiety są wytworne, eleganckie i piękne, a mężczyźni szarmanccy, kulturalni, uprzejmi i oczywiście nieziemsko przystojni. Ja też poznałam Tomasza, Tomka… jeszcze jako licealistka. Nie mogłam wyjść ze zdumienia, kiedy okazało się, że ten prawie dwukrotnie starszy wówczas ode mnie mężczyzna uznał mnie za kobietę godną swoich względów. W moich oczach był wtedy starcem! Podziwiałam jego talent, imponowała mi jego znajomość zagadnień filmowych i muzycznych, wyjątkowa wręcz znajomość języka angielskiego, jego poczucie humoru, szczerość i ta przerażająca tak wielu inność, ale zainteresowana byłam mężczyznami młodymi – moimi rówieśnikami. Tomek zaakceptował moje stanowisko, zaproponował przyjaźń i aż do swojej przedwczesnej śmierci w 1999 roku pozostał moim przyjacielem. Prawdziwym przyjacielem – kimś, kto czasem znosił mój zły humor, kto wysłuchał i pocieszył w potrzebie, kto mógł liczyć na moją pomoc, i wreszcie, kto – mimo mojego wyjazdu i wieloletniego przebywania poza Polską – pozostawał ze mną w stałym kontakcie korespondencyjnym i telefonicznym. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.miastokobiet.pl/tomek-beksinski-opowiesc-o-przyjazni/&ved=2ahUKEwjV89iyk7v4AhV_R_EDHSs5CjYQFnoECAsQAQ&usg=AOvVaw0uHuTJlYMi6a2eC1Pa9yq_
          • bguslawko_1 Re: Dziennik zapowiedzianej śmierci (T. Beksiński 20.06.22, 06:24
            W tym wywiadzie są takie znamienne słowa . Był człowiekiem, na którego zawsze mogłam liczyć i na którym mogłam polegać. Takie uczucie towarzyszyło mi jedynie w relacji z moimi rodzicami – nigdy wcześniej i nigdy od czasu jego śmierci nikt nie sprawił, że czułam się tak bezpiecznie, nawet będąc oddalona od niego o dwa tysiące kilometrów. Nasza znajomość, nasza przyjaźń była dla mnie absolutnie wyjątkowa, nieszablonowa, specjalna i zarazem zupełnie zwyczajna. Ludzie w depresji, moim zdaniem, doskonale zdają sobie sprawę, że przeciętny człowiek nie jest w stanie objąć ani zrozumieć bezmiaru cierpienia, przez jakie przechodzą.Jego miłość Kasia Konopa .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka