Dodaj do ulubionych

Czy trzeba być w związku?

30.06.22, 17:13
Zakładam temat, który został zaproponowany w sąsiedniej dyskusji.

Czy uważacie, że lepiej być w związku czy samemu/samej? Jak łatwiej, a jak fajniej?

Czy tylko w związku można czuć się szczęśliwym i spełnionym?

A może związek to wieczny kompromis i wyrzeczenia?
Obserwuj wątek
    • ta Re: Czy trzeba być w związku? 30.06.22, 19:23
      Każdy ma swoja wizję szczęścia i plan na życie, indywidualne potrzeby i ambicje.
      Jeśli realizuje to co wyżej bez robienia krzywdy innym osobom, w harmonii i porozumieniu
      z ludźmi, którym winien jest opiekę i uważność, to będzie szczęśliwy i w związku, jeśli go chce i w życiu singla, jeśli tak wybierze.
      A więc sedno chyba nie w tym, czy w związku czy samotnie, ale w wolnym wyborze.
    • ta Re: Czy trzeba być w związku? 04.07.22, 12:05
      Trzeba być w związku, by zajmować jeden pokój w hotelu w konserwatywnym kraju arabskim :)

      W kulturach opresyjnie traktujących kobiety, gdy rodzina/klan wydają dziewczęta za mąż bez ich zgody,
      gdzie bunt przeciw tym zwyczajom oznacza w najlepszym przypadku wygnanie i nędzę, częściej śmierć z rąk własnej lub męża rodziny.

      Na szczęście u nas przymusu bycia w związku nie ma.
      Znam wiele osób wolnych i szczęśliwych.



        • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 13:52
          Co ma w ogóle fakt związku do szczęścia? Mało jest frustrujących, choć może nie kompletnie destrukcyjnych związków? Szczęście daje uczucie spełniania się, własna rola w życiu swoim i innych. Mieć kogoś, kto -daje nam, zapewnia, istnieje tylko dla naszego zadowolenia-, to czkawka pasożyta w nas zwanego egoizmem.
              • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 15:26
                mona.blue napisała:


                > Była też super rozmowa z Aleksandra Żebrowską, znam jej dziadków :)


                m.youtube.com/watch?v=xroF1r1MPNw&t=1316s;;xroF1r1MPNw;;https://i.ytimg.com/vi/xroF1r1MPNw/default.jpg;;Macierzyństwo po swojemu, czyli Ola Żebrowska W MOIM STYLU | Magda Mołek
              • absurdybezsensu Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 22:37
                Mnie utkwiła w pamięci rozmowa z Mają Ostaszewską. Podziwiam. Fajna też była rozmowa o wstydzie z Joanną Brodzik. Pojawiło się nazwisko Brene Brown. To jest to, co mam do przerobienia. Choć aktualnie to jestem na etapie czytania i słuchania fizjoterapeutów, logopedów.

                A wracając do związków i potrzebie bycia kochanym, to każdy ma prawo widzieć to inaczej. A co do bajek o księżniczkach to ja akurat uwielbiałam.
            • ta Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 15:57
              Dobry wywiad, ciekawy gość pani Magdy, dzięki za podanie linku.

              Kulturalnie ale stanowczo pani Magda zastopowała pana doktora, który rozpędził się w przenoszeniu odpowiedzialności za stan rzeczy ( kryzys „męskości”) na jego zdaniem wybujałe wobec mężczyzn oczekiwania kobiet. Sugerował, że to nie mężczyźni zubożeli w swojej ofercie dla kobiet, ale kobiety zbyt dużo teraz żądają :) Potem już analizy wychodziły doktorowi lepiej :)

              Tu ukłon w stronę byłego, aktywnego uczestnika tego forum fnolla, który o konieczności przedefiniowania „męskości” i roli mężczyzny we współczesnym społeczeństwie i rodzinie przy lawinowej emancypacji kobiet i ich śmiałemu wyzwalaniu się ze stereotypów, mówił już 20 lat temu.
              • absurdybezsensu Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 16:50
                "( kryzys „męskości”) na jego zdaniem wybujałe wobec mężczyzn oczekiwania kobiet"

                Faktycznie oczekiwania, aby mężczyzna choć minimalnie interesował się życiem swojej rodziny, aby angażował się w obowiązki jakie wynikają z faktu założenia rodziny - to są zbyt duże oczekiwania. Nie zauważyłam wcześniej tej dziecinnej pretensji. Ojjoj - że tak skomentuję.

                Nie mam żadnej koleżanki, której zazdrościłabym męża. Wszyscy prezentują taką postawę "nic ode mnie żono nie chciej, idę na rower/kanapę/ na mszę do kościoła./(...)

                Kobiety całe wieki tolerowały taką postawę, bo nie było przyzwolenia na rozwody, samotne kobiety/matki wytykano palcami, kobiety nie miały takich możliwości zawodowych jak dziś. Pora panom dorosnąć i zadbać o to, aby być atrakcyjnym towarzyszem na życie/resztę życia.
                • ta Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 18:02
                  absurdybezsensu napisał(a):
                  > Pora panom dorosnąć i zadbać o to, aby być atrakcyjnym towarzyszem na życie/resztę życia.

                  No i właśnie, takie rozmowy prowadziliśmy 20 lat temu, m.inn. co będzie atrakcyjne dla drugiej płci za 20 lat.
                  Pamietam, jak nas ten temat porwał w abstrakcyjne wręcz rewiry na tamte czasy. Głowy parowały.

                  A pan doktor właśnie w tym wywiadzie tak nas, kobiety, zinfantylizował sugerując, że nasłuchałyśmy/naczytałyśmy się w dzieciństwie bajek o królewiczach i mamy teraz nieprzystające do rzeczywistości wymagania.

                  Ja np nie lubiłam bajek o królewnach, więc nie czytano mi ich, bo protestowałam :)
                  • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 18:13
                    Z bajek nie wiele się można było nauczyć o związkach, bo ślub kończył bajkę, choć może nie, bo czekające na królewicza kopciuszki i królewny żyły zawsze w jakiejś paskudnej rodzince, w której rządził(a) jakiś socjopata.
                    • ta Re: Czy trzeba być w związku? 06.07.22, 10:04
                      yadaxad napisał(a):

                      > Z bajek nie wiele się można było nauczyć o związkach, bo ślub kończył bajkę, ch
                      > oć może nie, bo czekające na królewicza kopciuszki i królewny żyły zawsze w jak
                      > iejś paskudnej rodzince, w której rządził(a) jakiś socjopata.

                      Królewny i sierotki były przede wszystkim bezwolne. Tatuś król „ oddawał” je temu, kto jemu się spodobał.
                      Od pocałunku królewicza zależało życie królewny. Macocha wyrzucała królewnę z pałacu i gdyby nie królewicz wilcy by ja zjedli lub skrzywdzili zbójcy itp Królewna miała być niewinna, słodka i śliczna, jej rodziny w rzeczy samej były patologiczne…

                      Zgodzę się w tym z panem doktorem z zalinkowanego wywiadu, że w początkach ubiegłego wieku wkładanie takich treści do głów dziewczynek mogło kształtować jakiś obraz „ kobiecości” i oczekiwań od życia.
                      Ale współcześnie?
                      Gdy dziewczynki widzą aktywne zawodowo babcie i mamy z wieloma umiejętnościami, samodzielne i samostanowiące?
                        • ta Re: Czy trzeba być w związku? 07.07.22, 10:21
                          yadaxad napisał(a):

                          > Emocje powodują, że pewne rzeczy -w nas wchodzą-. A dziewczynki raczej patrzą n
                          > a komedie romantyczne, niż podniecają się widokiem załatwiającej sprawy babci.

                          „Wychowanie to miłość i przykład” J. Korczak

                          Dziewczynki (i także chłopcy !) obserwują, co dzieje się wokół i naśladują, lub chcą naśladować.
                          Obserwując życie rodzinne biorą wzorce. Życie codzienne dostarcza młodej osobie niemało emocji.

                          A komedia romantyczna to współczesna bajka i owszem, jednak kobiety w niej przedstawione dalekie są od bezwolnych księżniczek i maja coś tam do powiedzenia.

                          W linkowanym wywiadzie mowa była o tradycyjnych bajkach i do tego tematu się w poprzednich postach odnosiłam.
            • absurdybezsensu Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 17:43
              Spełnienie może dawać odwzajemnione uczucie, albo początkowa faza, gdy naczynia myją się same. Małżeństwo samo w sobie nie daje spełnienia, ale taka jest oficjalna retoryka. Co może dawać spełnienie - myślę że to temat na inny wątek.

              "Podobno największą potrzeba człowieka jest kochać i być kochanym"

              ale tylko na etapie, gdy jesteśmy dziećmi. Takie oczekiwania w dorosłości to próżność, uleganie słabościom. To znak, że trzeba cos może porobić, stworzyć, coś posłuchać, poczytać :)

              Wiem, okrutne. Ale tak mi w duszy rezonuje.

              • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 17:57
                Pozwolę sobie nie zgodzić się ;)

                Znam udane małżeństwa, które pomagają sobie wzajemnie i nadal kochają siebie po latach.

                Ta potrzeba kochania i bycia kochanym jest moim zdaniem uniwersalna, dla wszystkich, nie tylko dla dzieci i wcale nie świadczy o infantylnosci.
    • trust21 Re: Czy trzeba być w związku? 05.07.22, 19:25
      mona.blue napisała:

      > Zakładam temat, który został zaproponowany w sąsiedniej dyskusji.
      >
      > Czy uważacie, że lepiej być w związku czy samemu/samej? Jak łatwiej, a jak fajn
      > iej?
      >
      > Czy tylko w związku można czuć się szczęśliwym i spełnionym?
      >
      > A może związek to wieczny kompromis i wyrzeczenia?


      1. Nie

      2. Jeśli sama nie będziesz szczęśliwa i spełniona to związek tego nie sprawi, że nagle będziesz się tak czuć.

      3. Związek jest zawsze kompromisem. Bez tego żadna relacja nie wytrzyma próby czasu.
        • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 10.07.22, 12:33
          Podbijam wątek, bo nikt nie odpowiedział na 2 ostatnie posty. Wiem, że jest weekend i każdy ma ciekawsze zajęcia niż siedzenie na forum 😀 Ja akurat postanowiłam odpocząć w domu po ciężkim tygodniu i przed kolejnym ciężkim tygodniem, więc mam czas na pisanie na forum.
          • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 10.07.22, 15:40
            O wspólnym zamieszkaniu, to dostaniesz setkę rad na emamie. Na pewno jak i po co, wymaga uzgodnień, bo przy sprawdzaniu w praktyce, na żywioł, zbyt często marnie się na tym wychodzi. I uzgodnienia trzeba sprawdzać, na ile deklaracje zgadzają się z postępowaniem w różnych sytuacjach, zanim klamka zapadnie.
              • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 10.07.22, 16:26
                Bardzo praktycznych. Mnie samej tych stu nie chce się wypisywać. A w zespół zespół, jak masz ochotę, to emamy pewnie z chęcią, co ma się uzgadniać, poradzą. I jak. Jak masz rzeczywiście ochotę to rozebrać i wszystkie zasadzki. Do większej dyskusji, też bym się pewnie dołączyła. Tylko wymyśl dobry temat, bo problem z drugim związkiem we wspólnym zamieszkaniu, to tam co chwila, tyle, że kiedy "już za późno" i co teraz. Ty masz pytanie prewencyjne, to może się rozkręcić.
                  • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 10.07.22, 20:31
                    I co? Daje to coś? Zawsze jakieś doświadczenia z drugiej ręki. W każdym razie facet z przeszłością w "dojrzałym" wieku jest mniej elastyczny w dopasowywaniu się do sytuacji niż kobieta. Ma tendencję do podporządkowania, jak się nie oddasz sytuacji, to nie jesteś mnie warta, bo ja warty, doświadczony, krzywdę przeżyłem, to szlachetny. masz mi wierzyć. A normalnie przyjmuje się czyjeś obawy, toleruje, bo jak ma się dobre umysły to wierzy, że praktyka je zniweluje. I się tej praktyki nie boi.
                      • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 11.07.22, 12:19
                        Ktoś napisał, że nie bycie w związku nie sprzyja zdrowiu psychicznemu. Takie samo uogólnienie jak napisać, że bycie w związku niszczy psychicznie. Nie o fakt związku chodzi, tylko o jego wartość. Tak jak wartościowe może być dla kogoś nie bycie "związanym". Sam związek automatycznie nie zapewnia bezpieczeństwa, pomocy i braku uczucia osamotnienia. W każdym razie zakładany związek nie powinien być szantażowany ufnością. Typu jak mi nie wierzysz, to mnie nie kochasz, nie ma po co o tym rozmawiać o -takich- sprawach.
                          • ta Re: Czy trzeba być w związku? 11.07.22, 23:39
                            mona.blue napisała:

                            > A taki związek ze schodzeniem się i rozchodzeniem, jak napisała Ta, daje adrena
                            > linę, nieraz prawie maniakalną, na przemian z prawie depresja.

                            Uzależnienie adrenalinowe utrudnia odejście od toksycznego partnera, który swoim działaniem wywołuje wysoką podaż tego hormonu. To uzależnienie ofiara może nazywać” wielką miłością”, bo nikt dotąd nie oddziaływał tak silnie na jej emocje. Mało tego, po wyjściu z toksycznego związku zdrowo funkcjonujący partnerzy mogą wydawać się jej „nudni”, bo nie dostarczają powodów do wydzielania ekscytującej adrenaliny.
                            • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 11.07.22, 23:53
                              A co Ty nazywasz wielka miloscia? 😉

                              Koktajl hormonów i neuroprzekaźnikow jest obecny w każdej miłości. Rozumiem, że nadmiar adrenaliny jest niezdrowy, tylko jak go unikać. W tamtym przypadku to raczej ona odchodziła i nie dlatego, że była toksyczna, tylko że on nie chciał małżeństwa, a z drugiej strony nie dawał jej odejść, moze to on był w takim układzie toksyczny?
                              • ta Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 09:12
                                mona.blue napisała:

                                > A co Ty nazywasz wielka miloscia? 😉
                                >
                                > Koktajl hormonów i neuroprzekaźnikow jest obecny w każdej miłości. Rozumiem, że
                                > nadmiar adrenaliny jest niezdrowy, tylko jak go unikać. W tamtym przypadku to
                                > raczej ona odchodziła i nie dlatego, że była toksyczna, tylko że on nie chciał
                                > małżeństwa, a z drugiej strony nie dawał jej odejść, moze to on był w takim ukł
                                > adzie toksyczny?

                                Nie wiem, kto był w tamtym układzie, który opisujesz toksyczny, być może oboje, być może nikt z nich, tylko mieli zupełne odmienne oczekiwania od życia i związku, więc relacja nie mogła być udana. Nic, ponad to, co napisałaś nie wiem o tym związku i mój ostatni post nie odnosił się konkretnie do tego przypadku.

                                Na pewno „ wielką miłością” nie nazwę relacji toksycznej z uzależnieniem adrenalinowym :)
                                Tam, gdzie jest trucizna, tam (wg mnie) nie ma miłości. Jest strach przed samotnością, być może jakiś rodzaj przyzwyczajenia, przywiązania czy uzależnienia, a z drugiej strony dominacja.

                                I znów nie mówię tu o opisywanej przez ciebie relacji dwojga ludzi o różnych źyciowych priorytetach.
                                • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 11:09
                                  Niektórym starcia w relacji są potrzebne do ciągłego odradzania się -miłości- jak feniks z popiołów, inaczej zaangażowanie się wytłumia, innym konflikty wygaszają zaangażowanie, a porozumienie je rozkwita. Rodzaj osobowości.
                                  • trust21 Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 11:18
                                    yadaxad napisał(a):

                                    > Niektórym starcia w relacji są potrzebne do ciągłego odradzania się -miłości-
                                    > jak feniks z popiołów, inaczej zaangażowanie się wytłumia, innym konflikty wyga
                                    > szają zaangażowanie, a porozumienie je rozkwita. Rodzaj osobowości.


                                    Tylko, że to nie jest żadna miłość. To tylko toksyczne uzależnienie od adrenaliny.
                                      • trust21 Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 11:48
                                        mona.blue napisała:

                                        > trust21
                                        > >
                                        > >
                                        > > Tylko, że to nie jest żadna miłość. To tylko toksyczne uzależnienie od ad
                                        > renali
                                        > > ny.
                                        >
                                        > Zbyt mało adrenaliny to z kolei nuda.


                                        Lepiej się nudzić w związku niż urządzać ciągłe jazdy, dramy.
                                        • ta Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 17:22
                                          trust21 napisał(a):

                                          > Lepiej się nudzić w związku niż urządzać ciągłe jazdy, dramy.

                                          Oczywiście! Nudzie w związku można spokojnie zaradzić.

                                          Jazdy i dramy wyniszczają ludzi, osłabiają ich układ odpornościowy,
                                          chwieją hormonami i podnoszą ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe.
                                          • trust21 Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 21:32
                                            ta napisała:

                                            > Jazdy i dramy wyniszczają ludzi, osłabiają ich układ odpornościowy,
                                            > chwieją hormonami i podnoszą ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe.


                                            Wiem, dlatego nie polecam.

                                            Byłem kiedyś w takim związku pełnym jazd i dram. Było w nim mnóstwo kłótni, rozstań i powrotów. Taki związek robi dziurę w głowie. Odradzam.
                                    • yadaxad Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 12:05
                                      To czy podniecenie jest toksyczne, czy nie, zależy od reszty charakteru relacji. Miłość jako taka, ma swoje "narkotyczne" chemiczne prawa. Oczywiście w związku potrzebna jest "dojrzała miłość", czyli szacunek, przywiązanie, i wszystkie dalsze przyjazne i życzliwe cechy, ale to nie wszystko. Bo bez wewnętrznej adrenaliny związku, którą trzeba umieć podtrzymać, bo wcale przyjaźń jej nie zastępuje, zawsze jest w psychice jej głód, nawet jak niedostrzegalny, bo przykryty pozytywnymi, zaspokającymi cechami związku, zawsze może zaskoczyć wpadnięcie polanka z zewnątrz, do tylko tlącego się kominka.
                                      • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 12.07.22, 18:29
                                        yadaxad napisał(a):

                                        > To czy podniecenie jest toksyczne, czy nie, zależy od reszty charakteru relacj
                                        > i. Miłość jako taka, ma swoje "narkotyczne" chemiczne prawa. Oczywiście w zwią
                                        > zku potrzebna jest "dojrzała miłość", czyli szacunek, przywiązanie, i wszystki
                                        > e dalsze przyjazne i życzliwe cechy, ale to nie wszystko. Bo bez wewnętrznej ad
                                        > renaliny związku, którą trzeba umieć podtrzymać, bo wcale przyjaźń jej nie zast
                                        > ępuje, zawsze jest w psychice jej głód, nawet jak niedostrzegalny, bo przykryty
                                        > pozytywnymi, zaspokającymi cechami związku, zawsze może zaskoczyć wpadnięcie
                                        > polanka z zewnątrz, do tylko tlącego się kominka.

                                        W punkt :)
                    • mona.blue Re: Czy trzeba być w związku? 14.07.22, 14:01
                      yadaxad napisał(a):

                      > I co? Daje to coś? Zawsze jakieś doświadczenia z drugiej ręki.

                      Trochę przemyślałam, trochę na intuicję to doszłam do wniosku na dziś, że lepszy zwiazek na odległość.
                      Tym bardziej, że w tym mam duże doświadczenie :)
    • kod_matrixa Re: Czy trzeba być w związku? 14.07.22, 16:24
      Wiele zależy od tego jak definiujemy "związek". Jeśli ma on być jedynie częścią kodu kulturowego tuż już wiadomo, że będą problemy. Diametralnie inna będzie sytuacja, gdy jesteśmy całkowicie świadomi tego po co chcemy spędzać czas i dzielić życie z kimś innym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka