Dodaj do ulubionych

Czym jest szacunek?

02.07.22, 17:22
Czy jest szacunek, w jakich zachowaniach i słowach się przejawia, a jakie świadczą o jego braku?
Jak sie zorientować, że ktoś nas nie szanuje i jak się przed tym bronić?
Obserwuj wątek
    • ta Re: Czym jest szacunek? 02.07.22, 17:50
      Aleś temat zaproponowała, no, no ! I ciekawy i trudny i bardzo zajmujący.
      Z tylu punktów można wystartować do dyskusji.
      Ponieważ jestem gaduła, jak bez trudu można stwierdzić,
      to będzie pisane :)

      Na razie uciekam na spotkanie towarzysko rodzinne, korzystamy z łona natury i ochłodzenia
      planujemy siedzieć do głębokiej nocy. W tym towarzystwie szanujemy się nawzajem, z tym nigdy problemu nie było. Szanujemy się i ufamy sobie, czy może być lepiej ?

    • trust21 Re: Czym jest szacunek? 02.07.22, 20:01
      Szacunek to respektowanie drugiej osoby, uznanie jej odrębności i zaslug oraz nieprzekraczanie jej granic.

      Przekraczanie granic to brak szacunku. Aby tego uniknąć należy być asertywnym i należy pilnować by inni nie przekraczali naszych granic.

      Szacunek do siebie to akceptacja siebie i nie schodzenie poniżej pewnego poziomu.
        • trust21 Re: Czym jest szacunek? 02.07.22, 23:55
          mona.blue napisała:

          > Czy napastliwe krytykowanie cudzych wyborów życiowych jest też przekraczaniem g
          > ranic? A czy jest brakiem szacunku?

          Myślę, że jest to objaw braku szacunku. Ktoś Cię napastliwie krytykuje - przekracza Twoje granice. Nie akceptowanie Twoich życiowych wyborów to również odmawianie Ci prawa decydowania o sobie.
            • trust21 Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 08:25
              mona.blue napisała:

              > Dzięki, mam problem w określaniu, kiedy moja granicą została przekroczona. I sz
              > ybkim zorientowaniu się, że czyjaś wypowiedź czy działanie jest brakiem szacunk
              > u.

              To warto zrobić pewne ćwiczenie: spisz na kartce co akceptujesz i co nie akceptujesz i tego się potem trzymaj w kontaktach z innymi.
              • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 08.07.22, 13:40
                trust21 napisał(a):

                >
                > To warto zrobić pewne ćwiczenie: spisz na kartce co akceptujesz i co nie akcept
                > ujesz i tego się potem trzymaj w kontaktach z innymi.

                Coraz więcej takich zachowań, których nie powinnam akceptować przychodzi mi do głowy, faktycznie muszę je spisać.

                Przy okazji przypomniało mi się, jak na terapii współuzależnienia dano nam.takie.cwiczenie,.zeby spisać konstytucję naszych praw, nawet drobnych, nie mówiąc o poważnych. Dopiero wtedy sobie uświadomiłam, czego mi rodzice i ex zabraniali albo krytykowali.
                Kolejne ważne ćwiczenie to spisanie swoich potrzeb i konsekwentne ich zaspokajanie.
                Podoba mi się jeszcze metoda małych kroków poznana na ostatnim warsztacie - dążenie do.osiągania celow stopniowe, krok po kroku, powoli i w rozbicu na mniejsze etapy.
        • ta Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 11:33
          mona.blue napisała:

          > Czy napastliwe krytykowanie cudzych wyborów życiowych jest też przekraczaniem g
          > ranic? A czy jest brakiem szacunku?

          To jest oczywiste. To ewidentne przekroczenie granic i absolutny brak szacunku.
          Piszesz sama : „napastliwe” - czy napaść nie jest przekraczaniem granic?
      • ta Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 12:20
        trust21 napisał(a):

        > Szacunek to respektowanie drugiej osoby, uznanie jej odrębności i zaslug oraz n
        > ieprzekraczanie jej granic.
        >
        > Przekraczanie granic to brak szacunku. Aby tego uniknąć należy być asertywnym i
        > należy pilnować by inni nie przekraczali naszych granic.
        >
        > Szacunek do siebie to akceptacja siebie i nie schodzenie poniżej pewnego poziom
        > u.

        Krótko i na temat :) też tak sądzę i podobnie definiuję.

        Sprawa granic jest tu kluczowa z uwagą, że każdy zakreśla swe indywidualne granice.
        Bardzo pomocne jest to, co poradziłeś w innym poście - jeśli ktoś ma kłopoty w ustaleniu, gdzie są jego granice niech na początek zrobi spis sytuacji, których nie akceptuje. Wraca do tych notatek, aktualizuje je.
        To są słupki graniczne.
        • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 12:35
          Tylko mi właśnie trudno określić, czego nie akceptuje. Mam chyba uszkodzone granice, poprzez ojca rodziców, którzy nie do końca szanowali moje granice i exa, który ewidentnie ich nie szanował.
          Wiem tylko, że nie akceptuje robienia mi awantur, ale to taka trudna nie do zauważenia granica. Natomiast jak ktoś radzi mi nieproszony, w sposób dość nachalny, to dopiero ostatnio zauważyłam, że przekracza moja granice i nie umiem zareagować, jak to jest koleżanka.
          • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 18:41
            Dziś zobaczyłam dokładnie jak ojciec nie szanuje moich granic. Po 3 godzinach usługiwania im, jak przysiadłam na 5 min zażądał, żebym mu coś przyniosła, powiedziałam, że nie mam siły, to wrzasnął na mnie. Potem moja córka chciała już wracać do domu to z kolei matka ja usilnie namawiała, żeby została.
              • ta Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 21:23
                mona.blue napisała:

                > Co robić, jak ktoś nie szanuje naszego NIE?

                NIE znaczy NIE, jeśli tak postanowisz, to się tego się po prostu trzymaj.

                Pewna młoda panna w dalszej rodzinie jakoś rozumie bez szemrania, że moje „nie” znaczy „nie” i jestem jedyną osobą w otoczeniu, której nie wierci dziur w brzuchu, a wszyscy mi zazdroszczą, bo młode jest namolne i wymuszające.
                A namolne i wymuszające, bo wie, że jak nalega, to mu ustępują nawet, gdy kilkakrotnie wcześniej powiedzieli „ nie”
                Młode wie, że oni i tak zmienią zdanie wiec ma ich „nie” wiesz gdzie i dotąd nudzi, aż wymusi od nich, co chce. Cyrk.


                • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 21:29
                  Dzieki. W sumie skonczylo się na chwili wściekłości że strony ojca, i zadanie przekierował na matkę. Ale wolałabym, żeby nie wrzeszczał.
                  Podobnie jest jak trzeba coś naprawić w domu, na próbę wezwania fachowca reaguje krzykiem-przyzwyczail się, że sam wszystko.naprawia, taka majsterklepka, a teraz już nie daje rady.Popsula się zmywarka i od kilku lat nie zgadza się, żeby kupić nową. Teraz psuje się pralka i też się nie zgadza na nową. Dziś to mam już serdecznie dość.
                  • ta Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 11:23
                    mona.blue napisała:

                    > Dzieki. W sumie skonczylo się na chwili wściekłości że strony ojca, i zadanie p
                    > rzekierował na matkę. Ale wolałabym, żeby nie wrzeszczał.

                    Powiedziałaś mu „ nie krzycz na mnie”? Powiedz spokojnie, że gdy będzie krzyczał, będziesz w tym momencie, bez ociągania się wychodzić. I tak zrób. Raz, drugi, trzeci. Godnie, z podniesioną głową i po paru głębokich oddechach. K O N S E K W E N T N I E. Zapewniam cię, że zacznie się mitygować.
                    Chyba, że ma już dementywne zmiany starcze uniemożliwiajace logiczny kontakt.
                    Niemniej i wtedy trzeba opuścić pomieszczenie dla własnego zdrowia, ale bez tłumaczenia, nie dotrze.

                    >.Popsula się zmywarka i od kilku lat nie zgadza się, żeb
                    > y kupić nową. Teraz psuje się pralka i też się nie zgadza na nową. Dziś to mam
                    > już serdecznie dość.

                    A co zrobi jak przyjadą fachowcy ze sprzętem? Awanturę? Nie wpuści ich, zrzuci ze schodów?
                    Jeśli jest już w takim stanie oderwania od rzeczywistości, to trzeba mu pomóc.
                    Dobrze dobrane leki pozwala egzystować spokojniej jemu i całej rodzinie.

                    • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 12:33
                      Na ogół mu mówię "nie krzycz". Ale tym razem zgłupiałam, bo do tej pory krzyczał głównie jeżeli chodziło o tych fachowców albo jak podnosiłam temat kupna zmywarki czy pralki.
                      A wczoraj przy odmowie spełnienia jego polecenia, do tej pory starałam się to robić bardziej oględnie, a wczoraj wyraźnie powiedziałam nie, a on tego nie toleruje.
                      Co do demencji to ma początki, ale nie na tle, żeby nie rozumował dobrze, jak chce, na razie głównie problemy z pamięcią i pewna niezaradność.
                      Co do kupna bez jego zgody, to nie potrafię, raz ze to jego pieniądze, a dwa, że się boję.
                      • ta Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 13:06
                        Hmmm, tak sobie myślę jak wam pomoc w tej sytuacji ?
                        1) poprosić tatę o realizację jakiegoś większego projektu, który go zajmie i ucieszy. Jeśli ma ogródek, to zawsze się coś takiego znajdzie proporcjonalnie do jego siły i możliwości. Chce być użyteczny, nie godzi się ze stratą sił to podsuń mu jakieś zajęcia. Podkreśl, że doceniasz jego zdolności do majsterkowania, wspieraj w realizacji. Może naprawa, czy konstrukcja ławeczki lub podwyższonej grządki, pergoli, ułożenie chodniczka itp itd. Chwal, doceń, wspieraj. To też jest okazywanie tacie szacunku. Może odpuści naprawy sprzętow domowych i zgodzi się na ich wymianę „ po dobroci”. I będzie się przy okazji dotleniał dla zdrowotności :)

                        2) może wymyślę, jak odpowiesz na pkt 1 :)
                        • cappuccino555 Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 14:33
                          Fajny pomysł, mogę go wspierać w majsterkowaniu, tylko że to już tylko drobne naprawy wchodzą w grę. Ojciec od roku jest osobą prawie wyłącznie leżącą, to znaczy przejdzie z ledwością kilka razy przez salon.
                          Wiem, że to tym bardziej brzmi dziwnie, że tak się boimy mu przeciwstawić, ale to lata treningu w uleganiu mu.
                          • ta Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 23:08
                            Tato „ prawie wyłącznie leży”, ale upiera się, że będzie dbał o sprawność sprzętów domowych?
                            No to jednak jest problem z oceną swoich sił.
                            Nie chce stracić kontroli.

                            Nigdy nie żyłam pod taką presją, więc trudno mi poradzić więcej z własnego doświadczenia.
                            Tu pomocniejsza będzie absurdybezsensu, bo ma podobne doświadczenie z ojcem, jak ty.

                            Z teorii - opracować własną teorie uników, przede wszystkim opuszczać pomieszczenie, w którym rośnie ciśnienie. Tatę zająć czymś co wymaga uwagi i skupienia i da mu radość. Poczuje się potrzebny, bo teraz być może po prostu się nudzi?

                            • yadaxad Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 17:32
                              Ulegając absurdalnym wymogom, nie łagodzi się ich, tylko sprawia narastanie absurdalnych wymogów. Trzeba mieć odporność i znieść niezadowolenie terrorysty. A nawet umieć coś przykrego powiedzieć, nawet dosadnie. Ostatnio sprawdziłam. "Wobec tego co dla ciebie robię, twoja awantura to po prostu podłość". Temat, po lamentacji nad swoją dobrocią, miłością i poświęceniem i ciężką sytuacją, zniknął jakby nie był.
                              • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 17:57
                                Fakt. Wczoraj, po 2 dniach spędzonych na pracach u rodziców okazało się, że brak jednego lekarstwa dla ojca i matka próbowała wymóc na mnie, żebym je przywiozła i nie docierało do niej, że jest to lek na cholesterol, którego spokojnie można nie brać te dwa dni zanim bym przywiozła. Matka miała duże pretensje, jest cholernie uparta i nie chciała przyjąć do wiadomości, że nie się nie stanie złego. Potraktowała mnie prawie jak wyrodna córkę.
                              • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 18:18
                                Yadax, dxieki za ten wpis. Ja już tracę orientację, gdzie leżą granice tej pomocy. Wczoraj mi p.doktor powiedziała, że jak tak dalej pójdzie, to wykończę się fizycznie i psychicznie. W zeszłym roku w ogóle nie byłam na wakacjach, mieszkałam w lecie u nich, opieka 15 godz na dobę, co wspominam jako koszmar.
                                Dziś się zezłościłam na nich i zastanawiam się, czy nie wyjechać jeszcze w lipcu na działkę nich dni. Tylko boję się, żeby np.czegos sobie nie złamali podczas tego urlopu bo nie wiem jakbyśmy z corka poleciały na ślub.
                            • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 18:04
                              Dzisiaj się z nimi nieźle pokłóciłam o opiekunkę, której nie chcą nawet w minimalnym zakresie. Za nic mają, że ja już nie wyrabiam. Dzwoniłam do OPS i należy im się opiekunka, parę godzin w tygodniu, płatna. Chciałam na razie załatwić opiekę wytchnieniowa na tydzień, bo wyjeżdżam pod koniec sierpnia z corka na ślub drugiej córki do Szwajcarii byłabym spokojniejsza, chociaż matka daje rade, ale zawsze może zabraknąć jakiego leku, chleba czy wody, ojciec też może się przewrócić.Nic do nich nie docierało, szli w zaparte, bo oni nie czuliby się komfortowo, ale ta opiekunka była raptem 2 razy w tyg. po 2 godz.
                              Na szczęście jest stała opiekunka, która przyjdzie na jeden dzień i będzie pod telefonem, jakby co, i sąsiad się zaoferował, że też może w razie czego pomoc.
                              Ale to, że ja się będę denerwować w tej Szwajcarii, to nie biorą pod uwagę.
                              • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 18:09
                                Zawiodłam się też na moim bracie ciotecznym, ale nie wiem czy słusznie. Od lat jestem na kazde zawołanie dla niego i dla cioci, wożę ja do wszystkich lekarzy, bo on nie ma prawa jazdy, opiekuje się nią, jak on jest na urlopie, a wyjeżdża co roku na miesiąc. Jak zapytałam, czy mógłby być w razie czego pod telefonem w trakcie naszego wyjazdu to odmówił, bo sam będzie na urlopie.Wiem, że ma prawo do urlopu, ale może go sobie dowolnie ustawiać, a grę wchodziłoby tylko parę dni przesunięcia. No ale może mam za duże oczekiwania.
                                • ta Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 21:09
                                  mona.blue napisała:

                                  > […] No ale może mam za duże oczekiwania.

                                  Nie, nie masz za dużych oczekiwań. Od brata ciotecznego, któremu tyle pomagasz można oczekiwać rewanżu w sytuacji niemal podbramkowej i twoja prośba o pomoc była naturalna.

                                  Przyzwyczaiłaś rodzinę, że mona jest od pomagania. Wypadałoby ograniczyć swoje szczodre dawanie czasu i uwagi. Relacje powinny być mniej więcej równoważne w braniu i dawaniu. W szczególnych przypadkach nie są, bo nie mogą, ale nie o nich tutaj mowa.
                                  • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 06.07.22, 22:09
                                    ta napisała:

                                    > Nie, nie masz za dużych oczekiwań. Od brata ciotecznego, któremu tyle pomagasz
                                    > można oczekiwać rewanżu w sytuacji niemal podbramkowej i twoja prośba o pomoc b
                                    > yła naturalna.

                                    Dzięki, nigdy nie umiałam prosić kogoś o pomoc (nie tu na forum, tu o radę prosiłam często) i trudno mi ocenić na ile moje prośby są uprawnione.
                                    >
                                    > Przyzwyczaiłaś rodzinę, że mona jest od pomagania. Wypadałoby ograniczyć swoje
                                    > szczodre dawanie czasu i uwagi. Relacje powinny być mniej więcej równoważne w b
                                    > raniu i dawaniu. W szczególnych przypadkach nie są, bo nie mogą, ale nie o nich
                                    > tutaj mowa.

                                    Tak, to samo mi ostatnio powiedziała koleżanka i lekarka.
                                    • yadaxad Re: Czym jest szacunek? 07.07.22, 09:29
                                      Cóż, jak tak bez słowa jest się do czyjejś dyspozycji, to ten ktoś, nawet nie zastanawiając się nad tym, odbiera , że to dla ciebie pikuś, nawet przyjemność. Jak brat nigdy nie odczuł, że to pomoc, którą jesteś w stanie sobie zorganizować, a nie, że to czynność naturalna dla ciebie jak powietrze, to w momencie kiedy on czuje, że musi coś poświęcić dla twojej prośby, nie ma odruchu równowagi wzajemnych układów. Oczywiście mógłby mieć więcej refleksji. Ale lepiej przy spełnianiu próśb wrzucać słowa, które mimowolnie uświadamiają, że to dla nich robisz. Typu, dobrze, zorganizuje to sobie, by w tym pomóc/ tak, mogę to w tej chwili zrobić/ akurat mi to w nic nie ingeruje, mogę być do dyspozycji/ ok, tak ułożę sobie plany/. Widocznie on ma, trochę zbyt egoistyczny, odruch "nie robienia sobie krzywdy", jak pomoc tobie koliduje mu z lego planami, a uczucia, że ty coś dla nich robiłaś mu nie uświadamiałaś.
                                      • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 07.07.22, 10:06
                                        W sumie to ciocia mnie prosi zawsze o pomoc, nie on. Ja się czuje zobowiązana, bo ciocia pomagała mi dość znacznie, jak moje córki były noworodkami (bliźniaczki), a rodzice byli na placówce. Ale w sumie już ten dług wdzięczności chyba spłaciłam, bo jeszcze wcześniej wujka też na badania woziłam.
                                        Trochę się postawiłam przed świętami, jak trzeba było ciocie z 8 razy zawieść na drugi koniec miasta na badania i operacje zacmy na oba oczy po kolei. Po pierwsze mój organizm odmówił posłuszeństwa, ciśnienie mi skakało i musiałam więcej odpoczywać w domu, a po drugie musiałam przygotowywać święta, bo córka z narzeczonym przylatywali. Ale wywierali na mnie duża presję. W końcu na część badań brat ja zawiózł, na część ktoś inny z rodziny. Ale ciężko było. Mi w głowie się nie mieściło, że nawet po zaświadczenie od stomatologa, który ma gabinet w tym samym bloku co ciocia, ciągnęli mnie, bo ciocia umówiła się przed południem, jak brat pracuje. Ale skoczyło mi ciśnienie i musiała poradzić sobie sama. (ona może chodzić tak do ok. 50 m i to pod rękę z kimś).
                                        Ja już od dawna wiem, że mój brat cioteczny ma dość egoistyczne podejście do życia, jak coś jest dla niego niewygodne to nie ustąpi na czyjaś korzyść. Jest też przesadnie chroniony przez ciotkę, bo przecież "on tak ciężko pracuje". Prawa jazdy nie chciał zrobić, choć po wujku został mu samochód. Nigdy też nie ożenił się, każda dziewczyna oprócz jednej była dla ciotki za mało opiekuńcza wobec niego, a on nie potrafił chodzić na kompromis, przyzwyczajony do tego, że mamusia zawsze ustępuje i to jemu musi być wygodnie i komfortowo, taki synuś mamusi.
                                        Ale masz rację, że. powinnam te sytuację wyprostować, podkreślać, że to nie takie proste dla mnie, że wymaga poświęcenia. Tylko nie wiem, czy to coś da,. bo dla cioci liczy się przede wszystkim brata komfort i wygoda, moja nie.Nawet jak miałam covid to niby się deklarowała, że brat może mi pomoc, ale jak przyszło co do czego, trzeba było kupić mi lekarstwo, to mocno sugerowała, że on ma tylko weekend dla siebie, a może to lekarstwo nie jest mi potrzebne. Wkurza mnie to, ale nie bardzo potrafię okazać niezadowolenie i złości, nie tylko wobec nich, byłam skutecznie tresowana w dzieciństwie, żeby nie okazywać złości, przez exa równiez, bo to nakręcało spirale przemocy.
                                        • ta Re: Czym jest szacunek? 07.07.22, 10:43
                                          „ Mi w głowie się nie mieściło, że nawet po zaświadczenie od stomatologa, który ma gabinet w tym samym bloku co ciocia, ciągnęli mnie, bo ciocia umówiła się przed południem, jak brat pracuje”

                                          Pomijając, że ciągają cię wszyscy do jednostronnego pomagania, jakbyś miała taki obowiązek, to jeszcze widzę niezorganizowanie członków rodziny.
                                          Mógł przecież brat zadzwonić do poradni i przesunąć termin odbioru zaświadczenia na godziny popołudniowe i sam odebrać. Nie mógł? Mógł, nie chciał, ale ty musisz. Musisz?
                                  • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 07.07.22, 10:56
                                    ta napisała:

                                    > mona.blue napisała:
                                    >
                                    > > […] No ale może mam za duże oczekiwania.
                                    >
                                    >
                                    > Przyzwyczaiłaś rodzinę, że mona jest od pomagania. Wypadałoby ograniczyć swoje
                                    > szczodre dawanie czasu i uwagi. Relacje powinny być mniej więcej równoważne w b
                                    > raniu i dawaniu. W szczególnych przypadkach nie są, bo nie mogą, ale nie o nich
                                    > tutaj mowa.

                                    Dzięki, muszę to sobie przepisać i powiesić na lodówce, że relacje powinny być mniej więcej równoważne w braniu i dawaniu.
                                  • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 09.08.22, 13:43
                                    ta napisała:

                                    > mona.blue napisała:
                                    >
                                    > > […] No ale może mam za duże oczekiwania.
                                    >
                                    > Nie, nie masz za dużych oczekiwań. Od brata ciotecznego, któremu tyle pomagasz
                                    > można oczekiwać rewanżu w sytuacji niemal podbramkowej i twoja prośba o pomoc b
                                    > yła naturalna.
                                    >
                                    > Przyzwyczaiłaś rodzinę, że mona jest od pomagania. Wypadałoby ograniczyć swoje
                                    > szczodre dawanie czasu i uwagi. Relacje powinny być mniej więcej równoważne w b
                                    > raniu i dawaniu. W szczególnych przypadkach nie są, bo nie mogą, ale nie o nich
                                    > tutaj mowa.

                                    Cd. historii. Nie dość, że brat wyjeżdża na 3 tyg. to jeszcze ciotka zażyczyła sobie, żeby raz w tygodniu wpadać do niej z gazetami, które lubi czytać i programem tv, bo bez tego "zginie". Ja już mam i tak plany bardzo napięte przed swoim wyjazdem, jeszcze trzeba ogarnąć sprawy zaopatrzenia rodziców, opieki nad kotem i szynszylem, fryzjerów, ciuchów, leków itd. Trochę bezczelne mi się to wydaje, biorąc pod uwagę, że mi odmówili pomocy.
                    • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 12:38
                      Poza tym on całe życie był cholerykiem, nie wiem czy jakieś leki by na to pomogły. Tak poza tym to można z nim spokojnie porozmawiać, ale coś załatwiać dla niego albo z nim to koszmar. Musi być tak jak on chce.
                      Przez to wszystko naprawiałam już z nim pralkę, wczoraj spłuczkę do WC, jeszcze naprawa klamki nas czeka. Fakt, że jest w tym jeszcze dobry, a ja się czegoś uczę przy okazji, jak co działa w tym ich domu, ale nie wiem, czy nie wolałabym wezwać fachowca. Nie wiem z czego to wynika, czy szkoda mu pieniędzy, czy uważa, że sam jeszcze wszystko naprawi.
                      • absurdybezsensu Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 15:24
                        Podczytuję to co piszesz o ojcu. Miałam podobnego ojca. Nie byłam w stanie pokonać lęku, aby powiedzieć: nie. To są tak silne reakcje w ciele i tak silny strach, że nie wystarczy postanowienie: powiem: nie (może jakaś długoterminowa terapia poznawczo-behawioralna by coś zmieniła). Ja ci radzę już nie liczyć na to, że go zmienisz, albo że znajdziesz siłę aby mu się postawić. Rób swoje. I wychodz. Ważne jaką przestrzeń stworzysz w swoim domu, aby ona łagodziła to wszystko, co do domu wznosisz, w tym te emocje z domu rodzinnego. Jak mój ojciec żył, to po powrocie do siebie cały kolejny dzień chodziłam roztrzęsiona.

                        Z niektórymi toksycznymi osobami musimy żyć. W ogóle nie da się uniknąć w życiu sytuacji, które nas psychicznie osłabiają. Dlatego cały czas musimy dbać o nasze samopoczucie i wspierać nasza odporność wewnętrzna, aby dawać radę udźwignąć humory innych osób czy ich despotyzm.

                        Może lekarz ci coś poradzi na impulsywne zachowania ojca. One raczej wyciszać się nie będą.
                        • mona.blue Re: Czym jest szacunek? 04.07.22, 20:33
                          Mi też jest trudno powiedzieć nie, ale czasem muszę, bo mnie wykończy. Czasem udaje, że nie usłyszałam, że jestem zajęta czymś innym, odchodzę coś innego zrobić. Ale po powrocie od rodziców czuje się wykończona, raz że ciągle coś ode mnie chcą i faktycznie jest robota do zrobienia, a dwa że mnie to wykańcza psychicznie. Dziś usunęłam się z własnej inicjatywy do pracy w ogródku, miałam trochę więcej spokoju.
    • beznadzieisensu Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 09:32
      Tym jest że nie kłamiemy. Wierzymy bliskim przyjaciołom .Którzy byli na dobre i na złe .Żadeny obcy człowiek nie powinien zachwiać naszej wiary .Człowiek jest podatny na sugestie innych .Widocznie masz znowu problemy jak słuchasz fałszywych proroków .Ktoś Ci mówi że idzie na spotkanie z bliskim ,a na sąsiednim forum sobie pisze.Jeśli po tylu latach nauki religii nic nie zrozumiałaś to ciężko coś Ci podpowiedzieć .Gdyby działa Ci się krzywda to bym na skrzydłach przyleciał .Wyrzuciłem Cię z moich kontaktów za kłamstwo .A szkoda .
    • ta Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 11:26

      —————————————————————————————————————————————————————————————
      Szacunek do innych to uznanie odrębności innej istoty, jej prawa do samostanowienia i samorealizacji.
      Szanowanie siebie mieści się także w powyższej definicji, te same prawa trzeba przyznać sobie.
      Bezwzględnie konieczne jest do tego rozumienie i przestrzeganie granic swoich i cudzych.
      —————————————————————————————————————————————————————————————
      Z punktu widzenia życia codziennego:
      szanować swoje zdrowie fizyczne - jeść zdrowo, dbac o kondycję, nie stosować używek
      szanować swoje zdrowie psychiczne - uczyć się rozpoznawać ludzi i sytuacje toksyczne i ich unikać
      szanowac swój czas - dany czas na ziemi wykorzystać dla rozwoju, pracy, odpoczynku i kochanych bliskich, nie trwonić go.
      szanować swoje geny - zdolności i umiejętności rozwijać i starać się wykorzystać jak najlepiej
      szanować pamięć o bliskich zmarłych, szanować środowisko, w którym dane jest żyć… itd itp
      ….
      ….
      Szanuję malucha, gdy nie pasę go na siłę szpinakiem, którego nie znosi :)))
      ——
      Temat ten wrzucony na wczorajszym spotkaniu miał powodzenie nie mniejsze, niż blanszowany kalafior z czosnkiem i koprem i sosem majonezowo-koperkowym. Sałatka dobrze schłodzona. Polecam, do grillowanego mięska pycha!
    • beznadzieisensu Re: Czym jest szacunek? 03.07.22, 11:49
      Fora społecznościowe to temat nieopisany .Panuje zwykły hejt ,chamstwo i wyzwiska .Ludzie są upodleni na różne sposoby. Rzadko który ma odwagę by za kimś stanąć .By powiedzieć to nieprawda .Czasy covidowe i wojna wyprała z ludzi resztki rozumu.Byly fajne wątki i przychodziły tu osoby proszące o pomoc jakby Mc dongs. Pisała też pod innym nickiem na innym portalu .A rady były takie by szła na leczenie i i do psychologa .Połowa z niej robiła wariatkę .Jeśli kogoś chce komuś pomóc to nie neguje inne osoby i to robi .Nie lata po innych forach i go ściga lub wypisuje bzdury z książek psychologicznych lub z Youtube. .Przyjaźń sucha nie istnieje .Tak samo wpis w necie bo to nic nie znaczy . Wpisałem się mądrze lub głupio lub kogoś anonimowo oplułem i jestem spełniony .Trzeba mieć to poczucie godności .Kłamstwo zawsze wychodzi na wierzch .A ludzka dusza jest niespełniona i nigdy się ja nie odgadnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka