Dodaj do ulubionych

Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze granice?

03.07.22, 21:23
Jak w tytule, np. ktoś reaguje wściekłością na nasze NIE albo pomimo odmowy dalej nachalnie naciska?
Obserwuj wątek
        • bezskrupolow Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 24.07.22, 21:54
          Jak go zastraszyć .Dobry Boże pokochać Bez miłości są problemy ,leki i depresja Było już to przerabiane na tych forach. Znaleźć sobie odpowiednią osobę ,która będzie z tobą na dobre i złe Która powie ci wieczorem i rano kocham i byś uważał na siebie .Bez tego człowiek umiera i usycha .Fajnego tygodnia dla wszystkich .
              • xdanax Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 25.07.22, 06:43
                Ja wychodzę z takiego pomieszczenia, gdy ktoś na mnie krzyczy (w pracy, w domu). Nienawidzę krzyku, mam na niego alergię, lubię spokój. W dzieciństwie miałam sąsiadów, co ciągle się kłócili. Najbrzydsze słowa usłyszałam przez plot. Ignorować krzyk, zająć się czymś innym. Reagowanie niewiele daje. Można wypić kawę, czy zjeść śniadanie nie tylko w kuchni. Ja odchodzę od miejsca , gdy ktoś na mnie krzyczy/. Wychowałam się w spokojnym domu, rodzice na mnie nie krzyczeli i nikt nie ma prawa na mnie krzyczeć. Nie pozwól, Moniu, by ktoś na Ciebie krzyczał! Wyjdź na spacer, komuś emocje opadną. Krzyk szkodzi zdrowiu, rozdrażnia, zarówno temu, kto krzyczy, jak i temu, do kogo ten krzyk jest skierowany.
          • ta Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 25.07.22, 08:03
            Argumenty do człowieka, który znajduje się w stanie wściekłości, gdy działa na gadzim mózgu do delikwenta nie docierają. Można dotrzeć „ argumentem” , który nim mocno potrząśnie, równym stopniu jego agresji.
            Czy o to chodzi, by wkręcać się w jego narrację?
            Ja odsuwam się od takich ludzi jak najszybciej i nie wchodzę w żadną interakcję.
            Kiedy się uspokoją mogę kontynuować rozmowę, jeśli muszę załatwić ważną sprawę.
            Nigdy nie stosuję do osoby pobudzonej żadnego podobnego do jego działań rewanżu - niczego w ten sposób się nie uzyska.
            Ludzi agresywnych usuwam z grona swoich znajomych nieodwołalnie.
              • ta Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 25.07.22, 12:44
                Wiem, Mona, że problemem jest twój Tato, rozumiem twój problem.
                Inna rozmowa, jeśli chodzi o rodziców, to oczywiste dla mnie i ja również miałabym wiele wahań i wątpliwości w postępowaniu ze swoimi rodzicami. Na szczęście nigdy nie miałam z relacjami z nimi kłopotów.

                Znam jednak stanowisko jednego z wybitnych psychologów i autorytetów, że KAŻDEGO toksyka należy traktować tak samo, niezależnie od stopnia znajomości, czy pokrewieństwa.
                  • yadaxad Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 25.07.22, 16:14
                    Wściekanie się, to ekspresja własna, nie związana z tematem, tylko -przedstawianie się-. W celu, rzecz jasna, ale przeforsowanie ważności własnej osoby. Najpierw zmień mu nastawienie do takiego reagowania, odkładając temat, tylko uświadamiając co może mu się stać przy takim podnieceniu. Na nadaktywność, przy napadach "rządzenia się" mama dostała lek, akurat nie pamiętam, coś na K, to przy okazji napiszę. Oczywiście przeczytała ulotkę i przestała brać, bo nie jest "wariatką". Ale miała zapaść (kolejną) z niedotlenienia, zresztą spowodowaną innym nie braniem leków, ale mnie na złość, bo już jest przekonana, że ją z tego umiem wyciągać. A koniecznie potrzebuje mnie zdołować i jest mną nieusatysfakcjonowana. Ale jak jej pokazałam jak przy tym wygląda, to już bierze i mniej potrzebuje mnie stłamsić. Bo straszy mnie, że umiera robiąc pozy z romantycznych obrazów. To jej pokazałam jak wygląda, naprawdę tracąc świadomość.
              • ta Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 26.07.22, 09:15
                mona.blue napisała:

                > Wyjść też jest trudno, bo tam na dole u nich
                > jest jeden salon razem z kuchnią, chyba żeby poszła na górę. Ale byłaby pewnie
                > obraza.

                Na pewno trzeba dać rodzicom wyraźnie do zrozumienia, że zauważasz działanie przemocowe i nie godzisz się na nie: „ nie krzycz”, „ nie podnoś głosu”, „ nie naciskaj”, „ nie wymuszaj”, „ nie strasz”…
                Zdecydowanie możesz wyjść do swojego mieszkania - „ wrócę do sprawy, jak się uspokoisz”.
                I wychodzić! I cóż, że „ będzie obraza” :) Jeśli będziesz konsekwentna, a swoje zdanie będziesz wypowiadać spokojnie, „ obrazy” się skończą szybciej, niż przypuszczasz.
                • yadaxad Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 26.07.22, 17:53
                  Mona, nie zmienisz zachowania, ale możesz je sprowadzić do innego traktowania siebie. A od podejścia ze względu na siebie, perspektywa rozumowania się diametralnie zmienia. Bo agresję wobec ciebie ojciec widzi jako korzystną, satysfakcjonującą. Mów mu w stanie podniecenia, jak sobie grozi. Jest w stanie w jakim jest i chyba nie chce być kłodą zdaną na twoją wymianę pampersów. Lekarz ci to może potwierdzić. A zmiana nastawienia do siebie zmienia sposób jednacji. Tak nawiasem Ketrel się to nazywa. Mamie na wykiwy emocji, by nie zaczynała rządzić światem dobrze robi.
                  • mona.blue Re: Jak reagować, gdy ktoś przekracza nasze grani 26.07.22, 20:07
                    A czym sobie konkretnie grozi? Nawet już myślałam, zeby go skonsultować z psychiatra, ale nie chciał. On nerwicę to ma od lat, ale te jego awantury to nie kwestia nerwicy tylko tego, że chce nas zastraszyć.
                    Co do bycia kloda to już niewiele mu brakuje, on praktycznie tylko leży lub trochę siedzi. Na szczęście chodzi do łazienki. Ale był już czas po szpitalu, że i pampersy mama musiała mu zmieniać, dopóki rehabilitant nie potrenował z nim siadania, wstawania i chodzenia.
                    Najgorsze, czego sobie nie wyobrażam, to żeby z mama osłabła, nie dawała sobie z nim rady i trzeba by było u nich mieszkać, bo nie zgadzaliby się na płatna opiekunkę. A pampersa to bym mu nie zmieniła, musiałaby być opiekunka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka