Dodaj do ulubionych

Miłość i odrzucenie

16.07.22, 19:26
Skąd bierze się to, że niektóre kobiety potrafią latami kochać się w niedostępnym partnerze? Czyżby utożsamiały odrzucenie, doznane w dzieciństwie ze strony któregoś z rodziców z miłością?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 16.07.22, 19:33
      To znaczy niedostępnym facecie, nie partnerze, bo partner wskazuję na istniejący związek.
    • hana2 Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 00:13
      Kiedyś słuchałam na ten temat fajnego krótkiego wykładu Kingi Roszczynialej. Chodzi o to, że niektórzy nie potrafią przyjąć spełnienia, nie potrafią trwać w spełnieniu, a jedynie potrafią trwać w permanentnym poczuciu braku. I wybierają takie ścieżki, aby poczucie braku sobie zapewniać, np. niedostępny emocjonalnie partner, niedostępny fizycznie obiekt miłości, odrzucanie miłości.
      • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 00:19
        Niektórych podnieca emocjonalnie tylko niespełnienie, to prawda. A uczucie zabija się, jak w donjuaniźmie.
        • hana2 Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 00:32
          Niespełnienie jest raczej toksyczne, frustrujące, obniża morale. Podnieca
          zdobywanie. Ale niespełnienie jest znane, swojskie. Jak się zachować w spełnieniu nie wiadomo. Trochę lęk przed nieznanym.

          Nie pamiętam jak to leczyć. Pewnie tu też trzeba regulować emocje. Przyzwyczajać siebie do pozytywnych.
          • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 15:34
            Też ciekawa jestem jak to leczyć. Może to być też lęk przed tym, że się nie sprawdzi q stałym, realnym związku, wynikający z niskiego poczucia wartości, a też lek przed wchodzeniem w związki wynikający z przykrych doświadczeń w poprzednich związkach.
    • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 08:39
      Zajrzałam do opisu takiej książki "Kobiety, które kochaja za bardzo". I oczywiście było tam o toksycznym dzieciństiwe. Również o tej nieumiejętności życia w spokojnym, udanym związku, który wydaje się nudny po jazdach adrenalimowych. Nieumiejętności spełnienia. Ale też o tym, że to porównać można do nałogu i dlatego jest to bardzo trudne do przezwyciężenia.
      • hana2 Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 09:50
        Tak, to jest uzależnienie.

        Czasem czytałam wątki kobiet, które opisywały swoje historie, w których facet znikał nagle, gdy zaczynał im się związek układać. Znikał tuż po tej fazie zauroczenia, zabiegania o siebie. I one nie potrafily tego ocenić czy z jego strony mogła być to miłość, skoro się wycofał, czy tylko się sprawdzał z tą kobietą, a może ją wykorzystywał. I wtedy sądziłam, że to na pewno nie mogła być miłość, skoro ją porzucił. A teraz myślę, że mogła być, ale nic to nie zmieni, że taki mężczyzna nic oprócz tego mixu hormonów początkowej fazy dać więcej nie potrafi.
        • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 10:11
          Moim zdaniem było zakochanie, które nie przerodziło się w dojrzela miłość.
    • trust21 Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 12:50
      mona.blue napisała:

      > Skąd bierze się to, że niektóre kobiety potrafią latami kochać się w niedostępn
      > ym partnerze? Czyżby utożsamiały odrzucenie, doznane w dzieciństwie ze strony k
      > tóregoś z rodziców z miłością?


      Tak. Pewnie miały niedostępnego ojca. Być może tylko emocjonalnie ale także fizycznie. Dlatego tak często jest, że kobiety wychowywane bez ojca potem stają się kochankami i latami zgadzają się być tą drugą.
      • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 17.07.22, 15:30
        Tak, to powazny deficyt z dzieciństwa, który powoduje zgodę na chore i upokarzające relacje.
    • ta Re: Miłość i odrzucenie 18.07.22, 11:35
      Wzorce z dzieciństwa - niedostępny rodzic więc brak wzorca bliskiej relacji -> lęk przed nieznaną i nieoswojoną bliskością -> realizowanie znanego z dzieciństwa scenariusza.

      Niedojrzała osobowość - > nieumiejętność podjęcia obowiązków i brania odpowiedzialności za swoje decyzje
      -> świadoma rezygnacja z relacji na rzecz marzeń

      Cyniczne wyrachowanie kochanki/kochanka -> czerpanie korzyści z relacji z żonatym/zamężną (nie w pełni dostępnymi) bez zobowiązań.
    • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 18.07.22, 13:56
      Pytanie z tezą. Zakładasz, że ktoś celowo zakochuje się w kimś niedostępnym, a następnie stara się, żeby ten stan utrzymywał się latami. Uczuć nie można zracjonalizować. W przeciwnym razie nie bylibyśmy ludźmi tylko automatami.
      • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 18.07.22, 14:27
        Nie celowo się zakochuje, tylko wynika to że zranień, jakich doznał w dzieciństwie, z kodu który ma ukryty w podświadomości. I niekoniecznie się stara o to, ale nie potrafi się wydostać z tej sytuacji, która nie pozwala mu na zdrowa relację.
        • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 15:10
          A co to za cenzura na forum? Mona to Twoja robota? :)
          • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 15:30
            kod_matrixa napisał:

            > A co to za cenzura na forum? Mona to Twoja robota? :)
            >
            Cenzura? Wczoraj była awaria na forum, nie dodawały się posty po 14 30 tak do 21.00.
            A kasowanie niektorych postów to nie moja sprawka.
        • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 15:14
          No i znowu sama sobie odpowiadasz na zadane pytanie w wątku. Uczciwej byłoby jakbyś napisała na początku własną opinię, do której możnaby się odnieść.

          Ad rem. Nie można z góry zakładać, że ludzkie zachowania są na pewno skutkiem traumy czy zaburzeń tylko dlatego, że ich nie akceptujemy lub ich nie rozumiemy.
          • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 15:28
            kod_matrixa napisał:

            > No i znowu sama sobie odpowiadasz na zadane pytanie w wątku. Uczciwej byłoby ja
            > kbyś napisała na początku własną opinię, do której możnaby się odnieść.

            Mogę przedstawiać swoją opinię na początku, w tym wątku postawiłam hipotezę zresztą.
            Ale ciekawa też jestem opinii innych, bo naświetlenie sprawy z różnych stron wiele daje, mino że mogę się nie zgadzać.
            >
            > Ad rem. Nie można z góry zakładać, że ludzkie zachowania są na pewno skutkiem t
            > raumy czy zaburzeń tylko dlatego, że ich nie akceptujemy lub ich nie rozumiemy.
            >
            A gdzie ja napisałam, że nie akceptuje zachowania kobiet w niespełnionej milosci, raczej im współczuję. Ale uważam, że jego źródłem jest jednak dysfunkcja z dzieciństwa.
            • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 15:45
              No właśnie, bardzo łatwo przychodzi Ci to diagnozowanie. A może w większości przypadków tak już po prostu jesteśmy skonstruowani przez ewolucję, że wiele kolidujących ze sobą ludzkich interesów nie wynika z jakichś nieprawidłowości, ale są zwyczajnie immanentną częścią natury.

              Ludzie generalnie lubią doszukiwać się związków przyczynowo-skutkowych - najlepiej z dokładną diagnozą i panaceum na problemy - natomiast trudniej jest nam zaakceptować, że otaczające nas problemy są integralną częścią rzeczywistości.
              • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:11
                Kolidujące z sobą interesy są częścią kultury, nie natury. Natura kolidujące z nią interesy eliminuje. Jak się w naturze ktoś nie umie parować, wychowywać potomstwa zachowującego się zgodnie z prawami rozwoju natury, naturą, to jego geny giną.
                • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:16
                  Jest wręcz odwrotnie. W naturze bardzo często promowana jest brutalna i prymitywna siła fizyczna.
                • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:20
                  Interes szeroko pojętym nie musi odnosić się wyłącznie do kultury. Równie dobrze za taki interes można uznać szczęście osobiste (np. uczuciowe) itp. bardziej abstrakcyjne, niematerialne pojęcia.
            • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:13
              A co z przypadkami narzeczeństwa, gdy ktoś komuś "odbije" miłość życia? Czy wówczas to jest bardziej dopuszczalne, bo nie ma zobowiązań w postaci dzieci lub prawomocnego małżeństwa? Jest bardziej fair, bo nie rozbija się rodziny "tylko" czyjeś życie emocjonalne? Jakim prawem możemy wówczas uważać się za lepszych? A jeśli nawet, to o ile?

              Podkreślam, że cały czas bierzemy pod uwagę tylko sytuację nie będące skutkiem cynicznej i wyrachowanej gry. Od początku do końca podłej i nieuczciwej.
              • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:18
                Znaczy - rzuca narzeczoną(ego), bo go poniosło?
                • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:21
                  Np. rzuca, bo się zakocha w kimś innym.
                  • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:46
                    Seksualna przynależność, to sprawa kultury, nie natury. W przyrodzie, naturalnie, bardziej wierni są samcy. Ludzie nie są tak nieuważni, stąd po neolitycznej rewolucji ekonomicznej, w której majątek przestał być sprawą wspólną, kobiety zostały ubezwłasnowolnione w handlu wymiennym. Seksualne "rozpasanie" mężczyzn, też było karane, jeśli ekonomicznie się nie opłacało i rozbijało gromadzony majątek. Mieli wolność seksualną, dopóki była bez znaczenia, bądź przynosiła materialne korzyści. Haremy nie były bez znaczenia, bo tworzyły kasty agresywnych mężczyzn, bez dostępu do seksualnej realizacji. Którzy zawsze rozbijali władzę od wewnątrz. Potrzebne były wojny z możliwością gwałtów. Agresja militarna robiła z państwami co robiła i tak się toczy od korzyści do upadku, z ekonomicznym tsunami.
                    • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:00
                      Nie bardzo rozumiem czemu w ogóle rozgraniczasz kulturę od natury. Przecież ta pierwsza jest integralną częścią tej drugiej. Można powiedzieć, jest jej podzbiorem.
                      • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:05
                        To właśnie kultura jest bardzo często źródłem tysięcy ludzkich błędów poznawczych. I choć kultura ma niewątpliwe osiągnięcia w dziejach gatunku ludzkiego, nie czyni jej to nieomylną.
                        • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:13
                          Za daleko jesteśmy od tematu wątku. Nie należy kochać tych, którzy nas nie kochają.
                          • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:28
                            > Za daleko jesteśmy od tematu wątku.


                            Bardziej pozornie niż mogłoby Ci się wydawać. Często najbardziej banalne wnioski mogą być konstruowane o błędne założenia.
                            • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:32
                              Ludzka wrażliwość jest oderwana od natury, co nie znaczy, że ze względu na świadomość oderwaną od instynktu, nie może jej układać dla swojego dobra. Rozpracowując co mu służy.
                              • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:41
                                Oczywiście, że to co nazywasz "kulturą" jest oderwane od natury rozumianej w skali makro. Co nie zmienia faktu, że to co nazywasz kulturą jest również i naturą. Jest to integralny element tej samej natury, z tą różnicą że w skali bardziej mikro, często stojąca w sprzeczności do tej w skali makro.

                                Natura pełna jest niedoskonałości, a nawet sprzeczności. W końcu stworzyła tysiące gatunków, jak również pasożytów które potrafią doprowadzić nie jeden gatunek do zagłady.

                                Ta sprzeczność powoduje, że odruchowo wyrzucasz tę osobliwą część natury (kulturę) poza nawias, która nie mieści się w Twoim paradygmacie poznawczym.
                                • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:57
                                  Nie wiem czego bronisz. Tak, często ewenement, który umie przetrwać, tworzy nową wartość.
                                  • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 18:08
                                    Niczego nie bronię. Jedynie stwierdzam fakty. Natura jest wszystkim tym czym od niej pochodzi. Ludzkie zachowanie w całej rozciągłości -łacznie z wytworzoną kulturą - również do niej się zalicza.
                      • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:07
                        Przyroda nie jest kulturalna. Przyroda też ma swoją etykę, ale etyka jest momentalna. Dostrzeganie piękna nie ma nic wspólnego z moralnością, choć w moralności można natknąć się na piękno, tak samo jak może przejawić się obrzydliwie. Moralność to kulturowe pojęcie, pomagające lub destrukcyjne.
                        • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:25
                          Jakbyś nie kombinowała kultura jest częścią natury. Jej jej produktem ubocznym. Moralność również jest częścią natury, przetransformowaną przez nasz mózg wraz ze wszystkimi pozytywnymi, negatywnymi, jak i błędnymi elementami. Z kulturą mamy problem poznawczy, ponieważ nie mamy dobrych punktów odniesienia do innych gatunków. Przynajmniej nie na tak bardzo złożonym poziomie jak w naszym przypadku. Dlatego pojawia się problem z definicją tej osobliwej części natury.
              • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:34
                kod_matrixa napisał:

                > A co z przypadkami narzeczeństwa, gdy ktoś komuś "odbije" miłość życia? Czy wów
                > czas to jest bardziej dopuszczalne, bo nie ma zobowiązań w postaci dzieci lub p
                > rawomocnego małżeństwa? Jest bardziej fair, bo nie rozbija się rodziny "tylko"
                > czyjeś życie emocjonalne?

                Przede wszystkim to nie tylko "odbijajaca" strona istnieje, jest też "odbijany", używając tej nomenklatury, sprowadzany do roli przedmiotowej przy takim określaniu. To on/ona przede wszystkim ma własną wolę, uczucia i zasady. I ona ma prawo decydować o sobie i swojej przyszłości. I lepiej zerwać narzeczeństwo, a nie brnąć w nieudane małżeństwo beż miłości.

                akim prawem możemy wówczas uważać się za lepszych? A
                > jeśli nawet, to o ile?

                Nie wiem kto wg Ciebie może uważać się za lepszego? Ten, który osądza?
                • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 16:55
                  Odbijany już został tam uwzględniony za pomocą słowa "odbije", sugerującego tryb dokonany.

                  Tu nie chodzi o prawo do decyzji, bo nikt nie ma go prawa zanegować, podobnie jak prawa do zdrady, niepodlegające kodeksowi karnemu. To są kwestie odnoszące się bardziej do etyki, których wcale ich nie rozstrzygam.

                  --

                  To pytanie retoryczne. Nie musisz na nie odpowiadać, chyba że chcesz.
                  • mona.blue Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 17:35
                    kod_matrixa napisał:

                    > Tu nie chodzi o prawo do decyzji, bo nikt nie ma go prawa zanegować, podobnie j
                    > ak prawa do zdrady, niepodlegające kodeksowi karnemu. To są kwestie odnoszące s
                    > ię bardziej do etyki, których wcale ich nie rozstrzygam.
                    >
                    Ja właśnie odniosłam się do kwestii etyki - piszesz tak jakby odpowiedzialność moralna była po stronie odbijającego, a moim zdaniem co najmniej taka sama jest po stronie tego, który został odbity, lub mówiąc po ludzku zostawił te narzeczona.

                    > To pytanie retoryczne. Nie musisz na nie odpowiadać, chyba że chcesz.
                    >
                    • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 18:01
                      Mogłaś odnieść mylne wrażenie. Nie było moim zamierzeniem ocenianie kogokolwiek.

                      Raczej bardziej chciałem zwrócić uwagę na fakt, że życie samo w sobie może być okrutne bez konieczności szukania winnych czy diagnozowania czegokolwiek i kogokolwiek.

                      Ludzka natura lubi związki przyczynowo-skutkowe i bardzo często posiada skłonności do rozwiązywania problemów z natury nieusuwalnych.
                      • yadaxad Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 18:14
                        Zwierzęta nic nie wiedzą o okrucieństwie, to czysto ludzka refleksja. Nie trzeba bronić prawa do emocjonalnego zaangażowania bez sensu, tylko sens ma zostać w tej osobie i się samorealizować, bo wychodzenie z nim na zewnątrz spotyka właśnie etykę. Cierpienie Wertera ma być poezją, nie zgwałceniem Charlotty.
                        • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 21:31
                          > Zwierzęta nic nie wiedzą o okrucieństwie, to czysto > ludzka refleksja.


                          To że nie posiadają refleksji na jego temat, nie znaczy że go nie doświadczają.
                        • kod_matrixa Re: Miłość i odrzucenie 19.07.22, 21:40
                          > ...prawo do emocjonalnego zaangażowania bez sensu.


                          Emocjonalne zaangażowanie lub doświadczanie jakichś emocji lub uczuć często bywa niezależne od funkcji poznawczych. Sens jest pojęciem, rejestrowanym właśnie przez te funkcje poznawcze. Mimo, że sama natura sensu samo w sobie jest mocno abstrakcyjna, ale to już dyskusja na oddzielny temat.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka