Czy mozna zakochac sie przez internet???

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 06.11.04, 20:10
Poznalam przez internet chlopaka nie jestesmy z jednego misata ale nie dzieli
nas duza odleglosc. Rozmawiamy codziennie po kilka godzin. Poza tym sa smsy i
rozmowy telefonicznie. Mimo ze jakos bronilam sie przed tym przez pewnie
czas, nie oszukujac sie coraz czesciej mam wrazenie ze mi bardzo odpowiada.
Mamy swoje zdjecia mimo to postanowilismy sie spotakc w przyszlym tygodniu,
czy warto??? Obawiam sie ze urok moze prysnac.
    • Gość: gf proponuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:12
      wrzucic temat w wyszukiwarke - najlepiej od razu w googla...a potem siedziec
      longiem miesiac i czytac :D

      pzdr ;)
      • scylla Re: proponuje 06.11.04, 20:18
        jak Ty to robisz GF?
        Zawsze znajdziesz szybkie rozwiązanie sprawy:)
        Ja bym siedział z rok, albo i dwa.
        Chociaz ma zdjęcie, no to sprawa by zamkneła się w ciągu 6 miesięcy.
        Pozdrawiam
        • Gość: gf Re: proponuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:29
          Najbardziej podoba mi sie zdanie "mam zdjecie a jednak postanowilam sie
          spotkac". Subtelny humor mnie zawsze wzrusza ;)

          pzdr :))
          • scylla Re: proponuje 06.11.04, 20:40
            kiedy do tego dodasz "obawiam się że urok może prysnąć"
            tworzy się humor jeszcze bardziej subtelniejszy.
            Jednak mimo zdjęcia chce sie spotkać, tak że jest możliwość
            że mimo zdjęcia coś z tego mimo wszystko wyjdzie:)
            Cokolwiek to nie będzie:)
    • Gość: Fifi Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:39
      Pewnie,że sie spotkaj.Mój romans trwa już 3 miesiące ,dziecinko i mamy się
      niedługo spotkać bo oboje tego chcemy.
    • jolie1 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 06.11.04, 20:42
      zakochać się - nie wiem czy można
      ale mnie się nieźle kręci w głowie....
      • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 07.11.04, 16:47
        a ja mam motylki w brzuchu :))
        • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.11.04, 17:29
          Ja tez mam motylki tylko dziwi mnie ze przez kogos kto obecnie nie jest dla
          mnie namacalny:o)
          • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 07.11.04, 17:40
            tez moj jest 'nienamacalny'- jest baaaardzo daleko. nie wiem o czym Wy
            rozmawiacie, ale chyba wlasniew takie dlugie i szczere rozmowy zbilizaja -
            dowiadujesz, sie, ze ktos ma podobne lub takie same poglady, traktuje cie w
            wyjatkowy sposob. moze to wslanie dlatego czesto myslimy, ze to milosc, jakis
            jej rodzaj?

            Gość portalu: Ewa20 napisał(a):

            > Ja tez mam motylki tylko dziwi mnie ze przez kogos kto obecnie nie jest dla
            > mnie namacalny:o)
            • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.11.04, 18:19
              My rowniez rozmawiamy duzo i na rozne tematy wlasnie to mi sie podoba ze umiem
              z Nim rozmaiwac o niczym, bo to rowniez jest wazne. A w moim przypadku to chyba
              przyciaganie sie na zasadzie przeciwienstw. Kazde z nas ma swoje zdanie, ktore
              nierzadko sie od siebie roznia. Juz nie raz sie poklocilismy i troche obawiam
              sie jak to bedzie w rzeczywistosci czy aby przypadkiem sie nie pozabiajmy...???
              • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 07.11.04, 19:34
                tez i tak moze byc.

                a jak bedzie w realu, to musisz sprawdzic na wlasnje skorze. ale to, ze sie
                klocice na internecie o niczym jeszcze nie swiadczy. tez kiedys mialam dobrego
                kolega z czata, z ktorym czasami sie klocilam, ale w realu bylo mniej klotni.
                • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.11.04, 21:28
                  To wynika z tego ze kazde ma swoje zdanie a zarowna ja jak i on jestesmy zbyt
                  uparci zeby ustapic. Ale to mi sie w Nim podoba - stanowczosc. Ma jeszcze inne
                  cechy, ktore mi sie podobaja i w pelni mi odpowiadaja. Moge tylko miec nadzieje
                  ze bedzie dobrze, za Ciebie rowniez trztmam kciuki i oby motylki w Twoim
                  brzuchu lataly jak najdluzej:o) Uwielbiam to uczucie:o)
                  • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 07.11.04, 21:43
                    tak, motylki sa fajnieste :)

                    to trzymajmy kciuki wzajemnie :)
                    • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.11.04, 21:46
                      Moze sie uda kto wie. Trzeba w to wierzyc:o)A wy sie juz widzieliscie? Jakies
                      rozmowy telefoniczne moze, zdjecia?? I czy duza odleglosc was dzieli?
                      • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 07.11.04, 21:57
                        nie, nie widzielismy sie, jedynie zdjecia. zadnych telefonow, bo za drogo,
                        jestem za granica, sama dzwonic nie moge, a jego naciagac nie chce. choc, ja
                        slyszalam jego glos, bo cos mi przyslal :) a dzieli nas ponad 1000km.
                        • Gość: ryb Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.11.04, 22:02
                          Co za drogo? To nawet przy milosci kasa sie liczy?...Pamietam, u mnie sie nie
                          liczyla. Fakt, ze pozniej musiala wszystko oddac...no, ale to inna sprawa :)
                        • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.11.04, 22:25
                          Ale czy jest jakas szamsa na to ze sie zobaczycie??? W kocu dla chcacego nic
                          trudnego - ja z taiego zalozenia wychodze.
                        • Gość: gf Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 00:00
                          Phi! 1000km... tez cos. Ja bym to pieszo przeszla.
                          • odett do ryba, Ewy i gf 08.11.04, 17:47
                            juz kiedys ktos przeze mnie narobil sobie dlogow, wydzwaniajac do mnie - nie
                            chce juz miec czegos takiego na sumieniu.

                            jasne, ze sie spotkamy. moze po drodze, gdy bede wracala do Polski, albo
                            dopiero w grudniu, kiedy na stale wroce do Polski.

                            1000km to ON chcial przejechac rowerem :/ na szczescie wybilam mu to z glowy.
                            • Gość: gf Re: do ryba, Ewy i gf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 17:50

                              odett napisała:

                              > juz kiedys ktos przeze mnie narobil sobie dlogow, wydzwaniajac do mnie - nie
                              > chce juz miec czegos takiego na sumieniu.


                              a Ty juz sobie narobilas? :)


                              > jasne, ze sie spotkamy. moze po drodze, gdy bede wracala do Polski, albo
                              > dopiero w grudniu, kiedy na stale wroce do Polski.
                              >
                              > 1000km to ON chcial przejechac rowerem :/ na szczescie wybilam mu to z glowy.


                              okrutnas i w ogole...trzeba ludziom pozwalac pokazywac, jak bardzo Cie
                              kochaja...
                              • odett Re: do ryba, Ewy i gf 08.11.04, 19:41
                                >
                                > > juz kiedys ktos przeze mnie narobil sobie dlogow, wydzwaniajac do mnie -
                                > nie
                                > > chce juz miec czegos takiego na sumieniu.
                                >
                                >
                                > a Ty juz sobie narobilas? :)

                                nie narobilam, ale tez mialam wysoki rachunek. a ten telefon, ktory tu jest nie
                                jest moj, wiec nie moge z niego za bardzo korzystac.
                                poza tym, jak bede w Polsce to zadzwonie do niego.

                                > > jasne, ze sie spotkamy. moze po drodze, gdy bede wracala do Polski, albo
                                > > dopiero w grudniu, kiedy na stale wroce do Polski.
                                > >
                                > > 1000km to ON chcial przejechac rowerem :/ na szczescie wybilam mu to z gl
                                > owy.
                                >
                                > okrutnas i w ogole...trzeba ludziom pozwalac pokazywac, jak bardzo Cie
                                > kochaja...

                                to niech okazuje to w inny sposob, a nie w tak glupi. gdyby tu przyjechal na
                                rowerze, od razu wyladowalby w szpitalu. nie chce narazac jego zdrowia.
                                • vielonick do odett 09.11.04, 01:16
                                  ktos zachwalal na forum

                                  www.skype.com/
                                  moze warto skorzystac?

                                  odpowiedz na pytanie z watku:
                                  zakochac sie mozna we wszystkim, bez wzgledu na okolicznosci ;)
                                  pytanie tylko co dalej?

                                  jest w Wysokich Obcasach artykul o milosciach na czatach sms-owych
                                  warto poczytac
                                  • odett Re: do odett 10.11.04, 10:12
                                    wiem o tym programie, ale nie moj komputer i nie moge go sciagnac. a w Polsce
                                    bede miala minimylny dostep do komputera. dlatego zostaja tylko telefony, ale
                                    tez w pewnym ograniczeniu.
                                    • Gość: gf ODETT!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:28
                                      Nie oszukuj sama siebie...Gdybys chlopaka kochala, przekonalabys wlasciciela
                                      kompa do sciagniecia programu!

                                      A moze ja sie myle...moze sie pochwal, co wariackiego zrobilas ostatnio z
                                      milosci?
                                      • odett Re: ODETT!!! 11.11.04, 09:03
                                        nie oszukuje siebie. szczerze mowiac, juz probowalismy na gg rozmawiac, ale
                                        niestety cos trzeszczalo. poza tym, jak juz doszlo do tego zacykalam sie. nie
                                        wiem dlaczego? zreszta ja jego glos znam, to on jest pokrzywdzony :/ ale jest
                                        dzielny i poczeka, az wroce :))

                                        nigdy nic chyba nie zrobilam szalonego z milosci. glupiego tak, ale wariackiego.


                                        Gość portalu: gf napisał(a):

                                        > Nie oszukuj sama siebie...Gdybys chlopaka kochala, przekonalabys wlasciciela
                                        > kompa do sciagniecia programu!
                                        >
                                        > A moze ja sie myle...moze sie pochwal, co wariackiego zrobilas ostatnio z
                                        > milosci?
                                • Gość: Ewa20 Re: do ryba, Ewy i gf IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.11.04, 06:52
                                  Dla chcacego nic trudnego:o)
                                • Gość: gf ale Ty pitolisz Odett...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:59
                                  > nie narobilam, ale tez mialam wysoki rachunek. a ten telefon, ktory tu jest
                                  nie
                                  >
                                  > jest moj, wiec nie moge z niego za bardzo korzystac.
                                  > poza tym, jak bede w Polsce to zadzwonie do niego.

                                  Kto nigdy nie nastukal pa tjeljefonu trzykrotnosci swojej pensji, ten nigdy nie
                                  kochal.
                                  • kardiolog Re: ale Ty pitolisz Odett...:) 10.11.04, 10:06
                                    giefuszko, widze Cie akurat... Dzien dobry! :)

                                    Zabralem juz glos temacie.

                                    Tu- sluszna uwaga.

                                    Jezeli ktos wydaje X- zl miesiecznie na internet i telefon stac bedzie go na
                                    bilet autobusowy, zeby spotkac "ukochana "osobe.

                                    Zreszta zawsze mozna spotkac sie w pol drogi, czyli inaczej mowiac podzielic
                                    sie kosztami.

                                    k.
                                    • Gość: gf Re: ale Ty pitolisz Odett...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:13
                                      czesc! :))

                                      niektorzy doszliby i piechota :))
                                      zalezy o co komu w zyciu chodzi, conie? :)
                                      • odett Re: ale Ty pitolisz Odett...:) 10.11.04, 10:21
                                        to chyba zart? a moze ja zbyt powaznie do tego podchodze?
                                        • Gość: gf Re: ale Ty pitolisz Odett...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:24
                                          Nie to nie zart. Jesli chodzi o milosc, niektorzy (dzieki Bogu, bo bym byla
                                          nieszczesliwa ;)) zamieniaja sie w wariatow.
                                          • odett Re: ale Ty pitolisz Odett...:) 10.11.04, 21:47
                                            on jest bardzo zwariowany :) nawet nie wiesz, co ma ochote dla mnie robic :)
                                            • Gość: gf Re: ale Ty pitolisz Odett...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:56
                                              no wlasnie! on jest fajny a Ty ofiaro losu co sie nie starasz? ;))))
                                              • odett Re: ale Ty pitolisz Odett...:) 11.11.04, 09:54
                                                a dlaczego niby jestem ofiara losu?


                                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                                > no wlasnie! on jest fajny a Ty ofiaro losu co sie nie starasz? ;))))
                                    • odett Re: ale Ty pitolisz Odett...:) 10.11.04, 10:19
                                      heh, to jest tak. ja sie stad ruszyc nie moglam, ale wreszcie wracam do Polski.
                                      a on, na wypadek, gdybym nie mogla teraz wrocic (bo data mojego powrotu ciagle
                                      byla zmieniana) juz zaczal zarabiac, zeby miec na bilet do mnie. ale juz wracam
                                      i tylko spraw zlatwienia i juz sie zobaczymy.

                                      wierzcie mi,nie chce miec na sumieniu znowu czyis dlugow (za tamtamy facetem
                                      ciagnelo sie to co najmniej przez 2 lata).

                                      a spotkanie sie w pol drogi tez nie wchodzi w gre.
    • vicca Warto 08.11.04, 13:32
      Ja poznałam w ten sposób swojego męża :)
    • Gość: smycha Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: 80.241.130.* 08.11.04, 14:20
      bo prysnie ale i tak milo bylo pogadac...
    • Gość: ... Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 17:52
      nie można
      • malvvina Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 18:01
        dlaczego watpic w solidnosc zwiazku epistolarnego ? na odleglosc ? a dawniej to
        jak bywalo ? a Balzac to pies ? a te wszystkie listy milosne , ta
        korespondencja ciagnaca sie miesiacami naszych geniuszy i innych artystow ?
        cos mi sie wydaje ze wam trzeba fast resultatu zgodnie z tempem epoki ?
        • Gość: Ewa20 Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 08.11.04, 18:42
          Nic dodac nic ujac...
          • Gość: laki luk bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:59
            chyba, że chodzi o miłość do własnego wyobrażenia o tej drugiej osobie.
            Internetowe panienki zmieniałem swego czasu jak Don Juan. Żadna nie oparła się
            memu urokowi a przeciez w realu jestem kwaśnym bucem. Więc więcej rezerwy życzę.
            Nie zmienia to faktu, że więź zapoczątkowana via internet skończyć się może
            przypieczętowaniem przed ołtarzem, czego dowodem jest mój braciszek i jego
            ślubna, Tempo mieli iście ekspresowe. Roczny okres weryfikacji zwiazku rokuje im
            dobrze na lata następne.
    • isabele Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 19:57
      Czytam to forum od pewnego czasu i mysle, ze czesto przychodza tutaj ci, ktorzy
      szukaja milosci. A czy znajduja? Trudno powiedziec, ale wydaje mi sie, ze pare
      razy przyuwazylam jak zaiskrzylo.:)
      • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 19:58
        ogolnie czy znajduja milosc, czy na forum?
    • kardiolog Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 20:20
      Gość portalu: Ewa20 napisał(a):

      > Poznalam przez internet chlopaka nie jestesmy z jednego misata ale nie dzieli
      > nas duza odleglosc. Rozmawiamy codziennie po kilka godzin. Poza tym sa smsy i
      > rozmowy telefonicznie. Mimo ze jakos bronilam sie przed tym przez pewnie
      > czas, nie oszukujac sie coraz czesciej mam wrazenie ze mi bardzo odpowiada.
      > Mamy swoje zdjecia mimo to postanowilismy sie spotakc w przyszlym tygodniu,
      > czy warto??? Obawiam sie ze urok moze prysnac.


      Ewa, to naprawde nie moja sprawa, ale... Niejednokrotnie pisalem, ze od
      internetu mozna sie przede wszystkim uzaleznic, choc istnieja przypadki udanych
      zwiazkow osob poznanych w sieci.

      Jedna rada. Podobno mozna sie zakochac, ale jak najszybciej nalezy poznac w
      realu swojego wybranka/wybranke.

      Nie zrozum mnie zle, nie staram sie mowic co jest wlasciwe o co kompletnym
      nieporozumieniem- sama musisz zweryfikowac rzeczywistosc realna i wirtualna.
      Nie staram sie tez wymachiwac slowami by nimi rzúcac ad hoc.
      Jezeli dla Ciebie ten zwiazek jest wazny spotkaj sie ze swoja miloscia poza
      netem tj. twarza w twarz. Poznasz odpowiedz nt uczuc, poznasz przede wszystkim
      siebie.

      kardiolog
      • kardiolog Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 20:21
        Musze sam na sobie dokonac korekty: czasowniki zwrotne marsz do kupy:)
        • isabele Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 20:34
          kardiolog napisał:

          > Musze sam na sobie dokonac korekty: czasowniki zwrotne marsz do kupy:)
          To lubie, kardiolog, a zna sie na czasownikach.:)
      • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 08.11.04, 21:16
        zgadzam sie. trzeba najpierw sie spotkac, zanim zapadnie decyzja, ze to milosc,
        a nie tylko fascynacja.

        kardiolog napisał:

        >> Jedna rada. Podobno mozna sie zakochac, ale jak najszybciej nalezy poznac w
        > realu swojego wybranka/wybranke.
        >
        > Nie zrozum mnie zle, nie staram sie mowic co jest wlasciwe o co kompletnym
        > nieporozumieniem- sama musisz zweryfikowac rzeczywistosc realna i wirtualna.
        > Nie staram sie tez wymachiwac slowami by nimi rzúcac ad hoc.
        > Jezeli dla Ciebie ten zwiazek jest wazny spotkaj sie ze swoja miloscia poza
        > netem tj. twarza w twarz. Poznasz odpowiedz nt uczuc, poznasz przede
        wszystkim
        > siebie.
        >
        > kardiolog
        • Gość: gf Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:15
          odett napisała:

          > zgadzam sie. trzeba najpierw sie spotkac, zanim zapadnie decyzja, ze to
          milosc,
          >
          > a nie tylko fascynacja.


          moje doswiadczenia sa odmienne :)
          • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 10.11.04, 10:22
            czyli jakie?

            Gość portalu: gf napisał(a):

            > moje doswiadczenia sa odmienne :)
            • Gość: gf Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:36
              Mam podejrzenie, ze po dluzszym czasie powstaje tak silny zwiazek emocjonalny,
              o tak stabilnych podstawach, ze nie ma szansy na to, zeby spotkanie bylo
              rozczarowaniem.
              • 100krotki Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 10.11.04, 21:41
                Gość portalu: gf napisał(a):

                > Mam podejrzenie, ze po dluzszym czasie powstaje tak silny zwiazek
                emocjonalny,
                > o tak stabilnych podstawach, ze nie ma szansy na to, zeby spotkanie bylo
                > rozczarowaniem.

                ale chyba wtedy jeśli wcześniej,emailowo,się nie kłamało?
                • Gość: gf Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:58
                  100krotki napisała:

                  > Gość portalu: gf napisał(a):
                  >
                  > > Mam podejrzenie, ze po dluzszym czasie powstaje tak silny zwiazek
                  > emocjonalny,
                  > > o tak stabilnych podstawach, ze nie ma szansy na to, zeby spotkanie bylo
                  > > rozczarowaniem.
                  >
                  > ale chyba wtedy jeśli wcześniej,emailowo,się nie kłamało?

                  'przyznane' lekkie miniecie sie z prawda potrafi bardzo zbilzyc :)
                  • 100krotki Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 10.11.04, 22:53
                    Gość portalu: gf napisał(a):

                    > 'przyznane' lekkie miniecie sie z prawda potrafi bardzo zbilzyc :)

                    zwłaszcza na fotce sprzed lat :)
                  • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 11.11.04, 09:20
                    chyba cos w tym jest - 'moj' sie 'machnal' mowiac mi ile ma lat. gdy prawda
                    wyszla na jaw, mielismy ostra rozmowe, ktora wniosla duzo pozytywow.

                    Gość portalu: gf napisał(a):
                    > > ale chyba wtedy jeśli wcześniej,emailowo,się nie kłamało?
                    >
                    > 'przyznane' lekkie miniecie sie z prawda potrafi bardzo zbilzyc :)
    • komandos57 Tez mam chlopaka.....wirtualnego. 08.11.04, 21:29
      Gość portalu: Ewa20 napisał(a):

      > Poznalam przez internet chlopaka nie jestesmy z jednego misata ale nie dzieli
      > nas duza odleglosc.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      O tak.Tez ktos sie kochal we mnie wirtualnie.Bylo slicznie.Kiedy zalogowalem
      sie jako niewinna Rozalcia,od razu kilku czubkow przybylo na odsiecz
      mojej "pochwie"Mowili mi jak to mi beda lizac truskawke,jak piescic moje
      cycuchy.Prostowalem i zawsze mowilem ze moga ciagac sobie tylko jednego
      cycucha.Jeden nawet obiecal mi ze wilize mi szpare.Oczywiscie mam tylko
      jedna,tylni luft,wiec nawet gdybym tak nie kapal sie kilka dni i nie podcieral
      swojej slicznej pupci,mialby biedulek zalamany w praciu i spelniajacy sie
      wirtualnie duzo pracy jezorkiem.Moi chlopcy tak lubieja.....posnic.....kiedy
      juz kutas im odmawia posluszenstwa.
      • Gość: Ewa20 Re: Tez mam chlopaka.....wirtualnego. IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.11.04, 19:24
        Bez komentarza...
    • komandos57 [...] 09.11.04, 19:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • odett Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 09.11.04, 20:15
        komandos, alez z Ciebie......... dobra, nie bede sie wyrazac - nie warto.
        • komandos57 [...] 09.11.04, 20:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • george.sand daj sobie siana komandos 09.11.04, 20:23


            > odett napisała:
            >
            > > komandos, alez z Ciebie......... dobra, nie bede sie wyrazac - nie warto.
            >
            > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            > kiciu,dlaczego mnie nie lubisz?tak cie przeciez kocham.

            tandetny jesteś
            • komandos57 [...] 09.11.04, 20:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Ewa20 Re: daj sobie siana komandos IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.11.04, 20:49
                Pancerz to byc moze Ty wdziales ale na swoj mozg ( jesli w ogole go posiadasz ).
              • george.sand Re: daj sobie siana komandos 09.11.04, 20:55
                komandos57 napisał:

                >
                > > tandetny jesteś
                >
                > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                > przeciez wiem juz to.

                przecież wiem, że wiesz
                w końcu to twój program

                popraw sobie sygnaturkę, literówka
                • Gość: Milosz Re: daj sobie siana komandos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:22
                  A ja się zakochałem na necie.
                  Ponad rok temu poznałem na necie dziewczynę. Była chora , czekała ją operacja
                  no i rozmawialiśmy na necie około miesiąca czasu.To były intesywne rozmowy.
                  Nawet po kilkanaście godzin dziennie.Ale któregoś razu poznałem inną dziewczynę
                  na necie i jak się o tym dowiedziała to ona mi zaczęła robić straszne wyrzuty
                  że się ją zabawiłem , że ją zostawiłem i porzuciłem.Stwierdziła że mogłem z
                  nią być gdybym chciał ale widocznie nic do niej nie poczułem i znalazłem
                  sobie innę dziewczynę. A ona stwierdziła też że chciałą ze mną być , ale
                  czekała aż ja coś powiem pierwszy.
                  No i tak się rozstaliśmy. Wyjechała na operację i po kilku miesiącach
                  odezwała się do mnie i powiedziała mi że się we mnie zakochała. Rozmawialiśmy
                  jeszcze jakiś czas.Wyjaśnialiśmy sobie wiele rzeczy, ostatni raz
                  rozmawialiśmy w marcu, potem wysłąłem jej pocztówkę emailem na Walentynki i
                  później jeszcze na Wielkanoc życzenia.
                  Ale nie odpowiedziała
                  Zastanawiam sie czy ona chciała mnie tylko na necie ,potrzebowała może mnie
                  tylko do rozmów na necie gdy była chora i siedziała przed kompem.
                  Nie poznam prawdy już. Czasem przypominają mi się te rozmowy. Ciężko mi jest,
                  zakochałem się w kobiecie przez net , w kobiecie którą nie znam.
                  Nie wiem nawet czy ona mi móiła prawdę.Milczy od kwietnia, więc raczej dała
                  sobie spokój.WIdocznie jest tak dla niej lepiej.
                  Napisałem to żebyście się zastanowili nad rozmowami w necie.
                  Ja sobie wyciąłem głupi kawał.Zakochałem się przez net, a teraz cierpię.
                  Uważajcie.
            • komandos57 [...] 09.11.04, 21:27
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Ewa20 Re: siana,siana,siana dajcie IP: *.ci.uw.edu.pl 10.11.04, 21:08
                Brak mi slow
              • 100krotki Re: siana,siana,siana dajcie 10.11.04, 21:31
                komandos57 napisał:

                > koza na czerwonym powrozie glodna

                tak na ludowo, tak na ludowo...
                ale zrozumiale dla jednej oślicy
                ups
                100krotki teraz
    • Gość: juka Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 11.11.04, 13:13
      Milość przez internet? Zakochujesz się w wyobrażeniu o miłości, w które
      wpasowujesz chłopaka i przypisujesz mu określone cechy. W kazdym razie zalecam
      dużą przytomność umysłu podczas spotkania! Nie rób nic pochopnie!
      • eevvaa Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 11.11.04, 15:54

        Ja też poznałam Kogoś przez internet - czy się zakochałam?? - na pewno jestem
        pod jego urokiem .Spotkaliśmy się w połowie ( mieszkamy około 500 km od siebie
        ).Było cudownie - taki się okazał jak sobie wyobrażałam tzn. z maili, gg i
        rozmów telefonicznych.Trzeba się spotkać, zeby nie było złudnych wyobrażeń.
        Kiedyś żyłam takimi złudzeniami prawie 8 miesięcy ( nie spotkaliśmy się nigdy i
        może dlatego to wszystko nie wytrzymało...).Teraz patrzę bardziej może z
        dystansu, ale przecież każdy człowiek jest inny i znamy się już w realu.
        Pozdrawiam i zyczę powodzenia - wspaniałe uczucie, gdy się z Kimś spotykamy kogo
        znamy tylko z netu
        ewa

        "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
      • 100krotki Re: Czy mozna zakochac sie przez internet??? 11.11.04, 18:12
        Gość portalu: juka napisał(a):

        > Milość przez internet? Zakochujesz się w wyobrażeniu o miłości, w które
        > wpasowujesz chłopaka i przypisujesz mu określone cechy. W kazdym razie
        zalecam
        > dużą przytomność umysłu podczas spotkania! Nie rób nic pochopnie!

        ale tak samo zakochujemy się w realu!
        internet może nawet być pomocny
        dystans oraz czas na analizę
        ułatwienie w zadawaniu pytań
        ułatwienie w otwarciu się
        a i tak trzeba mieć świadomość, że stan zakochania jest przemijający
        chyba przez internet łatwiej się potem odkochać :)
    • odett i jak spotkanie? 29.11.04, 23:52
      doszlo juz do spotkania czy nie? jesli tak to jakie wrazenia?
      • Gość: Ewka20 Re: i jak spotkanie? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 30.11.04, 07:07
        Do spotkania doszlo jednak nie mam dobrych wiadomosci - porazka. Jednak nie
        jest regulaze jesli ludzie maja o czym rozmaiac na necie bedzie tak rowniez w
        rzeczywistosci. Zdjecia takze nie odzwierciedlaja faktycznego wygladu
        czlowieka. Po prostu chyba srtworzylam sobie wlasne wyobrazenie czlowieka
        ktorego nie bylo i nie ma. No coz - zycie. W kazdym razie sie nie poddaje i
        bede chyba szukac dalej, tym razem juz tradycyjnymi metodami:o)
        • Gość: e Re: i jak spotkanie? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 30.11.04, 17:33
          zycie
        • odett Re: i jak spotkanie? 01.12.04, 20:16
          ujc............
Inne wątki na temat:
Pełna wersja