Dodaj do ulubionych

Pierwsza sesja z terapeutą

07.09.22, 11:32
Czy to "normalne", że po pierwszej sesji z terapeuta czułam się wczoraj "rozwalona" - śpiąca, nie mogąca zabrać się za codzienne obowiązki, przespalam pół dnia, mielilam w głowie te sesje. A w zasadzie to była tylko rozmowa o moim dotychczasowym życiu, taki wywiad, o życiu prywatnym i zawodowym z pewnymii informacjami zwrotnymi z jego strony.
Obserwuj wątek
    • ta Re: Pierwsza sesja z terapeutą 07.09.22, 11:52
      Czy przekopywałaś kiedyś ogródek, by przygotować zagony pod nowe uprawy, czy roślinki ozdobne?
      Najpierw jest niezła wywrotka, by mogło wyrosnąć już w porządku i ładzie nowe życie.
      Tak działają terapeuci starszych szkół.

      Jest też metoda ekologiczna upraw i prowadzenia ogrodów ozdobnych tzw „ no dig” = bez kopania.
      Łagodna, z szacunkiem do ziemi i Ziemi. Bez kaleczenia gleby, wywlekania i przewracania na lewo i prawo tego, co w niej dotychczas zgromadzone. Metoda przynosząca spektakularne efekty - świetny wzrost roślin i skuteczne wyzbycie się chwastów niemal do zera :)

    • yadaxad Re: Pierwsza sesja z terapeutą 07.09.22, 12:18
      Ta głupia "kozetka" też tak działa, bo niby psycholog nic nie robi, tylko ty masz coś mówić. Jak chcesz coś mówić to zaczyna wyłazić i działa. Bo z sobą się na ogół nie rozmawia, trwając przy swoim.
    • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 07.09.22, 13:58
      Dzięki Ta i Yada. Tylko ja chyba za bardzo się boje tego "przekopywania ogródka", zmiany myślenia i "co gorsza" działania. Trochę tak się czuję, jakbym traciła kontrolę nad sobą.
      • xxdanaxx Re: Pierwsza sesja z terapeutą 07.09.22, 14:09
        Nie poddawaj, się, Moni. Na początku to normalna reakcja organizmu. Terapia tak działa, że trzeba się otworzyć, przegadać z terapeutą swoje życie. Czasami nawet z dzieciństwa wychodzą pewne zachowania, które miały wpływ na nasze życie. To, że byłaś senna i zmęczona, to normalne. Nie rezygnuj z terapii. Potrzeba czasu, by było widać efekty. Powodzenia.
        • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 07.09.22, 14:49
          Dzięki.
      • demony_i_ja Re: Pierwsza sesja z terapeutą 29.09.22, 10:13
        Też mną potrzepało jak chodziłam. Najbardziej przerażający jest właśnie ten strach przed zmianą i działaniem. Czasem siedzimy w ciemnej jaskini i z daleka patrzymy na niebo. Tak jesteśmy nauczeni, tak przywykliśmy. Jest nam niby dobrze, a jednak źle.
        Nagle pojawia się opcja, że można wyjść, zobaczyć szerszy horyzont i ta wolność nas przytłacza. Czasem chcemy wrócić do jaskini bo, choć ciemna to jest nam znana
        • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 29.09.22, 22:50
          Można pozytywnie podchodzić do strachu bo nas chroni.
        • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 01.10.22, 14:42
          Z jaskini też trzeba wyjść by złapać powietrze .Nie wszyscy są źli warto o tym wiedzieć .
    • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 18:16
      Psychicznie wymęczyły Cię pytania .Całe życie przed oczyma to się nie dziw.
    • yadaxad Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 18:53
      Prawda? jak człowiek chce panować nad sobą i takie rozwalające go kompletnie wybija, traci uczucie własnej ważności. Przejdziesz.
      • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 21:07
        A nie powinien chcieć panować nad sobą?
        Nad innymi to nie, chociaż też mam zapędy.
    • ta Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 22:09
      A sesje z panią, które niedawno rozpoczęłaś są kontynuowane?
      Jeśli tak, to może obie terapie są w konflikcie, a ty wyczerpana i rozbita w dwójnasób?
      Trochę dużo tych wyzwań w krótkim czasie.
      • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 22:30
        Ja rozpoczęłam tylko jedną terapię, byłam tylko na sesji wstępnej. Myślę, że to możliwe, że przyjrzenie się tak w skrócie całemu życiu plus krótkie informacje zwrotne, czasem dla mnie zaskakujące lub niewygodne plus obawa przed utrata kontroli tak wpłynęły na mnie. Następnego dnia było lepiej, ale też spojrzałam trochę inaczej na siebie, swoje zachowania i próbuję je korygować. Do tego dołożyła się jeszcze asystentka mojej córki, która ma pomagać w jej usamodzielnianiu i też zmiana perspektywy, też próby wprowadzania zmian, więc nie jest łatwo. Doznaję takiej dezintegracji.
        • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 22:38
          Do tego wszystkiego wrażenia z podróży zagranicznej na ślub mojej córki, emocje związane z przygotowaniami, podróżą, samą ceremonią, poznaniem rodziny pana młodego i taki rzut oka na inna nację, to wszystko daje do myślenia i zamęt w uczuciach. Było fajnie, ale emocjonująco i trudno, to było dla mnie wyzwanie. Dobrze, że ta druga rodzina - rodzice i rodzeństwo pana młodego - okazała się przyjaźnie nastawiona i spokojna, zadowolona ze ślubu i doceniająca moja córkę.
        • ta Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 23:00
          Miałam na myśli pracę z kobietą „ sponsorką”, którą zaczęłaś w połowie lipca tego roku.

          mona.blue napisała:
          >„Chciałam się z Wami podzielić, że właśnie znów zaczynam program 12 kroków Anonimowych >Jedzenioholikow. Właśnie jestem po rozmowie z kobietą, która będzie moja sponsorka, czyli osoba, która >przeprowadzi mnie przez ten program. Będziemy pracować na 12 krokach.”

          Czy dalej trwa? Trochę dużo byłoby, gdybyś miała te spotkania równolegle.
          • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 08.09.22, 23:19
            ta napisała:

            > Miałam na myśli pracę z kobietą „ sponsorką”, którą zaczęłaś w połowie lipca te
            > go roku.
            >
            >
            > Czy dalej trwa? Trochę dużo byłoby, gdybyś miała te spotkania równolegle.

            A, faktycznie, tylko że ta praca na krokach zbyt szybko jak dla mnie poszla, już jesteśmy na 10 i 11 kroku, czyli koncowka. Miałam przerwę w tych kontaktach, powinnam się znów odezwać, ale nie wiem jeszcze co dalej. Staram się też uczestniczyć w mityngach przez internet raz w tygodniu, to dużo daje. Może faktycznie dużo na raz, zobaczę co dalej.
            • yadaxad Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 10:35
              To za szybko. Nad tym trzeba naprawdę pomyśleć, nie "odfajkować". A jak masz terapeutkę od życia, to na tym się skup. Tylko nie konsultuj, na "swoje" przyjdziesz i wiary ci od tego nie ubędzie, przeciwnie.
              • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 10:52
                Wiem, że za szybko z tymi krokami. Co do terapii to terapeuta, nie terapeutka, nie wiem czy dobrze, ale specjalizuje się w problemach, które mam. Co to znaczy "nie konsultuj"?
                • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 11:30
                  A co to ma zaznaczenie płeć do terapii .Pewnie dla niektórych ma.Ja na odwrót bo bym wybrał kobietę .Łatwiej mi się dogaduje niż z facetami .I nie chodzi mi o te forum .Bo inne istnieją .Jeśli Cię nie rani i jest kontakt to dlaczego nie .Wiadomo że kobiety się bardziej przejmują problemami ,a faceci konkretni .Zawsze możesz zmienić .
                • yadaxad Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 15:29
                  Nie zwierzaj się. Na forum to jest i uleci jak to z nickami. Ale materialnym ludziom tego nie podawaj, bo ci się wszystko rozwali, nad czym pracujesz.
                  • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 15.09.22, 09:19
                    Czasami trzeba komuś zawierzyć bo tak się nie da żyć .
    • jan_stereo Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 21:08
      ludzie tak sie czuja i bez sesji z terapeuta...
      • xxdanaxx Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 21:38
        Masz rację, ja już drugi dzień zasnęłam po południu w fotelu z przemęczenia.
        • jan_stereo Re: Pierwsza sesja z terapeutą 09.09.22, 21:48
          w sumie to nie wiemy czy Mona poszla na wizyte wypoczeta i usmiechnieta czy juz byla w progu zdolowana, ma to zasadnicze reperkusje dla naszego watasa, a w sumie to jej.
          • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 13:20
            Ano nie wiemy , tyle co ktoś napisze i możemy komentować .Wydarzenie związane z córką udane teraz pora wyjść z tej epopei rodzinnej .Sporo wkładasz w to energii .Pozdrawiam.
          • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 15:56
            jan_stereo napisał:

            > w sumie to nie wiemy czy Mona poszla na wizyte wypoczeta i usmiechnieta czy juz
            > byla w progu zdolowana, ma to zasadnicze reperkusje dla naszego watasa, a w su
            > mie to jej.

            Poszlam już zestresowana.
            • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 20.09.22, 20:19
              A co tam u Mony słychać .Jak idzie terapia .
              • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 20.09.22, 22:15
                sweetbog napisał:

                > A co tam u Mony słychać .Jak idzie terapia .
                >
                Terapia idzie chyba dobrze, z ostatniej sesji byłam zadowolona, informacje zwrotne były sensowne i na temat. Kolejna sesja za tydzień.
                • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 20.09.22, 22:57
                  To fajnie .Może wyjdziesz wreszcie na prostą .Ile możesz mieć pod górkę .Trzymam kciuki by się udało i wróciła radość .
    • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 15:58
      Dzisiaj druga sesja, było ok, myślę że dziś mnie nie "rozwali".
      • xxdanaxx Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 18:55
        To dobra wiadomość:-) Najgorsze są początki, pozdrawiam.
        • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 20:53
          Za to dzisiaj inny stres, ale chyba już tak w życiu jest, jak jeden problem się rozwiąże to wyskakuje kolejny. Nie jest łatwo.
          • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 13.09.22, 21:51
            Nikt nie powiedział że w życiu musi być łatwo .Są małe smutki i duże ,czasami radość .Szkoda że nie masz takiej bliskiej Ci osoby i musisz się męczyć tyle czasu i ciągle dochodzą nowe .Myślę że kiedyś wróci do Ciebie spokój bo jesteś dobrą i pozytywną osobą .A człowiek dobry nie zasługuje na ciągle udręki .
            • yadaxad Re: Pierwsza sesja z terapeutą 14.09.22, 12:38
              A może? Pogotowie mi dziś odmówiło pomocy. Bo za stara na do ratowiania.
              • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 14.09.22, 16:42
                Zaczyna się z Tobą Yada coś dziwnego dziać .Każdemu udzielałaś rad ,a teraz sama potrzebujesz jak czytam i to na różnych forach . Coś o mnie.
                Tadeusz Konwicki
                Całe życie żyliśmy jakby na walizkach. Tysiące przejść, niepewności, załamań. Ciągła prowizorka, tymczasowość, byle do jutra. A kiedyś zacznie się prawdziwe życie. No i masz. Przychodzi starość i gdzie to prawdziwe życie?
              • sweetbog Re: Pierwsza sesja z terapeutą 22.09.22, 18:23
                Co się dzieje możesz dać znać .
              • mona.blue Re: Pierwsza sesja z terapeutą 22.09.22, 19:16
                yadaxad napisał(a):

                > A może? Pogotowie mi dziś odmówiło pomocy. Bo za stara na do ratowiania.

                Mojego ojca też rok temu nie chcieli zabrać, dobrze, że p.doktor, która podczas wizyty domowej wzywała pogotowie potrafiła się z nimi wykłócić. A ojciec o mało nie umarł w tym szpitalu, praktycznie w ostatniej chwili tam dotarl.

                A jak Twoja mama?
              • hana2 Re: Pierwsza sesja z terapeutą 22.09.22, 19:34
                Yada, trzymaj się. Masz chyba od pewnego czasu okres gorszych zdarzeń.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka