Kapownictwo i wlazidupostwo

IP: 195.217.253.* 10.11.04, 15:57
Ostatnio bardzo mnie ten temat dotyka a to za sprawa mojej nowej kolezanki z
pracy. Jest tak "oddana" swoim szefom ze az mi niedobrze. Przyklad:
Szefowa (rzuca przechodzac obok): O boze jaka jestem glodna, nie mialam dzis
czasu na lunch.
Kolezanka (bardzo przejeta, zatroskana): Chcesz bananka? Mam bananka ze soba
ale go nie zjem, chcesz?
Szefowa (Nie zatrzymujac sie, przechodzac dalej): NO, moze , tak,nie nie
wiem...
KOlezanka po tym wstaje, wyjmuje ze swojej torby "bananka" i brzoskwinie i
kladzie jej na biurku.
Szefowa: (przychodzi po chwili) Ojejku, dziekuje! I zaczyna wsuwac "bananka".

Wieczorem zas jak wychodzimy z pracy, owa kolezanka zawsze ja obmawia, ta
swoja szefowa jaka to ona nie jest glupia, jaka bezmyslna i rozpieszczona...

Na dodatek boje sie z nia rozmawiac na jakikolwiek temat bo zauwazylam ze
czesto przesiaduje u kierowniczki od kadr i sobie gaworza. Obie maja male
dzieci wiec maja tematy ale jak ktos jest tak "blisko" z kierownictwem to ja
wole tej osoby unikac.

Co sadzicie na ten temat forumowicze? Czy ja jestem przewrazliwiona? Czy moje
obrzydzenie do takich zachowan jest uzasadnione?
    • Gość: witch-witch Re: Kapownictwo i wlazidupostwo IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.11.04, 21:07
      hej trutka,
      twoja kolezanka z pracy to wyrazna margaryna bezmleczna,)))
      Nie przejmuj sie ludzie nie sa glupie i tak wczesniej takie maslo rozszyfruja,
      pffffu z nia, a takich ktorzy maja swoja godnosc i zawodowo sa dobrzy -docenia
      oj docenia, sama z reszta zobaczysz. Badz soba i nie stan sie podobna do tej
      jak tam nazwalam- margaryny. a tak z innej beczki.... trutka, masz dobra metode
      na zapamietanie, ze musze jutro kupic MARGARYNe.....
      • Gość: doświadczony Re: Kapownictwo i wlazidupostwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:32
        hehe.. tylko wazelinka awansuje, żadne tam bądź sobą..
        sobą możesz być w domciu, w pracy to jest tylko teatr.
        • Gość: gość Re: Kapownictwo i wlazidupostwo IP: *.compower.pl 11.11.04, 19:49
          niestety jest to nasz polska rzeczywistość:)). na nic fachowość, dobre
          wykształcenie( a juz nie daj boże lepsze od kierowniczki), własne zdanie. Ja to
          mam, ale że nie jestem wlazidupą i wazeliną - no to "docenili mnie" przy
          regulacji płac i mam najniższą podstawę w dziale. Mam wielkie obrzydzenie do
          tych ludzi i wpędzili mnie w okropnego doła. Mam ochotę powiedzieć im co o nich
          myślę, jak przez zazdrość niszczą sobie dobrego pracownika, ale wiem że to
          najprawdopodobniej pogorszy jescze tylko moją sytuację. Więc buczę z
          bezsilności i nie wiem jak to bedzie dalej:).
          • Gość: Renka Re: Kapownictwo i wlazidupostwo IP: *.home.cgocable.net 12.11.04, 06:46
            Mnie sie wydaje, ze jest ona strasznie milusinska i klamczuszka. Ludzie leca na
            te slodkie klamstewka , ktorymi ich pasie :))
            Niestety, taki jest ten swiat, nie lubi prawdy, rzetelnosci i powagi, tylko
            klamstwa, klamstewka, luz, blues i zabawe. Kto sie w tym dobrze czuje ten
            wygrywa. Reszta smutasow wiecznie niezadowolonych katuje sie psychicznie, nie
            mogac czy nie potrafiac zyc na luzie .
            Usmiechaj sie do siebie czesciej, najlepiej postaw sobie lustereczko na biurku
            i czesto sie przegladaj, usmiechajac sie.
Pełna wersja