Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotności...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:08
Często bywam na tym forum, może ktos mi poradzi co zrobić? Od kilku lat
jestem samotna, wlaściwie nie mam przyjacioł. Mam tylko pracę i znajomych z
pracy, z ktorymi prywatnie nie spotykam się. Jestem dojrzała kobietą i trudno
jest mi nawiązać nowe przyjaźnie, a samotność coraz bardziej doskwiera. Mam
wrażenie, ze czas ucieka i wraz z nim moje zycie. Nie moge sie w tym
wszystkim połapać...
    • k.j Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 12.11.04, 12:17
      mozesz poprzez forum kogos poznac, tzn. napisac watek o checi poznania kogos i
      podac swoj e-mail. Ja tak poznalam kolezanke, a wlasciwie to juz
      przyjaciolke :) Zycze powodzenia
      • george.sand Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 14.11.04, 00:29
        mysle, ze to calkiem niezly pomysl :)
        sprobuj grazynko
    • seksuolog jak wyjść 12.11.04, 13:29
      Gość portalu: Grażyna napisał(a):

      > Często bywam na tym forum, może ktos mi poradzi co zrobić? Od kilku lat
      > jestem samotna, wlaściwie nie mam przyjacioł. Mam tylko pracę i znajomych z
      > pracy, z ktorymi prywatnie nie spotykam się. Jestem dojrzała kobietą i trudno
      > jest mi nawiązać nowe przyjaźnie, a samotność coraz bardziej doskwiera. Mam
      > wrażenie, ze czas ucieka i wraz z nim moje zycie. Nie moge sie w tym
      > wszystkim połapać...

      Trzeba sie zaczac gdzies ruszac z domu po pracy.
    • zoja6 Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 12.11.04, 21:10
      Grażynko, myślę, że należysz do osób nieśmiałych bądz zakompleksionych. Coś
      przeszkadza Ci nawiązywać znajomości. Warto przeanalizować swoją postawę i
      napewno znajdziesz przyczynę swojej samotności. To jedno. A teraz jak kogoś
      poznać. Rada jest prosta otworzyć się na ludzi, wykazać inicjatywę, sprowokować
      sytuację oraz jak już Ci wcześniej napisano , nawiąż kontakt przez internet.
      Jest to dość dobra droga do zyskania znajomych. Początkowo ja nie miałam
      zaufania do tego typu kontaktów, ale teraz wiem, że można poznać interesujących
      ludzi. To na początek, a potem może zbierzesz siły w sobie lub znajdziesz
      przyczynę zachamowań powodujących zawieranie znajomości czy przyjażni.Jeżeli
      chcesz to podaj numer GG i wtedy nawiążemy kontakt. Spróbuje Ci pomóc.Myślę,
      że to będzie dobry początek. Wprawdzie jestem kobietą, ale dla Ciebie to nie ma
      chyba obecnie znaczenia bo jak zrozumiałam, szukasz przyjaźni a nie miłości,
      przynajmniej narazie.Nie wiem czy Cię to pocieszy ale w obecnych czasach dużo
      ludzi czuje się samotnymi. Trzymaj się, odpisz.
      • Gość: iga Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 13.11.04, 01:13
        kilka...dokładnie 10 m-cy temu...wylądowałam w zupełnie nowym miejscu...samotne
        popołudnia wieczory weekendy spedzałam w necie ...szukałam znajmych chociażby
        na chwilę ( w końcu od czasu do czasu trzeba się wymienić myslami żeby nie
        zwariować)...i znalazłam znajomego , przyjaciela najwspanialszego mężczyzne na
        swiecie, nigdy nie byłam taka zakochana i taka kochana...czasami warto
        spróbować zacząć z kims rozmawiać, cos do kogos napisać poswięcić innej nawet
        anonimowej osobie trochę czasu...i należy przy tym wyeliminować z własnego
        słownika pojęcie "straty czasu"". Pozdrawiam:-)
        • Gość: Grazyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 03:32
          Dziekuję wszystkim za zainteresowanie. Jest dokładnie tak, jak proponujecie.
          Próbuje, szukam, przez internet tez, ale jakos mi nie wychodzi. Powiedziałabym,
          że ta forma poszukiwania przyjaźni nie sprawdzila się. Anonimowość bardzo mi
          przeszkadza. Chyba należę do osób, które sa przyzwyczajone do innego rodzaju
          kontaktów a mianowicie twarza w twarz. Inaczej tracę kontrolę i pewnośc siebie,
          ktorej co tu duzo mowic za wiele nie posiadam. I jest trochę na odwrót niż
          sytuacja na to pozwala. Spotykam się z uwagami, że tutaj ,mam na mysli w necie
          jest prościej, bo nie wiem z kim mam doczynienia i powinno być łatwiej. Myśle,
          że własnie dodatkowo mi przeszkadza , wlaśnie - anonimowość. Zawsze miałam
          problemy, ale z wiekiem, to już jest mutant. Doprawdy, postaram się wszystkie
          Wasze cenne rady wziąć do serca, ale... jest mi naprawdę trudno. Bardzo
          dziękuję za zyczliwość. Pozdrawiam wszystkich z calego serca :)
      • Gość: Grażyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:42
        Zoja, masz racje od poczatku do konca, dodam jeszcze , że jest straszliwie
        poraniona. Cięzko jest mi sie pozbierać. Nie potrafilam zaakceptować twardych
        praw, reguł, bezlitosnych i okrutnych. Zostałam sama. Straciłam zaufanie , nie
        potrafię sie przełamac. Myślę, że z czasem... , narazie chowam sie w swoim ,
        małym, bezpiecznym światku wyobraźni. Chroni mnie on od roznych nieprzyjemnych
        mysli. Dobrze, że moge chociaż troszke sie wygadac, a moze jeszcze za wczesnie
        na dzialanie w kierunku znalezienia przyjacil i budowania wszystkiego od nowa?
        Dziekuje za cieple slowa, pozdrawiam serdecznie...
    • Gość: jaga Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.172-201-80.adsl.skynet.be 13.11.04, 10:30
      A może jakiś kurs, spotkanie dla ludzi o tych samych zainteresowaniach? Można
      wtedy nawiązać naprawdę wartościowe znajomości. W zależnosci od tego, czym się
      interesujesz- szukaj ogłoszeń w czasopismach, na stronach interntowych.
      Powodzenia, pozdrawiam!
    • lola999 Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 13.11.04, 23:43
      Rozumiem cie dobrze. Tez bym chciala jakis sposob. Chyba nie ma magicznego
      rozwiazania. Trzeba chyba po prostu, ryzykujac czasem swoja wygode i prywatnosc
      wyjsc do ludzi. Zaczac uczestniczyc w jakis kolach zainteresowan, moze nawet
      stworzyc takie kolko. W niektorych miejscach na swiecie ludzie tworza 'kluby
      ksiazki' - regularnie spotyka sie grupa osob lubiacych czytac, ktos opowiada co
      przeczytal, dyskutuja, ustalaja kto bedzie prowadzil nastepne spotkanie oraz
      jakiego typu ksiazke chca przeczytac itd itd. Tez nie mam duzej latwosci
      nawiazywania kontaktow (zupelnie tak nie bylo kiedy bylam mloda!). Czasem sie
      zastanawiam czy wyglad zewnetrzny czlowieka bardzo wplywa na to czy ludzie go
      akceptuja czy nie. Ale jedno wydaje mi sie faktem: ludzie wola przebywac w
      towarzystwie osob ktore sa zywe, zyczliwe i wydaja sie silne i samodzielne.
      Choc moze kompletnie nie mam racji, bo jak mowie, tez mam wielkie trudnosci z
      nawiazywaniem kontaktow.
      pozdrawiam i mam wrazenie ze osob z podobnymi problemami jest calkiem sporo.
    • Gość: samotna43 Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:46
      Tak, takich ludzi jest pewnie mnóstwo,tylko ciężko na nich trafić. W tygodniu
      to jeszcze jakoś leci, najgorsze są weekendy i święta. Wtedy nie wiadomo, co z
      soba począć! Ja też szukam w internecie, czasem uda się umówić na jakąś kawkę,
      jest wtedy bardzo miło. Niestety, większosć ludzi, zwłaszcza mężczyzn, robi to
      potajemnie, i w wolne dni sie nie umawia. Też szukam jakiegoś kółka
      zainteresowań albo pracy społecznej, żeby czymś sie zająć i pobyć z ludzmi, ale
      jak do tej pory nic ciekawego nie znalazłam, a mieszkam w Krakowie. Przydałby
      sie jakiś klub samotnych!Nie wiem, czemu takich brakuje. Pozdrawiam samotnych!!
    • Gość: Marylou Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.chello.pl 14.11.04, 17:40
      Mam 38 lat i jestem z Wawy. Chętnie się spotkam z kimś samotnym....
      • Gość: komandos57 Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 20:04
        Gość portalu: Marylou napisał(a):
        > Mam 38 lat i jestem z Wawy. Chętnie się spotkam z kimś samotnym....
        XxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        A maż kogócika .....czy ,kórkę kobyło, walnjenta ty ?@@@##$%
        A morze jak moja kohana marósia o.... to i to maż....!?



        --
        Ene dułe like fake.





    • zalozylam_nowe Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 14.11.04, 18:38
      skoro tak trudno nawiazac nowe, to moze warto sprobowac odnalezc stare? :)

      pozdrawiam :))
      • Gość: Grazyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 21:35
        < Tego tez probowalam
        < Sama rozumiesz, jest trudno
        < Ludzie sie zmieniaja
        < Czesto nie maja ochoty na odgrzewanie starych znajomości
        < Próbuje na roznych forach
        < Ale tez jest trudno
        < Jednak sie nie poddaje
        < Dziekuje za wszystkie rady, wszystkim:)
        • zalozylam_nowe Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś 14.11.04, 22:31
          Gość portalu: Grazyna napisał(a):

          > < Tego tez probowalam
          > < Sama rozumiesz, jest trudno
          > < Ludzie sie zmieniaja
          > < Czesto nie maja ochoty na odgrzewanie starych znajomości

          maja prawo nie miec... :)
          sprobowac jednak zawsze warto, moim zdaniem


          > < Próbuje na roznych forach
          > < Ale tez jest trudno
          > < Jednak sie nie poddaje
          > < Dziekuje za wszystkie rady, wszystkim:)

          nie gniewaj sie na mnie, ale to, co piszesz troche desperacko brzmi...

          piszesz, ze czytasz to forum...pod katem znalezienia potencjalnych realnych
          przyjaciol na smierc i zycie? obserwujesz ludzi jak w zoo? ;) pytam, bo nie
          pamietam, zebys wczesniej pisala w jakiejs zauwazalnej ilosci :))

          moze po prostu nie nalezy sie tak spinac i nastawiac na 'wielkie wygrane'

          jak z kims po prostu pogadasz i sie rozejdziecie to chyba tez milo? czy nie? :)
          • Gość: Grażyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 06:40
            Tak masz racje, za duzo desperacji w tych moich poszukiwaniach. Pisałam i to
            duzo o wielu róznych sprawach. Musze przyznac, ze zmieniałam nicki. Może to mój
            błąd. Bo z jednej strony chcialabym, a z drugiej boje się. Za długo tkwie w
            swojej Samotni. Musze wszystko przemyslec od nowa.
            Dziekuję za szczere i dobre słowa, pozdrawiam serdecznie:)
            • Gość: gf Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:38
              mysle, ze zawsze mozesz zaczac wszystko od nowa, nie wazne co bylo :))

              to zadna tajemnica, ze jest z forow na tym portalu wiele par i jeszcze wiecej
              realnych przyjazni - sadze, ze czesto nie byly to relacje szukane, tylko
              powstaly, bo ktos byl kogos ciekawy i sklonny dawac :) po prostu :))

              zostan tu sobie ile masz ochote, nic przeciez nie musisz,
              powodzenia :))))
    • Gość: c.kapturek Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:06
      hej, to ja :)
      strasznie mi sie smutno zrobiło, przez nasze nieporozumienie. do niedawna
      mialam dylemat a propo netu, czy jest to taka sama forma komunikacji jak ta w
      realu, i dalej próbuje znaleźc na to odpowiedź. w necie brak mimiki twarzy,
      ruchu rąk, przy dialogu itp. a zdanie pisane, niby ze znaczkami, zawsze moze
      byc wielorako odebrane. przybieramy jakieś niki, które maja służyc nam jako
      płaszcz anonimowosci, ale czy do kónca tak jest......najgorzej jest sie chyba
      przełamac.
      nie wiem czy widziałas, jest jeszcze nowe forum prywatne, w dziale
      społeczeństwo, ale otwarte "świat według singli", rozmawiaja tam równiez mile,
      z tego czo czytuje.

      tu prosze link:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23941
      naprawdę przepraszam, wiem, że samotnośc to okropna zmora, jest upiorna,
      niekiedy potrzebna, ale czasem dokucza aż za bardzo. a do chatki naprawdę
      zapraszam, tam Ludziki Lesne naprawde miła atmosfere stworzyły, spotykaja sie
      nawet na czacie (z czego ja nie korzystam hihihi, ba może tez mam obawy)
      fakt, za bardzo jestem przewrażliwiona chyba. pozdrawiam :))))))))))))
      • Gość: Grazyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:17
        Witaj c.kapturku:)
        < Juz dobrze
        < Wypije herbatkę
        < Zjem ciasteczko mogdałowe
        < O, juz przyjemnie
        < Dzieki za link
        < Spróbuje i tam:)
        < Serdecznie pozdrawiam:
        < Usmiechnijmy sie do siebie:)
        • Gość: c.kapturek Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:37
          też się do Ciebie serdecznie uśmiecham i pozdrawiam, jeszcze raz
          przepraszam :))))))))))
      • Gość: c.kapturek Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 22:17
        ps. przyznam się Tobie, że wiele razy doznałam niezrozumienia w necie, własnie
        na forum, na początku ogarniała mnie wielka złosc, ze cos co napisałam i
        rozumiem, moze byc nie zrozumiane przez druga strone monitora. nie wiem do
        czego mozna to porównac, ale chyba do książki która czytamy, nawet
        przypominajac sobie lektury z lat szkolnych, każdy z nas miał inne wyobrażenia
        co do bohaterów i sytuacji ich dotyczących, bo kazdy z nas ma inna wyobraźnie,
        po to jesteśmy inni.
        doskonale rozmumiem co to samotnosc, tylko wg mnie nie ma na wyplatanie sie z
        jej kręgu "złotego środka", tak jak wiele innych rzeczy, które nas spotykaja w
        zyciu. wiem, że z Toba jest Twój aniołek, który pomoże znaleźć Tobie przyjazną
        dusze, chociazby do rozmów. :)))))
        • Gość: Grażyna Re: Nie wiem jak wyjść z zaklętego kręgu samotnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 06:33
          Witaj c.kapturku - no, wlasnie i to jest powazna trudnośc dla mnie. Moje
          nieudolne próby powiedzenia czegoś drugiemu człowiekowi, nie widząc jego
          twarzy, oczu, mimiki twarzy ,byc moze tworzą takie nieporozumienia. Sadzę, ze
          nie tylko my mamy takie zdanie. Jednak, jakoś trzeba nawiazywac kontakty i
          podejmowac takie próby. Wiec próbuje, czasem b. powaznie, czasem poł żartem,
          poł serio. Przynam szczerze, że juz zwatpilam, iz poprzez net, uda mi sie
          znależć przyjaciół/la. Jednakże nie trace nadziei, narazie odpoczne i wycofam
          się. Odpocznę, może jestem zbyt zachłanna?, niecierpliwa ? mam za malo
          dystansu? Nie wiem, dam sobie na czas.Wierzę, ze mój Aniołek strózuje noc i
          dzień!
          Pozdrawiam niezwykle ciepło z mojejego malutkiego intymnego świata:)
Pełna wersja