Gość: leszczyna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.04, 15:05
e? (Nie nalezy kojarzyc z Frustrem ;))
A powaznie, to po lekturze watku o niszczacej/toksycznej matce zastanawiam
sie, co Ci wszyscy ludzie zrobiliby, gdyby tej matki nagle zabraklo (tak,
wiem, ze byl taki, co odczul ulge przy jej smierci)...
I co zrobia (pytanie do kobiet), kiedy same zostana matkami i spotkaja sie z
takimi reakcjami/komentarzami/opiniami swoich dzieci?
Zeby bylo jasne: sa toksyczni rodzice - jest ich nawet bardzo wielu - ale
niekoniecznie ich bledy wynikaja z braku milosci.
Odnosze wrazenie, ze brak tutaj wzajemnego - powtarzam: wzajemnego
zrozumienia.
Nie musicie odpowiadac. To byla taka luzna refleksja.
Pozdrawiam :)