Gość: motyl
IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
14.11.04, 22:12
Nie wiem czy powinnam tu pisać ale nie mam do kogo się zwrócić a ze znajomymi
nie potrafię rozmawiać.Czuję że dzieje sie ze mną coś złego.nie potrafie juz
wierzyć mężowi .Jestesmy 17 lat po ślubie.Mąż nigdy mi nie chciał w niczym
pomagać ani zajmować się dziećmi nie włączał się we wspólne życie wszystkie
problemy zawsze rozwiazywałam sama. Dowiedziałam się przypadkiem że bardzo
lubi ogladac porno. Zabolało
mnie to bardzo bo nie byłam ostatnią karykarura i w łóżku chetna na figle a on
woli oglądąć co innego.Wytłumaczył że to tak z ciekawości już nie będzie.
Potem wiele razy przypadkiem znajdowałam a to film a to gazetkę czasami były
większe lub mniejsze awantury bo po co ogląda po kryjomu jak ma w domu .
Powoli traciłam do niego zaufanie,
Przestało mi na nim zupełnie zależeć Kiedy kolejny raz
znalazłam gazetkę coś się ze mną zrobiło ale wtedy zaczęliśmy rozmawiać
wyjaśnił mi dlaczego tak jest i że chciałby żebyśmy spóbowali jeszcze raz
tylko że ja mu już nie wierzę.Dodam że wiele razy wyszły na jaw jego kłamstwa
w różnych rzeczach całe 16 lat małżeństwa było wielkim kłamstwem. Wiem że jego
argumenty są do przyjęcia i ja też nie byłam bez winy ale do mnie jakby nie
docierały. Na każdym kroku widze jak sie ogląda za innymi . Każda pani w
telewizji czy w gazecie nawet na ulicy to według mnie jego kandydatka do łóżka
wydaje i się że bez przerwy porównuje mnie z innymi że już mnie nie chce .Co
by nie powiedział i nie zrobił ja widzę w tym zawsze coś innego.Zaczełam go
szpiegować sprawdzać mu kieszenie patrzyć co ogląda wyliczać z każdej minuty.
On krzyczy że zachowuje się jak szpieg . Wiem ze to prawda ale nie umiem mu
uwierzyc jego argumenty są może i prawdziwe ale nie dla mnie. To mnie niszczy
i nie wiem już co robić gdyby nie dzieci pewno coś bym sobie zrobiła.
Chciałabym .mu uwierzyc ale nie umiem .Nie chce nikomu zrobić nic złego ale
nie potrafię już dłuzej. on chce żeby teraz było wszystko dobrze ale ja nie
potrafię, moge udawać ale co to da a zresztą nie umiem tak dobrze udawać.
Niech mi ktoś pomoże.Wiem że to trochę chaotyczne i skrótowe czuję że jest
coraz gorzej to już jakaś obsesja .Czy ja już zwariowałam co ja mam zrobić?
Niech ktoś do mnie napisze.