A jeśli Diabeł jest dobry ?

IP: *.rivnet 02.05.02, 15:35
Zakłada się standardowo, że Szatan jest zły, kiedy wygląda to zupełnie nie
logicznie, jak się tak zastanowić.
Otóż, dlaczego tak sądzę, jedyną złą lub nie, jego decyzją było odrzucenie
zwierzchnictwa Boga, ale jako, że miał wolną wolę, miał takie prawo.
Przyjmując, że obecnie Szatan rywalizuje z Bogiem poprzez zjednanie sobie
wiernych wśród ludzi, nie ma powodu by był on zły. Skoro my ludzie, istoty o
wiele mniej rozgarnięte dostrzegamy, że dobro jest dla nas najlepsze, to tym
bardziej widzi to sam Diabeł, dodatkowo nie będąc głupi wie, iż sam Bóg
również, jako istota doskonała stosuje wobec nas podejście nieskończonej
miłości, zatem najlepsze z możliwych( uwzględniając nieomylność Boga).
Uważam stąd, iż Szatan również przyjął wobec nas tą najlepszą z możliwych
taktykę, zbijając tym samym większość argumentów Boga przeciw niemu, bo czyż
łatwiej nam odrzucić istotę na wskroś złą, czy zgoła miłosierną i dobrą dla
nas. Przeciwne postępowania Diabła, było by wbrew jemu samemu, zatem
nieprawdopodobnym jest, by je stosował.
Przyjmując natomiast wariant taki, w którym Szatan rywalizuje z Bogiem z
pominięciem udziału ludzi, wyniknie jasno, że nie może on być dla nas w
jakikolwiek sposób odczuwalny( źle lub dobrze), bo nas nie dotyczy.
Gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że wiele aktów dobra i miłosierdzia na
ziemi należy przypisać Diabłu.

Ciekawy jestem, dlaczego katolicy rozumują złe postępowanie Diabła?


Ps. Dla jasności, powyższe rozważania wynikły jeno z zastanawiania się nad
aksjomatami katolickiej religii.
    • anyzek Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 15:45
      Jasne, ze jest diabel jest dobry! Po przeczytaniu "Mistrza i Malgorzaty"
      przestalam miec jakiekolwiek watpliwosci.;)

      pozdr
    • Gość: Andrzej nie, diabel nie jest dobry IP: *.unl.edu 02.05.02, 15:59
      Gość portalu: Pastwa napisał(a):

      > Zakłada się standardowo, że Szatan jest zły, kiedy wygląda to zupełnie nie
      > logicznie, jak się tak zastanowić.
      > Otóż, dlaczego tak sądzę, jedyną złą lub nie, jego decyzją było odrzucenie
      > zwierzchnictwa Boga, ale jako, że miał wolną wolę, miał takie prawo.
      > Przyjmując, że obecnie Szatan rywalizuje z Bogiem poprzez zjednanie sobie
      > wiernych wśród ludzi, nie ma powodu by był on zły. Skoro my ludzie, istoty o
      > wiele mniej rozgarnięte dostrzegamy, że dobro jest dla nas najlepsze, to tym
      > bardziej widzi to sam Diabeł, dodatkowo nie będąc głupi wie, iż sam Bóg
      > również, jako istota doskonała stosuje wobec nas podejście nieskończonej
      > miłości, zatem najlepsze z możliwych( uwzględniając nieomylność Boga).
      > Uważam stąd, iż Szatan również przyjął wobec nas tą najlepszą z możliwych
      > taktykę, zbijając tym samym większość argumentów Boga przeciw niemu, bo czyż
      > łatwiej nam odrzucić istotę na wskroś złą, czy zgoła miłosierną i dobrą dla
      > nas. Przeciwne postępowania Diabła, było by wbrew jemu samemu, zatem
      > nieprawdopodobnym jest, by je stosował.
      > Przyjmując natomiast wariant taki, w którym Szatan rywalizuje z Bogiem z
      > pominięciem udziału ludzi, wyniknie jasno, że nie może on być dla nas w
      > jakikolwiek sposób odczuwalny( źle lub dobrze), bo nas nie dotyczy.
      > Gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że wiele aktów dobra i miłosierdzia na
      > ziemi należy przypisać Diabłu.
      >
      > Ciekawy jestem, dlaczego katolicy rozumują złe postępowanie Diabła?
      >
      >
      > Ps. Dla jasności, powyższe rozważania wynikły jeno z zastanawiania się nad
      > aksjomatami katolickiej religii.

      Mnie interesuje "realnosc" Diabla, mianowicie, kim albo czym on naprawde jest.
      Mowimy: Diabel, ale z czym to sie je ? Jak rozwiazemy ten dylemat, bedziemy mogli
      spojrzec mu w oczy i zobaczyc cale otoczenie tego zjawiska. Ja mysle, ze wiele
      mozna wyczytac w samej Biblii i Diabel da sie przetlumaczyc na 3-wymiarowa
      rzeczywistosc w jakiej zyjemy. To nie jakis tam niewidzialny twor, pomijajac juz
      ogon i rogi, ale czesc nas samych. Sa tacy, ktorzy twierdza, ze Diabel to nic
      innego tylko osobnicy z tzw R-complex, czyli z czescia mozgu zdominowana przez
      pozostalosci genetycznej manipulacji, jakiej dokonano na pokojowej (lemurskiej)
      rasie czlekoksztaltnych. Wniosek z tego plynacy ? Nie szukaj Diabla gdzies tam,
      tylko w samym sobie, gdyz wszyscy z nas, w mniejszym czy wiekszym stopniu, nosza
      slady tej manipulacji. Diabel jest postacia realna dla mnie, nikim i niczym
      mitologiczno-mitycznym. To my sami wreszcie.
      Pozdr, Andrzej.
      • Gość: Pastwa Re: nie, diabel nie jest dobry IP: *.rivnet 02.05.02, 16:04
        Zatem pomyśl sobie o Diable, jak o Bogu, w sensie swego istnienia wśród nas.
        • Gość: Andrzej Re: nie, diabel nie jest dobry IP: *.unl.edu 02.05.02, 16:19
          Gość portalu: Pastwa napisał(a):

          > Zatem pomyśl sobie o Diable, jak o Bogu, w sensie swego istnienia wśród nas.

          Nie bawie sie wiecej juz w takie gadanie o niczym. Diabel , Bog ?
          Wiem, czuje to, ze cala mitologia ma swe zrodlo w realnych zdarzeniach z dawien
          dawna. Upadle anioly, raj, wypedzenie, szatan, potop, wieza babel itp, to sie
          kiedys dzialo, tylko tak jak w zabawie w gluchy telefon, zostalo zdefromowane
          i pozbawione realnosci. Rozmawiaj ze mna Pastwa tak, jakbys chcial sie dowiedziec
          prawdziwego znaczenia tych ogolnoludzkich symboli. Zostawmy rozmowy o Zeusie
          jako o greckim bogu, a zajmijmy sie wydedukowaniem, co moglo sie stac kiedys,
          czego echa znajdujemy w mitologiach. To mnie interesuje, a nie powtarzanie pustych
          slow.
          Pozdr, Andrzej.
          • Gość: Pastwa Re: nie, diabel nie jest dobry IP: *.rivnet / 10.1.15.* 02.05.02, 16:27
            Ja to Andrzeju rozumiem, ale te puste słowa są bardzo "pełnie" dla milionów
            wiernych, stąd chciałem poznać ich zdanie.
            Natomiast w rozmowie z Tobą zgadzam sie chyba z tym, że mamy podobne widzenie
            na istnienie dobrego i złego, gdyż pojmuję je czysto, jako domenę człowieka i
            tylko jego.
            Nie uznaje pochodzenia rzeczy negatywnych i odwrotnie od jakiegokolwiek innego
            źródła, niż człowiek.
            Wynika stąd, że nasza dysputa została zakończona z braku odmiennych spojrzeń w
            tym temacie.

            Pozdrawiam
            • Gość: Andrzej Re: nie, diabel nie jest dobry IP: *.unl.edu 02.05.02, 16:32
              Gość portalu: Pastwa napisał(a):

              > Ja to Andrzeju rozumiem, ale te puste słowa są bardzo "pełnie" dla milionów
              > wiernych, stąd chciałem poznać ich zdanie.
              > Natomiast w rozmowie z Tobą zgadzam sie chyba z tym, że mamy podobne widzenie
              > na istnienie dobrego i złego, gdyż pojmuję je czysto, jako domenę człowieka i
              > tylko jego.
              > Nie uznaje pochodzenia rzeczy negatywnych i odwrotnie od jakiegokolwiek innego
              > źródła, niż człowiek.
              > Wynika stąd, że nasza dysputa została zakończona z braku odmiennych spojrzeń w
              > tym temacie.
              >
              > Pozdrawiam

              Nie rozumiem dlaczego nie chcesz eksplorowac tego tematu dalej. Wyliczylem Ci
              tematy powyzej, ktore musza miec odpowiednik w zdarzeniach, jakie mialy miejsce
              kiedys na ziemi. Dlaczego ludzie przechodza obok tych tematow zawstydzeni,
              obojetni, tak jakby faktycznie wierzyli "literalnie" w to co im podaje sie z
              pulpitow czy ambon.
              Pozdr, Andrzej.
              • Gość: Pastwa Re: nie, diabel nie jest dobry ( Andrzej ) IP: *.rivnet 02.05.02, 17:36
                To nie tak, chętnie porozmawiałbym o tych wymienionych przez Ciebie tematach,
                jednakże istniejące fakty o nich są znikome w swej ilości dla pełnego
                spojrzenia, chyba że Ty wiesz coś więcej ?
                • Gość: Andrzej Re: nie, diabel nie jest dobry ( Andrzej ) IP: *.unl.edu 02.05.02, 18:11
                  Gość portalu: Pastwa napisał(a):

                  > To nie tak, chętnie porozmawiałbym o tych wymienionych przez Ciebie tematach,
                  > jednakże istniejące fakty o nich są znikome w swej ilości dla pełnego
                  > spojrzenia, chyba że Ty wiesz coś więcej ?

                  Fakty sa znikome, ale jednak sa. Zawsze mnie cos nurtowalo jesli chodzi o
                  oficjalne poczatki naszej cywilizacji. Nie moglem nigdy pojac, jak to sie stalo,
                  ze ni stad ni zowad, spod ziemi wyrastaja takie cywilizacje jak egipska czy
                  sumeryjska. Wymaga to nielada rozciagniecia naszej wyobrazni, popartej zdrowym
                  rozsadkiem, zeby uzmyslowic sobie, ze cos, kiedys, musialo istnie wczesniej na
                  Ziemi. Aktem przelomowym byl tzw. biblijny potop i jego echa we wszystkich
                  kulturach swiata. Potop nie jest tylko opowiescia biblijna, tak samo jak raj i
                  wygnanie z niego. Nastepny temat: Adam i Ewa. To przeciez tylko suma tysiaca czy
                  moze wiecej generacji jakie zyly tu na Ziemi. Nie rozumiem, dlaczego oficjalna
                  nauka nie dolozy staran, by dowiedziec sie, kto to byl w rzeczywistosci tym Adamem
                  czy Ewa. A moze domyslam sie, ale tu musialbym zaczac zupelnie inny watek.
                  Mysle, ze wiekszosc ludzi ma zablokowany kanal do explorowania zagadek naszego
                  zycia, zyjac wygodnie w bajkach i wyobrazeniach sprzedawanych na odpustach.
                  Czy zauwazyles jak oficjalna nauka i jej sponsorzy robia wszystko by osmieszyc
                  tych, ktorzy wyrwa sie troche do przodu albo na bok ? 6 tysiecy lat temu Bog
                  stworzyl Ziemie i basta. Albo ze pochodzimy w prostej linii od ameby, i nastepna
                  basta. Wedlug mnie ani jedno ani drugie wytlumaczenie kupy sie nie trzyma.
                  Ale sa to wygodne teorie, bo nikt nie bedzie zadawal glupich pytan i bedzie
                  "po linii". Zacharia Sitchin, autor 7 ksiazek o inwazji pewnej cywilizacji na
                  nasza Planete, odczytal sumeryjskie gliniane tabliczki, dokladnie opisujace te
                  wydarzenia. Te tabliczki sa w Londynskim Muzeum !!! Tylko... ze to nikogo nie
                  obchodzi. Ludzie maja juz taka wode w mozgu, ze inne prawdy, spoza oficjalnych
                  katedr, nie docieraja do nich.
                  pozdr, Andrzej.
                  • Gość: Pastwa Re: nie, diabel nie jest dobry ( Andrzej ) IP: *.rivnet 02.05.02, 18:25
                    Polecam tu książkę "Zakazana archeologia" dwóch amerykańskich badaczy, członków
                    Bhaktivedanta Institute, Richarda L. Thompsona i Michaela A. Cremo.
                    Omawiają w niej zagadnienie pochodzenia człowieka. Dokonują tego głównie w
                    oparciu o krytykę poglądów Darwina i jego zwolenników.
                    W każdym bądź razie,daje ta książka do sporo do myślenia o dzisiejszym
                    podejsciu naukowców do "niewygodnych" odkryć dla ogolnie przyjętych poglądów.
                    • olek13 Re: nie, diabel nie jest dobry ( Andrzej ) 02.05.02, 21:39
                      A może chcecie poznać jeszcze inną odpowiedź:

                      cud.note.pl/article.php?article_id=22
                      cud.note.pl/article.php?article_id=77
                      cud.note.pl/article.php?article_id=79
    • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 16:20

      Oj, coś tu pętlisz;)

      Gość portalu: Pastwa napisał(a):

      > Zakłada się standardowo, że Szatan jest zły, kiedy wygląda to zupełnie nie
      > logicznie, jak się tak zastanowić.
      > Otóż, dlaczego tak sądzę, jedyną złą lub nie, jego decyzją było odrzucenie
      > zwierzchnictwa Boga, ale jako, że miał wolną wolę, miał takie prawo.


      Nie tylko odrzucił zwierzchnictwo Boega, ale wybrał drogę Bogu przeciwną, negując
      dobro i miłość.


      > Przyjmując, że obecnie Szatan rywalizuje z Bogiem poprzez zjednanie sobie
      > wiernych wśród ludzi, nie ma powodu by był on zły. Skoro my ludzie, istoty o
      > wiele mniej rozgarnięte dostrzegamy, że dobro jest dla nas najlepsze, to tym
      > bardziej widzi to sam Diabeł, dodatkowo nie będąc głupi wie, iż sam Bóg
      > również, jako istota doskonała stosuje wobec nas podejście nieskończonej
      > miłości, zatem najlepsze z możliwych( uwzględniając nieomylność Boga).


      A wyobraź sobie, nie odbiegając od Twoich założeń, że Szatan umie nam dobro
      pozorne przed oczy wrazić, a my, durni, za kolejnymi obrazkami, w dół, po równi
      pochyłej. A kiedy już widzimy, gdzie zaleźliśmy, już ciut późno jest. Albo oczka
      w porę zasłoni;)Czyż nie godzi i tego, co poniżej?


      > Uważam stąd, iż Szatan również przyjął wobec nas tą najlepszą z możliwych
      > taktykę, zbijając tym samym większość argumentów Boga przeciw niemu, bo czyż
      > łatwiej nam odrzucić istotę na wskroś złą, czy zgoła miłosierną i dobrą dla
      > nas. Przeciwne postępowania Diabła, było by wbrew jemu samemu, zatem
      > nieprawdopodobnym jest, by je stosował.

      > Przyjmując natomiast wariant taki, w którym Szatan rywalizuje z Bogiem z
      > pominięciem udziału ludzi, wyniknie jasno, że nie może on być dla nas w
      > jakikolwiek sposób odczuwalny( źle lub dobrze), bo nas nie dotyczy.

      Zakładając w ogóle rywalizację, taka z pominięciem udziału ludzi, jak miałaby
      wyglądać? Jeśli nie walka o dusze, to jaka? Tylko o władzę? Nad kim/czym? I jaki
      oręż?

      > Gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że wiele aktów dobra i miłosierdzia na
      > ziemi należy przypisać Diabłu.

      Rzeczywiście ryzykowne? Zartujesz, czy Ci się myślenie zapętliło?


      > Ciekawy jestem, dlaczego katolicy rozumują złe postępowanie Diabła?


      Sumując powyższe, bo - negacja Boga, odrzucenie dobra, perfidne wciąganie nas w
      zło. Za pomocą wszelkich dostępnych technik.
      Małe co nieco jeszcze.
      Teologiem nie jestem, co widać, Szatana uważam za byt osobowy i wolę nie żartować
      na jego temat. Niebezpieczny jest.


      > Ps. Dla jasności, powyższe rozważania wynikły jeno z zastanawiania się nad
      > aksjomatami katolickiej religii.

      Jasne.
      pozdrawiam
      t.



      • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 16:28
        Cytuje trzcine:
        "Teologiem nie jestem, co widać, Szatana uważam za byt osobowy i wolę nie
        żartować na jego temat. Niebezpieczny jest."
        Koniec cytatu.

        Co to dla Ciebie znaczy "byt osobowy".
        Pozdr, Andrzej.



        • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 16:33

          Tyle znaczy,że jest jak Bóg Osobą, a nie jakimś rozmytym, rozłożonym na nas i
          wszechświat, nienamacalnym złem, nie pojęciem tylko, dla ułatwienia przez ludzi
          Diabłem nazwanym.
          Nawet jeśli nie "wygląda" tak jak osobę sobie na własny wzór wyobrażamy.
          Tyle jestem w stanie uściślić.
          • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 16:38
            trzcina napisał(a):

            >
            > Tyle znaczy,że jest jak Bóg Osobą, a nie jakimś rozmytym, rozłożonym na nas i
            > wszechświat, nienamacalnym złem, nie pojęciem tylko, dla ułatwienia przez ludzi
            >
            > Diabłem nazwanym.
            > Nawet jeśli nie "wygląda" tak jak osobę sobie na własny wzór wyobrażamy.
            > Tyle jestem w stanie uściślić.

            O jakiej Osobie mowisz ? Mam klopoty z tym tokiem rozumowania. Mowisz o Osobie,
            nawet jesli to Cos nie "wyglada" jak osoba. Wiec jest to jednak jakies Mityczne
            Cialo, wiec jednak moze energia rozpieta nad calym swiatem ? Uscislij to.
            Pozdr, Andrzej.
            • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 17:06

              Nie oczekujesz chyba uściśleń teologicznych? Możesz mnie pytać, czym dla mnie w
              tym kontekście Osoba.
              Tu język polski wkracza. Normalnie to słowo oznacza jednostkę ludzką,
              człowieka, tu kończy się jego zakres. Pomijam język prawniczy.
              W tym znaczeniu Bóg osobą nie jest.
              A resztę w zasadzie powiedziałam. Dopowiadam.
              Bóg nie jest rzeczą, nie jest też dla mnie mitem, pojęciem.
              Jeżeli do kogoś się zwracam, na kogoś liczę, do kogoś się odwołuję, na czyjąś
              odpowiedź czekam, kogoś słucham, to nie postrzegam tego kogoś jako energii,
              fikcji literackiej czy abstrakcji. Ułomność języka pomijam i mówię o osobie.
              Zwyczajnie i po prostu. Dokładniej, tu - o Osobie.
              Niezależnie od tego, że spora część ludzkości, w istnienie tej Osoby nie
              wierzy lub wierzy inaczej.
              I bardziej Ci nie uściślę.
              Do innego toku musisz innego rozmówcę znależć.
      • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 16:54
        trzcina napisała:

        > Nie tylko odrzucił zwierzchnictwo Boga, ale wybrał drogę Bogu przeciwną, neguj
        > ąc dobro i miłość.

        W jaki sposób odrzucił owo dobro i miłość, no chyba, że odrzucenie Boga
        uznajesz za automatyczne zanegowanie dobra i miłości, ale to już moim zdaniem
        nadinterpretacja.


        > A wyobraź sobie, nie odbiegając od Twoich założeń, że Szatan umie nam dobro
        > pozorne przed oczy wrazić, a my, durni, za kolejnymi obrazkami, w dół, po
        równi
        > pochyłej. A kiedy już widzimy, gdzie zaleźliśmy, już ciut późno jest. Albo
        oczk
        > a w porę zasłoni;)Czyż nie godzi i tego, co poniżej?

        Dobro pozorne, już nie jest dobrem, ale złem, a co więcej takie podejście
        urągałoby intelektowi Szatana, bo ostatecznie byłby pozbawiony atutów i
        straciłby tych zjednanych ludzi, zatem klęska. To nie jest dobry kontrargument.


        > Zakładając w ogóle rywalizację, taka z pominięciem udziału ludzi, jak miałaby
        > wyglądać? Jeśli nie walka o dusze, to, jaka? Tylko o władzę? Nad kim/czym? I
        jak
        > i oręż?

        Napisałem to dla uwzględnienia rzeczy, o których istnieniu my ludzie mieć
        pojęcia nie musimy.


        > Sumując powyższe, bo - negacja Boga, odrzucenie dobra, perfidne wciąganie nas
        w
        > zło. Za pomocą wszelkich dostępnych technik.
        > Małe co nieco jeszcze.
        > Teologiem nie jestem, co widać, Szatana uważam za byt osobowy i wolę nie
        żartow
        > ać na jego temat. Niebezpieczny jest.

        Uważam, że większym żartem z Szatana jest traktowanie go, jako istoty złej, bo
        to ośmiesza jego inteligencję, gdyż oznacza to, że nie dostrzega on postępowania
        ( dobra i miłości) Boga, jako najlepszego, kiedy nawet ludzie to rozumieją.



        Pozdrawiam
        • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 17:47
          Gość portalu: Pastwa napisał(a):

          >
          > W jaki sposób odrzucił owo dobro i miłość, no chyba, że odrzucenie Boga
          > uznajesz za automatyczne zanegowanie dobra i miłości, ale to już moim zdaniem
          > nadinterpretacja.


          Dokładnych przekazów przecież nie mamy. To interpretujemy, może i nad-. Jeżeli
          odrzucił Boga, nie tylko jego zwierzchnictwo, to wraz z tym, co Go stanowi.
          Może nie bez kozery nazwę ma taką nie inną, w greckim bodajże przekładzie Biblii,
          diabolos to wichrzyciel (tu tylko bunt, może i tylko przeciw zwierzchnictwu),
          oszczerca, mąciciel. Te dwa ostatnie określenia już nie takie neutralne
          semantycznie.
          I jeżeli Biblię jako Słowo objawione potraktujesz, a nie beletrystykę, to jest
          Diabeł wyrażnie jako zły duch określany. I ostrzej "zabójca od samego początku".
          A na czym mamy się oprzeć, o początkach anielskiego buntu mówiąc? NO, zawsze
          można spekulować;)


          >
          > Dobro pozorne, już nie jest dobrem, ale złem, a co więcej takie podejście
          > urągałoby intelektowi Szatana, bo ostatecznie byłby pozbawiony atutów i
          > straciłby tych zjednanych ludzi, zatem klęska. To nie jest dobry kontrargument.


          Czy do końca? Czyż jako gatunek nie specjalizujemy się w tym, żeby czarne białym
          nazywać? Dla wygody i czego tam chcesz? Jest złem obiektywnie, nam w przekłamaniu
          wewnętrznym jak najbardziej dobrem błyszczy, a jak już zasmakujemy, to niechby i
          złem było. Dzielnie kontynuujemy. I żadna wtedy to klęska dla Szatana. Jeśli
          tylko nasze przyzwolenie na zło nastąpiło.


          > Napisałem to dla uwzględnienia rzeczy, o których istnieniu my ludzie mieć
          > pojęcia nie musimy.

          Nie musimy i pewnie nie mamy. Ale dlatego własnego udziału w tej rywalizacji
          wykluczyć nie możemy, wysoce prawdopodobny jest.



          > Uważam, że większym żartem z Szatana jest traktowanie go, jako istoty złej, bo
          > to ośmiesza jego inteligencję, gdyż oznacza to, że nie dostrzega on postępowani
          > a
          > ( dobra i miłości) Boga, jako najlepszego, kiedy nawet ludzie to rozumieją.


          Przewrotnie! Normalnie to zło za inteligentne uchodzi, a dobro zawsze jakieś co
          najmniej naiwne. A pomyśl, że Szatan zaczął od pychy, kiedy Boga odrzucił. Czy
          nie może go ta pycha i na najlepszość Boga zaślepić? Nawet najbardziej
          inteligentnym pycha rozum uszczupla;) Że tu do Szatana ludzką miarę przyłożymy.

          I sama nie wiem, czy tu diabeł (z małej litery!) ogonem nie zakręcił, bom pracę
          odłożyła i o Szatanie dumam:")

          Pozdrawiam



          • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:10
            trzcina napisał(a):

            > Dokładnych przekazów przecież nie mamy. To interpretujemy, może i nad-. Jeżeli
            > odrzucił Boga, nie tylko jego zwierzchnictwo, to wraz z tym, co Go stanowi.

            Zatem osoby ludzkie odrzucające zwierzchnictwo Boga, są złe z natury ?


            > Czy do końca? Czyż jako gatunek nie specjalizujemy się w tym, żeby czarne biały
            > m nazywać? Dla wygody i czego tam chcesz? Jest złem obiektywnie, nam w
            > przekłamaniu wewnętrznym jak najbardziej dobrem błyszczy, a jak już
            > zasmakujemy, to niechby i złem było. Dzielnie kontynuujemy. I żadna wtedy to
            >klęska dla Szatana. Jeśli tylko nasze przyzwolenie na zło nastąpiło.

            Zatem dowodzisz, iż trwalej i mądrzej ryzykować, kiedy serwuje się ludziom
            pozory, które mogą być przejrzane i odrzucone, w przeciwieństwie do rzeczy nie
            pozornych ?
            Dlaczego takie postępowanie ma być zwycięstwem tylko Szatana, może dla Boga
            również mogłoby być, a jeśli nie jest, oznacza to zatem brak zwycięstwa i dla
            Szatana.

            > Przewrotnie! Normalnie to zło za inteligentne uchodzi, a dobro zawsze jakieś co
            > najmniej naiwne. A pomyśl, że Szatan zaczął od pychy, kiedy Boga odrzucił.
            > Czy nie może go ta pycha i na najlepszość Boga zaślepić? Nawet najbardziej
            > inteligentnym pycha rozum uszczupla;) Że tu do Szatana ludzką miarę przyłożymy.

            Mam rozumieć, że czynienie dobra uważasz za mało inteligentne, to jak Bóg wygląda
            w takim świetle ?
            Pomyśl też , że Szatan jest nie tylko inteligentny, ale również mądry, a ową
            mądrość czerpał wprost od Boga, nie wiem też dlaczego samo odrzucenie
            zwierzchnictwa Boga ma oznaczać odstąpienie od tych mądrości absolutnych, skoro w
            niczym mu one nie przeszkadzają, lecz nawet przynieść mogą zyski.

            > I sama nie wiem, czy tu diabeł (z małej litery!) ogonem nie zakręcił, bom pracę
            >
            > odłożyła i o Szatanie dumam:")

            Wracaj zatem do pracy,a ja obiecuję Cię już nie zaczepiać :-)


            Pozdrawiam

            • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 18:32
              Gość portalu: Pastwa napisał(a):

              > trzcina napisał(a):
              >
              > > Dokładnych przekazów przecież nie mamy. To interpretujemy, może i nad-. Je
              > żeli
              > > odrzucił Boga, nie tylko jego zwierzchnictwo, to wraz z tym, co Go stanowi
              > .
              >
              > Zatem osoby ludzkie odrzucające zwierzchnictwo Boga, są złe z natury ?


              A gdzież ja to napisałam? Odwrotnie wręcz, w górę spójrz! I o ludziach ani słowa,
              zwłaszcza w kwestii odrzucenia zwierzchnictwa. Naigrawasz się Waść ze mnie?


              > Zatem dowodzisz, iż trwalej i mądrzej ryzykować, kiedy serwuje się ludziom
              > pozory, które mogą być przejrzane i odrzucone, w przeciwieństwie do rzeczy nie
              > pozornych ?

              Zawsze jakiś procent się załapie;) i nie odrzuci. Czyli jakiś urobek jest. Lepszy
              wróbel...


              > Dlaczego takie postępowanie ma być zwycięstwem tylko Szatana, może dla Boga
              > również mogłoby być, a jeśli nie jest, oznacza to zatem brak zwycięstwa i dla
              > Szatana.

              Bóg, sam wrzuciłeś na starcie, to dobro nieskończone, jakże więc miałby nam
              serwować dobro pozorne, ze złem za zakrętem? I w jakim celu? Nawet o manipulację
              typu : za dobrem pozornym dobro prawdziwe ukryte Boga nie podejrzewam.


              >
              > Mam rozumieć, że czynienie dobra uważasz za mało inteligentne, to jak Bóg wyglą
              > da
              > w takim świetle ?


              Nie uważam. Mówię : Uchodzi za... Z tym się chyba zgodzisz?


              > Pomyśl też , że Szatan jest nie tylko inteligentny, ale również mądry, a ową
              > mądrość czerpał wprost od Boga, nie wiem też dlaczego samo odrzucenie
              > zwierzchnictwa Boga ma oznaczać odstąpienie od tych mądrości absolutnych, skoro
              > w
              > niczym mu one nie przeszkadzają, lecz nawet przynieść mogą zyski.


              Jak ten maniak, powtórzę - nie samego zwierzchnictwa. To raz. Czy mądry jest
              Szatan, nie wiem, ale głosowałabym przeciw. Był aniołem, mądrości Boga nie
              przejął, gdzieś o tym było i przegapiłam?



              > Wracaj zatem do pracy,a ja obiecuję Cię już nie zaczepiać :-)


              Co dla rozmowy dopisałam, nie dla zaczepki i do roboty wracam.
              A i pozdrawiam
              t.

              Językową zagadkę na rozluźnienie Ci wrzucę, bo o złu "klepiemy":
              Jaki jest dopełniacz liczby mnogiej od zło, tło? Zabawny... zaręczam.




    • kwieto Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 16:37
      Polecam maly fragment z "Fletu z mandragory" W.Lysiaka. Jest tam dyskusja wuja
      Arnolda z ksiedzem Gasparem (o ile dobrze pamietam imiona). W kazdym razie
      wychodzilo z niej, ze Diabel jest organicznie potrzebny Bogu. Bo gdyby nie bylo
      diabla rozsypaloby sie troche najbardziej podstawowych aksjomatow wiary

      Pieklo
      Grzech
      Nawet wygnanie z raju by nie moglo nastapic a co za tym idzie przyjscie
      mesjasza rowniez - bo zwyczajnie nie mialoby sensu

      Sam Bog zachowuje sie tez irracjonalnie - bo jezeli jest nieskonczony, powinien
      wiedziec co sie dzieje teraz i w przyszlosci - wiec po diabla robil potop,
      skoro wiedzial ze to nic nie da?

      Ale wracajac do sprawy diabla - gdyby nie bylo Szatana, nie bylo by rowniez
      Boga. Przestalby byc po prostu potrzebny. W najlepszym razie odszedlby w
      zapomnienie...
      • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 16:43
        kwieto napisał(a):

        > Polecam maly fragment z "Fletu z mandragory" W.Lysiaka. Jest tam dyskusja wuja
        > Arnolda z ksiedzem Gasparem (o ile dobrze pamietam imiona). W kazdym razie
        > wychodzilo z niej, ze Diabel jest organicznie potrzebny Bogu. Bo gdyby nie bylo
        >
        > diabla rozsypaloby sie troche najbardziej podstawowych aksjomatow wiary
        >
        > Pieklo
        > Grzech
        > Nawet wygnanie z raju by nie moglo nastapic a co za tym idzie przyjscie
        > mesjasza rowniez - bo zwyczajnie nie mialoby sensu
        >
        > Sam Bog zachowuje sie tez irracjonalnie - bo jezeli jest nieskonczony, powinien
        >
        > wiedziec co sie dzieje teraz i w przyszlosci - wiec po diabla robil potop,
        > skoro wiedzial ze to nic nie da?
        >
        > Ale wracajac do sprawy diabla - gdyby nie bylo Szatana, nie bylo by rowniez
        > Boga. Przestalby byc po prostu potrzebny. W najlepszym razie odszedlby w
        > zapomnienie...

        To ciagle gdybanie kwieto. Logiczne, ale gdybanie. Ja ciagle uwazam, ze odpowiedzi
        nalezy szukac w odcyfrowaniu symboliki , mitologi i tzw ancient wisdom. W
        przeciwnym razie, bedziemy klepac o Osobach, Bogach, Szatanach, Mesjaszach
        jak slepi o kolorach.
        Pozdr, Andrzej.
        • trzcina Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 17:55

          To może zacznij odcyfrowywać? Mit złego rozległy, historycznie i literacko, że
          hej.
          I nie dziw się,że jak o Szatanie (z dużej litery) mowa, "klepie się o [...]
          Bogach, Osobach. Bo tenże, każetsja, z jednym, jak zwał tak zwał, Ty mówisz -
          mitem, powtarzam - mitem, związany.
      • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:12
        kwieto napisał(a):

        > Polecam maly fragment z "Fletu z mandragory" W.Lysiaka. Jest tam dyskusja wuja
        > Arnolda z ksiedzem Gasparem (o ile dobrze pamietam imiona). W kazdym razie
        > wychodzilo z niej, ze Diabel jest organicznie potrzebny Bogu. Bo gdyby nie bylo
        >
        > diabla rozsypaloby sie troche najbardziej podstawowych aksjomatow wiary
        >
        > Pieklo
        > Grzech
        > Nawet wygnanie z raju by nie moglo nastapic a co za tym idzie przyjscie
        > mesjasza rowniez - bo zwyczajnie nie mialoby sensu
        >
        > Sam Bog zachowuje sie tez irracjonalnie - bo jezeli jest nieskonczony, powinien
        >
        > wiedziec co sie dzieje teraz i w przyszlosci - wiec po diabla robil potop,
        > skoro wiedzial ze to nic nie da?
        >
        > Ale wracajac do sprawy diabla - gdyby nie bylo Szatana, nie bylo by rowniez
        > Boga. Przestalby byc po prostu potrzebny. W najlepszym razie odszedlby w
        > zapomnienie...

        No tak ale gdyby nie byloby Boga nie byloby ludzi ani aniolow i Szatana i tu
        kolko sie zamyka.
        • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:16
          Tak na marginesie,Bóg był wpierw i brak Szatana nie przeszkadzał mu początkowo
          istnieć.
        • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 18:17
          Gość portalu: Martyna napisał(a):

          > kwieto napisał(a):
          >
          > > Polecam maly fragment z "Fletu z mandragory" W.Lysiaka. Jest tam dyskusja
          > wuja
          > > Arnolda z ksiedzem Gasparem (o ile dobrze pamietam imiona). W kazdym razie
          >
          > > wychodzilo z niej, ze Diabel jest organicznie potrzebny Bogu. Bo gdyby nie
          > bylo
          > >
          > > diabla rozsypaloby sie troche najbardziej podstawowych aksjomatow wiary
          > >
          > > Pieklo
          > > Grzech
          > > Nawet wygnanie z raju by nie moglo nastapic a co za tym idzie przyjscie
          > > mesjasza rowniez - bo zwyczajnie nie mialoby sensu
          > >
          > > Sam Bog zachowuje sie tez irracjonalnie - bo jezeli jest nieskonczony, pow
          > inien
          > >
          > > wiedziec co sie dzieje teraz i w przyszlosci - wiec po diabla robil potop,
          >
          > > skoro wiedzial ze to nic nie da?
          > >
          > > Ale wracajac do sprawy diabla - gdyby nie bylo Szatana, nie bylo by rownie
          > z
          > > Boga. Przestalby byc po prostu potrzebny. W najlepszym razie odszedlby w
          > > zapomnienie...
          >
          > No tak ale gdyby nie byloby Boga nie byloby ludzi ani aniolow i Szatana i tu
          > kolko sie zamyka.

          Martynko, to takie gadanie tylko. Nie ma innego boga poza zyciem samym.
          Innymi slowy: ZYCIE jest BOGIEM.
          Pozdr, Andrzej.
    • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:24

      1.Ja bym powiedziala raczej, ze diabel jest zlem a nie zly.
      2.Jesli diabel jest dobry czym jest zlo lub moze kto jest zly? a moze zla
      wogole nie ma? ale wtedy czym jest cierpienie dobrem?
      3.Dla mnie wszelkie dyskusje z logicznymi argumentami nie maja sensu gdy
      rozmawiamy o religi w znaczeniu wiary( podobnie zreszta jest z miloscia ale to
      inny temat) bo prawdziwa wiara ma przeciez maly pierwiastek rozumu i nie jest
      wiare jesli nie jest niezachwianym wewnetrznym, odczuwalnym, niewyjasnionym
      przekonaniem. Jak tu dyskutowac np z kims kto czuje obecosc Boga -tego nie da
      siewytlumaczyc i pojac rozumowo. Bo wiara jest czyms niepojmowalnym.
      • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:28
        Gość portalu: Martyna napisała:

        > 2.Jesli diabel jest dobry czym jest zlo lub moze kto jest zly? a moze zla
        > wogole nie ma? ale wtedy czym jest cierpienie dobrem?

        Zło i cierpienie może czynić każdy człowiek, nie ma tu przecież ograniczeń.
        • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:39

          Czyli diabel i Bog sa dobrzy i tylko czlowiek jest albo dobry albo zly?
          Ja niewatpie, ze zlo pochodzi od czlowieka bo to czlowiek podejmuje taka a
          nie inna decyzje tylko moze wtedy szatan i cale pieklo jest po prostu brakiem
          Boga?
          • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:52
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            > Ja niewatpie, ze zlo pochodzi od czlowieka bo to czlowiek podejmuje taka a
            > nie inna decyzje tylko moze wtedy szatan i cale pieklo jest po prostu brakiem
            > Boga?

            Z tym piekłem i szatanem pewnie jest tak, jak napisałaś o braku Boga...

    • kamfora Siedzi Pastwa na żerdzi...;-))))) 02.05.02, 18:35
      Jan Brzechwa
      SROKA

      Siedzi sroka na żerdzi
      I twierdzi,

      Że cukier jest słony,
      Że mrówka jest większa od wrony,
      Że woda w morzu jest sucha,
      Że wół jest lżejszy niż mucha,
      Że mleko jest czerwone,
      Że żmija gryzie ogonem,
      Że raki rosną na dębie,
      Że kowal ogień ma w gębie,
      Że najlepiej fruwają krowy,
      Że najładniej śpiewają sowy,
      Że bocian ma dziób zamiast głowy,
      Że lód jest gorący,
      Że ryby się pasą na łące,
      Że trawa jest blaszana,
      Że noc zaczyna się z rana...
      :-))))))))
      • Gość: Pastwa Re: Siedzi Pastwa na żerdzi...;-))))) IP: *.rivnet 02.05.02, 18:45
        Siedzę tak sobie na żerdzi
        Ale każdy inaczej twierdzi
        Jam nie wlazł tu by się zżymać
        Jeno chcę prawdy się imać
        Że nie jest tak jak się wydaje
        Stąd rosną te wszystkie baje
        Toż skoro sroka nam je wciska
        Dlaczego tak mało dziwują się ludziska
    • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:42

      O Pastwo cos mi sie wydaje, ze w zyciu lubisz prowokacje.
      A moze sie myle?
      • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:47
        Nie mylisz się bardziej, niż ja oceniając Cię po Twym wyglądzie...
        • Gość: Pastwa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:55

          Drogi Pastwo.

          Jeszcze Ci nie odpislam w watku o wygladzie wiec nie badz taki pewien.
          Oczywiscie nie omieszkam tego zrobic ( sorry, ze pozno ale bylam zajeta i
          wciagnely mnie tez inne watki).

          Pozdrowionka
          • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:57

            Sorry autorem poprzedniego watku oczywiscie jestem ja czyli Martyna.
          • Gość: Martyna Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.rivnet 02.05.02, 18:58
            Miło mi bedzie zatem.

            Pozdrawiam
            • Gość: kasia28 Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.atol.com.pl 02.05.02, 19:58
              Nie wiem czy diabeł jest dobry, raczej kojarzy mi się z kimś kto wybrał swoją
              drogę, wolność. Diabeł odrzucił zwierzchnictwo Boga i dlatego traktuje sie go
              jak złego. Ja zastanawiałam się często dlaczego to zrobił. I rozmyslając o
              Bogu stwierdziłam, ze tak naprawde nie jestem pewna czy Bóg jest taki dobry.
              Chrystus, owszem, wcielenie miłości i miłosierdzia, ale Bóg? Nie chce zeby
              ludzie mieli wolną wolę, mogli sami wybierać, samodzielnie myśleć(Adam i Ewa),
              to diabeł umożliwił im "poznanie dobra i zła", czyli rozróżnienie tychże
              pojęc, czyli krótko mówiac umożliwił im myślenie, samodzielne. Więc dla Boga
              najlepiej jak człowiek jest bezwolnym barankiem. Bóg nie znosi sprzeciwu,
              jakże często wpadał w złość (czy mądry i dobry ktoś złości się i wpada w
              furię?). Jest surowy, czasem wręcz okrutny (np.syn Abrahama-to trzeba byc
              dobrym, by coś takiego zafundowac ojcu jedynego dziecka-czy igranie z
              uczuciami innych jest wyrazem mądrości i dobroci?)Takich przykładów jest dużo.
              I teraz zastanowić by się należało przeciw czemu diabeł sie zbuntował? Moze
              właśnie przeciw temu umysłowemu zniewoleniu, moze przeciw tym
              okrutnym "zabawom" Boga z ludźmi? Spróbował uwolnić się i pójść własną drogą
              niż ta wytyczona przez Boga i został potepiony, uznany za złego.
              I czy do dziś nie jest tak, ze każdy kto idzie własną drogą, kto wybiera
              wolność i niezależność od narzuconych poglądów, praw, mód itd. także nie jest
              odrzucany i uznawany za złego, a przynajmniej gorszego od reszty?
              Mnie sie zawsze diabeł kojarzył z mądrością (nie przebiegością i złośliwoscią,
              bo to są stereotypy), z mądrościa i samotnością, bo istoty naprawde wolne
              zawsze sa samotne.
              To troche takich moich luźnych przemysleń.

              Pozdrawiam
              Kasia
              • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 20:04
                Gość portalu: kasia28 napisał(a):

                > Nie wiem czy diabeł jest dobry, raczej kojarzy mi się z kimś kto wybrał swoją
                > drogę, wolność. Diabeł odrzucił zwierzchnictwo Boga i dlatego traktuje sie go
                > jak złego. Ja zastanawiałam się często dlaczego to zrobił. I rozmyslając o
                > Bogu stwierdziłam, ze tak naprawde nie jestem pewna czy Bóg jest taki dobry.
                > Chrystus, owszem, wcielenie miłości i miłosierdzia, ale Bóg? Nie chce zeby
                > ludzie mieli wolną wolę, mogli sami wybierać, samodzielnie myśleć(Adam i Ewa),
                > to diabeł umożliwił im "poznanie dobra i zła", czyli rozróżnienie tychże
                > pojęc, czyli krótko mówiac umożliwił im myślenie, samodzielne. Więc dla Boga
                > najlepiej jak człowiek jest bezwolnym barankiem. Bóg nie znosi sprzeciwu,
                > jakże często wpadał w złość (czy mądry i dobry ktoś złości się i wpada w
                > furię?). Jest surowy, czasem wręcz okrutny (np.syn Abrahama-to trzeba byc
                > dobrym, by coś takiego zafundowac ojcu jedynego dziecka-czy igranie z
                > uczuciami innych jest wyrazem mądrości i dobroci?)Takich przykładów jest dużo.
                > I teraz zastanowić by się należało przeciw czemu diabeł sie zbuntował? Moze
                > właśnie przeciw temu umysłowemu zniewoleniu, moze przeciw tym
                > okrutnym "zabawom" Boga z ludźmi? Spróbował uwolnić się i pójść własną drogą
                > niż ta wytyczona przez Boga i został potepiony, uznany za złego.
                > I czy do dziś nie jest tak, ze każdy kto idzie własną drogą, kto wybiera
                > wolność i niezależność od narzuconych poglądów, praw, mód itd. także nie jest
                > odrzucany i uznawany za złego, a przynajmniej gorszego od reszty?
                > Mnie sie zawsze diabeł kojarzył z mądrością (nie przebiegością i złośliwoscią,
                > bo to są stereotypy), z mądrościa i samotnością, bo istoty naprawde wolne
                > zawsze sa samotne.
                > To troche takich moich luźnych przemysleń.
                >
                > Pozdrawiam
                > Kasia

                Czy to wszystko ma sens kasiu28 ? Walka z cieniem, rozmowa o kolorach, ktorych
                nie widzielismy, czy co jeszcze. Nie wiem, jak mozna brac na serio te historie z
                biblii i pisac doktoraty o nich, zamiast przebic sie przez mur symboliki i w koncu
                dojsc do prawdy. Nie rozumiem.
                Pozdr, Andrzej.
                • kasia28 Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 20:34
                  Andzreju, ależ ja nigdy nie brałam serio historii biblijnych (chociażby z tego
                  powodu, ze jestem "filolożką" i dla mnie to przede wszystkim literatura). Może
                  prawdą jest to, iż kiedyś żył potęzny władca przeciw któremu zbuntował się
                  jego wasal ze swymi ludźmi i znalazło to echo w Biblii? Borąc pod uwagę
                  historię takie bunty zdarzały sie co rusz, więc ten jeden mógł dotyczyć
                  wszystkich, jakie się zdarzyły do tej pory i zdarzają nadal. Czy taki sposób
                  interpretacji Ci odpowiada? Niestety w Bibli nie mamy do czynienia z
                  niezbitymi faktami, przede wszystkim jest to literatura, która mozna
                  interepretować jak sie chce. Kazdy znajdzie tu coś dla siebie. I nie wiem, czy
                  taki był sens tworzenia Bibli pzrez wiele lat-odszukiwanie dosłownej prawdy.
                  Raczej myślę, ze chodziło o przekazanie pewnych uniwersalnych prawd, które
                  każdy musi sobie znaleźć w tekście.
                  Ja przeczytałam wszystkie naukowe wyjaśnienia tego, co zostało napisane w
                  Biblii i wierz mi, nie zmieniło to zupełnie mojego podejścia do niej.
                  Muszę kończyć na razie.

                  Pozdrawiam
                  Kasia
                • Gość: iwek Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 20:34
                  Też tak uważam,Andrzeju; dlaczego ludzie nie chcą poznać prawdy ?
                  • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 20:51
                    Gość portalu: iwek napisał(a):

                    > Też tak uważam,Andrzeju; dlaczego ludzie nie chcą poznać prawdy ?

                    To nawet nie o to chodzi, ze nie chca. To POTRZEBA DAZENIA do prawdy zostala
                    zablokowana w ich umyslach (czy mozgach), dlatego papka, ktora sie podaje od
                    tysiacleci jest wystarczajacym pokarmem. Dziwia mnie wypowiedzi jak kasi28,
                    i innych, skadinad inteligentnych uczestnikow. Przysluchaj sie temu, jak reaguja
                    na proby pojscia troche dalej niz oficjalna doktryna pozwala. I tu ciekawy moment.
                    Wiekszosc z nich, jesli zapytasz sie o przyszlosc nas ludzi, potrafi wyobrazic
                    sobie nas, ludzi, zasiedlajacych inne planety, galaktyki etc. I tym samym ludziom
                    jest tak ciezko wyobrazic sobie, ze wlasnie w ten SAM sposob dostalismy sie tu
                    na Ziemie. Wychodza z falszywego zalozenia, ze cos mialo zupelnie nieznaczacy
                    poczatek, nad ktorym nie warto sie zastanawiac. A wlasnie tam leza odpowiedzi,
                    czekajace na swych "archeologow". Odpowiedzi, bez ktorych nie zaczniemy pochodu
                    ku swietlanej przyszlosci, o ktorej tak wszyscy marza.
                    Pozdr, Andrzej.

                    • Gość: iwek Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 21:02
                      Dzięki, właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałam. Tylko skąd czerpiesz wiadomości
                      dotyczące 2012 roku. Z czym to ma związek ?
                      • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 02.05.02, 21:21
                        Gość portalu: iwek napisał(a):

                        > Dzięki, właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałam. Tylko skąd czerpiesz wiadomości
                        >
                        > dotyczące 2012 roku. Z czym to ma związek ?

                        Oto wycinek z wielu stron na internecie o 2012. Po angielsku niestety, nie mam
                        czasu tlumaczyc. Mysle, ze sobie dasz rade. Wszystko jest w kalendarzu Majow.

                        2012 Unlimited philosophy

                        1. Humanity and Planet Earth are currently going through a huge change or shift
                        in consciousness and reality perception.

                        2. The Mayan civilization of Central America was and is the most advanced in
                        relation to time-science knowledge. Their main calendar is the most accurate on
                        the planet. It has never erred. They actually have 22 calendars in total,
                        covering the many timing cycles in the Universe and Solar System. Some of these
                        calendars are yet to be revealed.

                        3. The Mayan fifth world finished in 1987. The sixth world starts in 2012. So we
                        are currently "between worlds". This time is called the "Apocalypse" or
                        revealing. This means the real truth will be revealed. It is also the time for us
                        to work through "our stuff" individually and collectively.

                        4. The Mayan sixth world is actually blank. This means it is up to us, as co-
                        creators, to start creating the new world and civilization we want now.

                        5. The Mayans also say that by 2012-
                        - we will have gone beyond technology as we know it.
                        - we will have gone beyond time and money.
                        - we will have entered the fifth dimension after passing through the fourth
                        dimension
                        - Planet Earth and the Solar System will come into galactic synchronization with
                        the rest of the Universe.
                        - Our DNA will be "upgraded" (or reprogrammed) from the centre of our galaxy.
                        (Hunab Ku)
                        "Everbody on this planet is mutating. Some are more conscious of it than others.
                        But everyone is doing it" - Extraterrestrial Earth Mission.

                        6. In 2012 the plane of our Solar System will line up exactly with the plane of
                        our Galaxy, the Milky Way. This cycle has taken 26,000 years to complete. Virgil
                        Armstrong also says that two other galaxies will line up with ours at the same
                        time. A cosmic event!

                        7. Time is actually speeding up (or collapsing). For thousands of years the
                        Schumann Resonance or pulse (heartbeat) of Earth has been 7.83 cycles per second,
                        The military have used this as a very reliable reference. However, since 1980
                        this resonance has been slowly rising. It is now over 12 cycles per second! This
                        mean there is the equalivant of less than 16 hours per day instead of the old 24
                        hours.

                        8. During the Apocalypse or the time "between worlds" many people will be going
                        through many personal changes. The changes will be many and varied. It is all
                        part of what we came here to learn or experience. Examples of change could be-
                        relationships coming to an end, change of residence or location, change of job or
                        work, shift in attitude or thinking etc.

                        9. Remember, in any given moment we are making small and large decisions. Each
                        decision is based on LOVE or FEAR. Choose love, follow your intuition, not
                        intellect and follow your passion or "burning inner desire." Go with the flow.

                        10. Thought forms are very important and affect our everyday life. We create our
                        reality with thought forms. If we think negative thoughts of others this is what
                        we attract. If we think positive thoughts we will attract positive people and
                        events. So be aware of your thoughts and eliminate the unnecessary negative or
                        judgemental ones.

                        11. Be aware that most of the media is controlled by just a few. Use discernment!
                        Look for the hidden agendas. Why is this information being presented to you? What
                        is "their" real agenda? Is it a case of problem­reaction­solution? Do "they" create
                        a problem so that "we" react and ask for a fix, then "they" offer their solution?
                        The "solution is what "they" really wanted in the first place.

                        12. Remember almost nothing happens by accident. Almost all "events" are planned
                        by some agency or other. Despite this, it is a very exciting time to be alive!


                        The truth shall set you free!
                        • Gość: iwek Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 22:03
                          Dziękuję, chodziło mi tylko o źródło, z resztą sobie poradzę. I niech mnie ta
                          prawda uwalnia.

                          pozdrawiam
                    • Gość: kasia28 Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.atol.com.pl 02.05.02, 22:00
                      Andrzeju, a jaki ma zwiazek diabeł i powstanie świata czy ludzi? Ja nie
                      powiedziałam ani razu, iż uważam , ze Bóg stworzył świat. Zdziwłbyś się
                      pewnie, ze moje na ten temat zdanie jest bliskie Twojemu. Napisałam tylko, co
                      myślę na temat diabła. A poza tym nie pomyślałeś, ze moze w Bibli są zawarte
                      pewne prawdy, które pozaziemskie cywilizacje chciały nam ludziom przekazać?
                      Nie dziwi Cię np. fakt, że w zasadzie wzystkie mity są do siebie podobne? Więc
                      moze ta cała Biblia z jej mitami nie jest taka głupia? A jeśli "oni" chcieli
                      mi coś przekazać, dlaczego ja nie moge tego szukać? A jeśli to co znajduję,
                      nie znajduje uznania u Ciebie, to trudno. I jeśli chodzi o mój horyzont to
                      jest on dośc szeroki, odeszłam od doktryny katolickiej dawno, długo szukałam
                      swego miejsca na ziemi (w sensie duchowym), teraz je znalazłam. I ta droga
                      poszerzyła go bardzo mocno. Teraz żyję z wyrokiem więc mój horyzont jest
                      jeszcze szerszy, albo głębszy, jak kto woli. Ja więcej, czasem, rozumiem, co
                      jest po drugie stronie, bo parę razy prawie tej strony "dotknęłam", a niedługo
                      będę wiedziała jak to jest naprawdę. Jak będę miała możliwość, to przyjdę
                      wtedy i Ci coś szepnę na ucho:)

                      Pozdrawiam
                      Kasia
                      • Gość: Andrzej Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? IP: *.unl.edu 03.05.02, 18:27
                        Gość portalu: kasia28 napisał(a):

                        > Andrzeju, a jaki ma zwiazek diabeł i powstanie świata czy ludzi? Ja nie
                        > powiedziałam ani razu, iż uważam , ze Bóg stworzył świat. Zdziwłbyś się
                        > pewnie, ze moje na ten temat zdanie jest bliskie Twojemu. Napisałam tylko, co
                        > myślę na temat diabła. A poza tym nie pomyślałeś, ze moze w Bibli są zawarte
                        > pewne prawdy, które pozaziemskie cywilizacje chciały nam ludziom przekazać?
                        > Nie dziwi Cię np. fakt, że w zasadzie wzystkie mity są do siebie podobne? Więc
                        > moze ta cała Biblia z jej mitami nie jest taka głupia? A jeśli "oni" chcieli
                        > mi coś przekazać, dlaczego ja nie moge tego szukać? A jeśli to co znajduję,
                        > nie znajduje uznania u Ciebie, to trudno. I jeśli chodzi o mój horyzont to
                        > jest on dośc szeroki, odeszłam od doktryny katolickiej dawno, długo szukałam
                        > swego miejsca na ziemi (w sensie duchowym), teraz je znalazłam. I ta droga
                        > poszerzyła go bardzo mocno. Teraz żyję z wyrokiem więc mój horyzont jest
                        > jeszcze szerszy, albo głębszy, jak kto woli. Ja więcej, czasem, rozumiem, co
                        > jest po drugie stronie, bo parę razy prawie tej strony "dotknęłam", a niedługo
                        > będę wiedziała jak to jest naprawdę. Jak będę miała możliwość, to przyjdę
                        > wtedy i Ci coś szepnę na ucho:)
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Kasia

                        Kasiu, napisz prosze cos wiecej do mnie na alewicki@unlnotes01.unl.edu. Prosze.
                        pozdr, Andrzej.
    • zlakobieta Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 02.05.02, 20:15
      Jako zla-kobieta poczulam sie w obowiazku napisac na temat zla ;)

      Jeden z doktorow Kosciola - sw. Augustyn pisal, ze zlo jest po prostu brakiem
      dobra i nie istnieje jako cos oddzielnego. Nie wiem... to tak jakby wartosci
      ujemne na osi dobra. Moze cos w tym jest.

      Nic wiecej madrego na powyzszy temat nie przychodzi mi do glowy.

      W kontekscie pozornego dobra podsuwanego nam przez szatana, skojarzyl mi sie
      film - "Adwokat diabla". Ogladalam go wiele razy (w niedziele wieczorem bedze
      powtarzany na TVP1) i za kazdym razem robi na mnie niesamowite wrazenie.
      Pastwo, jezeli nie widziales, to zobacz koniecznie!
      Pzdrw.
      • Gość: Malek1 A jesli Pastwa...? IP: *.pppool.de 03.05.02, 18:24
        Pastwo,
        zapomniales, co Ci kiedys pisalem o manicheizmie. Szatan z Bogiem nie
        rywalizuje (rywalizuja dwie rowne/porownywalne sily) - a to nie ma tu miejsca.
        Reszta to taniocha, choc zabawy godna.
        Pa - Malek1
        • Gość: Pastwa Re: A jesli Pastwa...? IP: *.rivnet 03.05.02, 18:50
          To ładnie zatem, tak na słabszego nastawać ?
    • nataliaszafirska Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 10.03.19, 17:25
      Jestem Katoliczką i również uwazam, że szatan (Lucifer) nie jest zły. Czuję coś takiego jakby on cierpiał... Sprzeciwił się on Bogu, ponieważ chciał równowagi pomiędzy aniołami a ludźmi. Myślał on iż Bóg kocha ludzi bardziej niż anioły. Z tej zazdrości chciał zabić Adama, a za to został strącony do piekła. Coś mi tu nie gra. Ludzie cały czas grzeszą, ich grzechy zostają odpuszczane, a były nawet gorsze od grzechu, który sam szatan popełnił. Można stwierdzić, że Bóg dał więcej praw człowiekowi niż aniołom, co według mnie jest niesprawiedliwe. A szatan przez to rywalizuje z Bogiem. Równocześnie cierpiąc...
    • kod_matrixa Re: A jeśli Diabeł jest dobry ? 10.03.19, 19:57
      Może przeceniasz inteligencję szatana, bo tylko na tle ludzi wygląda na niegłupiego. ;)
Pełna wersja