jestem chyba inna

IP: *.kostrzyn.sdi.tpnet.pl 03.05.02, 14:52
Jestem z pewny chłopakiem, do ktorego nic kompletnie nie czuje, ale to nie jest
problem. Jest on kolejnym chlopakiem, z ktorym się spotykam i nie moge sobie po
spotkaniu wyobrazic jego twarzy mimo tego ze patrze na niego godzinami, niewiem
co sie ze mna dzieje, jeszcze najlepsze jest to ze gdy sie calujemy czy nawet
sie piescimy to mnie to nie podnieca, cholera ten czlowiek w zaden sposob mnie
nie podnieca, czy to jest normalne? Mozemy siepiescic godzinami i mi nic sie
nie dzieje go podnieca gdy m cos robie pieszcze go czy cos ale gdy on mi cos
robi to nic kompletnie nieczuje, zadnego podniecenia, czy ja jestem normalna?
Co myslicie o tym?
Prosze pomozcie mi, z góry dziekuje :))))))))))))))
    • kamfora Re: jestem chyba inna 03.05.02, 14:56
      Gość portalu: olka napisał(a):

      > Jestem z pewny chłopakiem, do ktorego nic kompletnie nie czuje, ale to nie jest
      >
      > problem.

      Właśnie TO jest problem.
    • kwieto Re: jestem chyba inna 03.05.02, 15:01
      No a jak to sobie wyobrazasz? ze beda Cie podniecac pieszczoty kogos, do
      ktorego czujesz tyle samo co do snietej ryby? Nie widzisz tu "malej"
      sprzecznosci?
    • kropel Re: jestem chyba inna 06.05.02, 02:18
      Wyglada, że jesteś normalna, dziwne by było, gdyby podniecał Cię facet zupełnie
      Ci obojętny seksualnie.
      • Gość: Aska Re: jestem chyba inna IP: *.lib.utexas.edu 06.05.02, 04:55
        Dokladnie zgadzam sie z opiniami wyrazonymi w postach wyzej. Skoro osoba ta jest Ci
        zupelnie obojetna to nic dziwnego, ze nic nie czujesz...

        I... nie jestes inna... tylko nie spotkalas jeszcze swojej "polowki".
    • masaker Re: jestem chyba inna 06.05.02, 13:17
      Do faceta nic nie czujesz ani nie podnieca cię - to po co cała zabawa? Może poszukaj takiego, na
      którego sam widok nogi ci się ugną, i z nim spróbuj. Jesli wtedy nic nie wyjdzie, to dopiero
      wówczas będziesz miała powody do obaw.
    • Gość: Aśka Re: jestem chyba inna IP: *.pai.net.pl 06.05.02, 19:16
      Ja bym nie wiązała podniecenia seksualnego z miłością. (Chociaż zgadzam się, że
      czym innym jest seks dla samego seksu a czym innym seks z miłości.)

      Czy Ty mu o swoim braku podniecenia wogóle powiedziałaś? Czy też za każdym
      razem udajesz orgazm i on nie ma nawet zielonego pojęcia o Twoim problemie?

      Czy z Tobą jest wszystko w porządku? Nie jestem seksuologiem, ale może
      poobserwuj siebie, czy cokolwiek Cię podnieca: pikantna rozmowa, filmy
      erotyczne czy nawet masturbacja. Jeżeli zupełnie nic nigdy w życiu Cię nie
      podnieciło, to może masz jakąś blokadę psychiczną. Ale na tym to już się
      zupełnie nie znam i jedyne co Ci mogę poradzić to wizytę u specjalisty.
Pełna wersja