Gość: aneta
IP: *.dyn.optonline.net
17.11.04, 16:52
troche sztucznie brzmi ten tytul, ale niech tam. moja pytanie wywodzi sie
stad ze mam strasznie dominujaca matke. jest osoba bardzo krzykliwa,
krytykuje wszystkich ale sama nie znosi krytyki uwaza ze jest super
czlowiekiem/matka/zona. cale moje zycie (dorosle tez)spychala moje opinie na
plan drugi, jej liczyly sie bardziej. po za tym z dziecinstwa pamietam ciagle
przeklenstwa, napominanie zeby zachowaywac sie dobre bo co inni powiedza, i
ogolnie zeby dbac o opinie publiczna bo ona chce byc spostrzgana jako matka
super wychowujaca dzieci. i tak moglabym mnozyc jeszcze setki przykladow.
efekt jest taki ze czuje sie stlamszona przez nia, wychowala mnie na
zakompleksiona osobe, nie wierzaca w swoje mozliwosci. nigdy w zyciu nie
zostalam pochwalnoa, ale bardzo czesto slyszalam takie slowa'corka Kowalskich
to ma takie dobre stopnie i zna jezyki, i jest bardzo mila itp itd.
nie potrafie sie uwolnic od tej kobiety psychincznie, bo jak cos robie t
zawsze slysze jej slowa, jak ona by to skrytykowlaa albo jakby w danym
momencie zaklela dla ulzenia sobie. troche to chaotyczne, ale temat jest
dlugi jak rzeka a nie chce nudzic.napiszcie jak uwolniliscie sie od swoich
toxycznych matek w doroslym zyciu.i czy w ogole to sie da zrobic?