ROMANS

    • gap_miejski Re: ROMANS 29.11.04, 14:46
      Ale tutaj mogę pisać? Gdybym zechciał, to mogę?
    • Gość: Robert Re: ROMANS IP: *.plus.com 05.12.04, 14:20
      Pomijając wszelkie dywagacje nt. czy to dobrze czy to źle napiszę...

      Uważam, że w życiu jak i w miłości czy też związku kieruję się zasadą: "Nie
      czyń drugiemu co Tobie nie miłe."

      Traktuję swoją partnerkę jak przyjaciela. Czasem zdarza się nam sprzeczać, ale
      przecież nie chodzi o to aby pasy drzeć.
      Rozmawiam z nią, słucham, doceniam ją i wspieram. Mówię o swoich problemach i
      staram się aby nie musiała szukać sobie odskoczni od związku.

      Podczas rozmów z wieloma kobietami (które są w drugim małżeństwie, a nawet były
      kochankami) zauważyłem, że one wszystkie szukały czegoś innego, bo w związku im
      brakowało to wsparcia, to czułości, to seksu albo też wszystkiego naraz.

      W momencie gdy zauważały te niedoskonałości partnera i braki, zawsze zjawiał
      się królewicz z bajki, który miał to wszystko czego one nie zaznały w domu.
      Czemu tylko nie rozmawiały o tym ze swoim partnerem?

      Wiadomo, że facet aby zdobyć kobietę zrobi wszystko. Będzie szarmancki, będzie
      ją wspierał, zabierał na kolację, robił wszystko aby czuła się jak królowa.
      Co więcej potrafi też kłamać. Jak łatwo jest zainteresować swoją osobą mężatkę?
      Zawsze pytać się jak jej dzieci, jak im się wiedzie w szkole, czym ją
      najbardziej ostatnio urzekły. W kobiecie zapala się sygnał: "Jaki cudowny
      facet, myśli o moich dzieciach (nie jego)... to jest dopiero dżentelmen.".
      A facet przecież dąży do jednego. Jak jest żonaty to fajnie jest mieć kochankę
      również mężatkę bo tej nigdy nie będzie się chciało zostawić rodziny, męża aby
      z nim być.
      A jak kochanka jest panną...? To można ją kupić na bujdy... Żona mnie nie
      rozumie, nie kocha. Nie sypia ze mną. Nie lubi seksu. Nie jest dla mnie czuła.
      Wydaje tylko ciężko zarobione przeze mnie pieniądze.
      Spotyka się z koleżankami i w ogóle. Nie rozmawia ze mną o polityce, nie mamy
      wspólnych tematów. A Ty to jesteś inna...
      To tzw. metoda zbitego psa. No i w panience otwiera się serce.
      Ona się zakochuje no bo widzi w nim tego jedynego. Czasem to aż się dziwię jak
      wiele kobiet jest naiwnych i potrafi kupować te teksty.
      Co więcej dają sobie nawet oczy wydłubać jak im się mówi, że robią błąd.
      "On zostawi dla mnie żonę i dziecko etc..." Taaaaa....
      Aż się w pewnym momencie okazuje, że ta głupia żona, to atrakcyjna babka z
      klasą. Będąca kochającą i wierną żoną, co więcej okazująca facetowi więcej
      zrozumienia niż wszyscy inni dookoła. Chociaż może być i odwrotnie.

      Jeśli ktoś chce być uczciwy niech najpierw się rozwiedzie, a później szuka
      lepszej połówki.

      Dobrym testem dla żonatego faceta, jest ciąża. Ciekawe ilu takich cudownych
      kochanków jest w stanie zostawić rodzinę dla kochanki w ciąży?

      Polecam rozwagę i pracę nad swoim związkiem. To przynosi efekty.

      Robert.

      PS. Posiadam doświadczenie jedynie jako mąż tej samej żony od 10 lat. Ogromne
      całusy dla niej za to, że mnie znosi jak jestem beeee....





      • 0lka Re: ROMANS 06.12.04, 14:06
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Zawsze pytać się jak jej dzieci, jak im się wiedzie w szkole, czym ją
        > najbardziej ostatnio urzekły. W kobiecie zapala się sygnał: "Jaki cudowny
        > facet, myśli o moich dzieciach (nie jego)... to jest dopiero dżentelmen.".
        > A facet przecież dąży do jednego. Jak jest żonaty to fajnie jest mieć
        kochankę
        > również mężatkę bo tej nigdy nie będzie się chciało zostawić rodziny, męża
        aby z nim być.
        > A jak kochanka jest panną...? To można ją kupić na bujdy... Żona mnie nie
        > rozumie, nie kocha. Nie sypia ze mną. Nie lubi seksu. Nie jest dla mnie
        czuła.
        > Wydaje tylko ciężko zarobione przeze mnie pieniądze.
        > Spotyka się z koleżankami i w ogóle. Nie rozmawia ze mną o polityce, nie mamy
        > wspólnych tematów. A Ty to jesteś inna...
        > To tzw. metoda zbitego psa. No i w panience otwiera się serce.

        haha
        święta prawda, nic dodac nic ująć.
        • marta9991 Re: ROMANS 06.12.04, 16:32
          0lka napisała:

          > > A jak kochanka jest panną...? To można ją kupić na bujdy...

          I tu się mylisz. Jestem panną i w życiu nie słyszałam takich bujd. Od samego
          początku sprawa była jasna, że on żony nie zostawi i miałam do wyboru pakowac
          się w taki związek lub nie. Nigdy złego słowa nie słyszałamna żonę lub dzieci i
          za to go kocham. To był mój wybór, że z nim jestem, a jestem już bardzo długo i
          nie zanosi się na rozstanie. I zarówno ja, jak i on w każdej chwili możemy od
          siebie odejść, nic nie stoi na przeszkodzie, ale nie robimy tego, bo się
          zwyczajnie kochamy. U mnie jest jeden dom, a u żony drugi. Mamy wspólny dom,
          który kupilismy za wspólne pieniądze, mamy wspólne meble, mapy wspólne plany i
          to mnie cieszy.
          Wiec jesli nie jestes czegos do końca pewna, to nie gadaj za dużo.
          • marta9991 Re: ROMANS 06.12.04, 16:34
            Dodam tylko jeszcze, że moga się zdarzać idiotki, które będą w takie bujdy
            wierzyć i chcą je słyszeć, ale to tylko świadczy o obojgu, o facecie który jest
            skończonym łajdakiem (że tyłęk żonie obrabia) i o niej, że jest skończoną
            kretynką wierząc w te bujdy. takie kochanki rzeczywiście ma się na kilka razy.
            • Gość: december Re: ROMANS IP: *.namdmz.dmzroot.net / 192.193.221.* 06.12.04, 16:40
              Marta,
              czy Ty nie dostrzegasz, ze ten Twoj wspanialy chlop Cie po prostu wykorzystuje?
              Czy wierzysz w To, ze on nie ma z zona seksu? A jesli ma, czy CI to nie
              przeszkadza? I w choroby przenoszone droga plciowa tez nie wierzysz?

              Dlaczego masz tak malo poczucia wlasnej wartosci?

              • marta9991 Re: ROMANS 06.12.04, 16:51
                ustalmy na początek kto kogo wykorzystuje, on mnie nie, ja jego trochę tak.
                Poza tym wiem, ze z żoną uprawia sex regularnie, więc o co chodzi? Nie jestem o
                to zazdrosna, a ona pewnie by była. To dziwne, ale rzeczywiscie mi to nie
                przeszkadza.
                A ponieważ wiem,ze jestesmy tylko dwie, to nie mam sięco obawiac o jakies
                choroby. Już bardziej obawiałąbym się pójść z kimkolwiek przygodnym do łóżka,
                ci skaczą z kwiatka na kwiatek. Skoro przez 7 lat było wszystko ok, to moze
                przeznastępne 7 tez tak bedzie. A jesli na coś bym zachorowała, to słowo
                honoru, ze go zabiję i wtedy to ja sama pójde do jego żony i porozmawiam sobie
                na jego temat. i będzie jak w Och Karol.
      • marta9991 Re: ROMANS 06.12.04, 17:00
        Masz rację tylko w jednym, cały czas od 7 lat czuję się jak kochanka królewna,
        ale nie z powodu bujd, a z powodu szacunku dla mnie i tej całej otoczki, którą
        ma królewna. Takiego czucia życzę każdej dziewczynie.
        A twoja żona ma chyba z Tobą fajnie.
        Pozdrawiam
        • Gość: December Re: ROMANS IP: 69.177.155.* 07.12.04, 05:44
          wybacz, ze nie odpowiadam od razu...
          i sprostowanie - ja nie jestem "on", ja jestem 'ona"
          i pytanie - a kto okazuje Ci ten szacunek?
          i stwierdzenie - byc moze Twoj krolewicz okazuje taki sam szacunek swojej
          zonie..
          i rada - moze powinnas(-cie) sie jednak przebadac, wiele z TYCH chorob nie daje
          zadnych objawow a do tego mozna sie nimi zarazic nawet nie uprawiajac seksu,
          albo uprawiajac tylko seks oralny - ale pewnie wiesz o tym.
          Pewnie tesz wiesz o tym, ze jest odmiana HPV, ktora powoduje raka narzadow
          rodnych kobiety. Mozesz nie wiedziec, ze jestes nim zarazona i dla pewnosci
          popros ginekologa zeby Cie przebadal na obecnosc HPV i jesli go masz niech
          sprawdzi jaka jest jego odmiana. Na szczescie nie wszyskie moga powodowac raka.
          Zastanow sie nad tym, bo nie sadze, ze chcialabys miec na sumieniu zycie jego
          zony, nie mowiac o swoim wlasnym.
          Czy nprawde sadzisz, ze warto ryzykowac zyciem dla tych kilku ulotnych chwil?
          pozdrawiam rowniez
          December
          • Gość: Hansi december? IP: *.arcor-ip.net 07.12.04, 05:58
            pracujesz w poradni zdrowia psychicznego?
            pieprzenie o chorobach przenoszonych droga plciowa - kobiecie majacej jednego
            przyjaciela nie jest zabawne.
            jest idiotyczne.

            O jakich ulotnych chwilach piszesz - dobra kobieto?
            milosc i sex to nie kilka ulotnych chwil, to podstawa ludzkiej egzystencji
            na tym padole.
            • Gość: December Re: Hansi IP: 2.2.5.4.* / 199.67.138.* 07.12.04, 20:20
              pieprzenie o chorobach przenoszonych droga plciowa - kobiecie majacej jednego
              > przyjaciela nie jest zabawne.
              > jest idiotyczne.
              Nie ma nic zabawnego w tym, ze dziewczyna dobrowolnie sie naraza na
              niebezpieczenstwo akceptujac partnera, ktory jednoczesnie ma drugiego partnera
              seksulanego
              Idiotyczne sa Twoje argumenty powyzej Hansi, ona jest bezpieczna poniewaz ma
              tylko tego jednego kochanaka???? A jak ten kochanek ma jednoczesnie kilka
              partnerow, albo chociaz tylko jednego, to ona jest bezpieczna ....
              Jesuniu, co za ignorancja.....
              • Gość: ona re IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 20:37
                Czy ty jestes moze jednoosobowa Armia Zbawienia? zadziwiajace, jak wiele osob
                uwazalo za swoj obowiazek poinstruowac nas o chorobach wszelkiej masci i
                wykazalo ogromna troske o nasze zdrowie. Lezacym na ulicy czlowiekiem pewnie by
                sie zadna z nich nie zainteresowala, ale o nasze zdrowie jednak sie sporo
                martwilo. Z zyczliwosci pewnie.
                • marta9991 Re: re 07.12.04, 21:51
                  Kochanie daj spokój, zrób to co Ja, nie dyskutuj z nimi w taki sposób, pewne
                  listy trzeba sobie odpuścić. Zobacz ile osób w Polsce już ma HIV. W sumie
                  wszyscy powinnismy się przebadać, cały kraj, zeby była 100 procentowa pewność.
                  • Gość: December Re: re HPV IP: *.ssmb.com 07.12.04, 22:23
                    Marta,
                    czytaj z wieksza uwaga i zrozumienien tekstu.
                    ja nie pisalam o HIV, lecz o HPV, czyli HUMAN PAPILLOMAVIRUS, ktorego to
                    niektore odmiany, bardzo latwe zreszta do zalapania, powoduja raka u kobiet.
                    Mam nadzieje, ze Ci sie ta informacja przyda. Pobuszuj po internecie i poszukaj
                    sobie informacji o tym zabawnym virusiku.
          • marta9991 Re: ROMANS 07.12.04, 08:35
            szkoda słów na to co piszesz, ale masz rację będemusiała powiedziec swojemu
            kochankowi,żeby na wszelki wypadek żonie kazał sięzbadac, bo jej nie jestem
            pewna niestety i diabli wiedzą co ona robi, kiedy on jest u mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja