Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu??

07.05.02, 21:31
Skad wiedzieliscie ze chcecie zajmowac sie tym czym sie zajmujecie ( chodzi mi
szczegolnie o prace , zycie zawodowe). Tak samo przyszlo ,ze chcecie byc
ekonomistami , prawnikami , psychologami , sprzedawcami?? Pytanie kieruje do
tych co lubia swoja prace (lub studia). Acha , jak juz byl podobny watek to
podowiedzcie jak go szukac. Pozdrawiam
    • Gość: Kulka Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 21:34
      metodą prób i błędów :)))
    • Gość: kasia28 Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.atol.com.pl 07.05.02, 22:53
      Bo sprawia mi to przyjemność i satysfakcję.Jak nie, to znaczy, ze tego nie
      lubie. I staram sie tego nie robic.

      Kasia
    • Gość: jasna Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 23:19
      alinca napisał(a):
      > Skad wiedzieliscie ze chcecie zajmowac sie tym czym sie zajmujecie ( chodzi mi
      > szczegolnie o prace , zycie zawodowe). Tak samo przyszlo ,ze chcecie byc
      > ekonomistami , prawnikami , psychologami , sprzedawcami??

      ano, samo przyszlo ;)
    • Gość: Aska Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.public.utexas.edu 07.05.02, 23:36

      Hmmm... Rzeczywiscie jakos przyszlo samo :).

      Moze dlatego, ze "od zawsze" wiedzialam co naprawde sprawia mi radosc, fascynuje,
      czego ucze sie z prawdziwa przyjemnoscia a co staram sie "odrobic jak
      najszybciej... bez zadnej pasji".
      I moze dlatego, ze mam genialna rodzine, ktora potrafila zauwazyc czym - jako
      dziecko - sie interesuje, rozwijala moje zainteresowania i nie zmuszala mnie do
      robienia czegos do czego nie mam zadnego talentu.

      Poza tym nijak nie potrafie sie oszukiwac...
      Raz - kierowana "owczym pedem" i chcecia udowodnienia sobie, ze "sie dostane"
      zlozylam cv do "wybitnej" firmy konsultingowej. No i sie dostalam...
      I juz w pierwszym tygodniu wiedzialam, ze to nie jest "moje miejsce" a po
      niecalym miesiacu bylam pewna, ze to pomylka. Owszem - "gorka" byla zadowolana z
      tego co robie i nie mialam zadnych powodow do narzekan ale to po prostu nie bylo
      to (patrzylam na wszystko z perspektywy widza). Odeszlam po 2 miesiacach pracy ku
      zdziwieniu "otoczenia" ("taaaaaaka firma, taaaaka placa" a ja odchodze).
      Za to moja rodzina (oj...znaja mnie dobrze...:) skwitowala to jednym zdaniem -
      "Aska.. mozesz dostac sie wszedzie ... ale ryba to ryba - na ladzie nie plywa).

      Pozdr.


      • alinca Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 08.05.02, 00:51
        Ha!To fajnie macie ze wiecie. Bo ja nie wiem. I nie wiem co mam zrobic z
        tym "nie wiem". Ale pozastanawiam sie jutro bo teraz ide spac - dobranoc!!!
        • Gość: Aska Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.lib.utexas.edu 08.05.02, 02:05
          alinca napisał(a):

          > Ha!To fajnie macie ze wiecie. Bo ja nie wiem. I nie wiem co mam zrobic z
          > tym "nie wiem". Ale pozastanawiam sie jutro bo teraz ide spac - dobranoc!!!

          To chyba metoda "prob i bledow" bedzie najlepsza.
          Powodzenia!

          Pozdr.

    • masaker Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 08.05.02, 12:12
      Nie wiem, ale lubię się oszukiwać i robię to cały czas, hi-hi-hi.
    • milseog ja już nie chcę robić tego, co robię 08.05.02, 14:49
      to wiem na pewno.
      alinco, napisze tobie krotko jak ze mna bylo i potraktuj to jako scenariusz,
      ktorego za wszelka cene musisz starac sie uniknac.:)
      mialem swietna prace. prestizowa, choc slabo platna, tworcza i pochlaniajaca.
      znalazlem w niej przyjaciol na cale zycie. w pewnej chwili zostalismy prawei
      wszyscy zwolnieni. nie wiadomo dlaczego. jeden po drugim musielismy odejsc. dwa
      miesiace bylem bez zajecia. w koncu dostalem prace w tej samej branzy, ale juz
      z innymi, nieciekawymi ludzmi. zarabialem wiecej, ale meczylem sie. wtedy
      dostalem propozycje podjecia pracy w biurze. i odszedlem. teraz od dwoch
      miesiecy siedze w biurze, 8 godzin, zarabiam kiepsko i jestem nieszczesliwy.
      nic ode mnie nie zalezy. nic nie tworze. jestem jak warzywo. pracujace.
      dlatego teraz wiem juz czego robic nie chce: nie chce tu byc. i zrobie wszystko
      zeby sie stad wyrwac. juz szukam pracy w tym co mi sprawia radosc.
      tobie tez tego zycze, m
    • kwieto Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 08.05.02, 15:08
      Dowiedzielismy sie po drodze. :")))
      Moim problemem jest to, ze jestem zbyt wszechstronny jak na obecne czasy. To
      znaczy - wlasciwie podobnie dobrze czuje sie w wielu, wielu zagadnieniach.
      Zawod ktorego sie wyuczylem, na poczatku byl dosc przypadkowy jednak dosc
      szybko sie okazalo, ze bardzo dobrze sie w nim czuje. Okazalo sie, ze tak
      naprawde jedyna rzecza ktora mnie "nakreca" to rozwiazywanie problemow. I
      najlepiej takich, ktore mozna rozwiazac na bierzaco, ktorych efekty widac
      stosunkowo szybko, bo nie lubie dlugo i zmudnie siedziec nad danym projektem. I
      tak wlasnie staram sie dzialac, samo to wyszlo...
      • Gość: dodo Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: 209.226.65.* 08.05.02, 15:28
        poniewaz jestem dobra zona ;-) jako taka podazalam zawsze za moim mezem odkad
        wyruszyl w swiat jak jakis doktor judym albo cos w tym rodzaju.
        moje wyksztalcenie z polski wielokrotnie okazywalo sie kompletnie nieprzydatne
        a to na pustyni, a to w srodku wojny czy w wysokich gorach ameryki poludniowej.
        napisalam to i zaraz musze odwolac - moje wyksztalcenie z polski okazywalo sie
        niepraktyczne ale jednoczesnie zawsze bylo ta baza, na ktorej moglam cos sobie
        klecic swojego w roznych okolicznosciach i warunkach.
        uczylam, ksiegowalam, administrowalam, zarzadzalam, prowadzilam transport,
        zajmowalam sie zbieraniem funduszy i informacja, reklama, popularyzacja...
        nigdy tak naprawde nie zastanawialam sie nad tym, czy to lubie - byla potrzeba
        i juz. a jak czulam sie niepotrzebna to zaraz sobie znajdowalam jakas "dzialke"
        douprawiania tak zeby sie wszyscy mogli przekonac jaka jednak jestem
        niezbedna ;-)
        te wszystkie lata nauczyly mnie jednego - niewazne, co robie - najwazniejsze
        z kim!
        praca, nawet najciekawsza, bywa od czasu do czasu nudna, denerwujaca,
        stresujaca. tak dlugo jednak jak pracuje w dobrym zespole - moge sprzatac,
        zmywac gary, robic najbardziej bezsensowne rzeczy a i tak bede zadowolona.
        moge tez pracowac w swoim zawodzie, w prestizowej firmie i za dobre pieniadze
        ale z beznadziejnymi ludzmi i o satysfakcji z pracy nie bedzie jednak dla mnie
        mowy. jak w piosence mlynarskiego "... co mnie w nocy ze snu budzi? ja
        odpowiedz jedna mam - dokad gonie, dokad gnam - gnam do ludzi!"
        tyle o mnie. moze ci to jakos pomoze, alinco :-)
        • kamfora DZIĘKUJĘ, DODO :-) 08.05.02, 18:27

          Wiem, że jestem w wieku, kiedy pewne prawdy niejako powinny już być
          mi znane i odpowiednio "nazwane". A jednak...dopiero teraz, po przeczytaniu
          Twojej wypowiedzi uświadomiłam sobie, że to wszystko czuję, tylko nie
          umiałam dotąd wypowiedzieć. Bo ja właśnie takie podejście mam do pracy:
          mogę robić wszystko. Nie, nie w tym sensie, że POTRAFIĘ robić wszystko ;-)
          Aż taka to nie jestem...Ale nigdy nie pociągała mnie "droga kariery", zawsze
          "w ferworze walki" zapominałam o przygotowaniu "alibi", czyli na kogo/na co
          można by zwalić ewentualne niedoróbki ;-). I teraz, moja aktualna praca nie
          daje może takiej mozliwosci rozwoju w zawodzie (nawet nie bardzo umiem
          nazwać tego zawodu w często podtykanych formularzach) - ale ludzie, którzy
          pracują razem ze mną - i ludzie, dla których to robię - sprawiają, że lubię swoją
          pracę. I tak było za każdym razem...:-)
      • masaker Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 09.05.02, 09:21
        kwieto napisał(a):

        > Dowiedzielismy sie po drodze. :")))
        > Moim problemem jest to, ze jestem zbyt wszechstronny jak na obecne czasy. To
        > znaczy - wlasciwie podobnie dobrze czuje sie w wielu, wielu zagadnieniach.
        > Zawod ktorego sie wyuczylem, na poczatku byl dosc przypadkowy jednak dosc
        > szybko sie okazalo, ze bardzo dobrze sie w nim czuje. Okazalo sie, ze tak
        > naprawde jedyna rzecza ktora mnie "nakreca" to rozwiazywanie problemow. I
        > najlepiej takich, ktore mozna rozwiazac na bierzaco, ktorych efekty widac
        > stosunkowo szybko, bo nie lubie dlugo i zmudnie siedziec nad danym projektem. I
        >
        > tak wlasnie staram sie dzialac, samo to wyszlo...

        W sumie to mi się podobnie zrobiło, z tym że ja rozwiązuję problemy "na bieżąco", he-he-he.
        Zachowuję się jak swinia - to od tego chrumania. Z góry przepraszam.
    • Gość: ida Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.csk.pl 08.05.02, 16:38
      alinca napisał(a):

      > Skad wiedzieliscie ze chcecie zajmowac sie tym czym sie zajmujecie ( chodzi mi
      > szczegolnie o prace , zycie zawodowe). Tak samo przyszlo ,ze chcecie byc
      > ekonomistami , prawnikami , psychologami , sprzedawcami?? Pytanie kieruje do
      > tych co lubia swoja prace (lub studia).

      Nie wiedzieliście :-))))
      Poważnie!
      JAk ja zaczynałam studia to branża, w której teraz pracuję(i mi się podoba)
      praktycznie nie istniała. A więc siłą rzeczy wiedzieć nie mogłam. Wybór studiów,
      jak to teraz oceniam, był sprawą dość przypadkową. I skłamałabym gdybym
      powiedziała, że je lubiłam. Ale suma sumarum dobrze, że się "przemęczyłam" bo
      inaczej nie udałoby mi sie trafić do tego co lubię...
      • maa Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 08.05.02, 17:10
        Problem niestety polega na tym, ze mozna robic to co sie lubi, ale potem i tak
        znudzic sie tym i przestac to lubic. Jestem dokladnie w takiej sytuacji -
        mialam prace, ktora uwazalam za pasjonujaca. Praca sie specjalnie nie zmienila,
        tylko mnie przestala juz az tak pasjonowac. Moze po prostu sie zmieniamy, i na
        roznych etapach zycia potrzebujemy roznych rzeczy?

        Nie przejmuj sie wiec, ze nie wiesz co chcialabys robic. Ja wiedzialam, a teraz
        nie wiem. I mozliwe, ze tak i z Toba bedzie. Grunt, zeby szukac, bo robic zbyt
        dlugo czegos, czego sie nie lubi nie warto - za duzo czasu spedza sie w pracy,
        zeby go marnowac.
        • alinca Re: Dziekuje bardzo za odzew i... 08.05.02, 20:38
          ...czekam na wiecej!! Ciekawe sa te przemyslenia. Fajnie widac co dla kazdego z
          Was jest wazne ( potrzeba bycia potrzebnym, ludzie, kreatywnosc - modna
          baardzo, pieniadze) Troche mnie uspokoiliscie , widze ze nie daje sie
          wszystkiego przewidziec i ustawic. Piszcie jeszcze bo to bardzo interesujace.
          Pozdrawiam
    • roseanne Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? 08.05.02, 21:59
      bo mnie chwala :o)
      uklony
      • Gość: couleur3 Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:02
        Ja wiem , że robię to co nie lubię i jestem tego pewien. Po prostu wiem to ,
        daje się to odczuć.
      • Gość: Biala Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.sympatico.ca 11.05.02, 19:26
        roseanne napisał(a):

        > bo mnie chwala :o)
        > uklony

        Ha, ha, ha, dobra jestes Roseanne
    • Gość: Martyna Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.proxy.aol.com 12.05.02, 05:12

      Ja dlugo nie wiedzialam co by tu robic po liceum.
      Jako dziecko chcialam tanczyc w balecie ale bylam za wysoka i do tego choroba
      nerek uniemozliwila mi zdawanie do szkoly baletowej.
      Zawsze ciagnelo mnie do sztuki wiec chcialam po podstawowce isc do "plastyka"
      ale , ze nie mialam nadzwyczajnego talentu -zrezygnowalam.
      Po liceum przypadkowo zrobilam licencjat z zarzadzania bo nie dostalam sie na
      prawo, ktore teraz koncze.
      Moja intuicja zawsze podpowiadala mi robic ale dla tych , ktorym nic w srodku
      nie podpowiada czym by tu sie zajac dobra jest metoda ,ktora ja nazywam
      negatywna.
      Wypisz sobie na kartce czego nie chcesz robic w zyciu i nastepnie wypisz
      opozycje do tego czego nie chcesz robic np nie chce miec do czynienia z
      liczenie, matma -
      Nie chce aby ktos wydawal mi polecenia- chce prace w ktorej moge byc niezalezna
      nie chce byc biedna wybierz cos co da Ci szanse na dobre zarobki
      Druga metoda polega aby uczynic zawod , zarabiac pieniadze na wlasnej pasji np
      kochasz sport- moze zostaniesz trenerka, instruktorka albo zalozysz fitness klub
      ja kocham podroze i teraz zastanawiam sie jak by tu na tym zarobic
      kochasz sztuke-zostan artystka, pracuj w muzeum, w galerii, zostan historykiem
      sztuki, konserwatorem .


      • Gość: Renka Re: Skad wiecie ze robicie to co lubicie w zyciu?? IP: *.home.cgocable.net 12.05.02, 06:07
        Jezeli prace wykonuje z checia i sprawia mi ona radosc, nawet jak musze cos
        poprawic, bo nie jest tak, jak sobie szef zyczy :) Wiem wtedy, ze lubie te
        prace, czyli to jest to.Praca powinna byc powiazana z osobowoscia czlowieka.
        Nie mozna wymagac od cichego, spokojnego, malomownego pracownika organizowania
        seminariow, kontaktow z wieloma ludzmi itp To go wykonczy emocjonalnie.Z kolei
        osoby energiczne,glosne, ktore krzeslo parzy w d..., nie nadaja sie do prac
        biurowych, wymagajacych skupienia, koncentracji.Przed podjeciem decyzji jaki
        zawod wybrac w zyciu, te sprawy tez wypadaloby wziasc pod uwage.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja