smutno mi bardzo

27.11.04, 14:37
    • Gość: kamila Re: smutno mi bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 14:39
      dlaczego?
      • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 14:47
        mężczyzna, którego polubiłam twierdzi, że obawia się
        • Gość: kamila Re: smutno mi bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 15:05
          czego sie obawia?!
        • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:08
          nie wiem czy on obawia się naprawdę czy po prostu nie chce i ukrywa się za tymi
          obawami, tak jakoś schematami myśli
          wiem, że to któryś z kolei ze smętnych wątków, ale napiszcie mi coś bo po
          prostu mi smutno jak o tym myślę
          poza tym nie wiem co mam robić, czekać?
          • Gość: sdf Re: smutno mi bardzo IP: *.range81-129.btcentralplus.com 27.11.04, 15:10
            czekaj, wiem ze to irytujace, a najbardziej wnie wkurza jak wychodze z domu i
            autobus mi ucieka, gdybym pobiegl to moglbym jeszcze zdazyc bo tu kierowcy sa z
            przyuczenia uprzejmi, ale nie chce mi sie, nie chce, wiec ide czekac
          • Gość: kamila Re: smutno mi bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 15:10
            tylko szczera rozmowa dowiesz sie od niego wiecej.

            Czy on jest tak bardzo zamkniety w sobie??!

            co to za obawy?!
            • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:16
              już rozmawiałam, a on dalej ma obawy
              on jest pozornie otwarty, tzn. kontaktowy, nawet trochę gadatliwy, bez problemu
              z wyrażaniem własnych myśli, ale z drugiej strony jakoś boi się wyrażać tego co
              chce co myśli, mówi, że dlatego, że obawia się śmieszności

            • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:20
              trudno z niego coś wyciągnąć konkretów na temat istoty tych obaw, chociaż
              generalnie jestem dobrą "wyciągaczką", umiem słuchać i ludzie mają do mnie
              zaufanie

              sama już nie rozumiem
              chciałabym rozwijać tę znajomość bo wydaje mi się, że warto, ale sama zaczynam
              mieć jakieś obawy
            • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:21
              poza tym nie mogę go przecież męczyć i męczyć i wyciągać i wyciągać na siłę
              • Gość: sdf Re: smutno mi bardzo IP: *.range81-129.btcentralplus.com 27.11.04, 15:24
                na co czekasz? na roze?
                • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:25
                  > na co czekasz? na roze?

                  myślisz, że nic tu po mnie?
                • Gość: kamila Re: smutno mi bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 15:26
                  dziwny uklad! dla mnie bez sensu!

                  a moze on chory jest?!

                  idz z nim do psychiatry!!!!!
                  • george.sand Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 15:33
                    Gość portalu: kamila napisał(a):

                    > dziwny uklad! dla mnie bez sensu!
                    >
                    > a moze on chory jest?!
                    >
                    > idz z nim do psychiatry!!!!!

                    wiecie, że to nie jest wcale śmieszne
                    dość długą rozmowę odbyliśmy, i w zasadzie mało z niej wynika
                    on ma postawę jakąś taką bierną wyczekującą, robi wrażenie jakby chciał, ale
                    równocześnie nie wiadomo czy chce, mówi, że ma obawy w stosunku do mnie
                    normalnie poradziłam mu psychoanalityka, bo człowiek musi wiedzieć czy chce czy
                    nie chce i umieć swoje chęci i niechęci wyrażać, a on mi mówi, że taki
                    psychoanalityk jest do bani

                    wiem, że trochę śmiesznie brzmi jak się czyta to co napiasałam, ale naprawdę
                    trudno mi zrozumieć człowieka, i to jest całkiem poważny problem
                  • Gość: p Re: smutno mi bardzo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.04, 21:12
                    www.psychiatrzy.pl
                    • komandos57 Czyz nie jest to sliczny watek? 28.11.04, 21:09
                      czysta klasyka.talisker przed lustrem ze lzami w slipach....ot tak.....ze zyje
                      i job go nachodzi!
        • komandos57 Re: smutno mi bardzo 27.11.04, 18:15
          george.sand napisała:

          > mężczyzna, którego polubiłam twierdzi, że obawia się
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          umyj broche cipolagu walniety
          • george.sand DO ADMINA 27.11.04, 19:51
            czy można prosić o wykasowanie obraźliwych tekstów komandosa?
    • george.sand może jakiś mężczyzna wypowie się w tej sprawie? 27.11.04, 15:36
      • Gość: sdf Re: może jakiś mężczyzna wypowie się w tej sprawi IP: *.range81-129.btcentralplus.com 27.11.04, 15:56
        juz sie k. wypowiedzialem, na co czekasz? lubisz byc madonna cierpiaca? wianek
        ciernisty na glowie i pielgrzymka do sklepu do piwo, cholerne kobiece myslenie,
        aaaaaa, a niech cie
        • Gość: Ida ReTo nie jest śmieszne.To poważny problem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 18:12
          Mam podobnie.Ktos kogo kocham ciągle nie wie , ciągle nie jest pewny,nie chce
          mnie stracić , ale się obawia itd...
          A mi jest smutno , bo bardzo zależy mi na nim, bo go kocham i chcę z nim być.
          I niby jestem , ale on ciągle nie jest pewny...
          Rozumiem Cię! Porozmwiaj z nim tak naprawdę szczerze .Musi Ci powiedzieć co
          naprawdę czuje.A jeśli nadal będzie mówił ,ze ma obawy to zostaw go , nie
          angażuj się bardziej, bo potem bardziej będziesz cierpieć!!!!!
          Moja przyjaciółka powiedziała mi ostatnio" Masz prawo do tego by być z kimś kto
          będzie pewny, kto będzie Cie kochał tak jak ty jego, zostaw go ,bo on sam w
          końcu Cie zostawi" MYślę ,ze ma rację ,ale ja nie mam siły tego zrobić.
          • george.sand Re: ReTo nie jest śmieszne.To poważny problem. 27.11.04, 19:42
            wiesz, u mnie to nie jest związek jak na razie, tylko znajomość, którą
            powstrzymywać zaczynają te obawy

            na pewno Twoja koleżanka ma rację, mnie to męczy, a co dopiero jeśli coś
            takiego jest istniejącym już w pełni związku

            dla mnie to nowa sytuacja, wcześniej nie miałam z czymś takim do czynienia i
            jakoś nie umiem sobie poradzić
      • Gość: Hubert Re: może jakiś mężczyzna wypowie się w tej sprawi IP: *.chello.pl 27.11.04, 19:26
        DZisiaj mi akurat nie jest smutno (choc moglbym pewnie znalezc pare powodow,
        ktore sa zawsze pod reka). Chyba dlatego, ze skupiam sie na docenianiu tego, co
        mam. Takie delikatne slonce w sercu, bez jakichs szczegolnych fajerwerkow.

        Pozdrawiam Hubert
    • komandos57 Drogi adminie z ci...wykasaj mnie. 27.11.04, 20:57
      Wpusc Taliskera......niech sra ten dupek w sutannie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja