odett
29.11.04, 23:37
wyobrazcie sobie taka sytuacje - on i ona, niewazne czy malzenstwo, czy nie,
w kazdym razie kochaja sie i chca razem sie zestarzec. jedno z nich chce miec
dziecko, drugie - nie. i nie jest wazne, ktore, mezczyzna czy kobieta. wazne,
ze maja odmienne pragnienia w tym wzgledzie. moze temu, ktore nie chce
dziecka, kiedys odmini sie i go zapragnie. ale jesli nie? to czy partner,
ktory chce miec dziecko powinnien usilnie namiawiac na potomwo i tym sposobem
zmusic do tego druga osobe? czy moze to, ktore chce dziecka, powinno zgodzic
sie na to, zeby go nie bylo? czy wtedy to bedzie zmuszanie do nieposiadania
potomstwa?
a moze trzecie wyjscie - rozstac sie? ale jesli tak bardzo kochaja sie, to
jak moga sie rozstac?
a moze jest inny wariant?