zmusic?

29.11.04, 23:37
wyobrazcie sobie taka sytuacje - on i ona, niewazne czy malzenstwo, czy nie,
w kazdym razie kochaja sie i chca razem sie zestarzec. jedno z nich chce miec
dziecko, drugie - nie. i nie jest wazne, ktore, mezczyzna czy kobieta. wazne,
ze maja odmienne pragnienia w tym wzgledzie. moze temu, ktore nie chce
dziecka, kiedys odmini sie i go zapragnie. ale jesli nie? to czy partner,
ktory chce miec dziecko powinnien usilnie namiawiac na potomwo i tym sposobem
zmusic do tego druga osobe? czy moze to, ktore chce dziecka, powinno zgodzic
sie na to, zeby go nie bylo? czy wtedy to bedzie zmuszanie do nieposiadania
potomstwa?
a moze trzecie wyjscie - rozstac sie? ale jesli tak bardzo kochaja sie, to
jak moga sie rozstac?
a moze jest inny wariant?
    • zalozylam_nowe Re: zmusic? 29.11.04, 23:41
      zmuszanie czlowieka do posiadania dziecka to zbrodnia

      wiecej nie powiem, bo nie wiem - nie bylabym, mysle, w stanie kochac czlowieka,
      ktory na powyzszy temat, tzn. mamy miec czy mamy nie miec, mialby inne zdanie
      niz ja

      to jedna z tych fundamentalnych kwestii, co to o miliardy lat swietlnych, w
      przypadku roznicy w pogladzie, oddala - dla mnie

      pozdrawiam :)
      • odett Re: zmusic? 29.11.04, 23:47
        ale jak poznajesz kogos, to nie pztasz od razu, czy chce miec dzieci czy nie.
        takie kwestie czesto wychodza, gdy jest juz za pozno na odwrot. moglabyc
        odejsc, przestac kochac, po dowiedzeniu sie, ze on ma inne zdanie nic Ty?
        zakladajac, ze w innych istotnych kwestiach zgadzacie sie?

        zalozylam_nowe napisała:

        > nie bylabym, mysle, w stanie kochac czlowieka,
        >
        > ktory na powyzszy temat, tzn. mamy miec czy mamy nie miec, mialby inne zdanie
        > niz ja
        >
        > to jedna z tych fundamentalnych kwestii, co to o miliardy lat swietlnych, w
        > przypadku roznicy w pogladzie, oddala - dla mnie
        >
        > pozdrawiam :)
        • zalozylam_nowe Re: zmusic? 29.11.04, 23:59
          odett napisała:

          > ale jak poznajesz kogos, to nie pztasz od razu, czy chce miec dzieci czy nie.
          > takie kwestie czesto wychodza, gdy jest juz za pozno na odwrot. moglabyc
          > odejsc, przestac kochac, po dowiedzeniu sie, ze on ma inne zdanie nic Ty?
          > zakladajac, ze w innych istotnych kwestiach zgadzacie sie?

          Nie no, pierwszego dnia nie pytam ;)
          Prawda, ja z tych co od pierwszego wejrzenia :) jednak jest roznica
          pomiedzy 'zemdlec wskutek czyjegos uroku' a 'kochac czyjas dusze'. Inny etap.

          Raczej gadam zanim caluje ;)

          Mysle tak - byc moze pod wzgledem wielkiej milosci moglabym zmienic zdanie. Ale
          tez nie wyobrazam sobie, zeby bardzo mnie kochajacy mezczyzna mogl mnie
          przymuszac czy namawiac. Wyobrazam sobie, ze bylby ciekawy przyczyn innego
          zdania i sklanialby sie ku rezygnacji ze 'swojego'. Wtedy moze bym zapragnela
          tego co on, z tej milosci?

          Spekulacje :))

          No, odchodzilam z powodu pogladow politycznych, a co dopiero tego ;)

          Mam takie silne wrazenie, ze jesli kogos mocno kochasz i jestes kochana, i
          oboje jestescie wrazliwi, to z natury rzeczy lgniecie do porozumienia, bardzo
          intensywnie. A nie ma przeciez pelnej symetrii....zawsze komus bardziej zalezy
          na okreslonej opcji. Wtedy sie chyba szala przechyla. To zreszta, mysle,
          dotyczy wszystkich fundamentalnych decyzji w zwiazku.
        • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:06
          pomijajac kwestie uczuc etc


          dmuchanko miedzy kobieta i mezczyzna jest oparte gdzies w podstawach

          na posiadaniu potomstwa, a przynajmniej na dopuszczaniu takiej ewentualnosci...

          inaczej nie ma roznicy miedzy zwiazkiem hetero i homoseksualnym (z punktu
          widzenia biologii, logiki etc)


          jestes za legalizacja zwiazkow homoseksualnych?

          odpowiedz. nie chce oceniac Twojej odpowiedzi
          • odett Re: zmusic? 30.11.04, 00:12
            nigdy sie nad tym nie zastanawialam. ale czemu nie? ale juz nie podobaloby mi
            sie, gdyby chcieli adoptowac dzieci.

            ale to akurat jest nie na temat.

            Gość portalu: krish napisał(a):

            >> jestes za legalizacja zwiazkow homoseksualnych?
            >
            > odpowiedz. nie chce oceniac Twojej odpowiedzi
            • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:17
              OK adopcje homo zostawmy na boku, bo to zupelnie inna para kaloszy
              • odett Re: zmusic? 30.11.04, 00:19
                ale ja mialam na mysli, ze zwiazki homo, to nie na temat.
          • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 00:16

            > jestes za legalizacja zwiazkow homoseksualnych?
            >


            a Ty, Krish...?
            • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:24
              ja nie

              i nie dlatego ze mi homo przeszkadzaja

              bo mi nie przeszkadzaja (znam kilkoro)

              dopoki nie zadaja zebym bil czolem przed ich homoseksualizmem

              (to zreszta dotyczy i innych mniejszosci)

              natomiast zwykle jestem zwolennikiem zdrowych zasad u podloza

              nikt nie buduje domu

              na zasadzie raz zaprawa raz maslo

              z calym szacunkiem dla homoseksualistow

              pojecie rodziny wiaze sie nieodmiennie z potomstwem i przedluzeniem gatunku

              spoleczenstwo zlozone z rodzim homo wyginie

              a sprzawy dziedziczenia etc, czesto podnoszone przez zwolennikow

              mozna latwo uregulowac notariuszem...
              • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 00:33
                Gość portalu: krish napisał(a):

                > ja nie
                >
                > i nie dlatego ze mi homo przeszkadzaja
                >
                > bo mi nie przeszkadzaja (znam kilkoro)
                >
                > dopoki nie zadaja zebym bil czolem przed ich homoseksualizmem

                ode mnie zaden homoseksualista nigdy tego nie oczekiwal...

                >
                > (to zreszta dotyczy i innych mniejszosci)
                >
                > natomiast zwykle jestem zwolennikiem zdrowych zasad u podloza
                >
                > nikt nie buduje domu
                >
                > na zasadzie raz zaprawa raz maslo

                demagogia...

                >
                > z calym szacunkiem dla homoseksualistow
                >
                > pojecie rodziny wiaze sie nieodmiennie z potomstwem i przedluzeniem gatunku

                a np.bezplodna para to nie rodzina?

                >
                > spoleczenstwo zlozone z rodzim homo wyginie

                odsetek homoseksualistow jest staly
                nie zwiekszy sie pod wplywem przyznania im prawa do malzenstwa

                > a sprzawy dziedziczenia etc, czesto podnoszone przez zwolennikow
                >
                > mozna latwo uregulowac notariuszem...


                bzdura - chodzi o godnosc a nie o dziedziczenie


                szkoda
                ale przeciez anis mi swat ani brat ;)

                dobranoc
                • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:44
                  coz...

                  Ty mi tez nie siostra

                  demagogia? uscislij...

                  >a np.bezplodna para to nie rodzina?

                  rodzina. i nie mow ze nie ma zadnej roznicy

                  >odsetek homoseksualistow jest staly

                  sorry, tzn jaki i ilu dobrze znasz?

                  bzdura - chodzi o godnosc a nie o dziedziczenie

                  co to jest w tym wypadku godnosc? uscislij
                  • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 01:04
                    Gość portalu: krish napisał(a):

                    > coz...
                    >
                    > Ty mi tez nie siostra
                    >
                    > demagogia? uscislij...
                    >
                    > >a np.bezplodna para to nie rodzina?
                    >
                    > rodzina. i nie mow ze nie ma zadnej roznicy
                    >
                    > >odsetek homoseksualistow jest staly
                    >
                    > sorry, tzn jaki i ilu dobrze znasz?
                    >
                    > bzdura - chodzi o godnosc a nie o dziedziczenie
                    >
                    > co to jest w tym wypadku godnosc? uscislij


                    jutro, ale za to napewno :)

                    dobranoc Krish
                    • Gość: etta Re: gf postaw mi diagnozę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:55
                      przepraszam, ze sie wtrącę
                      mam takie objawy:
                      obok mnie w miejscu poblicznym
                      migdali sie dwóch homoseksualistów
                      (z efektami dźwiękowymi)
                      czuję straszny niesmak
                      czy to niestrawność?
                      czy to ciemnogród?
                      kto kogo tu obraża?
                      obok mnie jakieś dzieci z oczami jak spodki
                      to wygląda na zgorszenie
                      ciekawa jestem wyglądu moich oczu
                      • odett Re: gf postaw mi diagnozę 07.12.04, 01:10
                        ja tam nie lubie jak nawet para hetero publicznie sie obcalowuje. plec nie ma
                        dla mnie w takim momencie znaczenia. nie lubie juz. to zenujace. niezaleznie
                        od orientacji seksualnej.


                        Gość portalu: etta napisał(a):

                        > przepraszam, ze sie wtrącę
                        > mam takie objawy:
                        > obok mnie w miejscu poblicznym
                        > migdali sie dwóch homoseksualistów
                        > (z efektami dźwiękowymi)
                        > czuję straszny niesmak
                        > czy to niestrawność?
                        > czy to ciemnogród?
                        > kto kogo tu obraża?
                        > obok mnie jakieś dzieci z oczami jak spodki
                        > to wygląda na zgorszenie
                        > ciekawa jestem wyglądu moich oczu
                  • vielonick to ja sie wtrace ;) 30.11.04, 02:48
                    re odsetek: mniej wiecej 5-7%

                    re rodzina: takie pytania mi sie nasuwaja
                    - czy rodzine tworzy papier z urzedu?
                    - czy para homoseksulana mieszkajaca ze soba kilka/nascie lat
                    ale bez glejtu USC to rodzina czy nie?

                    i druga kwestia
                    czy prawna mozliwosc legalizacji zwiazkow homoseksualnych
                    sprawi, ze ludzie hetero przestana sie wiazac, rodzic dzieci itp.?

                    bo z tego co napisales wynika
                    jakby ludzi przed zwiazkami homo powstrzymywala jedynie ich nielegalnosc
                    brak uregulowan prawnych

                    re godnosc: wg mnie chodzi o to by partnera
                    (w przypadku roznych zdarzen losowych np. ale nie tylko)
                    nie traktowac jak obcego czlowieka
                    • Gość: krish velonko... i gf przy tzw. okazji IP: *.chello.pl 30.11.04, 11:25
                      nie to mam na mysli. ale...

                      velonko, pewne rzeczy po prostu nie nadaja sie, by regulowac je prawnie. i moim
                      zdaniem to jest jedna z nich. ja nie mam nic przeciwko zwiazkom homo - one
                      istnialy, istnieja i beda istniec. ale, tak zupelnie teoretycznie, skoro
                      spoleczenstwo ma byc zdrowe nie powinno sankcjonowac rzeczy bedacych swego
                      rodaju nieprawidlowoscia - ale to teoria, choc moim zdaniem sluszna. popatrzcie
                      np. na regulacje prawne wokol zatrudniania niepelnosprawnych - choc pewnie
                      moralnie slusznego etc. dopoki sie doplacalo do tego powstaly zaklady, gdzie
                      ludzie za bezzwrotne kredyty na to zakupili maszyny, a po okresie karencji
                      zwalniali niepelnosprawnych. dzis inwalida duzo latwiej dostaje prace niz mlody
                      zdrowy i silny maturzysta - uwazacie ze jest to wlasciwa zasada, na ktorej
                      powstanie silnie gospodarczo spoleczenstwo?

                      tyle teorii. teraz praktyka. bylbym pewnie sklonny zaakceptowac zwiazki homo,
                      lecz niestety oni nie sa idealni. wsrod homoseksualistow, tak zresszta jak
                      wsrod hetero, ksiezy, rudych i czołgistow jest pewien odsetek uczciwych i
                      pewien sku..synow, pewien madrych i pewien glupich, pewien manipulantow i
                      pewien chcacych byc manipulowanymi. i teraz - zapewniam cie ze jezeli
                      zalegalizujemy prawnie malzenstwa homo, ten proces bedzie trwal dalej, powoli
                      ale ciagle - to normalny mechanizm w spoleczenstwie. natepnym krokiem bedzie
                      adopcja, kary za homofobie etc. to zwyrodnieje, zapewniam was.

                      napisalas 5-7 %. ja sadze ze nie. poznalem kilkunastu homoseksualistow a przez
                      pewnych znajomych troche wiem o tym srodowisku. i moim zdaniem genetycznie
                      uwarunkowanych od urodzenia jest 0,5-1 %. reszta to homoseksualizm nabyty,
                      najczesciej wskutek splotu dziwnych okolicznosci, ale nabyty. moim zdaniem
                      mozna to nabyc, oczywiscie rzadko swiadomie. te procenty zreszta sa liczone
                      stosunkowo od niedawna, wiec uzywanie slowa STALY ODSETEK jest raczej
                      ryzykowne. zapewniam was, ze jezeliza 100 lat okazaloby sie ze powszechnie
                      przyjety i zaakceptowany i modny homoseksualizm sie rozwija i osiagnal np 20 %,
                      na alarm beda bili wszyscy wlacznie z dziecmi tych ktorzy dzis chca
                      legalizowac, moim zdaniem burzac jakis stan rownowagi. wtedy beda chcieli
                      leprozoria budowac.

                      wreszcie velonko,

                      wiedzialem ze uzyjesz slowa godnosc - nosne slowo... odwiedziny umierajacego w
                      szpitalu prawda? otoz,

                      jezeli dzis okolicznosci takich odwiedzin szarpia godnosc z powodu okreslonych
                      zachowan personelu - to po legalizacji cos sie zmieni?

                      i zapewniam ze kilka, kilkanascie albo kiladziesiat razy wiecej bezdomnych
                      umrze tej zimy z wychlodzenia, niz zdarzy sie takich odwiedzin z poszarpana
                      godnoscia. nie przesadzajmy z tym. ci co umra tez maja godnosc...

                      tak wiec wszystko jest sprawa relacji spolecznych pomiedzy hetero i
                      homoseksualistami. ale tego sie nie da przwnie uregulowac. a takie proby wiecej
                      miom zdaniem popsuja niz zrobia dobrego

                      howgh
                      • zalozylam_nowe Re: velonko... i gf przy tzw. okazji 30.11.04, 12:23
                        Gość portalu: krish napisał(a):

                        > nie to mam na mysli. ale...
                        >
                        > velonko, pewne rzeczy po prostu nie nadaja sie, by regulowac je prawnie. i
                        moim
                        >
                        > zdaniem to jest jedna z nich. ja nie mam nic przeciwko zwiazkom homo - one
                        > istnialy, istnieja i beda istniec. ale, tak zupelnie teoretycznie, skoro
                        > spoleczenstwo ma byc zdrowe nie powinno sankcjonowac rzeczy bedacych swego
                        > rodaju nieprawidlowoscia - ale to teoria, choc moim zdaniem sluszna.
                        popatrzcie

                        Nie wszyscy widza w homoseksualizmie nieprawidlowosc. Na przyklad ja. Nie widze
                        tez nieprawidlowosci w aseksualnosci - wszak czesc mieszkancow klasztorow, czy
                        tez inni eremici, nie praktykuje niczego i tez dobrze. Zawsze rozmnazala sie
                        jedynie czesc spoleczenstwa i bardzo dobrze. Nic nikomu to nie odbiera.

                        Nie wydaje mi sie, by zdrowe bylo spoleczenstwo, w ktorym kazdy obywatel tkwi w
                        heteroseksualnym zwiazku i ma dzieci. Kto nie chce niech nie ma. Nic sie od
                        tego zlego nie stanie, bo wiekszosc chce i ma.

                        A gdyby nawet ludzkosc miala wyginac, to mam to gdzies. Szczescie wszystkich
                        jednostek uwazam za wazniejsze niz przyszlosc zbiorowosci. Nie jestem krolikiem.




                        > np. na regulacje prawne wokol zatrudniania niepelnosprawnych - choc pewnie
                        > moralnie slusznego etc. dopoki sie doplacalo do tego powstaly zaklady, gdzie
                        > ludzie za bezzwrotne kredyty na to zakupili maszyny, a po okresie karencji
                        > zwalniali niepelnosprawnych. dzis inwalida duzo latwiej dostaje prace niz
                        mlody
                        >
                        > zdrowy i silny maturzysta - uwazacie ze jest to wlasciwa zasada, na ktorej
                        > powstanie silnie gospodarczo spoleczenstwo?


                        Nie mieszajmyu porzadkow. Odmawiam, teraz, dyskusji na temat konceptow polityki
                        gospodarczej, bo nie widze analogii.

                        Homoseksualista nie jest zreszta inwalida, tak na marginesie.



                        > tyle teorii. teraz praktyka. bylbym pewnie sklonny zaakceptowac zwiazki homo,
                        > lecz niestety oni nie sa idealni. wsrod homoseksualistow, tak zresszta jak
                        > wsrod hetero, ksiezy, rudych i czołgistow jest pewien odsetek uczciwych i
                        > pewien sku..synow, pewien madrych i pewien glupich, pewien manipulantow i
                        > pewien chcacych byc manipulowanymi. i teraz - zapewniam cie ze jezeli
                        > zalegalizujemy prawnie malzenstwa homo, ten proces bedzie trwal dalej, powoli
                        > ale ciagle - to normalny mechanizm w spoleczenstwie. natepnym krokiem bedzie
                        > adopcja, kary za homofobie etc. to zwyrodnieje, zapewniam was.


                        Ale ja to wiem, i to wszystko popieram.


                        > napisalas 5-7 %. ja sadze ze nie. poznalem kilkunastu homoseksualistow a
                        przez
                        > pewnych znajomych troche wiem o tym srodowisku. i moim zdaniem genetycznie
                        > uwarunkowanych od urodzenia jest 0,5-1 %.


                        Krish, banialuki opowiadasz. Ja tez znam wielu i nie podejmuje sie spekulowac
                        na temat, co nimi kieruje. Za mala jestem na to. Pewnie w przyszlosci uda sie
                        sterowac orientacja plodu, na razie to science-fiction.



                        reszta to homoseksualizm nabyty,
                        > najczesciej wskutek splotu dziwnych okolicznosci, ale nabyty. moim zdaniem
                        > mozna to nabyc, oczywiscie rzadko swiadomie.

                        Skoro mozna nabyc homoseksualizm, to mozna i heteroseksualizm. Az w koncu, w
                        50.wiosnie zycia ujawnia sie prawdziwa natura i jest dramat.

                        Po drugie, co Cie to obchodzi, co kto nabyl? Mowimy o doroslych ludziach,
                        ktorzy maja prawo wyboru, nawet jezeli Ty uwazasz, ze sa w bledzie.





                        te procenty zreszta sa liczone
                        > stosunkowo od niedawna, wiec uzywanie slowa STALY ODSETEK jest raczej
                        > ryzykowne. zapewniam was, ze jezeliza 100 lat okazaloby sie ze powszechnie
                        > przyjety i zaakceptowany i modny homoseksualizm sie rozwija i osiagnal np 20
                        %,

                        A w starozytnej Grecji jeszcze inaczej.
                        Odsetek niebieskookich tez nie jest staly...

                        Wszystko to jest bez znaczenia. Wazne, ze zjawisko jest stale i istnialo takze
                        wtedy, kiedy grozila za nie smierc. To chyba o czyms swiadczy?



                        > na alarm beda bili wszyscy wlacznie z dziecmi tych ktorzy dzis chca
                        > legalizowac, moim zdaniem burzac jakis stan rownowagi. wtedy beda chcieli
                        > leprozoria budowac.

                        Na szczescie nic na swiecie nie jest stale. Rozumiem, ze Ci to nie pasi, bo Ci
                        to poczucie bezpieczenstwa odbiera. Swiat sie szybciej zmienia niz Ty jestes do
                        tych zmian przywyknac. Spojrz jak mloda jest taka koncepcja malzenstwa, ze
                        zenisz sie z kobieta ktora kochasz a nie dla interesu...

                        Mysle, ze w najblizszym stuleciu instytucja rodziny takiej, jaka znamy,
                        calkowicie legnie w gruzach i wyloni sie z niej lepszy porzadek. Jaki, jeszcze
                        nie wiem. Ale swiat jest coraz lepszym miejscem dla ludzi (w naszym kregu
                        kulturowym oczywiscie) a nie coraz gorszym.



                        > wreszcie velonko,
                        >
                        > wiedzialem ze uzyjesz slowa godnosc - nosne slowo... odwiedziny umierajacego
                        w
                        > szpitalu prawda? otoz,


                        To ja uzylam tego slowa i nie o owe odwiedziny mi chodzilo. Widze, ze tego
                        Krish nie lapiesz.



                        >
                        > jezeli dzis okolicznosci takich odwiedzin szarpia godnosc z powodu
                        okreslonych
                        > zachowan personelu - to po legalizacji cos sie zmieni?
                        >
                        > i zapewniam ze kilka, kilkanascie albo kiladziesiat razy wiecej bezdomnych
                        > umrze tej zimy z wychlodzenia, niz zdarzy sie takich odwiedzin z poszarpana
                        > godnoscia. nie przesadzajmy z tym. ci co umra tez maja godnosc...
                        >
                        > tak wiec wszystko jest sprawa relacji spolecznych pomiedzy hetero i
                        > homoseksualistami. ale tego sie nie da przwnie uregulowac. a takie proby
                        wiecej
                        >
                        > miom zdaniem popsuja niz zrobia dobrego
                        >
                        > howgh



                        Uwazam, ze srodowiska homoseksualne w Polsce popelniaja ogromny blad. Zamiast
                        usmiechac sie przyjaznie i mowic 'popatrzcie, jestesmy jak wy, dajcie nam
                        spokojnie zyc' wlasciwym byloby wyszczerzenie klow. Walniecie piescia w stol i
                        pogrozenie. Gdyby tak rosliny w rodzaju Mlodziezy Wszechpolskiej, ktore
                        rozumieja tylko retoryke sily, raz i drugi dostaly takie manto, ze miesiac w
                        szpitalu by lezaly, dotarloby jak mysle. Choc to oczywiscie smutne.

                        Rzeklam.
                        • Gość: krish Re: velonko... i gf przy tzw. okazji IP: *.chello.pl 30.11.04, 12:34
                          nie musimy sie zgadzac, ja mysle swoje, Ty swoje

                          moze jestem roslina wszechpolska...

                          natomiast racz zauwazyc, ze w swojej wypowiedzi powstrzymalem sie od

                          ocen twojej postawy, mozliwosci percepcyjnych, poczucia bezpieczenstwa etc.

                          Liczylem, ze zrewazujesz mi sie tym samym...

                          szkoda Twoich madrych sadów na takiego marnego robaczka jak krish

                          ale skoro nalegasz... si vis pacem, para bellum
                          • zalozylam_nowe Re: velonko... i gf przy tzw. okazji 30.11.04, 12:40
                            Gość portalu: krish napisał(a):

                            > nie musimy sie zgadzac, ja mysle swoje, Ty swoje

                            No mysle, ze nie musimy ;)
                            Mialam jednak nadzieje, ze sie dowiem na czym opierasz podejrzenie, ze
                            cywilizacja runie. Mianowicie, czy uwazasz, ze cywilizacje trzyma w jakim takim
                            stanie fakt, ze homoseksualizm jest pietnowany? Ze jak przestanie byc, to
                            wszyscy zostana homoseksualistami? Gadaj Krish... ;)


                            >
                            > moze jestem roslina wszechpolska...

                            Nic takiego nie napisalam.

                            >
                            > natomiast racz zauwazyc, ze w swojej wypowiedzi powstrzymalem sie od
                            >
                            > ocen twojej postawy, mozliwosci percepcyjnych, poczucia bezpieczenstwa etc.
                            >
                            > Liczylem, ze zrewazujesz mi sie tym samym...

                            Dlaczego nie mozna spaekulowac na temat zrodel pogladow? I dlaczego to dotyka,
                            jak rozumiem, Ciebie, skoro szanasa na to, ze moja spekulacja odpowiada faktom
                            jest nie-wiadomo-jaka?

                            Jezeli poczules sie oceniany, to przepraszam - nie taka byla moja intencja :(


                            > szkoda Twoich madrych sadów na takiego marnego robaczka jak krish
                            >
                            > ale skoro nalegasz... si vis pacem, para bellum


                            nie wyglupiaj sie... ;))
                      • vielonick stawiam sie na wezwanie ;) 02.12.04, 03:28
                        szkoda, ze nie odpowiedziales na moje pytania odnosnie rodziny
                        co ja tworzy i dlaczego
                        moze Twoje dylematy przy probie odpowiedzi zostalyby nieco rozwiane?

                        re sankcjonowanie rzeczy, ktore sa nieprawidlowoscia:
                        widzisz, ja nie uwazam orientacji homo za nieprawidlowosc
                        a skoro tak - nie widze przeszkod by nie mogli zawierac zwiazkow prawnych

                        niech bedzie, ze rodzina to 'podstawowa komorka spoleczna'
                        2 rodzice plus dziecko/i
                        chociaz tu samo sie nasuwa zdanie o wynaturzeniu rodzin? rodzic plus dziecko
                        no bo optimum jest posiadanie obojga rodzicow a nie jednego

                        wiec mozna zwiazkow homo do rodzin nie zaliczac
                        to sa po prostu ludzie tej samej plci chcacy razem przejsc przez zycie
                        w zalegalizowanym zwiazku
                        jesli parze hetero to przysluguje to tak samo powinno przyslugiwac homo

                        > dzis inwalida duzo latwiej dostaje prace niz mlody
                        > zdrowy i silny maturzysta - uwazacie ze jest to wlasciwa zasada, na ktorej
                        > powstanie silnie gospodarczo spoleczenstwo?

                        a co z Hawkingiem? ;)
                        wiem co powiesz - wyjatek, zgoda
                        ale jak nie dasz szansy to sie nie dowiesz ile takich wyjatkow zyje w polskich domach

                        mlody silny maturzysta moze zdobywac dalsze wyksztalcenie
                        moze wyjechac za granice
                        moze w ostatecznosci kopac rowy
                        - inwalida na wozku/poruszajacy sie o kulach nie

                        tam gdzie liczy sie fizycznosc - maturzysta wygra
                        tam gdzie zawartosc mozgu - moze wygrac inwalida
                        bo z jakiej racji ktos z lepszymi kwalifikacjami ma nie dostac pracy
                        bo np. nie chodzi?

                        moze jestem idealistka ;)
                        ale nie wydaje mi sie ze silne spoleczenstwo powstanie z pomiatania slabszymi

                        > i teraz - zapewniam cie ze jezeli
                        > zalegalizujemy prawnie malzenstwa homo, ten proces bedzie trwal dalej, powoli
                        > ale ciagle - to normalny mechanizm w spoleczenstwie. natepnym krokiem bedzie
                        > adopcja, kary za homofobie etc. to zwyrodnieje, zapewniam was.

                        dziekuje za zapewnienia :)
                        zdaje sobie z nich sprawe bo... to sie juz rozpoczelo
                        lawina ruszyla i pojdzie czy tego chcesz czy nie
                        i zakazy czy zamykanie oczu nic nie zmieni
                        spowolni proces ale go nie zatrzyma
                        bo dla mnie to hipokryzja o czym mowisz
                        niech takie zwiazki beda lae niech nie beda prawne bo popsuja spoleczenstwo
                        a tak jak jest to spoleczenstwa nie psuje
                        jest zdrowe i pachnace ;)

                        adopcja: nie wiem, nie mam ustalonego zdania na ten temat
                        ale dzisiaj na tvn pokazywali repotraz o dziewczynce z domu dziecka,
                        ktora byla kilka lat gwalcona przez swoich 'kolegow', wspolwychowankow
                        moze adopcja przez pary homo bylaby jakims rozwiazaniem dla takich dzieci?

                        re staly odsetek: mysle, ze jakis istnieje
                        choc tak naprawde trudno dokladnie wyliczyc jaki jest

                        re uwarunkowania genetyczne: masz i nie masz racji jednoczesnie :)
                        mozna dziedziczyc "prawdziwy" homoseksualizm
                        a mozna takze i sklonnosci do niego
                        wiec dziwne okolicznosci wyzwalaja to co juz w czlowieku siedzialo wczesniej
                        zadeklarowany hetero, nawet w przypadku dziwnych okolicznosci
                        nie stanie sie homo

                        re godnosc: gf nie o to chodzilo ale moge pociagnac temat dalej
                        jesli juz temat chorob i szpitali zostal przywolany:
                        nie chodzi chyba o to ze godnosc zostanie naruszona przez personel
                        ale, ze do takich odwiedzin wcale nie dojdzie
                        bo osoba odwiedzajaca jest obca dla odwiedzanej

                        re bezdomni; wybacz, nie widze zwiazku
                        ludzie umierali i umierac beda
                        zwiazki homo nie maja na to wplywu
                        • Gość: krish velonko IP: *.chello.pl 02.12.04, 10:20
                          naprawde nie rozumiecie co chce powiedziec. pomijajac fakt, ze ty z gf
                          jestescie idealistkami jak same to deklarujecie i chcecie zmieniac swiat. ja
                          stary wylenialy praktyk nie mam potrzeby zmieniac swiata - wystarczy mi jezeli
                          uda mi sie zmienic siebie. tak naprawde jest mi wszystko jedno czy legalizowac
                          zwiazki homoseksualne, czy przede wszystkim zatrudniac inwalidow etc. probuje
                          zbudowac moj swiat, w ktorym bedzie mi dobrze i tyle. skoro jednak ktos pyta i
                          musze sie wypowiedziec jako czlonek spolecznosci - odpowiedzialem co uwazalem
                          za sluszne.

                          ze wszystkimi moralnymi argumentami sie zgadzam.

                          tak samo jak mysle ze piekna jest idea rownosci ludzi i powszechnego szczescia
                          proponowanaprzez socjalizm i komunizm. ma ona tylko jedna wade - do tej pory
                          nigdy nie zadzialala. pewnie z powodu niedoskonalosci ludzi. wlasnie z powodu
                          niedoskonalosci ludzi (w tej grupie homoseksualistow) uwazam ze pomysl z
                          legalizacja przyniesie na dluzsza mete wiecej szkod niz pozytkow (rowniez samym
                          homoseksualistom).

                          przeczytaj cala dyskusje i odpowiedz sobie na pytanie, ktore zadalem gf

                          pozdrawiam

                          krish zgorzknialy staruch
                          • zalozylam_nowe Re: velonko 02.12.04, 10:37
                            Alez ja wcale nie chce zmieniac swiata! On zmienia sie sam z siebie, taka jest
                            jego natura. Jesli nie kiwne palcem w bucie i tak sie zmieni. Jesli nie
                            zaglosuje i tak ktos zostanie wybrany. Jednakowoz, mam ochote wziac w tym
                            udzial - w tej jednomilionowej czesci procenta, do czego sprowadza sie moja
                            moc. Bo w tym malym stopniu moge sie przyczynic do tego, by byl lepszy.

                            >
                            > tak samo jak mysle ze piekna jest idea rownosci ludzi i powszechnego
                            szczescia
                            > proponowanaprzez socjalizm i komunizm. ma ona tylko jedna wade - do tej pory
                            > nigdy nie zadzialala. pewnie z powodu niedoskonalosci ludzi. wlasnie z powodu
                            > niedoskonalosci ludzi (w tej grupie homoseksualistow) uwazam ze pomysl z
                            > legalizacja przyniesie na dluzsza mete wiecej szkod niz pozytkow (rowniez
                            samym
                            >
                            > homoseksualistom).

                            Prosze od dluzszego czasu, zebys opowiedzial dlaczego tak uwazasz, ale Ty jakos
                            nie masz ochoty... :)

                            Analogia z komunizmem jest troche slaba. Mozna by postawic teze, ze skoro
                            dzieci sa niedoskonale, to gwarantowanie im prawem nietykalnosci cielesnej na
                            dluzsza mete doprowadzi do nieszczesc...Oraz wiele podobnych tez.



                            >
                            > przeczytaj cala dyskusje i odpowiedz sobie na pytanie, ktore zadalem gf
                            >
                            > pozdrawiam
                            >
                            > krish zgorzknialy staruch

                            akurat! ;)
                            • Gość: krish Re: velonko IP: *.chello.pl 02.12.04, 10:51
                              w procesie wychowania rodzice spelniaja role kija i marchwi - musza dyponowac
                              rowniez jakims aparatem przymusu. oczywiscie, niedopuszczalne jest wyzywanie
                              sie sie na dzieciach i wyladowywanie na nich frustracji - znowy problem gdzie
                              lezy granica, ale paradoksalnie uwazam ze praqwne zagwarantowanie dzieciom i
                              mlodziezy pod opieka rodzicow 100 % nietykalnosci fizycznej (nawet bolesnego
                              klapsa) na dluzsza mete doprowadzi do nieszczesc.

                              o reszcie potem
                              • zalozylam_nowe Re: velonko 02.12.04, 11:26
                                Gość portalu: krish napisał(a):

                                > w procesie wychowania rodzice spelniaja role kija i marchwi - musza dyponowac
                                > rowniez jakims aparatem przymusu. oczywiscie, niedopuszczalne jest wyzywanie
                                > sie sie na dzieciach i wyladowywanie na nich frustracji - znowy problem gdzie
                                > lezy granica, ale paradoksalnie uwazam ze praqwne zagwarantowanie dzieciom i
                                > mlodziezy pod opieka rodzicow 100 % nietykalnosci fizycznej (nawet bolesnego
                                > klapsa) na dluzsza mete doprowadzi do nieszczesc.
                                >
                                > o reszcie potem

                                ale Ty pleciesz ostatnimi czasy ;)
                                jesli delikwent niezbyt madry, niezbyt wrazliwy, bardzo leniwy i do tego
                                egoista, to pewnie, ze jedyne co mu pozostaje to tresura...ale czy to wina
                                dzieci, ze takich rodzicow maja?

                                no i wlasnie - gdzie granica? jak leja do krwi czy gdzie? bo gdzies postawic
                                musisz...

                                a cene przyzwolenia akceptujesz? tych kilka trupow rocznie, troche polamanych
                                kosci i uszkodzen mozgu, kalectwo emocjonalne 3/4 spoleczenstwa?

                                Taki jestes pewien, ze nie jest gorzej dzieki kijom...?
                                • Gość: krish Re: velonko IP: *.chello.pl 02.12.04, 11:53
                                  to Ty pleciesz ostatnio...

                                  > a cene przyzwolenia akceptujesz? tych kilka trupow rocznie, troche polamanych
                                  > kosci i uszkodzen mozgu, kalectwo emocjonalne 3/4 spoleczenstwa?

                                  wypadki o ktorych piszesz nie sa cena przyzwolenia. ludzie ktorzy je
                                  spowodowali naruszyli prawo obowiazujace miedzy CZLOWIEKIEM i CZLOWIEKIEM i za
                                  to powinni byc ukarani. to sie bedzie zdarzac na razie, nawet jezeli tego
                                  zabronisz. ale jest i druga strona medalu - wtedy dasz nie do konca
                                  ukszaltowanym ludziom swiadomosc tego, ze wszyscy im moga naskoczyc.
                                  • zalozylam_nowe Re: velonko 02.12.04, 12:07
                                    Gość portalu: krish napisał(a):

                                    > to Ty pleciesz ostatnio...
                                    >
                                    > > a cene przyzwolenia akceptujesz? tych kilka trupow rocznie, troche polama
                                    > nych
                                    > > kosci i uszkodzen mozgu, kalectwo emocjonalne 3/4 spoleczenstwa?
                                    >
                                    > wypadki o ktorych piszesz nie sa cena przyzwolenia. ludzie ktorzy je
                                    > spowodowali naruszyli prawo obowiazujace miedzy CZLOWIEKIEM i CZLOWIEKIEM i
                                    za
                                    > to powinni byc ukarani. to sie bedzie zdarzac na razie, nawet jezeli tego
                                    > zabronisz. ale jest i druga strona medalu - wtedy dasz nie do konca
                                    > ukszaltowanym ludziom swiadomosc tego, ze wszyscy im moga naskoczyc.


                                    Nie, bo jezeli jest przyzwolenie na jakakolwiek przemoc w stosunku do dzieci,
                                    to nikt nie reaguje na placz za sciana. 'Bo to nie moja sprawa, bo bym cudza
                                    wolnosc naruszyl' jak pisze ten pajac, az. I potem, kiedy dziecko laduje w
                                    szpitalu, sasiedzi mowia 'ale to taka porzadna rodzina byla, my myslelismy, ze
                                    maly tylko klapsa czasem dostal'.

                                    Kazda przemoc w stosunku do dziecka pozostawia slad. Najczesciej potem dziecko
                                    staje sie samo katem. To fala, Krish, zwykla fala.

                                    Ludzie nie sa z natury sklonni do czynienia zla i powstrzymuja sie tylko z
                                    powodu perspektywy wiezienia. Zwykle sa zli, bo ktos ich zle traktowal. I tyle.

                                    Nie wydaje mi sie, zeby dzieci, ktore znam, a ktore sa wychowywane bez kar
                                    tylko nagrodami, traktowane jak ktos, czyja godnosc trzeba uszanowac, i rozum -
                                    wbrew pozorom, i wrazliwosc, zeby te dzieci czyms sie roznily od innych (w
                                    sensie powiedzmy genetycznym) ze w rezultacie sa fajnymi ludzmi a nie
                                    rozpuszczonymi bachorami. Bachorem sie stajesz nie z braku zakazow tylko z
                                    braku zainteresowania. Z olania, Krish, czyli z rozpaczy.
                                    • Gość: krish Re: velonko IP: *.chello.pl 02.12.04, 12:21
                                      znowu mowimy o innych rzeczach. twoim znajomym, ktorzy nie bija dzieci to prawo
                                      nie jest potrzebne ani ich dzieciom. natomiast mowimy o tej czesci
                                      spoleczenstwa, ktorej nie znasz a w ktorej rozne rzeczy sie zdarzaja.

                                      rozpacz, olanie - dokladnie - ale tego nie zmienisz prawem. nie zliwidujesz ani
                                      przypadkow bicia, katowania ani nienawisci. miedzy rodzicami i dziecmi powinno
                                      obowiazywac to samo prawo, co miedzi czlowiekiem i czlowiekiem. jezeli to
                                      skomplikujesz to i skomplikujesz wynikle z tego sytuacje. na gorsze, moim
                                      zdaniem.
                                      • zalozylam_nowe Re: velonko 02.12.04, 12:26
                                        Gość portalu: krish napisał(a):

                                        > znowu mowimy o innych rzeczach. twoim znajomym, ktorzy nie bija dzieci to
                                        prawo
                                        >
                                        > nie jest potrzebne ani ich dzieciom. natomiast mowimy o tej czesci
                                        > spoleczenstwa, ktorej nie znasz a w ktorej rozne rzeczy sie zdarzaja.

                                        oczywiscie, ze nie jest potrzebne dzieciom moich znajomych
                                        jest potrzebne dzieciom bitym - to niejasne?



                                        > rozpacz, olanie - dokladnie - ale tego nie zmienisz prawem. nie zliwidujesz
                                        ani
                                        >
                                        > przypadkow bicia, katowania ani nienawisci. miedzy rodzicami i dziecmi
                                        powinno
                                        > obowiazywac to samo prawo, co miedzi czlowiekiem i czlowiekiem. jezeli to
                                        > skomplikujesz to i skomplikujesz wynikle z tego sytuacje. na gorsze, moim
                                        > zdaniem.

                                        Owszem, zlikwidujesz. Prawo istnieje dlatego, ze ludzie sami z siebie
                                        niektorych regul przestrzegac nie chca. No wlasnie ja chce nakaz nietykalnosci
                                        innych ludzi rozciagnac na dzieci - nic innego. Chce, zeby prawa przyslugujace
                                        obywatelom doroslym, dotyczace powyzszego, przyslugiwaly niedoroslym.

                                        I nie moge sie dowiedziec od Ciebie, dlaczego owo rozciagniecie prawa ma
                                        spowodowac katastrofe. Ty chyba sam tego nie wiesz po prostu ;)
                                        • Gość: krish Re: velonko IP: *.chello.pl 02.12.04, 12:46
                                          Chce, zeby prawa przyslugujace
                                          > obywatelom doroslym, dotyczace powyzszego, przyslugiwaly niedoroslym.

                                          one przysluguja terz. Ty po prostu wyrazasz mniemanie ze dodatkowy przepis
                                          zmieni postawy sasiadow...

                                          nie moge sie dowiedziec od Ciebie, dlaczego owo rozciagniecie prawa ma
                                          > spowodowac katastrofe. Ty chyba sam tego nie wiesz po prostu ;)


                                          bo zaburzy pewna subtelna rownowage sil. jezeli tego nie rozumiesz, nie pytaj
                                          dalej, uznaj ze nie wiem o czym mowie.
                  • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 12:28
                    Gość portalu: krish napisał(a):

                    > coz...
                    >
                    > Ty mi tez nie siostra
                    >
                    > demagogia? uscislij...
                    >
                    > >a np.bezplodna para to nie rodzina?
                    >
                    > rodzina. i nie mow ze nie ma zadnej roznicy

                    Podniosles wyzej, ze celem rodziny jest posiadanie potomstwa.
                    A wiec para bezplodna i akceptujaca ten fakt, lub plodna i progenitura
                    niezainteresowana, wg Twojej definicji rodzina nie jest.



                    >
                    > >odsetek homoseksualistow jest staly
                    >
                    > sorry, tzn jaki i ilu dobrze znasz?

                    Kilku bardzo blisko.


                    >
                    > bzdura - chodzi o godnosc a nie o dziedziczenie
                    >
                    > co to jest w tym wypadku godnosc? uscislij


                    Uznanie, ze kazdy obywatel - tak jak stoi w Konstytucji - nie moze byc
                    dyskryminowany ze wzgledu na orientacje. powinien miec taki sam dostep do
                    wszystkich instytucji publicznych itd.

                    • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 12:53
                      nie mam nic przeciw homoseksualistom

                      zwiazki homo jak juz powiedzialem istnieja, istnialy i beda istniec

                      szacunku dla tego nie da sie wymusic prawnie


                      a prawo i panstwo sa tworami jakiejs grupy ludzi w celu zapewnienia sobie
                      bezpieczenstwa i przetrwania

                      a podstawowa komorka spoleczna sluzy do romnazania w zalozeniu...

                      zreszta zaakceptowalbym malzenstwa homo (bo czemu nie)

                      ale jestem przekonany, ze wskutek niedoskonalosci i zroznicowania spolecznego
                      samych homoseksualistow, w dluzszym przedziale czasu przyniesie to wiecej zlego
                      niz dobrego

                      co do konstytucji - jest notorycznie lamana nawet przez kregi rzadzace

                      wystarczy ze kupisz olej opalowy i wlejesz do baku samochodu - przekonasz sie
                      wtedy jak Cie zlapia, gdzie maja Twoje konstytucyjne prawo do rozporzadzania
                      swoja wlasnoscia zakupiona legalnie na rynku

                      wiec nie dziw sie ze tu takze sie ja lamie


                      a zreszta... dobrze. wygralas

                      niech bedzie tak jak mowisz
                      • ettrich Re: zmusic? 30.11.04, 12:58
                        no nie łam się
                        • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 13:02
                          chodzilo o JĄ

                          konstucje znaczy
                          • ettrich Re: zmusic? 30.11.04, 13:08
                            jeśli do mnie mówisz, to nie o konstytucję
                      • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 13:17
                        Gość portalu: krish napisał(a):

                        > nie mam nic przeciw homoseksualistom
                        >
                        > zwiazki homo jak juz powiedzialem istnieja, istnialy i beda istniec
                        >
                        > szacunku dla tego nie da sie wymusic prawnie

                        Szacunku nie, ale panstwo, jako wlasnosc nie tylko heterykow, ma obowiazek dbac
                        o wszystkich, a zwlaszcza podejmowac inicjatywy na rzecz zwiekszenia
                        tolerancji - ale to inna sprawa.

                        Wracajac do szacunku. Prawnie mozna za to zagwarantowac takie rzeczy jak
                        nieszerzenie tresci homofobicznych. Podobnie jak sie to z antysemityzmem dzieje
                        w cywilizowanych krajach.

                        > a prawo i panstwo sa tworami jakiejs grupy ludzi w celu zapewnienia sobie
                        > bezpieczenstwa i przetrwania

                        No wlasnie. Homoseksualistow tez.


                        > a podstawowa komorka spoleczna sluzy do romnazania w zalozeniu...

                        Pierwsze slysze. To chyba pochopny wniosek wyciagniety z tego, ze wiekszosc par
                        ma dzieci. Kilka znajomych mi a bezdzietnych z wyboru malzenstw, zdziwiloby sie
                        tym, co piszesz.

                        Nie mowiac juz o tym, ze coraz wiecej ludzi zyje w zwiazkach nieformalnych i
                        jak najbardziej ma dzieci. A nawet wszyscy sa szczesliwi.

                        Malzenstwo jest wiec chyba czyms zgola innym.





                        > zreszta zaakceptowalbym malzenstwa homo (bo czemu nie)
                        >
                        > ale jestem przekonany, ze wskutek niedoskonalosci i zroznicowania spolecznego
                        > samych homoseksualistow, w dluzszym przedziale czasu przyniesie to wiecej
                        zlego
                        >
                        > niz dobrego


                        dlaczego...?

                        i czy wolno lamac prawa jednych w interesie wiekszej grupy?

                        czy wolno nie dopuscic prof.Widackiego przed oblicze jasnie Wassermana, hihi?


                        >
                        > co do konstytucji - jest notorycznie lamana nawet przez kregi rzadzace
                        >
                        > wystarczy ze kupisz olej opalowy i wlejesz do baku samochodu - przekonasz sie
                        > wtedy jak Cie zlapia, gdzie maja Twoje konstytucyjne prawo do rozporzadzania
                        > swoja wlasnoscia zakupiona legalnie na rynku
                        >
                        > wiec nie dziw sie ze tu takze sie ja lamie

                        Zaraz , zaraz, to po co ona nam w ogole? Po co prawo?

                        Rozumiem, ze myslisz tak: nie zlapiemy kazdego zlodzieje, wiec nie lapmy
                        zadnego.



                        > a zreszta... dobrze. wygralas
                        >
                        > niech bedzie tak jak mowisz


                        to nie gra ;)
                        i wcale nie chodzi mi o wygrywanie ;)

                        pozdrawiam :)
                        • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 13:46
                          Wracajac do szacunku. Prawnie mozna za to zagwarantowac takie rzeczy jak
                          > nieszerzenie tresci homofobicznych. Podobnie jak sie to z antysemityzmem
                          dzieje
                          >
                          > w cywilizowanych krajach.


                          ... i zauwaz, ze w polsce ktora jest okreslana jako antysemicka, ten
                          antysemityzm jest jakis przasny... troche kawalow, wszystkiemu winni sa zydzi a
                          tak naprawde to wisi i powiewa

                          poczekaj troche, zobaczysz jak za niedlugo ten antysemityzm wybuchnie w krajach
                          cywilizowanych, ktore gwarantuja jego nieszerzenie. i w jakiej formie...

                          > Nie mowiac juz o tym, ze coraz wiecej ludzi zyje w zwiazkach nieformalnych i
                          > jak najbardziej ma dzieci. A nawet wszyscy sa szczesliwi.

                          rowniez homoseksualistow, choc nie maja dzieci. jak to mawia pewien madry
                          rolnik, dobrze jest, nie trza psuc

                          pamietaj, ze pierwsi komunisci jak najbardziej chcieli pomoc masom ucisnionym i
                          zrownac ludzi prawnie

                          zwyrodnialo...

                          komunizm tez ma same piekne zalozenia i tylko jedna wade: jeszcze nie zadzialal
                          poprawnie w zadnym spoleczenstwie

                          zyjemy tu i teraz w tym kraju (choc nie wiem czy Ty tez)

                          i podlegamy jakiemus realizmowi tego spoleczenstwa

                          czy nam sie to podoba czy nie

                          a propos godnosci

                          godnosc sie ma albo nie

                          nie mozna jej nadac
                          • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 14:30
                            Gość portalu: krish napisał(a):

                            > Wracajac do szacunku. Prawnie mozna za to zagwarantowac takie rzeczy jak
                            > > nieszerzenie tresci homofobicznych. Podobnie jak sie to z antysemityzmem
                            > dzieje
                            > >
                            > > w cywilizowanych krajach.
                            >
                            >
                            > ... i zauwaz, ze w polsce ktora jest okreslana jako antysemicka, ten
                            > antysemityzm jest jakis przasny... troche kawalow, wszystkiemu winni sa zydzi
                            a
                            >
                            > tak naprawde to wisi i powiewa

                            Bo u nas nie ma Zydow przeciez, wiec co ma byc podpalane? Faktem jest, ze duza
                            czesc spoleczenstwa czynnie Zydow szuka w ludziach. Czytales moze 'My z
                            Jedwabnego' Anny Bikont?



                            >
                            > poczekaj troche, zobaczysz jak za niedlugo ten antysemityzm wybuchnie w
                            krajach
                            >
                            > cywilizowanych, ktore gwarantuja jego nieszerzenie. i w jakiej formie...

                            Nie sadze.
                            Blizej jestesmy innych pogromow, ale tez nie sadze.


                            >
                            > > Nie mowiac juz o tym, ze coraz wiecej ludzi zyje w zwiazkach nieformalnyc
                            > h i
                            > > jak najbardziej ma dzieci. A nawet wszyscy sa szczesliwi.
                            >
                            > rowniez homoseksualistow, choc nie maja dzieci. jak to mawia pewien madry
                            > rolnik, dobrze jest, nie trza psuc

                            Nie jest - czesc chce slubu i nie dostaje.


                            > pamietaj, ze pierwsi komunisci jak najbardziej chcieli pomoc masom ucisnionym
                            i
                            >
                            > zrownac ludzi prawnie
                            >
                            > zwyrodnialo...

                            szczerze mowiac takie analogie, to wiesz... ;)
                            mozna latwo przytoczyc przyklad checi szczerej, ktora nie zwyrodniala
                            (powiedzmy sufrazystki)


                            > komunizm tez ma same piekne zalozenia i tylko jedna wade: jeszcze nie
                            zadzialal
                            >
                            > poprawnie w zadnym spoleczenstwie
                            >

                            ale go - powiedzmy - wdrazano, wiec wiadomo
                            o pelnej rownosci orientacji wobec prawa nie mozesz tego powiedziec
                            (jeszcze raz nieszczesne sufrazystki z grobow wyciagam ;))




                            > zyjemy tu i teraz w tym kraju (choc nie wiem czy Ty tez)


                            teraz tak

                            >
                            > i podlegamy jakiemus realizmowi tego spoleczenstwa
                            >
                            > czy nam sie to podoba czy nie


                            na postawy spoleczne mozna wplywac - constans wszak nie sa


                            >
                            > a propos godnosci
                            >
                            > godnosc sie ma albo nie
                            >
                            > nie mozna jej nadac


                            mozna czyjas godnosc podeptac
                            • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 14:40
                              na postawy spoleczne mozna wplywac - constans wszak nie sa

                              otoz to - Ty wierzysz ze twoja jest wlasciwa

                              homofoby twierdza ze ich

                              a ja nie chce wplywac na postawy

                              i nie chce by wplywano na moje


                              krish the beton
                              • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 14:45
                                Gość portalu: krish napisał(a):

                                > na postawy spoleczne mozna wplywac - constans wszak nie sa
                                >
                                > otoz to - Ty wierzysz ze twoja jest wlasciwa
                                >
                                > homofoby twierdza ze ich

                                to mi wyglada na relatywizm moralny ;)


                                > a ja nie chce wplywac na postawy
                                >
                                > i nie chce by wplywano na moje
                                >
                                >
                                > krish the beton

                                o, to ciekawe.... jestes tak pewien swojej postawy, ze nie interesuja Cie
                                argumenty inne...:)?

                                mnie tak :)
                                • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 15:01
                                  ja naprawde nie jesten nastawiony anty...

                                  tu nie chodzi o kwestie moralne

                                  tylko o jakis pragmatyzm

                                  dzisiejsze spoleczenstwo musi przejsc przez wiele innych wazniejszych etapow

                                  by wprowadzac takie rozwiazania



                                  zreszta, pytanie z serii wydumany hardcore:

                                  wyobraz sobie ze masz male dziecko, ktore nad zycie kochasz

                                  i z jakis przyczyn musisz je oddac do rodziny zastepczej (umrzesz jutro czy cos
                                  takiego)

                                  nie mozesz poznac kandydatow, mozesz zdecydowac tylko czy bedzie to para
                                  mieszana czy monoplciowa

                                  bedzie Ci absolutnie wszystko jedno?

                                  odpowiedz najpierw sobie, jezeli zechcesz to i mi
                                  • Gość: gf Re: zmusic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:22
                                    Gość portalu: krish napisał(a):

                                    > ja naprawde nie jesten nastawiony anty...
                                    >
                                    > tu nie chodzi o kwestie moralne
                                    >
                                    > tylko o jakis pragmatyzm
                                    >
                                    > dzisiejsze spoleczenstwo musi przejsc przez wiele innych wazniejszych etapow
                                    >
                                    > by wprowadzac takie rozwiazania
                                    >

                                    Na przyklad...?

                                    >
                                    > zreszta, pytanie z serii wydumany hardcore:
                                    >
                                    > wyobraz sobie ze masz male dziecko, ktore nad zycie kochasz
                                    >
                                    > i z jakis przyczyn musisz je oddac do rodziny zastepczej (umrzesz jutro czy
                                    cos
                                    >
                                    > takiego)
                                    >
                                    > nie mozesz poznac kandydatow, mozesz zdecydowac tylko czy bedzie to para
                                    > mieszana czy monoplciowa
                                    >
                                    > bedzie Ci absolutnie wszystko jedno?
                                    >
                                    > odpowiedz najpierw sobie, jezeli zechcesz to i mi

                                    Przy zalozeniu, ze moge oddac kazdemu i kazdy sie zgodzi, wybralabym
                                    najlepszego czlowieka, jakiego znam - bez znaczenia czy z kims jest a jesli to
                                    jakiej plci. Przysiegam. Tylko komus, z kim sie przyjaznie i kto jest bardzo
                                    madrym i dobrym czlowiekiem.

                                    Uwazam, ze powinno sie pozwolic na adopcje dzieci przez pary homoseksualne.
                                    Niepokoi mnie, ze te, ciezko przeciez doswiadczone dzieci, stykalyby sie - byc
                                    moze - z ostracyzmem przez ilestam lat jeszcze. Ale bardziej mnie niepokoi, ze
                                    sa w domach dziecka. Byles kiedys w domu dziecka?
                                    • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 15:29
                                      > Na przyklad...?

                                      to dlugi wywod
                                      chyba na inny watek kiedy indziej



                                      > Przy zalozeniu, ze moge oddac kazdemu i kazdy sie zgodzi, wybralabym
                                      > najlepszego czlowieka, jakiego znam - bez znaczenia czy z kims jest a jesli
                                      to
                                      > jakiej plci. Przysiegam. Tylko komus, z kim sie przyjaznie i kto jest bardzo
                                      > madrym i dobrym czlowiekiem.

                                      nie "przy zalozeniu"

                                      siedzisz w pierdlu za dyktatury

                                      i jutro cie straca - w drodze laski dostalas tylko taki wybor jak napisalem

                                      no niech bedzie łaski...


                                      Byles kiedys w domu dziecka?

                                      nie byłem

                                      omijam takie paskudztwa z daleka

                                      jak i zaklady opiekuncze

                                      osrodki dla uposledzonych

                                      etc.
                                      • Gość: gf Re: zmusic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:39
                                        Odpowiadasz na :
                                        Gość portalu: krish napisał(a):

                                        > > Na przyklad...?
                                        >
                                        > to dlugi wywod
                                        > chyba na inny watek kiedy indziej
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > Przy zalozeniu, ze moge oddac kazdemu i kazdy sie zgodzi, wybralabym
                                        > > najlepszego czlowieka, jakiego znam - bez znaczenia czy z kims jest a jes
                                        > li
                                        > to
                                        > > jakiej plci. Przysiegam. Tylko komus, z kim sie przyjaznie i kto jest bar
                                        > dzo
                                        > > madrym i dobrym czlowiekiem.
                                        >
                                        > nie "przy zalozeniu"
                                        >
                                        > siedzisz w pierdlu za dyktatury
                                        >
                                        > i jutro cie straca - w drodze laski dostalas tylko taki wybor jak napisalem
                                        >
                                        > no niech bedzie łaski...


                                        Przysiegam, ze nie kierowalabym sie orientacja. Jestem o tym gleboko
                                        przekonana. Gdybym nie miala czasu na rozmowe, kierowalabym sie tym, jak im z
                                        oczu patrzy.



                                        >
                                        >
                                        > Byles kiedys w domu dziecka?
                                        >
                                        > nie byłem
                                        >
                                        > omijam takie paskudztwa z daleka
                                        >
                                        > jak i zaklady opiekuncze
                                        >
                                        > osrodki dla uposledzonych
                                        >
                                        > etc.

                                        Dobrze jest czasem byc. To otwiera oczy na wiele spraw. Nie tylko czujesz
                                        niepohamowana wdziecznosc za swoj los, ale mozesz tez doswiadczyc przyjemnosci
                                        dania komus czegos, jesli chcesz oczywiscie.

                                        A juz napewno wtedy rozumiesz, ze kiedy sa glodni i tacy, co chca dawac, to
                                        przyzwoitosc nakazuje pozwolic im sie spotkac.
                                        • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 15:46
                                          jezu, gf, nie musialas odpowiadac, ale jak juz to robisz odpowiadaj na pytanie,
                                          a nie dodawaj warunkow brzegowych

                                          > Przysiegam, ze nie kierowalabym sie orientacja. Jestem o tym gleboko
                                          > przekonana. Gdybym nie miala czasu na rozmowe, kierowalabym sie tym, jak im z
                                          > oczu patrzy.

                                          nie rozmawiasz, nie widzisz. wiesz ze rodzina bedzie wybrana losowo. mozesz
                                          powiedziec tylko - para mieszana albo para jednej plci albo wszystko jedno


                                          Dobrze jest czasem byc. To otwiera oczy na wiele spraw. Nie tylko czujesz
                                          > niepohamowana wdziecznosc za swoj los, ale mozesz tez doswiadczyc
                                          przyjemnosci
                                          > dania komus czegos, jesli chcesz oczywiscie.


                                          nie namowisz mnie zebym chodzil w takie miejsca



                                          • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 16:19
                                            Gość portalu: krish napisał(a):

                                            > jezu, gf, nie musialas odpowiadac, ale jak juz to robisz odpowiadaj na
                                            pytanie,
                                            >
                                            > a nie dodawaj warunkow brzegowych
                                            >
                                            > > Przysiegam, ze nie kierowalabym sie orientacja. Jestem o tym gleboko
                                            > > przekonana. Gdybym nie miala czasu na rozmowe, kierowalabym sie tym, jak
                                            > im z
                                            > > oczu patrzy.
                                            >
                                            > nie rozmawiasz, nie widzisz. wiesz ze rodzina bedzie wybrana losowo. mozesz
                                            > powiedziec tylko - para mieszana albo para jednej plci albo wszystko jedno

                                            wycofuje sie, wiec ze stwierdzenia, ze nie kierowalabym sie orientacja
                                            wybralabym homoseksualistow

                                            wiesz dlaczego?



                                            > Dobrze jest czasem byc. To otwiera oczy na wiele spraw. Nie tylko czujesz
                                            > > niepohamowana wdziecznosc za swoj los, ale mozesz tez doswiadczyc
                                            > przyjemnosci
                                            > > dania komus czegos, jesli chcesz oczywiscie.
                                            >
                                            >
                                            > nie namowisz mnie zebym chodzil w takie miejsca
                                            >
                                            ani mi sie sni Cie do czegokolwiek namawiac...
                                            • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 16:31
                                              nie wiem

                                              domyslac sie jedynie moge
                                              • Gość: gf Re: zmusic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:38
                                                strzel - ciekawam, czy zgadniesz... :)
                                                • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 17:43
                                                  chcesz to napisz, nie chcesz to nie pisz

                                                  a moje domysly zachowam dla siebie

                                                  wybacz
                                                  • Gość: gf as you wish :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:13
                                                  • Gość: krish not me. YOU declared that you wanted nt IP: *.chello.pl 01.12.04, 12:54
                            • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 01.12.04, 11:40
                              >Bo u nas nie ma Zydow przeciez, wiec co ma byc podpalane? Faktem jest, ze duza
                              czesc spoleczenstwa czynnie Zydow szuka w ludziach.

                              taaa...

                              w takim razie

                              po zwrot mienia glownie goje sie zglaszaja...

                              nasz gospodarz adam michnik nie otrzymal i nie przyjal kilka lat temu tytulu
                              zyda roku

                              premier mazowiecki pochodzi w prostej linii od konrada mazowieckiego


                              krish - nie dosc ze homofob, to jeszcze antysemita...
                              • Gość: gf przykro czytac takie wyglupy nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:14
                                • Gość: krish ani wyglup ani fobia. ot nazwanie rzeczy nt IP: *.chello.pl 01.12.04, 12:52
                        • Gość: krish Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 14:21
                          czy wolno nie dopuscic prof.Widackiego przed oblicze jasnie Wassermana, hihi?

                          tam sie dzieja w ogole jaja... ale ani jedni ani drudzy czysci nie sa...

                          ale

                          nie rozpedzaj sie - ja nie wiem jak to jest w prawie zapisane

                          pamietaj ze Kulczyk wystepuje jako SWIADEK - nie podejrzany ani oskarzony

                          nie uwazasz, ze w ogole idiotyczne jest zeby SWIADEK mial pelnomocnika

                          ktory bedzie mowil co swiadek widzial i o czym swiadek rozmawial

                          brz udzialu tegoz pelnomocnika...
                          • zalozylam_nowe Re: zmusic? 30.11.04, 14:35
                            Gość portalu: krish napisał(a):

                            > czy wolno nie dopuscic prof.Widackiego przed oblicze jasnie Wassermana, hihi?
                            >
                            > tam sie dzieja w ogole jaja... ale ani jedni ani drudzy czysci nie sa...

                            Och, ktoz podejrzewa, ze sa? ;)


                            > ale
                            >
                            > nie rozpedzaj sie - ja nie wiem jak to jest w prawie zapisane

                            w prawie zapisane jest roznie - sprzecznie i niejednoznacznie
                            (da sie paragrafami kazda teze podeprzec)

                            niemniej, podstawowe zasady, ktore legly u podstaw prawa europejskiego (da sie
                            nawet wspolny mianownik znalezc w tych odmiennych systemach) sa jasne

                            > pamietaj ze Kulczyk wystepuje jako SWIADEK - nie podejrzany ani oskarzony

                            Nie ma roznicy.

                            > nie uwazasz, ze w ogole idiotyczne jest zeby SWIADEK mial pelnomocnika

                            Nie. Bo zeznaje w trybie kodeksowym. Cokolwiek powie, moze byc uzyte przeciwko
                            niemu.


                            > ktory bedzie mowil co swiadek widzial i o czym swiadek rozmawial
                            >
                            > brz udzialu tegoz pelnomocnika...

                            Nie. To swiadek tylko de jure i tymczasowo. Wszak wiesz :)
    • malvvina Re: zmusic? 30.11.04, 00:01
      jest inny wariant : czas
      • habitus Re: zmusic? 30.11.04, 00:05

        A czas dla mężczyzn łaskawszy jest niż dla kobiet...
    • Gość: Mark Naturalnym pragnieniem czlowieka, IP: *.arcor-ip.net 30.11.04, 00:08
      a zwlaszcza kobiety, jest posiadanie dzieci.
      Ale nie kazdej i nie zawsze i nie z kazdym.

      Mam nadzieje, ze nie piszesz z poludniowo-wschodniej Polski
      (Sedziszow, czy Jaroslaw?)
      • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:15
        nie powiedzialam, ktora strona nie chce dziecka, a ktora chce. to nie o to
        chodzi, kto nie je chce, ale to, ze jedno z dojga nie chce.

        nie, nie pisze z poludniowo-wschodniej Polski ;)
      • zalozylam_nowe Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:17
        > a zwlaszcza kobiety

        cos mi sie widzi, ze to mitologia ;)
        • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:22

          > > a zwlaszcza kobiety
          >
          > cos mi sie widzi, ze to mitologia ;)

          no nie? faceci to nie chca dzieci, one im sie tylko przytadarzaja jakims
          dziwnym trafem, a jak odpowiedzialnemu, to przyjmuje pokornie swoje ojcostwo i
          wychowuje?
          • Gość: krish Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:26
            a juz cie mialem polubic...
            • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:32
              to bylo z ironia. moze faceci to troche inny gtunek czlowieka niz kobieta (mam
              na mysli to, ze roznimy sie miedzy soba pod wieloma wzgledami), ale tez ma
              uczucia i tez moze pragnac dziecka. dlaczego to tylko kobieta ma miiec
              nature 'pragniecia' dzieka a facet nie?

              a ja Cie lubie :) i co teraz?
              • Gość: krish Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, IP: *.chello.pl 30.11.04, 00:46
                fatalnie... tego sie obawialem...

                ja tez cie lubie

                o ile nie naplujesz mi do zupy...
                • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:48
                  a co ja lama, ze mam pluc? ;)
          • zalozylam_nowe Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:36
            odett napisała:

            >
            > > > a zwlaszcza kobiety
            > >
            > > cos mi sie widzi, ze to mitologia ;)
            >
            > no nie? faceci to nie chca dzieci, one im sie tylko przytadarzaja jakims
            > dziwnym trafem, a jak odpowiedzialnemu, to przyjmuje pokornie swoje ojcostwo
            i
            > wychowuje?


            Jak baba to pokornie przyjmuje hihi

            dobranoc Odett, nie spij na brzuchu, bo wiesz... ;)))
            • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 01:26
              nie wiem?

              dobranoc

              zalozylam_nowe napisała:
              >
              > dobranoc Odett, nie spij na brzuchu, bo wiesz... ;)))
              • zalozylam_nowe Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 12:06
                bo Cie motyka przebije ;)
                • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 01.12.04, 20:02
                  aaaaaaaa, motyka :)
          • Gość: ryb Ktos w glupa rznie... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.11.04, 12:22
            Bo to jest tak samo jak, razem kupic ziemie, uprawiac ja i nie zbierac
            plonow...I w tym samym momencie pozwolic partnerowi rolnikowi z glodu umrzec...
        • Gość: Mark Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, IP: *.arcor-ip.net 30.11.04, 00:28
          a mnie sie sidzi, ze w Polszcze, to ju zartowac ze wszystkiego mozna.
          Z polityki, z seksu, oszustw podatkowych.

          Jeszcze tylko z dzieci , nie.

          hollera. sam nie wiem, co myslec.
          • zalozylam_nowe Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:34
            Gość portalu: Mark napisał(a):

            > a mnie sie sidzi, ze w Polszcze, to ju zartowac ze wszystkiego mozna.
            > Z polityki, z seksu, oszustw podatkowych.
            >
            > Jeszcze tylko z dzieci , nie.
            >
            > hollera. sam nie wiem, co myslec.

            nie myslec tyle - isc spac ;)

            dobranoc Panu :)))
          • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:36
            bo jak nie dodasz tego typu minki ';)' to nie wiadomo czy zartujesz, czy nie :/
            • Gość: Mark. Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, IP: *.arcor-ip.net 30.11.04, 00:41
              nie znam sie na "minkach".
              jam nie z tej epochi

              dobranoc.
              • odett Re: Naturalnym pragnieniem czlowieka, 30.11.04, 00:52
                to siem czeba poznadź ;)
    • Gość: Hubert Re: zmusic? IP: *.chello.pl 30.11.04, 12:45
      Moze jedno ma to dziecko z kim innym, a drugie nie, ale nadal pozostaja w
      jakims rodzaju bliskiego zwiazku, np. w przyjazni?

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: hella Re: zmusic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:30
      To trudne piekielnie, ale może należy odpowiedzieć sobie na pytanie

      Czy bardziej chce z tym człowiekiem (nawet bez dziecka)spędzić życie,bo to
      Jego/Ją kocham i ten związek jest dla mnie przystanią na życie
    • j_ar Re: zmusic? 02.12.04, 12:56
      znajomy, nie chcial miec dzieci, zona chciala, to dla zony (bo dobry z niego
      czlowiek) zgodzil sie na dzieci, zaznaczajac, ze nie bedzie sie nimi opiekowal
      dopoki nie podrosna, teraz jest najszczesliwszym ojcem 2miesiecznego synka,
      ktorym sie opiekuje i ktorego nie odstepuje....zbyt dziwnie to czasem bywa aby
      tak teoretycznie dac odpowiedz prawdziwa
      • odett Re: zmusic? 06.12.04, 21:09
        ale mi wlasnie chodzi o takie teoretyczne rozwazania.

        j_ar napisał:

        >zbyt dziwnie to czasem bywa aby
        > tak teoretycznie dac odpowiedz prawdziwa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja