jestem biseksualna...

30.11.04, 13:39
Mam 28 lat i uswiadomilam sobie to dopiero niedawno.Nie mam partnera ktorego
kocham, wydaje mi sie ze wciaz czekam na ksiecia z bajki...
    • kvinna Re: jestem biseksualna... 30.11.04, 13:45
      Jaki jest związke między byciem bi- a księciem na białym koniu?
      Bo nie rozumiem.
    • Gość: maciass Re: jestem biseksualna... IP: *.eltronik.net.pl 30.11.04, 18:24
      Czekaj, czekaj... nie wiem czy coś dobrego z tego wyjdzie?
    • seksuolog Ale ile procentow? 30.11.04, 21:55
      wdrodze napisała:

      > Mam 28 lat i uswiadomilam sobie to dopiero niedawno.Nie mam partnera ktorego
      > kocham, wydaje mi sie ze wciaz czekam na ksiecia z bajki...

      Jak okreslila bys w % proporcje swojego bi? Np. 70% hetero i 30% les czy jak?
      Czy masz za soba praktyczne doswiadczenia czy jest to w sferze wyobrazni?
      • wdrodze Re: Ale ile procentow? 01.12.04, 11:15
        Do tej pory doswiadczenia seksualne mam tylko z mezczyznami ale kilka razy w
        moim zyciu zdarzylo sie ze myslalam o kobiecie w sposob jakbym byla w niej
        zakochana.Myslalam tez o seksie z nia ale nie tak bardzo.Chcialabym jednak miec
        normalna rodzine,normalnego partnera,ale jakos nie mam szczescia do normalnych
        dlatego jestem sama.Szaleje za mna pewien mezczyzna,kupuje mi rozne rzeczy ale
        nie znam go za dobrze i obawiam sie o swoja opinie.Pracuje obecnie w Anglii i w
        Polsce tez jest pewien facet ktory twierdzi ze mnie kocha ale ja nie czuje tego
        samego,uwazam ze moze ma dobry charakter ale nie podoba mi sie jego
        wyglad,uwazam ze nie potrafi dbac o siebie.Jest starszy ode mnie o 14 lat i
        obawiam sie co bedzie za 10 lat.Czy powinnam byc z kims tylko z obawy ze juz
        nikogo nie spotkam?Nie jestem tego pewna.
        • seksuolog Malo procentow, wiecej pewnosci 01.12.04, 19:12
          wdrodze napisała:

          > Do tej pory doswiadczenia seksualne mam tylko z mezczyznami ale kilka razy w
          > moim zyciu zdarzylo sie ze myslalam o kobiecie w sposob jakbym byla w niej
          > zakochana.Myslalam tez o seksie z nia ale nie tak bardzo.Chcialabym jednak
          > miec normalna rodzine,normalnego partnera,ale jakos nie mam szczescia do
          > normalnych dlatego jestem sama.

          Na pewno masz tylko niskie pojedyncze procenty strony les a strona het jest
          kolosalnie przewazajaca. Natomiast zdaje sie ze niezbyt pewnie czujesz sie w
          ukladach damsko-meskich i to powoduje ze twoj podswiadomy system szukania
          rozwiazan zyciowych zaczyna podsuwac ci strone les jako wyjscie.

          Przy twojej strukturze osobowosci byloby to absolutnie niewskazane, wrecz
          trujace rozwiazanie. Z tego powodu ze jestes bardzo normalna hetero (mysli
          o osobach tej samej plci pojawiaja sie u bardzo wielu ludzi, mmozna powiedziec
          ze duza czesc jest hetero "tylko" na 90+%. Proba zwrocenia sie w strone les
          bylaby wiec proba przestawienia sie na ta strone ktora jest jednak u ciebie
          zbyt slabo zarysowana co na dluzsza mete powodowaloby problemy.

          >Czy powinnam byc z kims tylko z obawy ze juz nikogo nie spotkam?Nie jestem
          >tego pewna.

          Pytania sa inne: ile masz lat, jakie byly twoje dotyczasowe zwiazki z
          mezczyznami i jak je oceniasz. A w ogole zalecane jest rozszerzenie kregow
          w ktorych sie poruszasz na takie gdzie jest wiecej okazji do nawiazywania
          znajomosci. Pobyt zagranica moze tu byc oczywiscie problemem.
          • wdrodze Re: Malo procentow, wiecej pewnosci 07.12.04, 12:12

            Mam 28 lat i praca zajmuje mi wiéksza czesc zycia.Mam kilku znajomych,mieszkam
            z trzema dziewczynami z obcych krajow.One jednak nie lubia nigdzie wychodzic,sa
            mezatkami,nie potrzebuja tego.Tak naprawde nie mam czasu ani okazji na inne
            powazniejsze znajomosci,moj kontakt z ludzmi jest glownie przez
            telefon.Poznalam tego mezczyzne przez moja szefowa w Anglii - to byl jest
            znajomy.
            • seksuolog Cos sie wyjasnia 07.12.04, 16:08
              wdrodze napisała:

              > Mam 28 lat i praca zajmuje mi wiéksza czesc zycia.Mam kilku
              >znajomych,mieszkam z trzema dziewczynami z obcych krajow.One jednak nie lubia
              >nigdzie wychodzic,sa mezatkami,nie potrzebuja tego.Tak naprawde nie mam czasu
              >ani okazji na inne powazniejsze znajomosci,moj kontakt z ludzmi jest glownie
              >przez telefon.Poznalam tego mezczyzne przez moja szefowa w Anglii - to byl
              >jest znajomy.

              Zeby to wszystko wyjasnic musisz zrozumiec jedna podstawowa sprawe: Podstawowe
              dzialania zyciowe sa sterowane przez uklad podswiadomy. Fizjologia domaga sie
              swojego, m.in. zaspokojenia seksualnego i system steruje tak by cos sie dzialo
              w tej dziedzinie. Ale jezeli mieszkasz w otoczeniu kobiet, nie masz czasu ani
              okazji na znajomosci, masz kontakt przez telefon to twoj uklad podswiadomego
              sterowania zaczyna to traktowac jako pulapke i podsuwa opcje awaryjna czyli
              homo. Ta opcja byla dotad bardzo slabo zarysowana w twojej psychice ale teraz w
              opcji awaryjnej moze zaczac gwaltownie sie podwyzszac, szczegolnie jesli cos
              zaczeloby sie w realu. Dlatego niezbedna jest zmiana i musisz koniecznie znalezc
              czas i okazje na znajomosci bo inaczej na dluzsza mete zycie moze cie sie
              poplatac.
              • wdrodze Re: Cos sie wyjasnia 08.12.04, 10:51
                Tak...moje zycie jest poplatane.Jak wspomnialam w Anglii gdzie pracuje, jest
                jeden mezczyzna (starszy ode mnie o 16 lat)ktory jest we mnie zakochany.Nie
                jest przystojny ale jest bardzo opiekunczy i ostatnio zaczelam sie z nim
                czesciej spotykac.Nie jestem zakochana ale to co on mi
                daje:przyjazn,opieka,moze nawet milosc jest mi tak bardzo potrzebne.Seks nie ma
                dla mnie takiego znaczenia w tym zwiazku.W Polsce zostawilam kogos z kim
                mieszkalam (starszy o 12 lat)i ktory tez twierdzil ze mnie kocha i pomagal
                mi,ale gdy bylam z nim nie okazywal mi tyle ciepla co ten w Anglii.Mysle ze mam
                trzy drogi:kontynuowac uklad z tym w Polsce co uwazam za najgorsze rozwiazanie
                (chce popracowac kilka lat w Anglii),sprobowac szczescia z moim przyjacielem w
                Anglii (nie wiem co z tego wyjdzie)albo wybrac samotnosc.Boje sie angazowac za
                bardzo.Dwa lata temu zostalam mocno zraniona przez kogos kogo bardzo
                kochalam.Bylam z nim kilka lat bardzo blisko,mielismy wziac slub,potem poznal
                inna i zostawil mnie dla niej,ozenil sie z nia.Twierdzil potem ze ja bylam dla
                niego zbyt trudna,mialam za slabe nerwy,ale bylo mu ze mna dobrze w lozku i
                chcialby to kontynuowac.Tak mi to utkwilo w glowie ze seks czesto jest dla mnie
                wstretny,trudno mi sie zrelaksowac.Caly czas boje sie ze znow bede
                wykorzystana.Jestem bardzo emocjonalna osoba i zycie czesto jest dla mnie
                koszmarem.Za to gdy jestem szczesliwa widze wszystko w rozowym kolorze.Wszystko
                odczuwam zbyt mocno...
                • seksuolog Nie brzmi to zbyt atrakcyjnie 08.12.04, 12:58
                  wdrodze napisała:

                  > Tak...moje zycie jest poplatane.Jak wspomnialam w Anglii gdzie pracuje, jest
                  > jeden mezczyzna (starszy ode mnie o 16 lat)ktory jest we mnie zakochany.Nie
                  > jest przystojny ale jest bardzo opiekunczy i ostatnio zaczelam sie z nim
                  > czesciej spotykac.Nie jestem zakochana ale to co on mi
                  > daje:przyjazn,opieka,moze nawet milosc jest mi tak bardzo potrzebne.Seks nie
                  >madla mnie takiego znaczenia w tym zwiazku.> Anglii (nie wiem co z tego
                  wyjdzie)albo wybrac samotnosc.

                  >Boje sie angazowac za
                  > bardzo.Dwa lata temu zostalam mocno zraniona przez kogos kogo bardzo
                  > kochalam.Bylam z nim kilka lat bardzo blisko,mielismy wziac slub,potem poznal
                  > inna i zostawil mnie dla niej,ozenil sie z nia.Twierdzil potem ze ja bylam
                  >dla niego zbyt trudna,mialam za slabe nerwy,ale bylo mu ze mna dobrze w lozku
                  >i chcialby to kontynuowac.Tak mi to utkwilo w glowie ze seks czesto jest dla
                  >mnie wstretny,trudno mi sie zrelaksowac.Caly czas boje sie ze znow bede
                  > wykorzystana.Jestem bardzo emocjonalna osoba i zycie czesto jest dla mnie
                  > koszmarem.Za to gdy jestem szczesliwa widze wszystko w rozowym
                  >kolorze.Wszystko odczuwam zbyt mocno...

                  Po pierwsze jest tu potwierdzenie skad sie bierze u ciebie nastawienie bi. Jesli
                  seks stal sie wstretny to system podswiadomy podstawia rozwiazanie w kierunku bi
                  bo to jest jakies wyjscie z tej matni.

                  Z kolei starsi faceci moga cie w tej sytuacji pociagac ale 16 lat roznicy nie
                  wyglada zbyt obiecujaco na dluzsza mete tym bardziej jesli facet cie nie kreci.

                  Samotnosc jako opcja to bardzo pesymistyczne rozwiazanie. Rozsadne rozwiklanie
                  tych problemow wymagaloby jednak pozbycia sie wstretu do seksu. Na pewno jestes
                  nadmiernie wrazliwa bo swiat nie konczy sie na jednym facecie i jednym
                  zranieniu. Rozwiklanie wymaga terapii ale czy w UK jest to dla ciebie mozliwe?
                  • wdrodze Re: Nie brzmi to zbyt atrakcyjnie 11.12.04, 12:34
                    Minelo troche czasu i nabralam wiecej zaufania do mojego przyjaciela w UK. Nie
                    wiem czy bede z nim na zawsze ale jest mi latwiej byc z nim niz byc samej.W
                    styczniu wyjezdzam na 10-dniowy urlop do Polski i tam czeka na mnie moj polski
                    przyjaciel - zobaczymy co z tego wyniknie.Wiem ze za kilka lat bede musiala
                    wrocic do Polski bo chce kupic tu mieszkanie - w Anglii jest za drogo i czy
                    wtedy bedzie ktos na mnie czekal? Nie wiem,dlatego zyje dniem dzisiejszym,boje
                    sie samotnosci.Staram sie wykorzystywac jak najwiecej okazji poznawania nowych
                    ludzi,bycia z ludzmi.
                    • seksuolog Perspektywy niezbyt zachecajace 11.12.04, 13:07
                      wdrodze napisała:

                      > Minelo troche czasu i nabralam wiecej zaufania do mojego przyjaciela w UK.
                      >Nie wiem czy bede z nim na zawsze ale jest mi latwiej byc z nim niz byc
                      >samej.W styczniu wyjezdzam na 10-dniowy urlop do Polski i tam czeka na mnie
                      >moj polski przyjaciel - zobaczymy co z tego wyniknie.

                      Takie perspektywy nie sa zachecajace. O wiele starsi potencjalni partnerzy z
                      ktorymi byc moze sie bedzie bo nie ma nic innego.

                      >Wiem ze za kilka lat bede musiala wrocic do Polski bo chce kupic tu
                      >mieszkanie - w Anglii jest za drogo i czy wtedy bedzie ktos na mnie czekal?

                      To tez malo zachecajace. Kupisz mieszkanie w Polsce i co dalej? A teraz
                      bedziesz krecila z tym Angolem?

                      > Nie wiem,dlatego zyje dniem dzisiejszym,boje sie samotnosci.

                      To jest naturalne, ale trzeba podejsc do sprawy z wiekszym zdecydowaniem
                      i byc moze bardziej planowo. Zamiast starych przyjaciol moze nawiazac kontakty
                      z mlodszymi?

                      >Staram sie wykorzystywac jak najwiecej okazji poznawania nowych ludzi,bycia z
                      >ludzmi.

                      Poprzednio twierdzilas ze nie masz czasu na kontakty?
    • Gość: GOŚĆ Re: jestem biseksualna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:35
      Ej... no to fajnie, nie?
    • hell Re: jestem biseksualna... 07.12.04, 14:48
      ja tez i jestem z tego bardzo zadowolona...
    • Gość: Madzia Ja tez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:52
      kobiety sa piekne seksowne
      tak pieknie pachna
      nie nosza obsranych gatek... dbaja o higiene intymna... depiluja nogi
      maja fantazyjne fryzury intymne... i biusty mniam mniam
      • Gość: frustro do pełna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 16:33
        przeprowadź analizę SWOT
        • m.malone Re: do pełna 11.12.04, 17:32
          Co to SWOT - bo gupi jezdem
          • Gość: frustro Re: do pełna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:37
            silne strony , słabe strony , szanse zagrożenia .....
          • Gość: misiak.pl Re: do pełna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:40
            Analiza SWOT pochodzi od słów Strenghts, Weaknesses, Opportunies, Threats.
            Jest to analiza atutów i słabości oraz szans i zagrożeń ( firmy ). Technika ta
            używana jest w planowaniu marketingowym. :)
      • j_ar Re: Ja tez 12.12.04, 19:40
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        > nie nosza obsranych gatek...

        ale ak to? nie spotkalas nikogo, kto mialby nieobsrane gatki?.. gdzie ty ich
        znajdowalas? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja