kamfora
09.05.02, 09:43
Pomijam obraźliwe epitety,
pomijam pytania w dużej grupie osób, zmierzające do ośmieszenia, w rodzaju:
"czy widzicie ten wstrętny...?"
Chodzi mi o takie pytania (w relacji najczęściej jeden na jeden), na które pada
obrażona odpowiedź:
"Jak mogłe(a)ś o to w ogóle zapytać?!"
Czy poczułeś się kiedyś obrażony pytaniem?
Czy ktoś poczuł się obrażony pytaniem zadanym przez Ciebie?