kolezanki z pracy...

IP: 81.210.86.* 02.12.04, 15:18
Czy ja jestem nienormalna...? Jestesmy malzenstwem od roku moj maz pracuje
obecnie w znanej firmie C&A, wlasnie od zmiany pracy zaczely sie moje
problemy... Kadra pracownicza jest bardzo ,,zabawowa" i z luboscia itegruje
sie przynajmniej trzy razy w miesiacu. Wspolne wyjscie do kina urodziny
kolezanki imieniny i tak dalej. Nie musze dodawac ze zabawa jest we wspolnym
gronie a przyprowadzenie zony czy meza jest troszke w zlym guscie. Nim sie
spostrzeglam moj maz zintegrowal sie bardzo z kilkoma kolezankami ktore
zaczely stawac sie itegralna czescia naszego zycia. niedlugo nastepna impreza
i teraz pytanie puszczac nie puszczac?. zakazywac ? nie reagowac poprostu
opadaja mi rece.
    • joars Re: kolezanki z pracy... 02.12.04, 16:30
      A uwazasz, ze Twoj maz da sobie rade z ewentualnym silnym i pociagajacym
      zintegrowaniem sie z jedna z kolezanek. Juz bylam swiadkiem 3-krotnego
      zintegrowania sie z kolezanka z pracy (akurat bylo to w wykonaniu panow) i
      skonczylo sie to: 1 separacja, 1 rozstaniem, ale zmierzajacemu ku szczesliwemu
      zakonczeniu dla dwojga, 1 rozstaniem, zejsciem sie i polepszeniem stosunkow. I
      jak ci sie to podoba? Chociaz nie chcialabym generalizowac...
      • Gość: Ania Re: kolezanki z pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:40
        no cóż..
        wśród znajomych 1. zajście w ciążę na imprezie (niby przypadkiem) potem rozwód
        i ślub.
        2. podobna sytuacja, ale zabawa trwała rok nim żona się dowiedziała - dziecko
        miało rok.
        3. widziałam jak to działa i jaki luz panuje na takich imprezach.

        zakazać...? jak potrafisz.
        spróbować się wkręcić na imprezę - zapały może osłabną i jego i koleżanek.
    • Gość: Ona Nie daj sie mu wiecej wymanewrowywac...... IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 02.12.04, 18:36
      Powiedz mezowi, ze chcesz absolutnie integrowac sie z nim, a wiec chetnie
      pobawisz sie w tym wspolnym, pracowniczym gronie. Mysle, ze to on przede
      wszystkim zasmakowal juz w tej integracji towarzysko-zawodowej i dezintegracji
      malzenskiej. No i nie daj sie wymanewrowac ze to w zlym tonie itp. W zlym tonie
      to jest ignorowac zone i bawic sie dobrze z innymi, podczas gdy zona w domu nie
      ma az takiego dobrego nastroju.
      • Gość: foxy Re: Nie daj sie mu wiecej wymanewrowywac...... IP: 81.210.86.* 03.12.04, 12:22
        dziekuje wam za odpowiedzi ktore utwierdzaja mnie w przekonaniu iz pewne
        sytuacje nie wspolgraja ze soba. Musze zdecydowanie ukrucic ,,wypady" mojego
        meza. dziekuje i pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja