mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:34
Zawsze fascynowal mnie ten temat. Kobiety i dziewczyny w roznym wieku, z
roznych srodowisk - jak odbieracie emanacje meskiego ego, co temat w Was
wywoluje - wypowiedzcie sie :)
    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 02.12.04, 21:50
      Ani'm Ci ja kobietą ani dziewczyną, ale słowo rzeknę.

      Nie podoba mi się męskie ego u kobiet. A coraz częściej takie się w nich
      objawia.
      • Gość: Imagine Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.unl.edu 02.12.04, 21:56
        to zes mi cwieka zabil ... chlopem tez nie jestes, wiec KIM ?????????????
        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 02.12.04, 22:09
          > to zes mi cwieka zabil ... chlopem tez nie jestes, wiec KIM ?????????????

          A co znaczy "chłop"?
          Co masz na myśli? Hektary?
          Jeśli idzie Ci o płeć męską, to po czym poznałeś moją niechłopowatość?
          • Gość: Imagine Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.unl.edu 02.12.04, 22:10
            no wiesz co ? a kto siedzi na pianinie Izabelli ?
            • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 02.12.04, 22:45
              > no wiesz co ? a kto siedzi na pianinie Izabelli ?

              Nie wiem co.
              Kto siedzi na pianinie Izabelli?

              Jaśniej proszę...
      • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 03.12.04, 17:43
        Określ bliżej, co nazywasz męskim ego u kobiety.
        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 03.12.04, 20:37
          > Określ bliżej, co nazywasz męskim ego u kobiety.

          No to wpadłem...
          A bo ja wiem, co to takiego ego?
          Idzie mi o to, że coraz częściej kobietom nie jest obce to co męskie.
          Kilkakrotnie na tym forum wyrażałem smutek z powodu rzadkości występowania
          pełnych, prawdziwych kobiet. Coraz więcej osobniczek płci żeńskiej
          realizujących się tak czy owak, ale poza domem i rodziną, bo to hamulce i
          przeżytki.
          • Gość: gf Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 20:41
            czy ja dobrze rozumiem?

            kobiecosc wg Ciebie polega na siedzeniu w domu i zajmowaniu sie rodzina?
          • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 20:36
            Gość portalu: az napisał(a):

            > coraz częściej kobietom nie jest obce to co męskie.
            To chyba dobrze? Kobiety odrabiają wiekowe zaniedbania.

            > Kilkakrotnie na tym forum wyrażałem smutek z powodu rzadkości występowania
            > pełnych, prawdziwych kobiet.
            Czyli dysponującymi jakimi cechami?

            > Coraz więcej osobniczek płci żeńskiej
            > realizujących się tak czy owak, ale poza domem i rodziną, bo to hamulce i
            > przeżytki.
            Myślę, że znaczna część kobiet jest zmuszona do zarobkowania, aby utrzymać
            rodzinę na przyzwoitym poziomie. Części natomiast nie zadowala poprzestawanie
            na byciu matką i żoną. Widzisz w tym coś złego?
            Arni
            • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 21:10
              > To chyba dobrze? Kobiety odrabiają wiekowe zaniedbania.

              Nie najlepiej.

              > Czyli dysponującymi jakimi cechami?

              Kobiecymi. A najważniejsza z nich to chyba macierzyńskość.

              > Myślę, że znaczna część kobiet jest zmuszona do zarobkowania, aby utrzymać
              > rodzinę na przyzwoitym poziomie. Części natomiast nie zadowala poprzestawanie
              > na byciu matką i żoną. Widzisz w tym coś złego?

              Ty nie widzisz?
              Jest coraz mniej rodzin. A i te istniejące są coraz słabsze. I nie myślę tu
              tylko o pieniądzach.
              • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 23:46
                Gość portalu: az napisał(a):

                > > To chyba dobrze? Kobiety odrabiają wiekowe zaniedbania.
                > Nie najlepiej.
                Jak byłoby najlepiej?

                > Czyli dysponującymi jakimi cechami?
                > Kobiecymi. A najważniejsza z nich to chyba macierzyńskość.
                Chciałbyś dla kobiety stanowić dodatek do jej dzieci?

                > Jest coraz mniej rodzin. A i te istniejące są coraz słabsze. I nie myślę tu
                > tylko o pieniądzach.
                Jestem tym zaniepokojona. Splot przyczyn wykracza poza wyjście kobiet z
                domowych pieleszy.
                Arni
                • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 23:57
                  > Jak byłoby najlepiej?

                  Gdyby przestały dziwaczyć.
                  To nie jest tak, że ród męski spadł kiedyś nagle z księżyca i zniewolił panie.

                  > Chciałbyś dla kobiety stanowić dodatek do jej dzieci?

                  Nie rozumiem.

                  > Jestem tym zaniepokojona. Splot przyczyn wykracza poza wyjście kobiet z
                  > domowych pieleszy.

                  Tak, znam te wykręty. Splot przyczyn, SIĘ porobiło...
                  • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 05.12.04, 01:06
                    pamiętasz Azie, Kochanie Ty Ortodoksyjne, taką scenę z 2. części Kargula i
                    Pawlaka, kiedy to Ania zła na Zenka, że Zenek woli traktor od Malucha, wynosi
                    się spać do kuchni. Na co Mania:
                    -Ty tu nie dziwacz
                    co jest pięknym przykładem na to, że rupiecie mentlane lubią
                    używać "dziwaczenia" dla wyrażenia swojej wielkiej dezaprobaty. Oczywiście
                    ortodoksi żyją nadal, tworząc coraz bardziej zamknięte środowiska, bo dziś
                    niedobrze być politycznie niepoprawnym. Tam zakładają komuny i inne sekty żyjąc
                    jak się żywnie podoba.

                    a na demografii się nie znasz

                    ja zaś uwielbiam takie wątki, bo krew mi szybciej krąży, autentycznie, masz w
                    sobie tę ożywczą moc wypisywania gupot
                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 05.12.04, 01:37
                      Pewnie była taka scenka.
                      Ortodoksi żyją.
                      Nie rozumiem zdania o znaniu się na demografii.
                      Cieszę się, że masz zadowolenie.

                      PS. Dziwacznych słów używasz panienko. Mam się z Tobą...
                      • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 05.12.04, 01:48
                        co masz się ze mną? co?

                        wiem, weź i wymyśl sposoba jak zostać matką, mondralo, nie mając chłopa ani co
                        gorsza, swojego miejsca w życiu
                        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 05.12.04, 01:59
                          Jak to co mam (się) z Tobą? Koniec świata. A może jedynie trudności.

                          Na dzieci bez chłopa są już sposoby. Ale ich nie polecam.
                          Życie jest pojemne. Znajdzie się miejsce i dla Ciebie. Ino musisz se je
                          wymyślić, a potem w nim się ustawić. Polecam takie miejsce, w którym dasz radę
                          się ustawić. Inaczej Twoi rozmówcy wysłuchiwać będą musieli Twych żali(ów).
                          • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 05.12.04, 14:08
                            o, już Ci się moje żale przykrzą, packą na muchy je. Ładnieś wymyślił,
                            jak "dziennikarz" z babskiej gazety z rubryki "napisz do Basi".

                            I się zastanawiam, który okres damskiej niepohamowanej rozrodczości najbardziej
                            przypadł Ci do gustu? Bo wiesz, wrócić do rodzicielstwa nie jest tak trudno,
                            ale tym razem Ty będziesz miał 50% przewijania i mycie pupy od kupy.
                            Reflektujesz? I to Ty będziesz czekał na okazję, kiedy Twoja pani będzie miała
                            ochotę, a nie odwrotnie, bo to kobietę dotyczą hormonalne zmiany nastroju. A
                            przede wszystkim zarabiać pójdzie ten, któremu lepiej to wychodzi, a nie ten,
                            który ma trzy nogi w spodniach a nie dwie, a na urlopie rodzicielskim zostanie
                            na przykład taki Az. Zostałbyś? I kleik gotował i herbatki z kopru na kolki.
                            • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 05.12.04, 16:40
                              Zasadniczo matkę powinna być kobieta.
                              Różnie jednak czasem się układa.
                              Jestem przeciwny zakazowi matkowania przez mężczyzn.
                              • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 06.12.04, 00:40
                                jak więc widzisz rolę ojca?
                                ZM mówiła o uciekaniu w pracę, a Ty oszsywiście temu zaprzeczyłeś, kim więc
                                miałby być ojciec jeśli będąc na urlopie rodzicielskim byłby matką a nie ojcem.
                                Czy ojcostwo nie może realizować się przy pielęgnacji małego dziecka? Więc
                                gdzie? Przy piwie z kumplami oblewając wyrżnięty ząbek?
                                • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 06.12.04, 01:00
                                  > Czy ojcostwo nie może realizować się przy pielęgnacji małego dziecka? Więc
                                  > gdzie? Przy piwie z kumplami oblewając wyrżnięty ząbek?

                                  Może.
                                  Byle nie za wiele.
                                  • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 06.12.04, 01:52
                                    czego nie za wiele? pielęgnacji czy oblewania?
                                    no i co z ojcostwem, hm, tacierzyńskością? Mijasz się z odpowiedzią?
                                    W jaki sposób realizuje się ojcostwo?
                                    bo wygląda na to, że wg. Ciebie ojciec w ogóle nie jest potrzebny
                                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 06.12.04, 02:25
                                      Wszystko jest prostsze od druta. Wystarczy nie odwracać kota ogonem.
                                      Warto zaznaczyć, że świat nie jest jedynie czarno-biały. Jednak to nie może
                                      oznaczać dowolności działań w każdym zakresie.
                                      Kobieta ma być matką, mężczyzna ojcem. Oboje zaś powinni być mężem i żoną,
                                      czytaj: stanowić trwały, dobry związek.
                                      Nad czym tu jeszcze debatować?
                                      Rozejrzyj się wokół, chwyć się za głowę, a swoje refleksje zapodaj np. tutaj.
                                    • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 06.12.04, 08:33
                                      Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                                      > czego nie za wiele? pielęgnacji czy oblewania?
                                      > no i co z ojcostwem, hm, tacierzyńskością?
                                      Mnie razi, gdy tacierzyńskość przesłania męskość, czyli zainteresowanie
                                      kobietą, która akurat jest matką dziecka zachwyconego potomkiem tatusia
                                      ustępuje poświęcaniu uwagi wszystkiemu, co wiąże się z potomkiem. Pewnie czas
                                      mi umierać, ale nijak nie umiem uznać za normę związku opartego o uwielbienie
                                      tego trzeciego w osobie dziecka.
                                      Arni
                  • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 05.12.04, 13:46
                    Gość portalu: az napisał(a):

                    > > Chciałbyś dla kobiety stanowić dodatek do jej dzieci?
                    >
                    > Nie rozumiem.
                    Obserwuję wiele małżeństw, w których kobieta i mężczyzna zwracają się do siebie
                    per mamusiu, tatusiu, a dzieci są jedynym, co ich łączy. Mężczyzna nie jest
                    mężem, kobieta żoną. Nastąpił rozród, a podjęta hodowla zastąpiła wszelkie inne
                    relacje między rodzicami. Zdaję sobie sprawę, że nieco przejaskrawiam.
                    Arni
                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 05.12.04, 16:33
                      W związku, który posiada przychówek, dzieci są najważniejsze.
                      Mądrość rodziców powinna wyznaczyć przyszłość związku.
                      Lepszym wydaje mi się stały kontakt z obojgiem nie kochających się, ale
                      szanujących się rodziców, niż kontakt sporadyczny, czytaj: po rozwodzie,
                      separacji. Stały kontakt daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Rodzice zaś w
                      tym układzie ponoszą pełną odpowiedzialność za działania swoich dzieci. To
                      dobre dla wszystkich zainteresowanych.
              • ziemiomorze Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 06.12.04, 00:11
                Mnie to nigdy nie przestanie dziwic, sprowadzanie kobiecosci do macierzynstwa,
                legendy o tym, ze kobieta bezdzietna niezrealizowana jest i trele morele w
                podobnym stylu.

                'Macierzynskosc' moze realizowac kobieta w relacji z dzieckiem.
                Co okresla kobiecosc w relacji z doroslymi?

                Skup sie,


                PS.
                Uklad K-M (jakikolwiek: czy mowimy o calym spoleczenstwie, czy o parze) jest
                jak robaczki in i jang: jesli jeden sie pomniejsza, to drugi automatycznie
                zajmuje jego miejsce i na odwrot. Naczynia polaczone, cala przestrzen musi byc
                wypelniona, jesli nie tym, to tamtym.
                Mam wrazenie, ze ekspansja kobiet wynika z faktu, ze mezczyzni oddaja pole;
                mnostwo mezczyzn wycofuje sie z zycia rodziny - nie mowie nawet o rozwodzie
                i 'tej trzeciej'; mowie o emigracji w prace np, czy we wlasne zainteresowania.
                • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 06.12.04, 00:29
                  > Mnie to nigdy nie przestanie dziwic, sprowadzanie kobiecosci do
                  macierzynstwa,
                  > legendy o tym, ze kobieta bezdzietna niezrealizowana jest i trele morele w
                  > podobnym stylu.

                  A mnie czasem dziwią interpretacje, nadinterpretacje i trele morele w podobnym
                  stylu.

                  > 'Macierzynskosc' moze realizowac kobieta w relacji z dzieckiem.
                  > Co okresla kobiecosc w relacji z doroslymi?

                  Np. gotowość do macierzyństwa, znajomość tego zagadnienia, jego "czucie".

                  > Skup sie,

                  OK. A Ty z. bądź łaskawa czasem cytować. Zwłaszcza wtedy, gdy odpowiedź jasno
                  nie wskazuje adresata na płaszczyźnie forumowej strony.

                  > Mam wrazenie, ze ekspansja kobiet wynika z faktu, ze mezczyzni oddaja pole;
                  > mnostwo mezczyzn wycofuje sie z zycia rodziny - nie mowie nawet o rozwodzie
                  > i 'tej trzeciej'; mowie o emigracji w prace np, czy we wlasne zainteresowania.

                  A miej se takie wrażenie.
                  Mam inne, przeciwne.
                  • ziemiomorze Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 06.12.04, 00:38
                    Gość portalu: az napisał(a):
                    > > 'Macierzynskosc' moze realizowac kobieta w relacji z dzieckiem.
                    > > Co okresla kobiecosc w relacji z doroslymi?
                    >
                    > Np. gotowość do macierzyństwa, znajomość tego zagadnienia, jego "czucie".

                    Czyli ciepla, piekna i madra bezdzietna, ktora nie pochyla sie z zachwytem nad
                    kazdym mijanym wozkiem kobieca nie jest? Tak sie pytam

                    > OK. A Ty z. bądź łaskawa czasem cytować. Zwłaszcza wtedy, gdy odpowiedź jasno
                    > nie wskazuje adresata na płaszczyźnie forumowej strony.

                    Wiedzialam, ze bedziesz wiedzial do kogo pisze.

                    > A miej se takie wrażenie.
                    > Mam inne, przeciwne.

                    Wyluszcz, to bedziemy mogli porozmawiac.
                    Chyba ze nie zalezy,
                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 06.12.04, 00:57
                      > Czyli ciepla, piekna i madra bezdzietna, ktora nie pochyla sie z zachwytem
                      nad
                      > kazdym mijanym wozkiem kobieca nie jest? Tak sie pytam

                      Kto pyta, mniej błądzi.
                      Trudno zgadnąć. Może co trzeci wózek...? ;)
                      Nie dzietność, a gotowość do dzietności najmocniej określa kobiecość.

                      > Wiedzialam, ze bedziesz wiedzial do kogo pisze.

                      Jasne. Ma się tę ynteligencję. (mówię o sobie)
                      OK OK, Ty też masz. Inteligencję.

                      > Wyluszcz, to bedziemy mogli porozmawiac.
                      > Chyba ze nie zalezy,

                      Nałuskałem się już tutaj sporo.
                      Obiad dochodzi, a Ty mi tu o wykładzie.
                      A niech się przypali...
                      Otóż uważam, że kobietą świat stoi. To ona nosi w sobie potomstwo, to ona karmi
                      je w okresie ciąży (karmienie rozumiem tu bardzo szeroko). Potem karmi piersią
                      i swoją stałą obecnością, itd.
                      Wypieranie się przez kobiety macierzyństwa, jego zaniedbywanie, uważam za punkt
                      pierwszy upadku świata.
                      Lecę, bo się pali...
                      • ziemiomorze Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 06.12.04, 01:15
                        Gość portalu: az napisał(a):

                        > Kto pyta, mniej błądzi.

                        Nie, ja to przerabialam we Wloszech - pytalam sie, kazdy mowil co innego, i
                        bladzilam calymi dniami. Zalezy, kogo sie pyta.

                        > Trudno zgadnąć. Może co trzeci wózek...? ;)
                        > Nie dzietność, a gotowość do dzietności najmocniej określa kobiecość.

                        A jesli dzieci traktuje sie tak samo, jak innych ludzi?
                        Jesli nie cwierka sie do nich, a rozmawia? Jesli nie glaszcze sie ich po
                        glowce, bo samemu sie pamieta, ze to niemozliwie wkurza?

                        A - skoro juz pytam - meskosc okresla tacierzynskosc czy to nie jest takie
                        proste?

                        > Nałuskałem się już tutaj sporo.
                        > Obiad dochodzi, a Ty mi tu o wykładzie.

                        O tej porze? I potem z pelnym brzuchem do lozka? Brr.

                        > Otóż uważam, że kobietą świat stoi. To ona nosi w sobie potomstwo, to ona
                        > karmi je w okresie ciąży (karmienie rozumiem tu bardzo szeroko). Potem karmi
                        > piersią i swoją stałą obecnością, itd.
                        > Wypieranie się przez kobiety macierzyństwa, jego zaniedbywanie, uważam za
                        > punkt pierwszy upadku świata.

                        Otoz uwazam, ze mezczyzna swiat stoi. To on daje zycie, opiekuje sie i matka, i
                        dzieckiem (opieke te rozumiem bardzo szeroko). Wnosi rownowage i jakze cenny,
                        bo rozny, punkt widzenia w zycie rodziny itd.
                        Wypieranie sie przez mezczyzn tacierzynstwa, jego zaniedbywanie, uwazam za punkt
                        pierwszy upadku swiata.

                        Nie neguje roznic miedzy meczyznami i kobietami, one sa, chociaz trudne do
                        definicji (no, zawsze mozna sie odwolac do Wilbera); ale lepiej byc najpierw
                        czlowiekiem, a potem m lub k, bez zadecia, po prostu - uwaga, wspolczucie i
                        szacunek. Kobieta jest kobieta, jesli jest czlowiekiem, mezczyzn dotyczy
                        dokladnie to samo.

                        Humanizm,

                        Ide spac



                        > Lecę, bo się pali...
                        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 06.12.04, 01:31
                          > A jesli dzieci traktuje sie tak samo, jak innych ludzi?
                          > Jesli nie cwierka sie do nich, a rozmawia? Jesli nie glaszcze sie ich po
                          > glowce, bo samemu sie pamieta, ze to niemozliwie wkurza?

                          To dobrze.

                          > O tej porze? I potem z pelnym brzuchem do lozka? Brr.

                          Jest taki leciutki. Więc bez kolacji się nie obejdzie.

                          > Kobieta jest kobieta, jesli jest czlowiekiem, mezczyzn dotyczy
                          > dokladnie to samo.

                          Guzik prawda. Patrz niżej.
                          Zgoda na słowa o mężczyznach, na ich rolę. Ale kobieta jest nr 1.

                          > Humanizm,

                          Człowiek jest człowiekiem.
                          To czy jest on kobietą czy mężczyzną, humanizmowi nic do tego.

                          > Ide spac

                          Normalni ludzie o tej porze już spią.
                          Dobranoc z.
                      • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 09:30
                        > Otóż uważam, że kobietą świat stoi. To ona nosi w sobie potomstwo, to ona
                        karmi
                        >
                        > je w okresie ciąży (karmienie rozumiem tu bardzo szeroko). Potem karmi
                        piersią
                        > i swoją stałą obecnością, itd.
                        > Wypieranie się przez kobiety macierzyństwa, jego zaniedbywanie, uważam za
                        punkt
                        >
                        > pierwszy upadku świata.

                        Witaj, Azie :)
                        Cos w tym jest, co piszesz. W koncu kobieta, noszac dziecko, rodzac je i
                        wychowujac, tworzy niejako czlowieka - czytaj: skladowa spoleczenstwa, czytaj -
                        swiat ;) Wiem, ze to troche powierzchowne, co napisalam, ale ta kobiecosc
                        widziana Twoimi oczami, tworzy rowniez meskosc ?;)
                        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 08.12.04, 20:22
                          > kobiecosc
                          > widziana Twoimi oczami, tworzy rowniez meskosc ?;)

                          Myślę, że ma wpływ. Mądra matka zna pojęcie męskości i swoje wyobrażenie o niej
                          przekazuje potomkom.
                          • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:30
                            Wlasnie - wyobrazenie - ale jak to jest pojmowane przez mezczyzn ?
                            :)
                            • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 08.12.04, 22:30
                              > Wlasnie - wyobrazenie - ale jak to jest pojmowane przez mezczyzn ?
                              > :)

                              Hm...
                              Idzie Ci o pojmowanie przez mężczyzn wyobrażenia kobiet czy o wyobrażenia
                              mężczyzn w temacie męskości?
                              • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:38
                                "Mądra matka zna pojęcie męskości i swoje wyobrażenie o niej
                                przekazuje potomkom."

                                O to mi chodzi :)

                                ps. Mozna do Ciebie slowko prywatnie ?
                                :)
                                • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 09.12.04, 17:52
                                  > "Mądra matka zna pojęcie męskości i swoje wyobrażenie o niej
                                  > przekazuje potomkom."
                                  >
                                  > O to mi chodzi :)

                                  Wychowując dzieci, różne sposoby i miary przykłada się do dziewczynek i
                                  chłopców. Np. co przystoi chłopcu, co dziewczynce; czego można wymagać od
                                  chłopca, czego od dziewczynki. Z tego punktu widzenia matka ma wpływ na kształt
                                  męskości czy kobiecości.

                                  > ps. Mozna do Ciebie slowko prywatnie ?

                                  Podaj namiar, a otrzymasz adres zwrotny.
                                  • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 09.12.04, 17:57
                                    hehe, Az, a co wypada chłopcu czego nie wypada dziewczynce?
                                    • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:02
                                      Kardynałowo - a Ciebie też można porwać, czy trzeba raczej przygotować
                                      scenariusz a'la Czterej Muszkieterowie? ;)))
                                      • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 09.12.04, 18:40
                                        można mnie porwać, zarwać, urwać, przerwać wtedy, kiedy powiem, porwij. Znaczy
                                        kiedy przygotuję se scenariusz
                                        • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:48
                                          To czekam na sygał :))))
                                          • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 09.12.04, 18:52
                                            piiip! ;)
                                            • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:54
                                              No przeciez nie tutaj.... :)))))
                                              • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 09.12.04, 19:30
                                                a gdzie?
                                                chyba się zaraziłam od Aza niekojarzeniem
                                                • baba_ja Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 09.12.04, 19:35
                                                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                                                  > a gdzie?
                                                  > chyba się zaraziłam od Aza niekojarzeniem


                                                  To takie nowe forum - zapraszam w imienius woim i marusi
                                                  :)))

                                                  www.egzystencjal.republika.pl/
                                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 09.12.04, 18:11
                                      > hehe, Az, a co wypada chłopcu czego nie wypada dziewczynce?

                                      Bo ja wiem?
                                      Może nosić spodnie...
                                      • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 09.12.04, 18:44
                                        no masz ci los, dlaczego nie spodnie? Dlaczego spódniczka? Bo łatwiej się do
                                        miodu misiowi dobrać?
                                        • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 09.12.04, 19:01
                                          > no masz ci los, dlaczego nie spodnie? Dlaczego spódniczka? Bo łatwiej się do
                                          > miodu misiowi dobrać?

                                          Może...
                                          A może to spisek krawców?
                                  • Gość: b Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:00
                                    baba_ja@gazeta.pl. Myslalam, ze juz dawno zalapales ;)))
                                    • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 09.12.04, 18:09
                                      > baba_ja@gazeta.pl. Myslalam, ze juz dawno zalapales ;)))

                                      Nie myśl tyle... ;)
                                      Co miałem załapać?
                                      thx
                                      poszło...
                • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 06.12.04, 08:19
                  ziemiomorze napisała:


                  > Uklad K-M [...] jest
                  > jak robaczki in i jang: jesli jeden sie pomniejsza, to drugi automatycznie
                  > zajmuje jego miejsce i na odwrot. Naczynia polaczone, cala przestrzen musi
                  byc
                  > wypelniona, jesli nie tym, to tamtym.
                  Ach , gdybyż tak było... . Mężczyźni nie wkraczają na ziemię niczyją.
                  Wypierarają kobiety czy zajmują obok nich tradycyjnie przynależące im pole. Nie
                  myślę o podziale obowiązków związanych z wychowaniem dziecka, bo to naturalne,
                  lecz o przejmowaniu funkcji zarządczych, konkurowaniu wręcz z kobietą w
                  macierzyństwie, ewentualnie dzielenie z nią tego, co dotąd było jej wyłączną
                  domeną. Czy dzieje się tak, że współczesny mężczyzna nie widzi przed sobą
                  żadnych perspektyw rozwoju, że usiłuje zrealizować się w pełni poprzez ojcostwo?

                  > Mam wrazenie, ze ekspansja kobiet wynika z faktu, ze mezczyzni oddaja pole;
                  > mnostwo mezczyzn wycofuje sie z zycia rodziny - nie mowie nawet o rozwodzie
                  > i 'tej trzeciej'; mowie o emigracji w prace np, czy we wlasne zainteresowania.
                  Odnoszę przeciwne wrażenie, że to mężczyźni ochoczą wchodzą w kobiece role,
                  dążąc do stania się dysponentami reguł życia rodziny. Emigracja w pracę lub
                  hobby to zupełnie inny temat. Twierdziłabym, że dotyczy on starszego pokolenia;
                  powiedzmy dziadków, nie młodych tatusiów.
                  Pozdrawiam
                  Arni
    • qw5 Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 02.12.04, 22:14
      Gość portalu: baba zona napisał(a):

      > Zawsze fascynowal mnie ten temat.

      Mnie też :) Bo jest to bardzo przyjemny temat. Co tu dużo gadać. Począwszy od
      tego jak jest wymyślony fizycznie, poprzez to jak myśli, zachowuje się. Tak
      inny, a zarazem tak podobny do nas. A poza tym, jak tu nie lubić kogoś, kto
      lubi Ciebie.
      • arnick_a Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 03.12.04, 17:32
        qw5 napisała:

        > Bo jest to bardzo przyjemny temat.
        A mnie z jego powodu od kilku dni bierze jasna cholera, i żeby mnie chociaż
        oświeciła... Złoszczę się w ciemnościach. Obserwuję młodych, żonatych mężczyzn
        i oczom nie wierzę. Toż to twory bezpłciowe, a jeśli już - to raczej bardziej
        damskie niż męskie. Facet dyrygujący, co jego ciężarna żona może jeść, a czego
        nie. Facet perfekcyjny znawca mieszanek mlecznych dla niemowląt. Facet
        zaopatrzony w kolekcję zdjęć potomka i z lubością demonstrujący je przy każdej
        okazji i bez niej. Na mój rozum, mądrzejsi też tak twierdzą, powinno być tak:
        związek kobiety z mężczyzną + dziecko, a jest tak: dziecko + mamusia i tatuś.
        Co wyrośnie w takiej rodzinie? Mały/a unisex?
        Wczoraj w którymś z wątków przewinął się motyw młodych mężatek odmawiających
        sypiania z mężami. Biedaczki biły się w piersi i dzieliły opiniami o ziółkach
        mających wzmóc ochotę na małżeńskie sexy. Tu nie trzeba żadnych leków, a
        normalnego faceta! Jeden z drugim zachowuje się tak, że tylko go ubrać w
        kieckę, a potem wali do żony w amory. Potężna ambiwalencja! Jak przeciętna
        kobieta ma zaakceptować sex z czyś, co jest ni psem ni wydrą?
        Trzeba mi pewnie już umrzeć, bo nijak tych przemian obyczajowych(?) zakceptować
        nie potrafię...
        Arni
    • Gość: ryb Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.12.04, 23:41
      Jak to jak? Uwielbiaja to. Facet musi miec jaja. Jak nie ma, to niech pozniej
      nie narzeka ze mu zle. A prawda jest taka, ze takiej zonie tez jest zle, bo nie
      ma sie na kim oprzec. A jak ten zgred sie jeszcze na niej opiera, to musi to byc
      ponad jej sily. U mnie tak nie ma, moja zona daje mi zrec, ja sie robie coraz
      wiekszy wiec mam sily zeby ona sie na mnie oparla. I niech sie opiera, taka jest
      moja rola a jej zeby sie oparla. Tylko niech jej jakies glupoty nie przychodza
      do glowy przy tym opieraniu...:)
      • Gość: malgo Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 01:07
        Czyli Rybie ego męskie z jaj emanuje?
        Czuję,że to będzie równie nośny wątek
        jak ten o wampirach.:))
    • blue_as_can_be Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 03.12.04, 11:17
      hmmm. u mnie jest jakos tak, ze raczej podpora nie kojarzy mi sie dobrze. sila
      tak, jako cos co podziwiam i imponuje mi. ale to raczej bezinteresowny zachwyt
      niz nadzieja na oparcie. a w ogole to jak u Grochowiaka:
      Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
      Jest taki deszcz.
      Jest blask, co uda kobiety odsłania;
      Jest taki blask.
      Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
      Ani ci w myśli "klejnot zaufania",
      Lecz słony deszcz,
      Lecz złoty blask
    • Gość: gosik Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:26
      Dobry wątek.
      Mężczyzna powinien mieć wenętrzną siłę, chyba "jaja" też sądobrym określeniem.
      Dla mnie facet jest facetem gdy ma odwagę mówić mi prawdę, co czuje co mysli.
      Męskość przejawia się też w tym gdy ktoś oddchodzi jak juz nie kocha a nie tkwi
      ze starchu.
    • Gość: reni6 Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:36
      a ja sie tam na tym nie znam....buuuuu...
      i na facetach,
      i na ich silnych ramionach...
      (a maja takie?).
      Piszcie , piszcie, bede was czytac i wyedukuje sie teoretycznie...
      Pozdrawiam, Reni.
    • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 17:01
      Bomba! Ja zwracam sie glownie do dziewczyn, a odpowiadaja glownie
      panowie...;)))
      Ale to swietnie - bardzo sie ciesze - zrobmy konfrontacje - jak postrzegany
      siebie nawzajem! To chyba jeszcze lepszy temat :))))
      Czy mezczyzna moze dac kobiecie poczucie bezpieczenstwa, czy czuje sie na
      silach, wreszcie - czy faktycznie to robi?
      Jak to odbierane jest przez kobiety?
      Mowi sie duzo o tym, ze swiat jest coraz bardziej zfeminizowany - czy to
      stwierdzenie da sie odniesc do tematu watku?
      :)
      • marusia_ogoniok Bobo żono, odstawcie na razie te bzdety 03.12.04, 17:12
        Gość portalu: baba zona napisał(a):

        > Ale to swietnie - bardzo sie ciesze - zrobmy konfrontacje - jak postrzegany
        > siebie nawzajem! To chyba jeszcze lepszy temat :))))
        > Czy mezczyzna moze dac kobiecie poczucie bezpieczenstwa, czy czuje sie na
        > silach, wreszcie - czy faktycznie to robi?

        Jeden M może dać a drugi nie może dać tego "bezpiczeństwa"... Nie ściągajcie
        skórki z gówna. Jest poczta do Ciebie... i wątek otwarty ..... podaj mi tam
        termin radnes - vous albo chodź zaraz na schadzkę...:) bo mnie czas goni...
        • baba_ja Re: Bobo żono, odstawcie na razie te bzdety 03.12.04, 17:13
          Odstawilam. Czytaj :)))))
          • marusia_ogoniok Re: Bobo żono, odstawcie na razie te bzdety 03.12.04, 17:22
            baba_ja napisała:

            > Odstawilam. Czytaj :)))))

            Ok. Odrzekłam :)
    • Gość: gf ja tez mam wiersz w odpowiedzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:44
      Kto chce, bym go kochała
      nie może być nigdy ponury
      i musi potrafić mnie unieść
      na ręku wysoko do góry.
      Kto chce, bym go kochała
      musi umieć siedzieć na ławce
      i przyglądać się bacznie robakom
      i każdej najmniejszej trawce.
      I musi też umieć ziewać
      kiedy pogrzeb przechodzi ulicą
      gdy na procesjach tłumy
      pobożne idą krzyczą.
      Lecz musi być za to wzruszony
      gdy na przykład kukułka kuka
      lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie
      w srebrzystą powłokę buka.
      Musi umieć pieska pogłaskać
      i mnie musi umieć pieścić
      i śmiać się, i na dnie siebie
      żyć słodkim snem bez treści
      i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem
      i milczeć w rozkosznej ciemności
      i być daleki od dobra
      i równie daleki od złości.

      /Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/

      • Gość: baba zona Re: ja tez mam wiersz w odpowiedzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 20:25
        Pewnie... :(
        Tez ja lubie... Tylko po ostatnim remoncie gdzies mi sie zadzial tomik jej
        poezji...:(

        ps.Moge do Ciebie napisac?
        • Gość: gf Re: ja tez mam wiersz w odpowiedzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 20:28
          oczywiscie! :))
    • baba_ja Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 03.12.04, 21:52
      Napiszecie cos, czy poddacie sie tym ... co wyzej i nizej.. Taki poziom ... :(
      (zwlaszcza nizej) ;)?
    • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 03.12.04, 23:50
      nic temat we mnie nie wywołuje, bo z braku męskiego ego, ze stosunkowo krótkimi
      przerywnikami, trzeba było wyrobić sobie własne ego, człowecze. Powoływanie się
      na poczucie bezpieczeństwa wynikające z męskości i aza kręcenie noskiem, bo
      kobieta nie jest kobieco zależna, świadczy o nadal trwającym podziale na
      czyste, prawe, piękne, dynamiczne, chwalebne itd jang i brudne, lewe, brzydkie,
      pasywne, bezwartościowe żeńskie yin. Więc ja się pytam, która normlana kobieta
      chciałaby wpasowywać się dobrowolnie w ten głupi podział.
      po to ma się dwie ręce i łeb, aby samemu dla siebie być najważniejszą podporą,
      jeśli nie potrafimy sami z sobą poradzić to do specjalisty albo do dzieciństwa
      albo do sto lat temu kiedy męska podpora była, formalnie. Czy nadal o tę
      hipokryzję chodzi? Jakoś to kobiety są odporniejsze na życie, więc one są
      lepszą podporą
      • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 00:07
        > Powoływanie się
        > na poczucie bezpieczeństwa wynikające z męskości i aza kręcenie noskiem, bo
        > kobieta nie jest kobieco zależna, świadczy o nadal trwającym podziale na
        > czyste, prawe, piękne, dynamiczne, chwalebne itd jang i brudne, lewe,
        brzydkie,
        > pasywne, bezwartościowe żeńskie yin. Więc ja się pytam, która normlana
        kobieta
        > chciałaby wpasowywać się dobrowolnie w ten głupi podział.

        To, że Ty tak widzisz podział, i że jest on według Ciebie głupi, it's your
        bussiness.
        Wydaje mi się, że każda normalna kobieta nie ma nic przeciwko odwiecznemu
        podziałowi. Podobnie ja nie mam. Płciowe zróżnicowanie i jego konsekwencje mają
        dla mnie więcej zalet niż jedynie różnice w I i II-rzędnych cechach płciowych.
        • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 04.12.04, 00:27
          ależ jakie to jest zróżnicowanie, jeśli podporze domowego ogniska, jeśli już
          Twoja Szanowna Ograniczoność nie widzi innej możliwości, nadaje się cechy złe,
          ciemne, słabe. No weź się az!;) Komuś kto potrafi utrzymać ład w rodzinie,
          zepchnąć własną ambicję za ambicję męża i dzieci i teściowej, twardo trzymać
          rodzinę w garści pod przykrywką służebności, nie można wmówić, że jego
          charakter jest słaby. To męski (dawny, hm, stareotypowo dawny) charakter jest
          słaby, ciemny i upośledzony, jeśli trzeba go nieustannie wzmacniać zachwytami i
          przypominaniem o swojej mu wierności
          • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 00:40
            > ależ jakie to jest zróżnicowanie, jeśli podporze domowego ogniska, jeśli już
            > Twoja Szanowna Ograniczoność nie widzi innej możliwości, nadaje się cechy
            złe,
            > ciemne, słabe. No weź się az!;)

            No dobra, biorę się.
            Mam w nosie co SIĘ nadaje.
            Ja tego nie nadaję.

            PS. Proszę mnie tu nie tytułować. Gumisie oglądasz...?
            • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 04.12.04, 00:52
              oglądam, a bo co? Pszczółkę Maję też oglądam. Trzeba karmić własne
              macierzyńskie chęci.

              widzę powalające bogactwo kontrargumentów, więc nie mam siły dyskutować

              masz w nosie co się nadaje, ale wierny jesteś temu co było, mimo niedawania się
              poprzez przylepianie płciowych łatek. Ciekawe co by to było, gdyby Az musiał
              wystawiać społeczeństwu gębę słabego, z psio-poddańczą mordką, kulącego ogon,
              chłopca, będą faktycznie Człowiekiem silnym wewnętrznie o wyrazistych,
              ustabilizowanych poglądach.
              • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 01:03
                Maja? Leci? Na którym?!

                Nie idzie o bogactwo argumentów, a o ich prostą oczywistość.

                Wierny jestem obrazowi świata, wedle którego świat ma szanse funkcjonować
                dobrze.

                Nie bój żaby o moje oblicze.
                Nie rozgrzeszaj się w ten sposób.
                • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 01:12
                  nie na temat kręcisz
                  nie boję się o Twoje oblicze, tylko pytam się ile czasu zajęło by Ci
                  dostosowywanie swojej Azowej Kolumiennej Wielkości do roli spolegliwego patyczka
                  • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 01:20
                    Nie podam odpowiedzi, bo nie rozumiem pytania.
                    • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 01:34
                      i taka z Ciebie miałaby być podpora, Mężczyzno, jeśli nie rozumiesz pytań

                      Jeśli rola społeczna wymagałaby od mężczyzny bycia słabym, wymagającym podpory,
                      podporządkowania, przedkładania zdania żony nad własne, a Ty byłbyś Człowiekiem
                      silnym, to ile czasu zajęło by Ci dostosowywanie się do tej roli.
                      Zakładam, że role społeczne są dla Ciebie ważne, bo ciągle o nich tu
                      przypominasz
                      krótko mówiąc, w jakim czasie miałbyś w nosie system, który każe Ci być gorszym
                      niż jesteś
                      • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 01:45
                        Aaa..., tak to widzisz.
                        Dzięki za objaśnienie.

                        Na podporę się nie pisałem.
                        Zrozumiałość, lub nie, pytań, przeważnie leży w gestii zadającego.

                        Marne mam szanse wobec Twojego uporczywego, kopciuszkowego widzenia omawianego
                        zagadnienia.
                        • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 01:50
                          to nie kopciuszkowatość, a stereotyp. Że zaś sam nie dałeś swojego obrazu
                          męskiego ego, ani żeńskiego ego, na niczym innym jak na stereotypie oprzeć się
                          nie mogę

                          i dlaczego nie pisałeś się na podorę? Jakim prawem tak łatwo zrzucazs z siebie
                          ten męski obowiązek, który na tym forum i w niektórych ortodoksyjnych
                          środowiskach, Ci przypisujaliby
                          • Gość: bez Rycha, Ty tak nie fedruj tego hoopa IP: *.arcor-ip.net 04.12.04, 01:57
                            bo jutro (juz dzis, wlasciwie) nasze Swieto i nam,
                            gornikom przodowym i tylowym, nalezy sie przerwa od myslenia.
                            • r.richelieu Re: Rycha, Ty tak nie fedruj tego hoopa 04.12.04, 02:11
                              czekaj, czekaj, jak mi jutro, czyli dzisiaj narychtują krupnioka z kapustą
                              wtedy będę mieć gula, bo nawet tyskim nie będę w stanie tego popchnąć do żołądka
                              ot moja niejadkowatość;) Krupnioki lubię, kapustę ostatecznie też, ale wszystko
                              zuzamen przyprawia mnie o zawrót głowy
                          • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 02:04
                            Znasz moje obrazy nie od dziś.
                            Ja Twoje również.
                            Nadal są wielce różne.

                            Podporą to ja mogę być. Byle z wzajemnością.
                            • r.richelieu Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 02:14
                              więc, jeśli chcesz wzajemności to dlaczego nie mówi się o kobiecej podporze.
                              Kobiecie można na mymłonie głowę złożyć po szychcie najwyżej, albo na
                              rosochatej piersi, ale żeby była podporą? Taki niby niuans językowy
                              • Gość: az Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 62.233.232.* 04.12.04, 02:24
                                Nie wiem dlaczego SIĘ nie mówi.
                                Ja nie mówię, bo unikam gadania o oczywistościach.

                                Dobranoc RR
      • Gość: etta Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 18:09
        rr to ,że kobiety potrafią sobie świetnie radzić w życiu
        tzn. zapewnić sobie i potomstwu egzystencję na poziomie,
        są wykształcone i niezależne finansowo, to
        oczywisty ich atut, który nie jest związany
        ani z kobiecym ani z męskim ego.
        myslę, że autorce postu chodziło zgoła o coś innego:
        o męskość, która jest dopełnieniem kobiecości
        i na odwrót
        to, co sprawia,że chcemy spędzić swe życie u boku mężczyzny
        a nie kobiety
        ze chcemy mieć dzieci nie dla faktu ich urodzenia, ale
        stworzenia rodziny, w której kobieta i mężczyzna
        czują się i są faktycznie jednością
        podział na kobiecość i męskość nie jest podziałem
        wartościującym czy jak to inaczej nazwać
        • Gość: Richelieu* Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.117.90.* 05.12.04, 01:08
          wiem;) ale znam też zdanie Aza, bo wałkowałam z nim to już sto razy. Jak widać
          nadal to lubię, hehe
          • Gość: etta Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: 195.136.249.* 06.12.04, 10:47
            rr - to widać, że lubisz go wałkować;
            z zapałem wałkujecie się obustronnie
    • komandos57 Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 04.12.04, 20:53
      Gość portalu: baba zona napisał(a):

      > Zawsze fascynowal mnie ten temat. Kobiety i dziewczyny w roznym wieku, z
      > roznych srodowisk - jak odbieracie emanacje meskiego ego, co temat w Was
      > wywoluje - wypowiedzcie sie :)
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Przypuszczam.....nawiazujac za Seksuologiem ze wstrzasy temat ten wywoluje
      wstrzasy pochwowe.Oznaki zakochania.Pa
    • Gość: gf ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:09
      najwiecej pisze sie o babach ;)

      nie szukam silnego ramienia
      ani mi w mysli klejnot zaufania ;))

      najbardziej meska jest odwaga...ale nie odwaga narzekania na kobiety (bo ta
      jest strasznie niemeska) tylko na przyklad odwaga bycia blisko :)
      • Gość: baba zona Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:21
        To znamienne, prawda? Dlatego zadalam tez pytanie, czy kobieta moze miec wplyw
        na te tytulowa meskosc. Kobieta w szerszym ujeciu - jako matka, partnerka
        zyciowa, przyjaciolka etc.
        :)
        • Gość: gf Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:24
          Gość portalu: baba zona napisał(a):

          > To znamienne, prawda? Dlatego zadalam tez pytanie, czy kobieta moze miec
          wplyw
          > na te tytulowa meskosc. Kobieta w szerszym ujeciu - jako matka, partnerka
          > zyciowa, przyjaciolka etc.
          > :)

          Moze nawet jako sasiadka ;))

          Bez tego lustra w postaci oczu drugiej plci nie ma mowy o niczym. Oni sa
          przyczyna i powodem dla nas, to mozliwe, ze my tez mozemy ;)
        • arnick_a Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 08.12.04, 20:10
          Gość portalu: baba zona napisał(a):

          > czy kobieta moze miec wplyw
          > na te tytulowa meskosc. Kobieta w szerszym ujeciu - jako matka, partnerka
          > zyciowa, przyjaciolka etc.
          Naturalnie , że kobieta może funkcjonować jako katalizator męskości. Jeśli lubi
          pawie, będzie w nie przemieniała napotkanych facetów. Jaśli przedkłada
          mężczyzn, pozwoli im pozostać ludźmi.
          Arni
          • zalozylam_nowe Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 08.12.04, 20:20
            arnick_a napisała:

            > Gość portalu: baba zona napisał(a):
            >
            > > czy kobieta moze miec wplyw
            > > na te tytulowa meskosc. Kobieta w szerszym ujeciu - jako matka, partnerka
            >
            > > zyciowa, przyjaciolka etc.
            > Naturalnie , że kobieta może funkcjonować jako katalizator męskości. Jeśli
            lubi
            >
            > pawie, będzie w nie przemieniała napotkanych facetów. Jaśli przedkłada
            > mężczyzn, pozwoli im pozostać ludźmi.
            > Arni

            ups...wiec sa tylko 2 stadia ewolucji - paw i czlowiek?
            • arnick_a Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 09.12.04, 16:50
              zalozylam_nowe napisała:
              > ups...wiec sa tylko 2 stadia ewolucji - paw i czlowiek?
              Wyobraź sobie oś liczbową. W punkcie oznaczonym jako + nieskończoność stoi
              facet, który jest sobą bez względu oczekiwania czy naciski otoczenia. Po
              przeciwnej stronie, w punkcie - nieskończoność znajduje się facet z plasteliny,
              którą środowisko formuje w dowolny sposób.
              Arni
              • Gość: gf Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:10
                moj boze - zwazywszy na obiektywnosc procesu socjalizacji dzienx god oba stadia
                nie istnieja ponadteoretycznie ;))
                • arnick_a Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 09.12.04, 21:10
                  Zaserwuj zamiast mowy-trawy siano, zwiększysz moje szanse na zrozumienie Twojej
                  niewątpliwie światłej myśli.
                  Arni
                  • Gość: gf Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:44
                    potencjalne osiagniecie owo nie lezy mi na zadnym organie, forgiwmipliz ;D
          • Gość: baba zona Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:24
            Ladne :)
            • arnick_a Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 09.12.04, 16:51
              Mnie tam paw się brzydko kojarzy.
        • greengrey Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 09.12.04, 20:02
          Gość portalu: baba zona napisał(a):

          > Dlatego zadalam tez pytanie, czy kobieta moze miec wplyw
          na te tytulowa meskosc..

          Wyłącznie :-)
      • arnick_a Re: ciekawe, ze w watku o meskosci 08.12.04, 13:47
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > nie szukam silnego ramienia
        > ani mi w mysli klejnot zaufania ;))

        Niepomierna słodycz z domieszką lęku.
      • Gość: Luty Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 08.12.04, 23:51
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > najwiecej pisze sie o babach ;)
        >
        > nie szukam silnego ramienia
        > ani mi w mysli klejnot zaufania ;))
        >
        > najbardziej meska jest odwaga...ale nie odwaga narzekania na kobiety (bo ta
        > jest strasznie niemeska) tylko na przyklad odwaga bycia blisko :)

        Nikt ci gf nie dorowna, nikt na tym forum...:)))

        • Gość: gf Re: ciekawe, ze w watku o meskosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:01
          Gość portalu: Luty napisał(a):

          > Gość portalu: gf napisał(a):
          >
          > > najwiecej pisze sie o babach ;)
          > >
          > > nie szukam silnego ramienia
          > > ani mi w mysli klejnot zaufania ;))
          > >
          > > najbardziej meska jest odwaga...ale nie odwaga narzekania na kobiety (bo
          > ta
          > > jest strasznie niemeska) tylko na przyklad odwaga bycia blisko :)
          >
          > Nikt ci gf nie dorowna, nikt na tym forum...:)))

          masz na mysli skale mojej glupoty? ;)
    • j_ar Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora 08.12.04, 20:27
      wg mnie to chyba, na pewno, tak mi sie zdaje, co by nie mowic, ze nie wiem, tak
      wiec, raczej...ee.. cerowanie skarpetek, i bekanie po piwie..rowniez
      niewatpliwie bardzo w stylu maczo (jak rowniez z domieszka romantyzmu) jest
      prykanie (popularne pierdzenie) podczas posilku...
      • Gość: baba zona Re: mezczyzna, meskosc, meska sila i podpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:31
        J_ar, no nie mow, ze cerujesz skarpetki... Nigdy w to nie uwierze ;))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja