Nie rozumiem kobiet...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:14
Droga płci pzreciwna,
napiszcie mi proszę jak to jest, że im bardziej facet się o Was stara, jest
miły, czuły, ciepły, pamięta o najróżniejszych okazjach, troszczy sie i
martwi, po prostu bardzo kocha, to Wy jestescie coraz gorsze, oschłe,
obojętne, zrywacie znajomość. A jak facet Was olewa, czasem zrobi jakies
świnstwo, obrazi itp. to ciągniecie do Niego jak Misie do miodu i gdy w koncu
Was zdradzi to rozpaczacie po "draniu" duzo bardziej niz po kochajacym
mezczyznie. Pytam bo kazda z Was mowiac o ideale wymienia te cechy - czuly,
opiekunczy, kochajacy , a w rzeczywistosci bardziej stara sie i angazuje w
zwiazki z tymi macho-menami, dla ktorych kobieta nie jest najwazniejsza tylko
stoi pomiedzy i na rowni z kolegami, alkoholem, rozrywka, a mzoe nawet
ponizej. Moze w bledzie jestem? Prosze o jak najwiecej komentarzy.
Pozdrawiam

--
skromność jest wielką cnotą. ja tę cechę posiadam.
    • tribeca Re: Nie rozumiem kobiet... 03.12.04, 15:20
      Gość portalu: zdezorientowany napisał(a):

      > napiszcie mi proszę jak to jest, że im bardziej facet się o Was stara, jest
      > miły, czuły, ciepły, pamięta o najróżniejszych okazjach, troszczy sie i
      > martwi, po prostu bardzo kocha, to Wy jestescie coraz gorsze, oschłe,
      > obojętne, zrywacie znajomość.

      problem w tym, że ów dbający, starający się, miły, czuły i dobry musi być
      jeszcze
      • tribeca Re: Nie rozumiem kobiet... 03.12.04, 15:21
        i wysłało mi się...
        a więc musi być TYM WłAŚCIWYM - jeśli nim nie jest, staje sie irytujący, nudny,
        narzuca się i tzreba się go jak najszybciej pozbyć
        • zoja6 Re: Nie rozumiem kobiet... 03.12.04, 17:45
          Słusznie podpowiada Ci tribeka.Ma racje. Nie jesteś tym właściwym. Kobiety
          lubią takich jak Ty, ale trafienie na właściwą osobę jest najważniejsze. Prawdą
          jest, że kobiety rozpaczają za gburami, ale nie dlatego ,że są gburami tylko
          dlatego ,że ich poprostu pokochały. Myślę,że zraniła Cię jakaś dziewczyna i
          dlatego czujesz się rozgoryczony. Nie oceniaj jednak wszystkich dziewczyn jedną
          miarką. Pewnie ta która Cię zraniła poprostu nie zasługuje na Ciebie lub Cię
          nie kocha. Musisz to zrozumieć. Miłość to skomplikowana "gadzina". Nigdy jej
          nie zrozumiesz ale kobiety prędzej.
    • arnick_a Re: Nie rozumiem kobiet... 03.12.04, 17:56
      Gość portalu: zdezorientowany napisał(a):

      > kazda z Was mowiac o ideale wymienia te cechy - czuly,
      > opiekunczy, kochajacy
      Te cechy to inteligentny, z poczuciem humoru, opiekuńczy. Współistnieją one
      czasem z chamstwem i innymi parszywymi wadami. Moja babcia nazywała niektórych
      mężczyzn określeniem chłop Jadwiga.
      Arni

    • marta9991 Re: Nie rozumiem kobiet... 03.12.04, 17:57
      A CZY MOŻESZ SOBIE ODPOWIEDZIEC NA TO SAM? Możesz.
      Odwróć sytuację:
      1. Wyobraź sobie,że za tobą gania dziewczyna, kochająca, czuła i co tam jeszcze
      piszesz, ale Ty jej nie kochasz
      2. i olewa cię dziewczyna, na której ci zależy i ją kochasz
      Którą wybierzesz?
      świat zwariował, zawsze tak było,że zło nas ciągneło, a dobro odpychaliśmy.
      Inaczej: możesz coś mieć, podane na tacy - nie nęci. Ale nie możesz czegoś mieć
      i to nęci. Rozumiesz?

    • Gość: gf Re: Nie rozumiem kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:18
      > mezczyznie. Pytam bo kazda z Was mowiac o ideale wymienia te cechy - czuly,
      > opiekunczy, kochajacy , a w rzeczywistosci bardziej stara sie i angazuje w
      > zwiazki z tymi macho-menami, dla ktorych kobieta nie jest najwazniejsza tylko
      > stoi pomiedzy i na rowni z kolegami, alkoholem, rozrywka, a mzoe nawet
      > ponizej. Moze w bledzie jestem?

      Tak, jestes w bledzie. Twoj blad polega na nieuzasadnionym uzyciu wielkiego
      kwantyfikatora.

      pozdrawiam ;)
    • Gość: Salomea Re: Nie rozumiem kobiet... IP: *.chello.pl 03.12.04, 20:53
      No czasem tak jest ze kobieta nie jest pewna czy mezczyzna faktycznie ja kocha
      czy tylko tak sie zachowuje bo chce z nia sypiac, albo niechce poprostu byc
      sam....
      Ja sobie tak czasami potrafie wmowic...
      Moze kobiety ktore doswiadczyly tak malo milosci od mezczyzn w zyciu tak
      wlasnie maja ze niewierza w szczerosc uczucia:(.
Pełna wersja