Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko?

06.12.04, 16:14
Czy 28letnia kobieta, wykształcona, niebrzydka i zgrabna zarazem ma szanse
aby spotkać faceta, który:
a) nie jest cudzym mężem
b) nie jest sponsorem
c) nie jest młodszy
d) nie musi w punkcie kulminacyjnym nabrać dystansu do życia
jeśli tak, to gdzie chodzi, bo na pewno nie:
a) do miejskiej dyskoteki
b) do hipermarketu
c) do nowootwartego pubu
Świat się zmienił a ja chyba zostałam z tyłu
    • Gość: Richelieu* Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? IP: 195.117.90.* 06.12.04, 16:16
      nigdzie nie chodzi, bo zaraz w progu natknie się na mnie i odechce mu się
      wychodzenia na tydzień
    • psychoguru Jakis inny problem 06.12.04, 21:07
      tulcymea napisała:

      > Czy 28letnia kobieta, wykształcona, niebrzydka i zgrabna zarazem ma szanse
      > aby spotkać faceta, który:

      Problem jest bezprzedmiotowy bo jak wiadomo polowe populacji stanowia faceci.
      Kazda kobieta i to niezaleznie od niebrzydoty, niezgrabnosci i niewyksztalcenia
      ma szanse spotkac faceta.

      Jezeli kobieta 28-letnia ma z tym problemy to jest tu jakis inny problem niz jej
      wyksztalcenie, pieknosc czy zgrabnosc. Zeby ten problem wyjasnic trzeba zapytac
      jakie byly kontakty z facetami tej kobiety zanim osiagnela 28 lat?
      • tulcymea Re: Jakis inny problem 07.12.04, 09:00
        Związki z facetami były raz lepsze raz gorsze (z przewagą tych drugich). Jednak
        coś innego mnie martwi, zainteresowanie ze strony albo dużo, dużo młodszych
        albo żonatych. Zatem czy nie ma już wolnych mężczyzn w moim wieku? Przegapiłam
        coś?
    • paco_lopez Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 09:23
      Ja ci powiem co on robi. Własnie zaczął nowa prace. Moze nawet całkiem niezłą.
      Ma nie wiecej niz 175cm wzrostu. Ma pochłaniajacą pasję i uwazaj bo z nia nie
      wygrasz. Dla sportu i ciekawości przeleciał kilka lasek kiedyś wcześniej, ale
      to na praaaawde nie było nic poważnego. Do hipermarketu chodzi, ale czasami i
      tylko wtedy jeśli nie mieszka ze starymi, a jak mieszka ze starymi to wiesz....
      moze być maminsynkiem. Dystans do zycia to on musi mieć, bo gdyby nie miał to w
      tym wieku byłby już żonaty i dzieciaty jak pismo i ciocia karze. A ha uważaj bo
      chodzi w skórze i ciagle wyglada jakby dopiero wstał. To sie moze niespodobac
      twym kolezankom. No niestety bardzo często słucha głośno szarpidrutów
      obrzydliwych, a co do uzywek... to nawet nie pytaj.
      • tulcymea Są daleko? 07.12.04, 09:40
        Nie interesuje mnie co się podoba moim koleżankom. Wzrost i ubiór to sprawy
        drugorzędne. Liczy się pasja, odpowiedzialność i jasno ustalone cele w życiu.
        Oczywiście zmysłowość i poczucie humoru dodają smaczku. Ale rozumiem, że nawet
        jeśli takowy gdzieś chadza, to zdaje się być niezainteresowany, by nie tracić
        cennej wolności i wiązać się w układy wymagające zaangażowania.
        • paco_lopez Re: Są daleko? 07.12.04, 09:47
          A jakiez to jasno ustalone cele w zyciu waćpanna posiadasz, bo w wieku lat 28
          to se mozna coś tam ustalać, ale czego to moze dotyczyć ??? A czy nie boisz sie
          wacpanna, ze te jasno czysto sztywno ustalone cele poróznią was prawdopodobnie
          najbardziej. A jak że tam w otoczeniu twym sprawa wygląda ?? Czy twe znajome w
          wieku tobie podobnym maja tych takich odpowiedzialnych swoich z poczuciem
          humoru i zmysłowością, a jesli tak to powiedzże z rączka na sercu, jak to sie
          stało, ze tobie sie nie udało.
          • tulcymea Re: Są daleko? 07.12.04, 09:52
            Daruj sobie ten sarkazm. Nałóż katanę i kopnij sie po kefirek
            • paco_lopez Re: Są daleko? 07.12.04, 10:01
              Skoro dopatrzyłas sie sarkazmu w tym co piszę, to sie nie dziw, ze jest jak
              jest. Może lepiej, zebyś nikomu w zycie nie wdeptywała.
              • tulcymea vice versa 07.12.04, 10:25
                no comments
                • paco_lopez Re: vice versa 07.12.04, 10:30
                  Wiesz, mam akurat czas, ty chyba też, więc wyjasnnie ci, ze juz dawno w
                  pretensjach nie jestem. Olej sarkazm mój i odpowiedz uprzejmie na pytania,
                  które ci zadałem wcześniej. Zrób to dla samej siebie.
                  • tulcymea Re: vice versa 07.12.04, 10:46
                    To chyba normalne, że dorośli ludzie wiedzą czego chcą a czego nie. Począwszy
                    od tego czy chcą na obiad kopytka czy schabowego a skończywszy na tym z kim
                    chcą być a z kim absolutnie nie. Czego oczekują od drugiej osoby, co chcą jej
                    dać. I dziwi mnie właśnie to, że czasem dorosły facet tak naprawdę nie wie
                    dokąd zmierza.
                    • paco_lopez Re: vice versa 07.12.04, 10:55
                      Z tego co piszesz wnioskuje, że ty to musisz wiedzieć czego chcesz, zatem
                      weryfikacji musisz dokonywac na podstawie prostych pytań. Trochę nie rozumiem o
                      co chodzi z tym zmierzaniem. Moze to nawet lepiej, ze on nie wie dokad zmierza,
                      bo wtedy może sie okazać, że nie przeszkadza mu zmiana kierunku zmierzania. Tak
                      jak mówiłem wcześniej. Owe jasno i sztywno określone kierunki bardzo często sa
                      przeszkodą we współżyciu, wcale nie mniejszą niż lewitacja od dziś do jutra.
                      Sama powiedz dokad zmierzasz, bo ja chyba jestem tu gdzie powinienem więc mozna
                      powiedzieć, ze nie zmierzam do nikąd i co z tego?
                      • tulcymea proste pytania?? 07.12.04, 11:10
                        Nie zmierzasz do nikąd zatem zmierzasz gdzieś! Zdawało mi się, że życie nie
                        polega na przeżyciu i nie stoimy w miejscu przyjmując to co akurat na naszej
                        drodze się wydarzy. Mamy wolną wolę, wybór a nie poddajemy się biernie. Ja
                        przynajmniej nie mam zamiaru. Zatem nieprzystosowana:(
                        • paco_lopez Re: proste pytania?? 07.12.04, 11:21
                          Biernosc to tez wybór. O wolnej woli to az strach dyskutować. A na czym życie
                          polega jeśli nie na przezywaniu i co jest jego wartosciowsza istotą??Ja juz
                          nawet błagam cię powiedz dokąd zmierzasz TY.Ciagle chyba uciekasz od tej
                          odpowiedzi.
                          • tulcymea Re: proste pytania?? 07.12.04, 11:32
                            wybacz, nie mam już ochoty na forum dalej się uzewnętrzniać. Nie wiem czemu,
                            ale naskoczono na mnie jakbym zrobiła coś złego. Zadałam po prostu pytanie, a
                            wystawiono mi cenzurkę, conajmniej jakbym miała do czynienia z wprawnymi
                            psychologami, a nie ludźmi, którzy dla zabicia czasu w pracy piszą sobie tu i
                            ówdzie. Przyznaję, z mojej strony to był błąd. Sugerowałam się nazwą forum.
                            • niewybrany Re: proste pytania?? 07.12.04, 11:38
                              odpowiadam bez cenzurki:
                              sa, ale zapewnie niewielu takich, jakich pragniesz.
                              Nie dziw sie, ze ludzie analizuja Twoj post.
                              To przeciez normalne, ze chca najpierw okreslic Twoje pragnienia,
                              by moc Ci odpowiedziec?
                              Unikasz jasnych deklaracji, czego pragniesz.


                              Ja mam jedna uwage: nieprawda, ze mezczyzni w wieku 28-u lat wiedza, czego chca.
                              To kobiety wiedza.
                              U mezczyzn moment zastanowienia sie nad soba i zyciem przychodzi w wieku ca. 35
                              lat.

                              Ergo: w Twoim wielu wielu nadal zyje z dnia na dzien i nie zastanawia sie,
                              czego chce.



                              • tulcymea :o) 07.12.04, 11:46
    • Gość: Brzydula : ))) Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:29
      Oh,żle mi się robi jak czytam takie sztywne posty !! Nie dziwię się sztywna i
      archaiczna dziewczynko, że tkwisz sama, bo każdy ciekawy i otwarty facet omija
      z daleka takie mdłe i pozbawione sexapilu emocjonalnego cIotki przyzwoitki !!!
      Cóż to masz za wymagania ??? Ty to lepiej poszukaj faceta wśród znajomych
      Twojego dziadka !!!Im zaoferuj tę swoją niebrzydotę, wykształcenie i
      zgrabność !! Tylko tak na siebie patrzysz, przez pryzmat wytartych pseudo
      zalet ???
      Przez te wszytskie lata trzymałaś się swojego ponurego trzonu i pewnie
      powtarzałaś wymagania jak mantrę. Nic więc dziwnego, że jesteś tylko przeciętna
      i SZARA w swoich spojrzeniach na facetów: bo nie każdy, który odwiedza cluby
      nie jest dla Ciebie i nie każdy, który robi zakupy w markecie nie potrafiłby
      Cię zrozumieć.
      Takie jest życie, zgorzkniałych bab, które szufladkują NAJPIERW SIEBIE A
      PÓŹNIEJ TAKŻE SWE WYOBRAŻENIE O POSZUKIWANYM PARTNERZE!!
      DO TEGO LUZU W TOBIE I W PODEJŚCIU DO ŻYCIA ZA GROSZ NIE WIDAĆ.
      • tulcymea Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 10:40
        Ale o jakich wymaganiach ty muwisz Brzydulo?? I skąd tyle krytyki koro mnie nie
        znasz? Na podstawie kilku zdań wyrobiłaś sobie już opinię. Nie za szybko?
        Pisałam, że wygląd nie jest sprawą pierwszorzędną ani też status majątkowy. No
        wybacz, ale to, że nie lecę na facetów z grubym portfelem odpicowanych jak z
        żurnala, którzy poza wesołym spędzeniem czasu za pieniądze nic więcej nie
        oferują znaczy, że jestem archaiczna?
        • psychoguru Mlodzi i zonaci 07.12.04, 11:06

          Przyczyna tego ze lepia sie mlodzi i zonaci, tzn. tacy co chca szybko i
          bez zobowiazan pociupciac, sa bardzo czesto bledne sygnaly wysylane do
          otoczenia.

          Jedna odmiana takich sygnalow sa te zwiazane z wygladem zewnetrznym i
          zachowaniem. A wiec wyglad ciut bardziej podrasowany: makijaz ciut ostrzejszy,
          fryzurka ciut powiewna, stroj ciut bardziej skrocony czy dopasowany, buciki
          ciut wyzsze a zachowanie ciut swobodniejsze. Mowimy oczywiscie tylko o ciut,
          ciut bo nie chodzi tu o duze sygnaly na podstawie ktorych rozpoznaje sie te
          sprawy bezblednie. Jezeli to wszystko jest jeszcze zgrane z typem urody to nie
          ma sie co dziwic ze lepi sie to co sie lepi.

          W takim przypadku nalezaloby polecic stonowanie sygnalow.
          • tulcymea Re: Mlodzi i zonaci 07.12.04, 11:13
            Ratunku, gubię się. Szara myszka ginie w tłumie; ciut, ciut to już błędne
            sygnały. Przykro mi, ale po dyskusji na tym forum poczułam się naprawdę
            beznadziejnie. A chciałam tak tylko od niechcenia się pytać, czy są jeszcze
            wolni faceci na świecie w moim wieku.
    • tulcymea Mam chyba dzisiaj podły dzień 07.12.04, 11:37
    • back.door Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 12:09
      Tulcymeo, w "uczuciach" chyba nie da się być wyrachowanym... Nigdy nie
      znajdujesz tego, czego szukasz w materii ludzkiej, bo tak juz jest, ze TEN, TA,
      zaskakują Cie w czasie nieokreślonym. Pewnie jesteś osobą ostrożną i masz
      (prawo do tego każdego) swoje wymagania, oczekiwania. Znam wiele osób, które
      przez to są same, bo wzrost nie taki, bo nie taki ubiór, bo coś tam... Trudno
      zgłębić człowieka w kilka dni, ba nawet miesiące czasem nie wystarczą, a ja
      wciąż utwierdzam się w tym, ilu wspaniałych ludzi bywa przegapionych
      przez "stereotypy" i pozorne oczekiwania... Popracuj nad swoją cierpliwością i
      nie bój się poznawać ludzi (facetów), bez zobowiązań:)
      • tulcymea Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 12:13
        Chciałabym, ale tak jak pisałam na wstępie spotykam duużo młodszych albo
        żonatych. Zatem gdzie reszta się pochowała? I na Boga, czy ja jakieś wymagania
        stawiam? Ani mowy nie ma o wyglądzie, samochodzie, mieszkaniu. Mnie interesuje
        jaki ten człowiek jest, co myśli, co czuje, czego pragnie, co jest dla niego
        najważniejsze, co go pociąga, fascynuje.
        • back.door Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 14:07
          Masz wymagania: wiekowe ( żonatych, zajętych rozumie, że darowujesz sobie), mam
          podobnie (od zawsze), że ściągam na siebie uwagę młodszych. Jestem kilka lat od
          Ciebie starsza, ale wiesz? Ci młodsi też bywają świetnymi towarzyszami,
          przyjaciółmi, kumplami, może nawet kims bliższym - z czasem. Może najpierw
          należy zadac sobie trud poznania wielu przedstawicieli płci przeciwnej, by nie
          spalić się na tym, który jako pierwszy będzie wydawać się wlasnie tym,
          oczekiwanym? Poznac ich w całej różnorodności, rozpiętości - wiekowej tez:)
          Czasem "dojrzałość" tak zwana nie idzie w parze z wiekiem, na ogół nie idzie.
          Liczy się chyba umiejętność poznawania ludzi i otwarcie na nich, a co ma
          przyjść i zrodzić się z danej znajomości ( nie myślę o dziecku:) to i tak się
          stanie. Młoda jesteś i wierzę w to, że znajdziesz to, czego szukasz...
          • tulcymea Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 14:22
            Molto gracie, jakoś tak przyjemnie zawiało. Zaczęłam się czuć jak dziwadło
            jakie, co wszyscy palcami wytykają. Co do wieku to panowie w wieku do 24 lat
            jakoś nie wzbudzają mojego zainteresowania. Ja natomiast zawsze dobrze czułam
            się przy starszym od siebie partnerze. Może to błąd.
            • back.door Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 15:12
              Po mojemu Ty sama sobie wytykasz palcem...:)
              Pozdrawiam
    • xy2 Re: Nieprzystosowana czy też wszyscy są daleko? 07.12.04, 15:14
      nie Ty jedna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja