Nic już nie rozumiem

10.12.04, 08:05
Kolejny, już trzeci weekend będę sama. Z niezrozumiałych przyczyn odszedł ode
mnie partner, z którym byłam prawie pół roku. Był rozwiedziony, bez
mieszkania, gdyż żona odebrała mu je. Psychicznie było z nim też coś nie
dobrze. Chodził zaniedbany, jadł byle co, nigdy obiadu sobie nie zrobił. U
mnie znalazł wszystko. I nagle nie wrócił do domu. Zadzwonił, że ma jakieś
sprawy i nie może przyjść. Nie powiedział jakie tylko przestał się odzywać.
Do żony nie wrócił, widuje ją, mieszka nie daleko. Co mam o tym myśleć? Jak
walczyć o niego. Chcę zaznaczyć, że jestem zawsze bardzo zadbana. Wstaję dwie
godziny wcześniej, żeby właśnie o siebie zadbać. Mam dwa fakultety, więc jest
ze mną o czym rozmawiać. Dlaczego więc trzeci weekend mam spędzać sama? Czy
ktoś ma jakiś pomysł co z tym zrobić?
    • ettrich Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:19
      zadbana niańka z dwoma fakultetami
      i zwiał?
      to sie nazywa męska niewdzięczność
      • siromacha Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:28
        ettrich napisała:

        > zadbana niańka z dwoma fakultetami
        > i zwiał?
        > to sie nazywa męska niewdzięczność

        Pokpiwasz sobie. Po dwóch fakultetach dostrzega się takie rzeczy, zwłaszcza jak
        jeden z nich to "zarządzanie zespołamu ludzkimi".
        Kpij, ale powiedz dlaczego zwiał? Jakbym była niezadbana i po zawodówce to by
        nie zwiał?
        • Gość: az Re: Nic już nie rozumiem IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 08:32
          A moze on Ciebie nie jest wart.
          Faceci lubia szare gąski którymi moga rządzić.
          Olej takiego typa.
          Poznasz kogoś wartościowego. Życzę powodzenia.
          • siromacha Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:41
            Gość portalu: az napisał(a):

            > A moze on Ciebie nie jest wart.
            > Faceci lubia szare gąski którymi moga rządzić.
            > Olej takiego typa.
            > Poznasz kogoś wartościowego. Życzę powodzenia.

            Dziękuję. To jednak nie tak łatwo olać kogoś z kim się było prawie pół roku.
            Czy zdajesz sobie spraę co to jest samotność. Zwłaszcza kiedy są trzy wieczory
            wolne, w weekend. Ty sobie przytulisz partnerkę albo pójdziesz z nią do kina, a
            ja? Takich dziewcząt jak ja jest tysiące, a może miliony. Co ja zrobię w
            dzisiejsza noc ze swoimi myślami. Chciałabym mieć tak wartościowego partnera
            jak Ty. A tak wogóle to miłego dnia:)
        • ettrich Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:35
          powiem: nie warto było
          skoro nie wiesz czemu zwiał
          • siromacha Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:44
            ettrich napisała:

            > powiem: nie warto było
            > skoro nie wiesz czemu zwiał

            Łatwo powiedzieć, nie warto było. W przedsiebiorstwie, jeżeli źle zainwestujesz
            i firma popadnie w ruinę, a Ty powiesz spokojnie, "nie warto było" i nic w tej
            sprawie nie zrobisz, a nawet nie wyciągniesz wniosków na przyszłość, dlaczego
            się nie udało, to raczej na drugi dzień nie masz co przychodzić do pracy.
            Dlatego zastanawiam się i pytam: dlaczego zwiał?
            • ettrich Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:49
              kochanie jeśli jesteś prawdziwa, to
              spytaj siebie
              cos mi się widzi, że to podpucha
              • siromacha Re: Nic już nie rozumiem 10.12.04, 08:58
                ettrich napisała:

                > kochanie jeśli jesteś prawdziwa, to
                > spytaj siebie
                > cos mi się widzi, że to podpucha

                Co to znaczy podpucha i czy jesteś prawdziwa? A jaka niby jestem, sztuczna? W
                mojej firmie wyrabia sie wiele przedmiotów z pleksi ale ludzi jeszcze nie. Poza
                tym, kogo stać na jakieś podpuchy w piątek rano. Trzeba mieć odpowiednią
                pozycję w pracy, żeby móc spokojnie rozmawiać na tak poważne tematy ze
                służbowego komputera.
        • Gość: ojoj Re: Nic już nie rozumiem IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 13:48
          kobieto bo ten typ moze lubi nieskaplikowane ,niemadre i niezadbane,ale naturalne,
          nieraz zycie mnie przeraza,
          moze nie mogl tej mieszkajacej obok zonie w oczy patrzec ,dluzej,
          nieraz ludzie wyksztalceni sa tak niemadrzy ze az dech zapiera.
    • seksuolog Wiedziec zeby zrozumiec 10.12.04, 08:42
      siromacha napisała:

      > Chcę zaznaczyć, że jestem zawsze bardzo zadbana. Wstaję dwie
      > godziny wcześniej, żeby właśnie o siebie zadbać. Mam dwa fakultety, więc jest
      > ze mną o czym rozmawiać. Dlaczego więc trzeci weekend mam spędzać sama? Czy
      > ktoś ma jakiś pomysł co z tym zrobić?

      A jaka jest twoja historia innych zwiazkow z facetami?
      • siromacha Re: Wiedziec zeby zrozumiec 10.12.04, 08:54
        seksuolog napisała:

        > siromacha napisała:
        >
        > > Chcę zaznaczyć, że jestem zawsze bardzo zadbana. Wstaję dwie
        > > godziny wcześniej, żeby właśnie o siebie zadbać. Mam dwa fakultety, więc
        > jest
        > > ze mną o czym rozmawiać. Dlaczego więc trzeci weekend mam spędzać sama? C
        > zy
        > > ktoś ma jakiś pomysł co z tym zrobić?
        >
        > A jaka jest twoja historia innych zwiazkow z facetami?

        To bardzo trudno w kilku zdaniach, na szybko napisać cała historie. Dziekuje
        bardzo za zainteresowanie, przede wszystkim:)
        Tak bardzo z grubsza moge powiedzieć, ze miałam trzy poważniejsze związki.
        Poważniejsze to takie, że mieszkaliśmy razem. Z pierwszym, kawalerem - ok
        cztery miesiące, odeszedł, bo jak mi się wydaje był jeszcze niedojrzały do
        trwalszego związku. Drugi partner był po przejściach, dwukrotnie rozwiedziony
        ale sprawiał wrażenie takiego, który bardzo potrzebuje stabilizacji. Niestety,
        pomyliłam się. Po roku wspólnego zamieszkiwania, znalazł sobie kucharkę ze
        studenckiej stołówki, gdzie czesto chodził na posiłki. I ten, teraz.... już na
        prawdę nic nie rozumiem.
        • Gość: milena Re: Wiedziec zeby zrozumiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 09:38
          siromacha napisała:


          >
          > To bardzo trudno w kilku zdaniach, na szybko napisać cała historie. Dziekuje
          > bardzo za zainteresowanie, przede wszystkim:)
          > Tak bardzo z grubsza moge powiedzieć, ze miałam trzy poważniejsze związki.
          > Poważniejsze to takie, że mieszkaliśmy razem. Z pierwszym, kawalerem - ok
          > cztery miesiące, odeszedł, bo jak mi się wydaje był jeszcze niedojrzały do
          > trwalszego związku. Drugi partner był po przejściach, dwukrotnie rozwiedziony
          > ale sprawiał wrażenie takiego, który bardzo potrzebuje stabilizacji.
          Niestety,
          > pomyliłam się. Po roku wspólnego zamieszkiwania, znalazł sobie kucharkę ze
          > studenckiej stołówki, gdzie czesto chodził na posiłki. I ten, teraz.... już
          na
          > prawdę nic nie rozumiem.

          Krótkotrwałe związki muszą mieć przyczynę w Twoim błędnym postępowaniu ...
          Przyjrzyj sie dokładnie sobie ... przeanalizuj swoje postępowanie z tymi
          partnerami:)...
          Może traktujesz wszystkich mężczyzn jednakowo .. a przeciez każdy z nich jest
          inn, a może za mało poświęcasz im czasu, zajmując się sobą …
          :(trudno radzic tak mało wiedząc.
          • siromacha Re: Wiedziec zeby zrozumiec 10.12.04, 09:56
            Gość portalu: milena napisał(a):

            > Krótkotrwałe związki muszą mieć przyczynę w Twoim błędnym postępowaniu ...
            > Przyjrzyj sie dokładnie sobie ... przeanalizuj swoje postępowanie z tymi
            > partnerami:)...
            > Może traktujesz wszystkich mężczyzn jednakowo .. a przeciez każdy z nich jest
            > inn, a może za mało poświęcasz im czasu, zajmując się sobą …
            > :(trudno radzic tak mało wiedząc.
            Po pierwsze, kilka miesiecy to nie takie znowu krótkotrwałe. Mozna w takim
            okresie nieźle się zatracić. Po drugie, traktuje jednakowo? Jak mam traktować
            skoro powszechnie wiadomo, że członki rozdają na Marsie, a pochwy na Wenus. Czy
            są jeszcze inne planety gdzie rozdają genitalia i w związku z tym inni
            partnerzy?
            Soba zajmuje się w godzinach wczesnoporannych, kiedy taki zwyczajny partner z
            Marsa jeszcze śpi, potem robie to w pracy kiedy nie widzi, no wieczorem widzi
            czasem ale już po stosunku. Zmywanie makijażu zaczynam, kiedy odpoczywa po
            orgaźmie.
            Co jeszcze powinnam wiedzieć i robic żeby zrozumieć?
    • Gość: gf ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:16
      Zglos sie do triss_merigold - niewiasta ta czcigodna fachowo Ci doradzi w
      kwestii p a r t n e r o w, racjonalnego regulowania sobie i p a r t n e r o m
      zycia osobistego, a nawet tej tam...minuty, czy jak jej tam.

      ;)
      • siromacha Re: ;) 10.12.04, 10:28
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > Zglos sie do triss_merigold - niewiasta ta czcigodna fachowo Ci doradzi w
        > kwestii p a r t n e r o w, racjonalnego regulowania sobie i p a r t n e r o m
        > zycia osobistego, a nawet tej tam...minuty, czy jak jej tam.
        >
        > ;)


        :):):)
        Gotowa byłabym nawet nieźle wydebecylować Triss za porady odnośnie
        p a r t n e r s t w a, gdyż jestem kobieta zamożna i z a d b a n a. Własnie
        ostatnio porusza mnie kwestia z a d b a n i a. Cóz znaczy owo słynne z a d b a
        n i e w powszechnym rozumieniu. Nie wiesz gf przypadkiem kto jest kompetentny
        w tej dziedzinie?
        • nie-zadziwiona Re: ;) 10.12.04, 10:51
          siromacha napisała:

          Gotowa byłabym nawet nieźle wydebecylować Triss za porady odnośnie
          >
          > p a r t n e r s t w a, gdyż jestem kobieta zamożna i z a d b a n a. Własnie
          > ostatnio porusza mnie kwestia z a d b a n i a. Cóz znaczy owo słynne z a d b
          a
          > n i e w powszechnym rozumieniu. Nie wiesz gf przypadkiem kto jest kompetentny
          > w tej dziedzinie?


          Nee wim czy jestem dość kompetentną w tej dziedzinie, gdyż nie należę do tzw.
          kobiet zadbanych. Co to znaczy, to znaczy, że nie zdzieram z siebie naskórka
          papierem ściernym 3 razy w tygodniu, nie woskuję sobie miejsc
          okołokrocznych:)...niech tam... lubie żyć w zgodzie z
          naturą..AAA...zapomniałabym, moje szpony nie spływają czerwonym lakierem. Są
          krótko przycięte i czyste...Nooo...poprostu... z a d b a n e :)



          • siromacha Re: ;) 10.12.04, 11:07
            nie-zadziwiona napisała:

            > siromacha napisała:
            >
            > Gotowa byłabym nawet nieźle wydebecylować Triss za porady odnośnie
            > >
            > > p a r t n e r s t w a, gdyż jestem kobieta zamożna i z a d b a n a. Własn
            > ie
            > > ostatnio porusza mnie kwestia z a d b a n i a. Cóz znaczy owo słynne z a
            > d b
            > a
            > > n i e w powszechnym rozumieniu. Nie wiesz gf przypadkiem kto jest kompete
            > ntny
            > > w tej dziedzinie?
            >
            >
            > Nee wim czy jestem dość kompetentną w tej dziedzinie, gdyż nie należę do tzw.
            > kobiet zadbanych. Co to znaczy, to znaczy, że nie zdzieram z siebie naskórka
            > papierem ściernym 3 razy w tygodniu, nie woskuję sobie miejsc
            > okołokrocznych:)...niech tam... lubie żyć w zgodzie z
            > naturą..AAA...zapomniałabym, moje szpony nie spływają czerwonym lakierem. Są
            > krótko przycięte i czyste...Nooo...poprostu... z a d b a n e :)
            >
            >
            >
            Chcesz przez to powiedzieć, że nie wiesz co to depilator, kredka, pomadka,
            wyrywarka do brwi, golarka do wąsów no i przede wszystkim wibrator?
            Fakt, nie jesteś zadbana. Nie znasz się w związku z tym na prawdziwym p a r t n
            e r s t w i e, i na pewno jesteś porzuconą, złośliwą zołzą co tylko innym
            zazdrości. Zaraz, zaraz, ale masz pozycję..., też możesz w piątek z rana? -
            zdumiewające
            Niech tu jaka
            • nie-zadziwiona Re: ;) 10.12.04, 11:34
              siromacha napisała:

              > nie-zadziwiona napisała:
              >
              > > siromacha napisała:
              > >
              > > Gotowa byłabym nawet nieźle wydebecylować Triss za porady odnośnie
              > > >
              > > > p a r t n e r s t w a, gdyż jestem kobieta zamożna i z a d b a n a.
              > Własn
              > > ie
              > > > ostatnio porusza mnie kwestia z a d b a n i a. Cóz znaczy owo słynn
              > e z a
              > > d b
              > > a
              > > > n i e w powszechnym rozumieniu. Nie wiesz gf przypadkiem kto jest k
              > ompete
              > > ntny
              > > > w tej dziedzinie?
              > >
              > >
              > > Nee wim czy jestem dość kompetentną w tej dziedzinie, gdyż nie należę do
              > tzw.
              > > kobiet zadbanych. Co to znaczy, to znaczy, że nie zdzieram z siebie naskó
              > rka
              > > papierem ściernym 3 razy w tygodniu, nie woskuję sobie miejsc
              > > okołokrocznych:)...niech tam... lubie żyć w zgodzie z
              > > naturą..AAA...zapomniałabym, moje szpony nie spływają czerwonym lakierem.
              > Są
              > > krótko przycięte i czyste...Nooo...poprostu... z a d b a n e :)
              > >
              > >
              > >
              > Chcesz przez to powiedzieć, że nie wiesz co to depilator, kredka, pomadka,
              > wyrywarka do brwi, golarka do wąsów no i przede wszystkim wibrator?
              > Fakt, nie jesteś zadbana. Nie znasz się w związku z tym na prawdziwym p a r t
              n
              >
              > e r s t w i e, i na pewno jesteś porzuconą, złośliwą zołzą co tylko innym
              > zazdrości. Zaraz, zaraz, ale masz pozycję..., też możesz w piątek z rana? -
              > zdumiewające
              > Niech tu jaka

              Mam pozycję. Każda moja pozycja, to....propozycja. I niech Ci się nie zdaje, że
              jeśli która niezadbana w potocznym tego słów znaczniu, to zaraz... bez
              partnera. Mam, a jakże..!!! I nie tylko partnera ale i kochanka, o którym tak
              namiętnie sie wypowiadały inne zadbane. No i nie taka znów ze mnie zołza,
              skoro sie jakiś na mnie pokusił.
              I wiem co to defibrylator...tfu.. miało być depilator...
              • siromacha Re: ;) 10.12.04, 11:43
                nie-zadziwiona napisała:

                > jeśli która niezadbana w potocznym tego słów znaczniu, to zaraz... bez
                > partnera. Mam, a jakże..!!! I nie tylko partnera ale i kochanka, o którym tak
                > namiętnie sie wypowiadały inne zadbane. No i nie taka znów ze mnie zołza,
                > skoro sie jakiś na mnie pokusił.
                > I wiem co to defibrylator...tfu.. miało być depilator...

                Fiu, fiu... skoro masz p a r t n e r a i kochanka do tego to rzeczywiście
                musisz być zadbana..., w niepotocznym rozumieniu tego słowa..., ale muszę
                lecieć, ukłony kochankowi:)
        • Gość: gf Re: ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:05
          szkoda, ze de coldzik zaginela w pomroce dziejow, bo ona, sadze, zadbana
          jest...wszak tyle w wannie siedza! jednakowoz nie wiem, czy aby skutecznie,
          zwazywszy stan p u p c i tropiciela_cudzychgaci ;)
          • siromacha Re: ;) 10.12.04, 11:13
            Gość portalu: gf napisał(a):

            > szkoda, ze de coldzik zaginela w pomroce dziejow, bo ona, sadze, zadbana
            > jest...wszak tyle w wannie siedza! jednakowoz nie wiem, czy aby skutecznie,
            > zwazywszy stan p u p c i tropiciela_cudzychgaci ;)

            de coldzik o ile wiem, miała samych zwyrodniałych p a r t n e r ó w, którzy nie
            potrafili docenić jej z a d b a n i a. Obserwuję codziennie jej willę... z
            mojego śmietnika jest dobry widok..., dobrze wiem kto tam wchodzi... do wanny.
            W administracji osiedla jest łazienka zepsuta... więc...
            • Gość: gf Re: ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:20
              cienszko, cienszko... wydobyc te lalki z magmy, w jaka sie byly niestety
              zlepily w mojej niewdziecznej pamieci...

              a wiem! mucka! musi byc zadbana, skoro teraz wystepuje na tym czcigodnym forze
              we fioletowej kiecce, jak mi sie mocno wydawa :)) to zadbanie musialo nastapic
              wskutek regularnych pawi...no, oczyscila sie wewnetrznie w kazdym razie
              kobita ;)
      • reni6 Re: ;) 10.12.04, 10:29
        hehehe:)
        jak milo, ze dzis piatek.
        i z samego rana tak swietnie sie bawie.

        i to dzieki komu?
        dzieki wam!

        pozdrawiam cieplutko,
        Reni

        gf, siedzisz sama czy idziesz gdzies w weekend?
        bo jak siedzisz to....
        • siromacha Re: ;) 10.12.04, 10:51
          reni6 napisała:

          > hehehe:)
          > jak milo, ze dzis piatek.
          > i z samego rana tak swietnie sie bawie.

          Musisz mieć bardzo wysoka i ugruntowana pozycje zawodową skoro możesz się tak
          świetnie bawić w piątek z samego rana.
          Ja to się wcale nie bawię, tylko "Nic już nie rozumiem" i czekam kiedy ktos mi
          wyklaruje dlaczego opuścił mnie p a r t n e r, który na mnie nie zasługiwał,
          jak to słusznie zauważył Az. Cos mi się wydaje, że byłam niedostatecznie
          z a d b a n a, pójdę więc teraz niespokojnie do kibelka, uzupełnić te braki...
          w z a d b a n i u
          • reni6 Re: ;) 10.12.04, 11:10
            taaaaa......siro, musze miec bardzo wysoka i gleboko w grunt:)

            niestety nie pomoge ci w tym problemie.
            moge sie jedynie dobrze bawic.
            chyba ,ze ...hmmmm....gdyby tak sie przyjrzec dokladniej, moze masz jakies
            nalogi lub przynajmniej braki emocjnalne?

            ale wiesz, ja taka malo dzis zadbana wiec moze jednak nie do mnie po porady.
            z calym szacunkiem.
            pozdrawiam,
            Reni:)
          • Gość: thistle Re: ;) IP: *.crowley.pl 10.12.04, 11:18
            jeśli partner aż tak niezasługiwał na taaki ZADBANY okaz, to moze jednak
            podziekuj losowi?
            na marginesie - jeśli w piątek z rana akurat nie możesz się rozluźnić, to
            postaraj się udokumentować szefostwu, ile radosci potrafisz bliźnim sprawić
            takim wątkiem W PIĄTEK Z RANA, a nuż Twoja pozycja zawodowa wzrośnie?;)
            No offence, ale ubaw:DDDDDDDD
            • siromacha Re: ;) 10.12.04, 11:40
              Gość portalu: thistle napisał(a):

              > jeśli partner aż tak niezasługiwał na taaki ZADBANY okaz, to moze jednak
              > podziekuj losowi?
              > na marginesie - jeśli w piątek z rana akurat nie możesz się rozluźnić, to
              > postaraj się udokumentować szefostwu, ile radosci potrafisz bliźnim sprawić
              > takim wątkiem W PIĄTEK Z RANA, a nuż Twoja pozycja zawodowa wzrośnie?;)
              > No offence, ale ubaw:DDDDDDDD

              Moja pozycja, /w pracy oczywiście, zeby ci niezdrowe myśli w piątek z rana nie
              przychodziły do głowy.... w biurze/ jest tak wysoka, że niczyj wzrok juz tam
              nie sięga.... i nie miałabym komu tego dokumentować. A Pan Bóg i tak wie...
              Musze niestety w las, z a d b a ć. o siebie....
              ...do pobżdżenia miłe panie... z plenerku być może...
              • thistle Re: ;) 10.12.04, 13:05
                No to szyja, miłego dbania :)))))))))))))))))))))))))
                Ale plenerek dobieraj ostrożniej niż partnerów, ;DDDDDDD
          • Gość: ojej Re: ;) IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 14:00
            jak ty wygladasz bez makijazu,kobieto ktory chlop lubi umalowana kobiete
            w lozku?
            oni nie znosza kremow ,umalowanych ust,bo musza to zlizywac,,moze byc ze myslac o swoim wygladzie nie oddajesz mu sie cala,,jestes sztywna,,sorry za ostatni okreslenie,zmyj ten makijaz ,,,za duzo i czesto niszczy cere,umyj sie woda i mydlem i wtedy zobaczysz ze bedzie roznica,,,polub siebie
        • Gość: gf Re: ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 11:11
          > gf, siedzisz sama czy idziesz gdzies w weekend?
          > bo jak siedzisz to....


          do diabla ;)
    • Gość: hmmmm Re: Nic już nie rozumiem IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 13:44
      bo moze jestes zbyt doskonala,
      zeby sie zrobic na bostwo potrzebojesz 2 godzin?
      jak znam zycie to moglo go wnerwic,
      inne nato maja 15 minut,hmmmmm,
      • Gość: malgo Re: leśne przygody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:11
        Oczyma duszy widzę Marusię jak po lesie wędruje..:))
Pełna wersja