pomoglam...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:09
...w czyms waznym komus, kogo kocham. Jednak ten ktos nie kocha mnie i boje
sie, ze bedzie sie czul zobowaizany, ze ucieknie, bedzie mnie unikal. Ludzie
nie lubia tych, ktorym cos zawdzieczaja. Ale drugi raz zrobialbym to samo, w
koncu o to w milosci chodzi... Jak myslicie?
    • Gość: xy2 Re: pomoglam... IP: .48.213.* / 80.51.176.* 10.12.04, 21:35
      jak Cie nie kocha to trudno, nie zmusisz go. a jak Ci na nim zalezy jak na
      czlowieku zostań jego przyjecielem. w koncu jest jakis powod dla którego go
      kochasz
    • Gość: Imagine Re: pomoglam... IP: *.unl.edu 10.12.04, 21:56
      drugi raz juz tego nie rob, albo tak dyskretnie, zeby myslal, ze to od sw.
      Mikolaja ...
      • Gość: xy2 Re: pomoglam... IP: .48.213.* / 80.51.176.* 10.12.04, 21:59
        wyrafinowana zlosliwosc, slodka ale ze szczypta dziegciu:))))))))))))))))))
    • Gość: JVC Re: pomoglam... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.12.04, 22:34
      O to w milosci chodzi? Chyba nie tylko pomoglabys jemu? Bo jesli tylko jemu to
      znaczy ze oczekujesz nagrody w postaci milosci z jego strony, a to chyba
      niezbyt realne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja