Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta

IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 13:47
dzisiaj przeczytalam w elektronicznej gazecie dla lekarzy,
ze w Holandii ok. 100 kobiet bedacych nosicielami genu wy-
wolujacego raka piersi poddalo sie ablacji(calkowitego usu-
niecia) takowych. Znajdowaly sie one w grupie 300 obserwo-
wanych kobiet i u nich oczywiscie rak piersi nie wystapil.
Czy uwazacie tak jak ja, ze nadmierna wiedza o genetyce pro-
wadzi do przekretow?
    • Gość: gf Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:50
      A co to za przekret? Sama bym tak w analogicznej sytuacji postapila. Co wiecej,
      inna decyzje uwazalabym za szczyt glupoty.
      • kvinna Też jestem wstrząśnieta, gf :) 13.12.04, 13:53
        Za.
    • tribeca Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 13:54
      przeczytaj sobie gdzieś, co to znaczy "przekręt"
    • m.malone Jestes lekarzem, Ewa??? nt 13.12.04, 14:19

      • kvinna ..zgorszonym, że 300 kobiet nie zachorowało? 13.12.04, 14:22
        A później ludzie mówią, że "żywność modyfikowana genetycznie" straszy...
        • katja Re: ..zgorszonym, że 300 kobiet nie zachorowało? 13.12.04, 14:32
          Najlepiej od razu wyciac sobie piersi, macice , pluca , nie jesc slodyczy , nie
          uprawiac sexu i ...polozyc sie do trumny.
          • m.malone Re: ..zgorszonym, że 300 kobiet nie zachorowało? 13.12.04, 14:34
            Mniej pracochłonnie będzie zacząć od głowy.
            Ale to chyba niektórzy maja za sobą:PPP
      • Gość: ewa Re: Jestes lekarzem, Ewa??? nt IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 15:29
        jestem
    • ettrich Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 14:34
      usuwanie całej tarczycy u osób obciążonych
      genetycznie rakiem anaplastycznym jest także
      zaliczane do operacji rutynowych i nikt
      przy zdrowych zmysłach nie odstepuje od tego
    • blue_as_can_be Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 14:45
      nie rozumiem co w tym zlego?
    • Gość: hella Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:49
      ja bym była wstrząśnięta, jakby te kobiety wiedząc, że mając ten gen zachorują
      na raka piersi- nie poddały się ablacji..
    • j_ar Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 14:56
      lacze sie w bolu, to dranie i lajdacy jedne, jak skoncze zawodowke to tez bede
      genetykiem
      • Gość: ewa Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 15:10
        nosicielstwo mutacji genetycznej BRCA1/2 nie
        znaczy ze dana kobieta napewno na raka piersi
        zachoruje.W mojej rodzinie oboje dziadkow zmarlo
        na rak zoladka, a ojciec na zawal serca. Obie te
        choroby daja predyspozycje genetyczna. Czy zatem
        mam pojechac do Holandii i prosic o wyciecie zo-
        ladka i transplantacje serca?Profilaktyka-napewno
        tak i napewno jest sluszna galezia wiedzy medycznej-
        ale zeby tak dawac sobie profilaktycznie wycinac
        zagrozone narzady-to przesada. Jak dotad tylko w
        Holandii mozliwa. Tak sadze ja-ciekawe sa Wasze
        wypowiedzi.
        • greengrey Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 15:30
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > nosicielstwo mutacji genetycznej BRCA1/2 nie
          > znaczy ze dana kobieta napewno na raka piersi
          > zachoruje.W mojej rodzinie oboje dziadkow zmarlo
          > na rak zoladka, a ojciec na zawal serca. Obie te
          > choroby daja predyspozycje genetyczna. Czy zatem
          > mam pojechac do Holandii i prosic o wyciecie zo-
          > ladka i transplantacje serca?

          To,że Twój Tata umarł na zawał serca, nie znaczy,że przy obciążeniu genetycznym
          nie zachorowałby na raka żoładka- gdyby żył dłużej.


          Profilaktyka-napewno
          > tak i napewno jest sluszna galezia wiedzy medycznej-
          > ale zeby tak dawac sobie profilaktycznie wycinac
          > zagrozone narzady-to przesada. Jak dotad tylko w
          > Holandii mozliwa. Tak sadze ja-ciekawe sa Wasze
          > wypowiedzi.

          Jeżeli można w badaniach genetycznych ustalić nosicielstwo genu dominującego-
          który w przyszłości na pewno spowoduje rozwój choroby nowotworowej ( a są
          takie choroby) to należy rozważyć profilaktyczne usunięcie narządu ( o ile
          to możliwe)

          Profilaktyka zawału serca, całe szczęście, nie polega na jego transplantacji
          :-)
          • Gość: ewa Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 13.12.04, 15:58
            Czy nie sadzisz,greengrey, ze ten
            przypadek 100 operowanych kobiet
            wsrod 300 zagrozonych dotyczy deontologii
            medycznej? Mnie nauczono-primum non
            nocere-. Czy zatem profilaktyczna,
            kaleczaca mimo postepow chirurgii,
            operacja nie jest szkodzeniem, bo jesli
            noszaca zmutowany gen kobieta zachoruje
            na raka piersi, to moze uniknie calkowitej
            ablacji ich obu?Co zatem lepsze-profilaktycznie
            szkodzic, czy leczyc z mniejsza szkoda?
            • greengrey Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 17:34
              A masz pewność 100 procentową ,że wyleczysz?

              Bo w pewnych przypadkach masz 100 procentową pewność że człowiek zachoruje..
            • greengrey Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 17:41
              Gość portalu: ewa napisał(a):

              >Mnie nauczono-primum non
              > nocere-
              Zgadza się... jednak są przypadki, kiedy właściwą drogą najpierw musi być:

              primum nocere

              ablacja szpiku kostnego- przed przeszczepem obcego szpiku. Trzeba zniszczyć
              własny szpik biorcy.. jak widać przy rozwoju medycyny, diagnostyki i metod
              leczenia, nawet podstawowa zasada staje się względna..


              Czy zatem profilaktyczna,
              > kaleczaca mimo postepow chirurgii,
              > operacja nie jest szkodzeniem, bo jesli
              > noszaca zmutowany gen kobieta zachoruje
              > na raka piersi, to moze uniknie calkowitej
              > ablacji ich obu?Co zatem lepsze-profilaktycznie
              > szkodzic,

              naprawdę widzisz tu tylko szkodzenie?


              czy leczyc z mniejsza szkoda?

              po prostu -wybór mniejszego zła
        • Gość: gf pierwsze slysze, zeby mozna bylo zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:45
          bez zoladka czy serca...natomiast bez piersi jak najbardziej. Wiec Twoje
          potrownanie jest nietrafne.

          Nie znam sie na genetyce i nie wiem, w jakim stopniu to wyrok, ale gdyby moja
          prababcia, babcia i matka umarly na raka piersi, jak w przytaczanych w mediach
          historiach kobiet, o ktorych piszesz, to nie wahalabym sie ani sekundy.
          Poniewaz sa dla mnie istotniejsze rzeczy niz cudze prymitywne przesady na temat
          tego, co kobiete czyni kobieta. Mianowicie chrzanilabym zycie w permanentnym
          poczuciu czyhajacego zagrozenia. Nie moge uwierzyc, ze w XXI wieku istnieja
          wyksztalcone kobiety, ktore zaryzykowalyby zycie, zeby tylko nie miec dwoch 10-
          centymertowych kresek pod biustem. Niemniej pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: etta Re: pierwsze slysze, zeby mozna bylo zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 22:23
            gf jak zwykle 100% racji
          • Gość: teresa Re: pierwsze slysze, zeby mozna bylo zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 01:08
            jestem pełna podziwu
    • vielonick Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 16:52
      ja tez

      mysle, ze to bardziej byl eksperyment niz terapia

      kiedys stosowano takie metody zapobiegajace
      ale zaniechano ich bo nie chronily przed choroba, niestety

      ciekawe czy ktos uprzedzil te kobiety,
      ze nowotwor i tak moze u nich wystapic...
    • Gość: Hubert Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.chello.pl 13.12.04, 16:59
      Gdzies czytalem, ze na poziomie psychosomatyki rak piersi to problem z wlasna
      kobiecoscia, nieakceptacja siebie jako kobiety. Uciecie piersi chyba jednak
      chyba tego problemu nie rozwiaze. Mysle, ze tak jak zwykle - wyjdzie gdzies
      bokiem.
      A geny przeciez wcale nie musza spowodowac raka - to tylko potencjalnosc. Ale
      niektorym kobietom widocznie bez piersi lepiej...
      Pozdrawiam Hubert
    • salomea78 Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 13.12.04, 17:13
      Uwazam ze dobrze zrobily. Zawsze moga sobie implanty dac zrobic. Jak juz jest
      rak piersi to trzeba kroic tak by usunac przez to sa szpecace blizny. A tak to
      tylko pod piersia jest lekkie naciecie prawie niewidoczne...
      • katja Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta 14.12.04, 01:44
        Rzecz w tym , ze chodzi o to aby miec material do badan i aby dac mozliwosc
        chirurgom do operowania i uczenia sie.
        Nigdy nie wiadomo czy te testy sa prawdziwe? Potrzeba troche kroliczkow
        doswiadczalnych a skad ich wziasc? No wiadomo trzeba ludziom wcisnac , ze umra
        na raka i powinni to i tamto sobie wyciac.
        • salomea78 Lekarze nie kaza im usuwac piersi 14.12.04, 01:57
          One maja poprostu taka mozliwosc... I wcale nikt im nie wmawia ze umra, nie
          wiem skad to wnioskujesz...
          Prawda jest taka ze kobiety ktorych matka miala raka piersi odziedzicza to po
          niej, nawet w Polsce przeprowadzane sa badania DNA u kobiet ktorych matki mialy
          raka piersi.
          Poaztym rak pierski wystepuje tak czesto ze niestety wiecej chorej tkanki
          naprawde nie jest potrzebna do badan, a zdrowa jest pobierana od kobiet ktore
          pomniejszaja sobie piersi.
    • Gość: max Re: Co sadzicie o tym, bo ja jestem wstrzasnieta IP: *.range81-132.btcentralplus.com 14.12.04, 01:59
      moze oczywiscie ale tylko w niewlasciwych rekach jezeli wszystko sie uzywa w
      dobrej sprawie moze dzialac inaczej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja