Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie poradzić

IP: 83.238.15.* 15.12.04, 08:38
Witam wszystkich , mam nadzieje że ktos spotkał sie z tym co mnie dręczy non
stop, nie wiem jak to nazwać , problemy z koncentracją, uwagą czy jeszcze
inaczej, moim zdaniem problem jest złozony, jeszcze w szkole po oddaniu
kartkówki z matematyki widziałem rozwiązane przeze mnie wyniki były całe
pokreślone na czerwono i wiedziałem że jest źle i łapałem się za głowę , kto
to napisał a niestety pisałem ja, wiedziałem dokładnie jak rozwiązć to
zadanie a to co było napisane było niestety źle, to samo w liceum, na
studiach, teraz w pracy ten problem nie może być ignorowany a zdarza się to
samo, co napiszę dokument i zczytuję go po 10 razy zawsze ktos po mnie
znajdzie błąd, a to data inna a to kwota inna a to numer faktury nie taki , i
za każdym razem jak ktos mi pokaże błąd spalam się ze wstydu bo wiem że nie
powinno go już byc a zawsze jest, jak poprawię to czasami coś się stanie a to
przeoczę a to zapomnę zapisać itd itp, za każdym razem pytam się czy naprawdę
ja to pisałem/robiłem dobrze wiedząc że to byłem przecież ja,nie wiem jak to
usunąć nie wiem jak sobie z tym poradzić nie jestem dyslektykiem, młody
zdrowy facet 26 lat, uprawiam sport bardzo dużo czytam szlifuję języki które
znam bardzo dobrze a jednak, wiem że stres nie działa na mnie dobrze ale bez
stresu też zdarza się często, czy to się jakoś nazywa, czy jest na to rada,
czy pójście do psychologa to zmieni??? wiem że jedną pracę straciłem właśnie
przez to teraz z przerażeniem stwierdzam że znowu zaczyna się wszystko od
nowa a bardzo mi zależy na tym żeby mieć nad tym kontrolę, wiecie jak to jest
w pracy, jeden czeski błąd, jedna głupia pomyłka a skutki mogą być fatalne
teraz to już nie szkoła kiedy zamiast czwórki dostaje się trójkę, w
najlepszym przypadku szef patrzy krzywo ale to w pracy już jest fatalne
    • paco_lopez Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por 15.12.04, 09:03
      Odpowiem ci, bo miewałem te same problemy. Myślę że powinieneś poświecić troche
      czasu na metodykę rozwiązania problemu. Przeanalizuj te elementy, których
      błędne wykonanie spowoduje najwieksze i decydujące problemy. Wypisz sobie to w
      pieciu miejscach, zrób se herbate i pomysl o nich dwa razy itp. Szczególnie
      chodzi mi o te szczegóły w fakturach lub ofertach; daty, warunki, ceny, daty
      ważnosci. Zoibaczysz po pewnym czasie (mam nadzieję i ty chyba też) że
      jakkolwiek rzeczy najważniejsze będą załatwione perfect, natomiast reszta
      będzie fruwać jak dmuchnieta wiatrem. Na reszte moze nie starczyc ci pamięci na
      dysku, ale w sumie o to chodzi. Kto przejmowałby sie nie znaczącymi wiele
      pierdołami.
    • mskaiq Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por 15.12.04, 09:18
      Mysle ze lista rzeczy ktore powinienes sprawdzic moze sie okazac bardzo
      pomocna. Nie mniej mysle ze bardzo pomoglyby Ci regularne cwiczenia fizyczne,
      pozwalaja lepiej kontrolowac Siebie. Mysle ze czesto poodajesz sie uczuciom,
      pozwalasz decydowac o Sobie. Musisz kierowac sie rozsadkiem, przeanalizuj, nie
      pozwol aby wrazenie ze zrobiles dobrze decydowalo. Takie uczucia to rodzaj
      emocji bez ich objawow tzn zdenerwowania i utraty kontroli nad Soba.
    • Gość: lekshey Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por IP: 62.233.201.* 15.12.04, 11:40
      witam,
      opis wskazuje na objawy nerwicowe.
      warto popracować z psychologiem nad tym dlaczego boi się Pani oceny,w jakich
      sytuacjach, z czym to sie pani kojarzy.
      Napewno pomoże
      pozdrawiam
      lekshey
    • Gość: witch-witch Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 15.12.04, 11:54
      wiedziałem że jest źle i łapałem się za głowę , kto
      to napisał a niestety pisałem ja, wiedziałem dokładnie jak rozwiązć to
      zadanie a to co było napisane było niestety źle,
      ....
      A jak jest gdy piszesz tekst? Czy tez jest taki jakgdyby pozlepiany i z
      pourwanych roznych kawalkow? To co opisujesz to powazne stany chorobowe. Uwazam
      ze powinienes zglosic sie do dobrego lekarza psychiatry, ale takiego naprawde
      dobrego. Moze jest to rzeczywiscie nerwica to wtedy masz lekarstwa na to dosc
      skuteczne, ale moze byc tez i inna sprawa chorobowa np. pogranicze z
      schizofrenia wyglada bardzo podobnie.Najlepiej niech to zbadzaja dobrzy lekarze
      poprzez testy.
      • Gość: Elmer Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por IP: 83.238.15.* 16.12.04, 08:30
        Nie teksty pisze od zera nigdy nie kompiluję, generalnie są zawsze zwarte i
        logiczne ale.... daty zapomne wstawić, firma ma końcówkę SA a nie Sp z o.o. i
        takich przykładów mozna mnożyć, potem zczytuje i jest ok aż ktoś inny sprawdzi,
        przy jedym dokumencie pamiętam o dacie az do bólu a przy drugim wysilam się
        żeby numer pisma był prawidłowy i na tym polega problem że przy każdym piśmie
        nie mogę pamiętać o wszystkich rzeczach naraz
    • reni6 Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por 16.12.04, 09:11
      Ojej, ale straszycie czlowieka wysylajac go w rozne miejsca.
      A ja radzilabym najpierw popracowac z soba (oczywiescie jestem zwolenniczka
      specjalistow ale mysle,ze mozesz ocenic sytuacje zanim sie wybierzesz).
      Moze to byc poprostu zwykle roztargneinie lub rozstrzepanie. Dlatego wrocilabym
      do rad paco: spisz w wolnej chwili -mozesz to pisac gdy nic nie robisz nawet
      kilka dni, spisujac np. z poprawnie skonstruowanego pisma wszystykie stale
      elementy.

      Po stworzeniu nowego pisma sprawdzaj od poczatku do konca (od gory do dolu,
      zaczynajac od lewej do prawej) czy wszystkie elementy tam umiesciles ktore sa
      niezbedne. Wazne jest aby robic to kolejno a nie na "lapu capu".

      W ten sposob sie uczysz ,a po pewnym czasie powinienes zupelnie nie miec z tym
      problemu (co nie znaczy,ze nie zdarzy sie blad, wszak ten sie nie muli kto nic
      nie robi).

      Pozdrawiam,
      Reni.
      • ddd5 Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por 16.12.04, 16:07
        Wydaje mi się, że jest to jednak sprawa nerwicowa. Znam to z doświadczenia.
        zaczęłam niedawno pracę w nowej firmie, a raczej dostarczam im pewne usługi.
        Ludzie są tu mocno nierzychylni i niemili, tylko czekają aż popełnie jakiś
        błąd, a ja im bardziej się tym przejmuje tym więcej błędów popełniam. Kiedy
        olewam, wyluzowuję jest ok. Boimy się oceny, myślę, każdy kolejny błąd czy
        pomyłka, nakręca cię. Musisz działać bardzo spokojnie, po prostu może nie
        radzisz sobie z pracą w stresie.
        Pozdrawiam.
    • ddd5 Re: Potężny problem, nie wiem jak z tym sobie por 16.12.04, 16:11
      Znam to. Każdy kolejny błąd nakręca cię i boisz się, że znów się pomylisz i
      bedzie kicha. Im bardziej się starasz tym gorzej ci wychodzi. Moja rada:
      działaj bardzo spokojnie, w pełnym skupieniu nad tym co robisz, nie rób nic w
      pośpiechu.
      Pozdrawiam
Pełna wersja