alfika
15.12.04, 14:13
lepiej nie ujawniać swojego szczescia, które się już przeżywa, z pełnym
przekonaniem, że jak się głośno powie, to się straci to, co tak cieszy
i równocześnie - o złym też nie wolno mówić głośno, bo się spełni, zakotwiczy
i zostanie :)))
co jeszcze?
kto przechodzi pod drabiną albo drogą jak mu kot w czerni drogę przebiegnie?
omal kiedyś bicia nie dostałam za to, ze przeszłam nad kuzynką, która bawiła
się w kota czy cóś i zajęła swoim ciałem podłogę - miała nie urosnąć
- wrzask ciotki pod moim adresem uratował ją chyba od pecha, wyrosła na
dorodną pannicę i sumienie mi oszczędziła :)
jak tam u was z przesądami - czy na wszelki wypadek, dla bezpieczeństwa, jak
nikt nie widzi...macie spis przesądów do zastosowania?
choć jeden malusi przesądzik?
:)))))
ok, przyznam się
stłukłam całkiem spore lustro :)))))