Jak z tym zyc ?

IP: *.se.client2.attbi.com 18.12.04, 19:26
Mam powazne podejrzenia o zdrade. Ona oczywiscie zaprzecza, klamiac jednak co
do detali, nie mowi mi czego czego sam nie wiem, nie wspominajac tez o niczym
o czym ja wiem, a ona nie wie, ze ja o tym wiem. Gdy jestem z nia, juz prawie
udaje jej sie przekonac mnie, ze nie zrobila tego, gdy jednak zostaje sam,
watpliwosci powracaja, wzmacniane nawet udowodnionymi przypadkami klamstw.
Bardzo bym chcial, aby to wszystko nie bylo prawda, stad pewno niemal udaje
jej sie przekonac mnie, ze nic nie zaszlo. Gdy jednak pozostaje sam, sam ze
swoimi myslami, az gotuje sie cos we mnie i caly moj zdrowy rozsadek
podpowiada mi, ze cos sie jednak stalo.
Nie chce jej zostawiac, zbyt ja kocham mimo wszystko, ona chyba tez nie chce
rozstania, jak mam jednak zyc z ta niepewnoscia zdrady i swiadomoscia braku
szczerosci z jej strony ?
    • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 18.12.04, 21:03
      Ona przyznaje, ze przez kilka dni byla zafascynowana facetem, zapewnia jednak
      ze pojscie z poznanym kilka dni wczesniej facetem do lozka nie lezy w jej
      stylu. Ufalem jej do tej pory, teraz zas sam nie wiem, co mam zrobic ze soba, z
      tym zwiazkiem, jak mam poradzic sobie z zaufaniem do niej - czy moze raczej z
      jego mocnym ograniczeniem i ostatecznie, byc moze faktycznie nie bylo tego
      seksu - jesli jednak byl, to jak mam zyc z tym, ze byc moze on byl, a ja nie
      uslyszalem tego od niej. Oczywiscie, nie chce zmusic jej do tego, aby przyznala
      sie do seksu na boku, nawet jesli wcale go nie bylo. Mam mocne podstawy do tego
      aby sadzic ze byl, nie mam jednak pewnosci. Jej brak szczerosci jednak,
      podkopuje moje zaufanie do niej.
      • psychoguru Niszczysz zwiazek 18.12.04, 23:49

        Nie liczac sie z partnerka. Pytanie dlaczego dzialasz tak destrukcyjnie.
        Twoje zachowanie wskazuje na chec zdominowania i calkowitego podporzadkowania
        partnerki poprzez jej psychiczne zglanowanie. Wynika to z nieprawidlowego
        nastrojenia systemow twojej osobowosci. Jezeli nie jestes w stanie zrozumiec ze
        albo partnerke zadreczysz i uszkodzisz jej psychike albo (co bedzie znacznie
        lepszym wyjsciem) odejdzie od ciebie to powinnes podjac terapie by skorygowac
        nastrojenie systemow osobowosci. Przedtem nalezaloby zbadac ktory podsystem
        dziala nieprawidlowo.
      • Gość: gola Re: Jak z tym zyc ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 16:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11416780&a=11421488
    • Gość: sdf Re: Jak z tym zyc ? IP: *.range81-129.btcentralplus.com 19.12.04, 00:20
      mialem podobne dylematy paredziesiat lat temu i znalazlem proste rozwiazanie,
      grajcie w monopol, nie smiej sie, monopol jest bardzo stara gra i ma swoja
      tradycje, o ile sie nie myle bawili sie nia juz chinczycy bardzo dawno temu,
      ba, grajac w nia odzyskujesz wewnetrzny spokoj, rownowage ciala i mysli, prawej
      reki z lewa, same zalety zero wad, i pamietaj zeby po cichu kupic drugi zestaw
      i trzymac pieniadze w kieszeni
    • mskaiq Re: Jak z tym zyc ? 19.12.04, 04:38
      Nieufnosc to jedna z najgorszych plag jakie znam. Widzialem jak potrafia
      zniszczyc zwiazek, czesto ta nieufnosc nie ma podstaw. Trzeba wierzyc, brak
      wiary to tez rodzaj zdrady, tyle ze psychicznej, pod wieloma wzgledami jest to
      gorsza zdrada od tej fizycznej.
      Jesli nie wiesz daj sobie spokoj, inaczej kazdy najmniejsze niedopowiedzenie,
      kazda niescislosc bedzie niepodwazalnym argumentem.
      W rezultacie bedziesz rujnowal Swoje zycie, Jej, zniszczysz zwiazek. Na koncu a
      czesto tak bywa dowiesz sie ze nie bylo zdrady i wtedy obudzisz wielka zlosc do
      siebie ktora zwykle konczy sie bardzo silna depresja.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 19.12.04, 21:03
        Problem w tym, ze moje przeslanki, to ni podstawy na zasadzie powiedziala
        babcia cioci. To przekonanie graniczace niemal z pewnosci, poglebiane jeszcze
        brakiem szczerosci.
    • mskaiq Re: Jak z tym zyc ? 20.12.04, 06:39
      Jesli masz pewnosc to wyjasnij sprawe, powiedz Jej ze wiesz ale tylko wtedy
      jesli masz 100% pewnosci. Jesli tylko 99% to nic nie mow i wierz, mozesz zepsuc
      wszystko.

      • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 20.12.04, 17:46
        I zyj dalej bez slowa z ta 99% swiadomoscia...
    • Gość: robert Re: Jak z tym zyc ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:07
      Bzyknij sobie coś. Żonkę wyślij na badania.
      • beznadziejna2 Re: Jak z tym zyc ? 20.12.04, 20:09
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Bzyknij sobie coś. Żonkę wyślij na badania.

        najlepij pscolke maja
    • Gość: onaaa Re: Jak z tym zyc ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:04
      nie da się żyć z 99% niepewności
      jeżeli masz taka szanse upewnij się na 100%
      Ja nie miałam
      Teraz po 8 miesiącach mam dość,
      wykańczają mnie domysły i obsesyjne analizowanie faktów
      pod kątem zdrady
      Związek bez zaufania to utopia

      • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 21.12.04, 16:13
        Tego wlasnie sie boje, ale jesli po prostu okaze sie, ze nie potrafie z tym
        zyc...
    • paco_lopez Re: Jak z tym zyc ? 21.12.04, 15:16
      Krótko mówiąc panie poruczniku, nie możesz pan ustalić czy li jakis inny fiutek
      niz twój szperał w kroku twej oocohaney. Zastanów sie ile tez czasu bedziesz
      sie tak bujał i czy to przystoi komus kto jaja nosi.
      • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 21.12.04, 16:12
        Nie chce zastanawiac sie nad tym. Postanowilem po prostu sluchac siebie,
        zobacze na ile bede potrafil zyc z ta niepewnoscia.
    • Gość: Gerda Re: Jak z tym zyc ? IP: 83.238.15.* 21.12.04, 15:17
      Czasami warto się zastanowić czy zdrada jest gorsza od chorej zazdrości
      • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 21.12.04, 16:10
        A skad wiesz, ze akurat ta zazdrosc jest chora ?
        • Gość: Ara Re: Jak z tym zyc ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:32
          Ona się nigdy nie przyzna .Musiała by być kompletną idiotką. Poza tym zwykle to
          tak jest ,że daje się ponieść emocjom ,a dopiero potem żałuje .I mają tak nie
          tylko kobiety ale też faceci .Po fakcie jeden z partnerów zadaje sobie sprawę
          ile moze stracić za 'chwileczkę zapomnienia" Pomyśl czy jesteś w stanie
          wybaczyć i zapomnieć .Przede wszystkim zapomnieć.
          P.S. Jak mozesz ,to napisz co to za "domysły ,prawie graniczące z pewnoscią"
          Może przez zazdrość wyolbrzymiasz ich znaczenie?
          • mickey.mouse Re: Jak z tym zyc ? 22.12.04, 07:57
            Nie chce pisac o takich szczegolach, bo jest mi zwyczajnie wstyd.
    • Gość: Buka Re: Jak z tym zyc ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.04, 17:12
      Czytajac twoje wypowiedzi zauwazyłam, że roztaczasz wokół siebie dziwna aurę:
      podejrzenia, potencjalnie wielkie wystepki, ale i tajemniczosć, niedomówienia,
      wieloznaczne tropy i sugestie... To jak w filmie szpiegowskim! Facet, jeśli
      chcesz, aby ktos ci doradził, napisz, o co tak naprawde chodzi, podaj konkrety,
      bo z tego, co piszesz, nic nie można wnioskować... poza tym, że mozesz miec
      fantazje na temat zdrady i wystepków, bo pociagają cię chandlerowskie klimaty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja