ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH

    • Gość: Tomek Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:43
      o jakim "samobójstwie komadosa i madzi" mówicie ?? nie mogę znaleźć
      • Gość: iste Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.12.04, 22:25
        ja tez nie moge znalezc
        • marta9991 Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 23.12.04, 12:59
          alez wolno dzisiaj chodzą mi strony gazety.

          Te wypowiedziwkleiłam w oddzielny temat, tam szukajcie, ale najlepiej jest
          znalexć ten: samobójstwo, jak najlepiej popełnić i przeczytac wszystko od
          poczatku, każda wypowiedź. Ja wczoraj płąkałam ze śmiechu, wcześniej tam nie
          zaglądałam nawet.
          • Gość: ender Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 13:49
            w samobojstwie nie ma nic smiesznego,zwlaszcza w swieta
            To naprawde smutny czas.Media wmawiaja nam szczescie,a wielu ludzi cierpi
            strsznie...Rady by jechac w gory sa raczej zalosne,swiadcza o braku
            doswiadczenia...Trzeba sie pzekonac na wlasnej skorze.Wtedy rozumie
            sie...szkoda,ze tak trudno ponoc
    • Gość: Minka Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: 217.153.29.* 22.12.04, 22:38
      No prosze, a ja myslalam ze to tylko moj problem - jestem jeszcze na tyle mloda
      ze swieta spedzam z rodzinka i nikt mi zadaje pytan, co nie oznacza ze sie
      czuje lepiej...czuje sie fatalnie...wsrod ludzi tez mozna byc naprawde
      samotnym...perspektywa Sylwestra mnie zalamuje - moi przyjaciele nic nie
      organizuja, a z innymi znajomymi nie mam blizszych kontakow...naprawde
      swiadomosc nocy spedzonej przed TV i komputerem mnie nie cieszy...Nie wiem
      dlaczego to tak wszystko wyszlo...jest mi strasznie przykro... i nawet nie wiem
      jak to mozna wszystko zmienic i co zrobilam zle...
      Pozdrawiam wszystkich samotnych!
    • Gość: Adalbert LICHEŃ IP: 193.59.95.* 23.12.04, 07:11
      Droga Samotna 30-latko!
      Proponuję Ci w 2 dzień Świąt pojechać do Lichenia (nie wiem, gdzie mieszkasz)
      koło Konina, wziąć pokój/łózko w Domu Pielgrzyma, wzmocnic się duchowo i pójść
      na Sylwestra organizowanego przez Ojców Marianów (bezalkoholowy).
      Sam to przerabiałem i polecam wszystkim samotnym (nie tylko wierzącym)
      Wesołych i Pełnych Miłości Świąt Bożego NArodzenia A.D.2004 !!!!
    • diabel.tasmanski Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 23.12.04, 07:23
      Eee nie ma co szukać na siłe. Po co poddajesz sie presji otoczenia. Wiem to może
      być przykre to gadanie rodziny. Zawsze możesz ich zdasić tak żeby nie mieli
      odwagi drugi raz zapytać.
      Kiedyś słyszałem:
      Wrony żyją w stadzie orły samotnie

      P.s.
      Chyba ¶więta id± bo zaczynam gadać ludzkim głosem :)
      Trzymaj sie
      • Gość: samotna spedzic ŚWIĘTA - pracujac !!! IP: 213.30.64.* 23.12.04, 12:41
        to tez prawda!
        ale najlepiej spedzic swieta samemu - pracujac, na ten przyklad!
        mina szybka i bezbolesnie!
        • diabel.tasmanski Re: spedzic ŚWIĘTA - pracujac !!! 23.12.04, 16:44
          Samemu. Ciekawe czy próbowałeś juz tego ? Co robiłeś w wigilie w czasie kolacji ?
          Co jadłeś? Pizze z mikrofali? Ja tam wole razem z rodziną W sumie to te ich
          pytanie nie są złośliwe, chociaż tak mogą być odebrane.
    • Gość: GG Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.zeork.com.pl / *.zeork.com.pl 23.12.04, 08:36
      Ponieważ pisze tutaj tyle samotnych osób, ale które chciałyby znaleźć bratnie
      dusze, proponuję aby spróbować zorganizować si, może okaże się, że za rok
      będziemy grupą znajomych, będziemy mieli z kim spędzać wolny czas, pójść do
      kina, zorganizować Sylwestra itd.....
      • Gość: PIPI Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 08:55
        SUPER POMYSŁ PODPISUJĘ SIĘ POD NIM
    • Gość: Tomek Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 09:09
      Żeby to miało ręce i nogi to trzeba od razu zawiązać oddziały regionalne.
      Trudno wymagać żeby ludzie z Krakowa jechali do Szczecina żeby pójść do kina.
    • Gość: Sierzant Porada IP: 194.215.38.* 23.12.04, 10:14
      Proponuje w Wigilie w zaleznosci od plci: pomodlic sie i zwalic konia, albo
      pojechac palcoweczke. Nastroj Swiateczny gwarantowany!
    • Gość: jw Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.04, 10:33
      LUDZIE CO WY PIE..CIE!!!
      SCHRONISKA GÓRSKIE PEŁNE FANTASTYCZNYCH ZNAJOMYCH OTWARTYCH NA SWIAT I LUDZI!
      TANIO!!!!!!!!!!!!
      ATMOSFERA!!!!!
      A RADY O SAMOTNYM GOTOWANIU WSADZCIE SOBIE W DUPE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      CZY WIECIE ZE PO SPALENIU CHATY NA OTRYCIE WYSTARCZYL ROK ABY WYSILKIEM KILKU
      PASJONATOW STANELA NOWA - WSZYSTKO MOZNA!!!!!!!!

      SMIERC FRAJEROM I PESYMISTOM!
      JW

      W GORACH KAZDY JEST MILE WIDZIANY O ILE SWOIMI JEKAMI NIE PSUJE ATMOSFERY.
      KIEDYS OSTRO PRZETRENOWALEM Z FAJNYM SKUTKIEM
      HEJA
      J
    • Gość: Mimikra Wiesz ile bym dał żeby być w Twoim wieku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:36
      I mieć dwa razy więcej takich problemów?
    • Gość: Ender Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:58
      Jestem w podobnej sytuacji.Swieta to najgorszy okres w roku.Spedzam je z moja
      matka,ojciec jest 250 km. odemnie.Jest wolne miejsce przy stole...Ale wieje z
      tamtej strony zimnem i smutkiem.A sylwester...Te pytania "...gdzie idziesz,z
      kim,czemu nie chcesz isc z nami?..."A ja chcialbym miec tego kogos
      bliskiego,zapelnic ta pustke...Znajomi mysla,ze to poza,ze taki facet to
      napewno ma setki propozycji...A ja jestem koszmarnie osamotniony,mam tyle do
      podarowania,ale nie ma tej jedynej,bliskiej osoby.Lata leca a ja coraz mniej
      wierze,ze kogos znajde...Ludzie to tyle klopotow.
      Raczej Cie nie pocieszylem.
      Staraj sie wierzyc,czekac,marzyc...Wiem,to trudne.
      Pozdawiam Cie goraco,nie daj sie.W koncu nadejdzie wiosna.
      PS,jestesmy w podobnym wieku...
    • joanna.klos Re: ŚWIĘTA - w samotności 23.12.04, 14:01
      Wiesz ja spędzam świeta tez jakby sama, mimo że mam męża...Jadę do domu do
      swojej rodziny, a mój mąż do swojej...nie chcieliśmy nikogo urazić więc się
      rozdzielilismy, każdy z rodziców byłby smutny gdyby nie miał swojego dziecka
      przy sobie...więc jadę sama w samotności pociągiem z wielkim bagażem...w
      pierwszy dzień świąt mam pierwszą rocznicę ślubu z mężem ale nie będziemy jej
      spędzać razem przy świecach z radościa się całując..., bedzie mi
      smutno...będzie musiał wystarczyć telefon...tylko telefon. Tak wyszło, ale dla
      mnie święta będą smutne i tez w samotności...w wielkich przemyśleniach,
      popełnionych błędach, wykrzykiwanych chwilach, kłótniach...nikt żyjąc z kimś
      nie żyje idealnie, nie ma tego kogoś przy sobie zawsze...wręcz bym powiedziała
      że cały czas żyjemy sami...te piękne chwile są krótkie i za moment mijają a
      rzeczywistość budzi do życia dniem codziennym obowiązkami, kłótniami i
      radzeniem sobie z tą rzeczywistością...mieć kogoś??? to dziwne słowo..wlaśnie
      bardziej życ dla kogoś, żyć blisko kogoś to bardziej brzmi logicznie...nie
      rozumiem pytań,czy wreszcie ułożysz sobie życie z kimś...to absurdalne...Życie
      jest Twoje a jeśli ktoś się w nim pojawi czego ci życzę to będzie bardziej
      urozmaicone, ale nigdy tego nie wiesz, czy nadal samotne...
      Leni
    • Gość: wiem, co mowie Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.aster.pl 23.12.04, 15:32
      Ojej, przestan! To, ze jestes sama, nie oznacza, ze jestes gorsza!!! Polub
      siebie - na pewno jestes wartosciowa osoba! Czy myslisz, ze bedac z kims
      poczujesz sie lepsza? Kazdy czlowiek jest wartosciowy sam w sobie, a osoba,
      ktora w jakims momencie zycia zaczyna isc z nami ta sama droga, nigdy nie
      wypelni Twojego swiata wiecznym szczesciem - musisz sie nauczyc sama dostrzegac
      radosc we wszystkim!!! Wyzwanie to umiec zyc i cieszyc sie zyciem, kiedy jest
      sie samym; z kims innym wiadomo, ze jest latwiej, ale niekniecznie ma sie te
      satysfakcje :-) Glowa do gory, Gwiazdko.
    • e_vvika Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 23.12.04, 17:25
      Przeczytałam wszystkie posty i mimo, że jestem w takiej sytuacji jak autorka (i
      w dodatku jestem jej rówieśnicą) to zrobiło mi się.. raźniej! Pomyślałam, że
      nie tylko ja mam takie problemy :) Bo najgorzej to czuć, że własne problemy są
      odosobnione.
      • Gość: frygija Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 17:53
        a ja jak to czytam to mi sie przykro robi, bo nie potraficie docenic tego co
        macie - Ci wszyscy , ktorzy spedza "samotne" swieta w rodzinie z tymi ciociami
        i wujkami co sie interesuja waszym zyciem. Ja w tym roku bede zupelnie sama, w
        pustych czterech scianach i naprawde tesknie do swiat, podczas ktorych moglabym
        sie do kogos odezwac... bo z telewizorem czy ze sciana to chyba nie ma o czym
        gadac.... pozdrawiam
    • Gość: thomas.brandt@wp.p FAST & FURIOUS vs.SLOW& CALM IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.12.04, 20:33
      Tez mam podobne dylematy co roku.Wiec tankuje auto do pełna i jezdze po miescie
      wkółko.Najpierw jade na ulubioną stacje BP( skż Grabiszynskiej i Hallera),mała
      czarna,wymiana życzen z pracownikami ww. stacji,potem kilka okrazen na czas z
      efektownymi(tak mi sie przynajmniej wydaje;-) nawrotami na recznym,potem
      zjezdzam na fajke pod Carefour,potem jade powolutku(tempomat na ok 40kmh) przez
      miasto np.wzdłuz Powstanców,słucham muzy jaka jest pod ręka (raczej
      spokojnej).Dostrzegam nieoznakowany radiowóz,powoli jade za Nimi ale zrywaja sie
      ostro,kogut na dach i znikają za rogiem.Potem jade na ołtaszyn ,patrze jak sa
      przystrojone domy i ogrody wrocławskiej Middle Class.Po północy postanawiam
      skoczyc do Wojnowic(ok 20 km od W-wia).Jest tam przemiły pałacyk na wodzie.Na
      miejscu spacerujue dookoła zameczku ,obserwuję łabędzie ,po raz kolejny
      "dotleniam raka".Potem wsiadam do auta,gaz do dechy po moich ulubionych
      zakrętach w lasku,bokiem w jeden ,potem nastepny ,wzgórek k.cmentarza,i w
      "palnik" az do samego Wrocławia.Po 1.30 zjezdzam do domu.i tyle.
    • Gość: sdf Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.range81-129.btcentralplus.com 23.12.04, 20:38
      nie koszmar, wyzwanie he he
    • asatte Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 23.12.04, 21:40
      A ja chciałabym mieć święty spokój i spędzić te święta NAPRAWDĘ SAMOTNIE bez
      bieganiny żeby wyżywić jakiś obcych przybyszy. A Sylwester? W tym roku BIAŁA
      SALA!!!Dlaczego? Bo mam dosyć bycia tylko dlatego, że parzyści "odzieciali" nie
      mogą się ruszyć na bale bo nie mają z kim dzieci zostawić a sami ze sobą jakoś
      nie chcą siedzieć. Skoro ja mam tak źle to niech oni siedzą ;) A ja z chęcią
      pooglądam sobie TV, golnę szampanka i wyleżę tą cała bieganinę z przed świąt i
      między świętami. Uwielbiam powiedzenie, że święta, święta i po...
      Głowa do góry! Pozdrawiam
    • Gość: Bridget :) Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.04, 22:33
      Nie wiem, czy przyjmiesz radę od "szczęśliwej sparowanej", ale też
      przechodziłam kilka lat temu ciężkie chwile. Akurat Święta były spoko, bo
      spedzałam je tylko w gronie najbliższych (bez dalszej rodziny uff). Najgorszy
      był Sylwester, co roku w domu. Jakoś nikt, kto organizował imprezy, nie
      przewidywal dla mnie miejsca na imprezie. I potem opowiadałam w szkole, na
      jakiej to super imprze się bawiłam (chioc siedziałam w domu). Może to głupie,
      ale jedyne co mnie trzymało w dobrym humorze przez te szmpanskie Sylwestry to
      Dzienniki Bridget Jones. To jedyna trzecz, która mnie rozbawiała. Potrafilam
      przez całego sylwestra przeczytac obie części, historia powtarzała się chyba
      prze 2 lub 3 takie Sylwki.. W tym roku ide gdzies, ale pomyślę choc przez
      chwilę o tych samotnych.
    • Gość: MYCHA Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 22:46
      Od lat jestem sama, z wyboru i nie narzekam. Jak mam ochotę ten wigilijny
      wieczór spedzić wśród ludzi albo zapraszam przyjaciół do siebie, albo idę do
      nich. Mam tez taką "przyszywaną" siostrę, 100 km od domu, gdzie spędzam
      najczęściej wigilie - tradycyjnie po polsku, w wielopokoleniowej rodzinie. Są
      momenty, kiedy wybieram samotność, szykuję dla siebie uroczystą kolację,
      zwierzaki dostają smakołyki a po domu snują się cicho koledy. Czasami wyrywam
      nad morze, wykupuję trzy dni wczasów swiątecznych i bawię się w zupełnie opcym
      gronie wcale nieźle.
      W tym roku - wigilia u przyjaciół, święta w domu i kurowanie zapalenia gardła,
      a Nowy Rok - nawet nie wiem gdzie spędzę.
      Twój problem - nie tyle świąt ale w tej "wewnętrznej pustki" i pragnienia bycia
      z kimś bliskim. I chyba nastawienia, że święta musisz spędzać koniecznie z tym
      KIMŚ u boku.
      Na głupie pytania rodziny - bez problemu znajdziez zręczną odpowiedź a jak Ci
      familia doskwiera, spróbuj po prostu uzbierać troche grosza i wyjechać na te dni
      gdziekolwiek - na takie małe 4-3 dniowe wczasy świateczne. Poznasz ludzi,
      zmienisz otoczene i nie będziesz się czuła osamotniona. Z doświadczenia wiem,
      zę wiele samotnych osób tak spędza wigilie i święta Bozego Narodzenia, zawiera w
      ten sposób nowe znajomośi, przyjaźnie.
      Musisz tylko chcieć wyjść z tego zaklętego kręgu.
      Pogody i spotkania tego Kogoś Bliskiego Sercu Ci najderdeczniej życzę. Jak nie
      dziś to za tydzień, rok czy za chwilę.
    • Gość: solitude Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.norwest.com 23.12.04, 22:48
      dla wszystkich samotnych polecam film. "What the &%^# do we know?" jest to
      nisko budzetowy film ktory prawdopodobnie nie bedzie latwy do znalezienia, ale
      jesli sie uda, to polecam. Ten film laczy ludzka wiedze o fizyce, chemii,
      biochemii i religii. Jedna czesc filmu opowiada o naukowcu ktory zrobil
      eksperyment polegajacy na fotografowaniu czastkow wody do ktorej mowiono moze
      lepiej powiedziec "przekazywano" emocje. To znaczy, w jednym pojemniku stala
      woda na ktora krzyczano obelgi, w drugim pojemniku byla woda do ktorej mowiono
      w przyjemnych tonach, itd itd itd. Kiedy je sfotografowano pod mikroskopem,
      wszystke czastki wody mialy inne ksztalty. I ten watek byl wprowadzony w
      dyskusje ze my ludzie, jestesmy w wiekszosci woda. Kiedy slyszymy (i nawet
      mowimy sobie) ze nie jestesmy warci, ze nasza samotnosc to jakas skaza, itd.,
      to bardzo mozliwe ze nasza "woda" by przybrala bardzo niepiekny i niepozytywny
      stan. Stan niepewnosci siebie, zlego samopoczucia, zlego samowygladu kiedy
      myslimy o sobie.
      od 5 lat, zdecydowalem sie na samotne swieta. Po prostu znudzila mi sie
      wigilia u starszych... i nie jest tak zle... umiem gotowac (chociaz jestem
      facetem), przygotowywuje sobie pelny posilek (12 dan)... czasami zapraszam
      ludzi ktorzy nie maja rodziny czasami jem sam z moim pieskiem...
      w angielskim sa dwa wyrazy o samotnosci: Solitude i Loneliness... Trzeba
      znalesc ten solitude...i to nie jest takie trudne
      wesolych swiat i fajnego nowego roku...
      • Gość: gosc Re: inaczej IP: *.hrl.com 23.12.04, 23:41
        problem jest glebszy niz tylko samotnosc i to ze nalezy byc asertywnym. Ludzie zyja obok siebie, dlaczego ?poniewaz kazdy sie boi zaczac pierwszy , dlaczego
        dlatego ze obawia sie jak najgorszej reakcji, slusznie ? nie. mimo wszystko staraj sie byc mily dla drugiego to nie znaczy ze musisz pozbawiac sie swojej pewnosci
        siebie, no i uczciwosc w zamiarach , najwazniejsze jednak to ze ty musisz zrobic pierwszy krok, ludzie sa bardzo niesmiali albo obojetni, on, ona sobie mysli a po co
        ? mozesc nie byc samotnym, ludzi nalezy kochac, otwierac ramiona i dawac cieplo , dobre slowo i mile uczynki
        • Gość: robert Re: inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 01:05
          Kiedyś parę lat temu - wychodziłem wieczorem w sylwestra i po prostu sobie
          chodziłem - jak wracałem do domu mówiłem że byłem tu i tu. Teraz jest już
          lepiej - mam gdzie iść ale nawet nie wiesz jak ciebie rozumiem. Jeżeli ktoś
          jest wrażliwy to sylwester, święta są bardzo ciężkim okresem dla niego. Życzę
          żeby Ci się ułożyło w nadchodzącym roku.
    • Gość: samotny Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: 82.160.53.* 24.12.04, 02:27
      witam wiem ze wcale ciebie to nie pocieszy (mnie tez nie pociesza) ja tez jestem
      samotny i dokladnie wiem co czujesz, ja jak sie pytaja co robilem na sylwestra
      klamnie zawsze ze gdzies wyjechalem, ale to nie jest oszukiwanie innych tylko sibie
      a jestem samotny od zawsze i to przez to ze jestem niesmialy
      pa pa
    • ampolion Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 24.12.04, 03:30
      Samotnie i nie w Polsce. Ale to tylko nostalgia, wspomnienia z dzieciństwa, tak
      to było, a nie jest. Chciałoby się wrócić, ale do czego? Bo do tego co się
      pamięta już powrotu nie ma.
      W dodatku w Stanach to tylko jeden dzień i bez Wigilii, łatwo to "spędzić".
    • Gość: athelas Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.mofnet.gov.pl 24.12.04, 08:27
      Ładnie napisałaś.

      Święta to rzeczywiście "koszmar dla samotnych", ale tylko wtedy gdy na to
      pozwolisz. Ja nie pozwalam. To, że jestem sam jest dla mnie oczywiste -
      urodziłem się, żyję i umrę samotny. Mam żonę i co z tego? We wszystkich
      najważniejszych wydarzeniach swojego życia byłem sam. Największy ból,
      największe cierpienie, największa radość, największa roskosz, najgłębszy
      smutek - zawsze sam. Zresztą przypomnij sobie swoje tego typu wydarzenia...
      Ludzie byli gdzieś obok, gdzieś na zewnątrz. Niewielu ludzi potrafi ładnie
      przeżywać samotność, ale jak potrafi to jest to piękny człowiek. Myślę sobie,
      że kto nigdy nie był sam nie potrafi też być, tak po prostu być, z innymi
      ludźmi.

      I jakie znaczenie ma 20, 30 czy 60 lat? Ludzie są tylko młodzi albo starzy, a
      ich metrykalny wiek nie gra tu żadnej roli.

      A Święta... Dla mnie Święta zdarzają się w zupełnie niespodziewanych momentach.
      Jakaś ogólnie uznana data nie ma tu specjalnego znaczenia. Święto zdarza się WE
      MNIE i dlatego właśnie jest Świętem.

      Tego i Tobie życzę. Pięknego doświadczania Świąt w sobie. Również po to, żebyś
      mogła bez goryczy i smutku popatrzeć na swoje ciecie i wujków. Skoro tak mówią,
      to wątpię czy zrozumieliby to, o czym napisałem. Ty zrozumiesz...

      I Radości. Spokojnej, nawet cichej, takiej, której na pierwszy rzut oka nikt
      nie zobaczy. Nikt nie musi.

      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

      Athelas

      PS. A ja myślę, że jesteś na bardzo dobrej drodze do tzw. "ułożenia sobie
      życia"...
    • Gość: Pietja Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.hcm.com.pl / *.hcm.com.pl 24.12.04, 09:55
      hej nie czas na smutki;)na kazdego przyjdzie czas - jak to mówia;)bym wiedział
      skad jesteś to napewno porwał bym Cie na szampańską zabawe;)zobaczysz jeszcze
      się nawinie jakis;) i to ząłoze sie ze nie jeden;) 3maj się cieplutko paputki;)
    • Gość: sdf Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.range81-129.btcentralplus.com 24.12.04, 12:15
      koszmar to przesada, raczej nuda, nuuuudaaaaa ;)
      wlasnie zadzwonil kumpel i zaprosil mnie na swieta, rodzina z italii do niego
      przyjechala, czytaj bedzie niezle zarcie, zapowiada sie interesujaco takze
      dlatego ze rodzina ani slowa po angielsku nie kuma a kumpel tak sobie, a ja z
      wloskich slow to pizza, spaghetti i pare innych:)
      a propos zarcia, ostatnio jak mu paczke przyslali to sprobowalem, ludzie to sie
      w palniku nie miesci jakie sa roznice w smaku i zapachu pomiedzy tym szajsem
      ktory dostajemy tu w sklepie a domowym z sycylii, ach, ach, oliwa np. po prostu
      niebo a ziemia, ser, chleb, wino, wszystko sami robia, ok stop bo sie zaslinilem
    • Gość: Ewka Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 13:14
      też jestem samotna na święta...Moi znajomi się zaręczają, pobierają a ja wciąż
      sama. na sczęście mam wielu przyjaciół, dzięki którym nigdy nie spędzam
      samotnie sylwestra :) za to wszystkim ciotkom i wujkom odpowiadam krótko i z
      rozbrajającym uśmiechem: nie Twoja brocha ciociu/wujku. Świat sie zmienia,
      idzie do przodu a ja wraz z nim i nie mam się czego wstydzić. Teraz nie mówi
      się już "stara panna" ale "KOBIETA WOLNEGO STANU" i tego się trzymam.
      Pozdrawiam wszystkich i życze wesołych świąt, pamiętajcie "miłość sama
      przyjdzie nieproszona" !!! Buziaki dla wszystkich SAMYCH ale nie SAMOTNYCH!!!
      • tumajo Re: ŚWIĘTA - KOSZMAR DLA SAMOTNYCH 24.12.04, 14:45
        Jestem 29facetem.Otacza mnie samotność jak powietrze. Nigdy go nie widziałem,
        ale wiem że istnieje.Postanowiłem przed nią nie uciekać ani za nią gonić.
        Posiada wyjątkowy zapach, zapach tej jedynej... kobiety, nowej pasji, pracy,
        psa:)? nie wiem. Wdycham ją codziennie bez żadnych złudzeń, a tzw "troskliwej
        rodzince" wara! Podobno wrony żyją w stadzie - ORŁY SAMOTNIE;)
        orzeł ma całe niebo - a wrony taplają się wśród gałęzi






Inne wątki na temat:
Pełna wersja