Gość: kazik
IP: *.tychy.net.pl / *.media-com.com.pl
19.12.04, 17:47
decyzja zapadła,wyprowadzam sie z domu,ponizony,zmeczony z poczuciem
winy.Było bardzo zle,poznałem inna kobiete,wiem to złe,zona ,dzieci,dała mi
szanse,zostałem ale nie wybaczyła,poinformowała dzeci o wszystkim i wciagneła
i ch w swoja gre,cel upokorzenie mnie i ukaranie.Zrobiła z domu
piekło,wzajemna nienawisc,dzisci patrza,słuchaja,nie przebierała w
srodkach ,słowach i czynach.Dzieci sa dorosłe 20,21 lat i jedeno małe.Nie
wytrzymałem,wynajałem mieszkanie,dzisiaj sie spakowałem i nagle dziecko
dorosłe ze łzami w oczach błaga zostan,nie dla niej dla mnie zostań,niech
bedzie byle jak wazne zebys ty był tutaj i co ja mam k...a zrobic?