problemy małżeńskie

22.12.04, 14:32
Cześć
Mam problem zaczęliśmy się strasznie kłócić na początku doszło do ostrej
wymigamy słów później mąż uderzył w całej siły w lodówkę a ostatnio uderzył w
szybę (strasznie się kaleczył przy tym) cokolwiek zrobię i tak jest źle nie
wiem czy winną są temu pieniądze, które mąż zarabia (a dobrze zarabia) czy
remont a przy tym straszny nie porządek, który utrudnia życie. Mam wrażenie
ze stoi czasami nie ten sam człowiek, który zajmuje się tylko i wyłącznie
zarabianiem pieniędzy a przecież nie na tym polega życie ze sobą nie musze
mieć tego czy owego by być szczęśliwą. Pomóżcie bardzo go kocham.

    • leksheygyatso Re: problemy małżeńskie 22.12.04, 15:15
      witam,
      warto zadbać o Państwa związek.Złapać trochę dystansu do sprawy.Nauczyć się
      asertywnie mówić o swoich uczuciach.Zobaczyć wszystko z boku na spokojnie.
      Polecam poszukanie dobrego psychologa, który napewno Państwu pomoże.
      OM MANI PADME HUNG HRI
      pozdrawiam
      lekshey
    • komandos57 I juz masz przydupasa! 22.12.04, 15:18
      magnolia1001 napisała:

      > Cześć
      > Mam problem zaczęliśmy się strasznie kłócić na początku doszło do ostrej
      > wymigamy słów później mąż uderzył w całej siły w lodówkę a ostatnio uderzył w
      > szybę (strasznie się kaleczył przy tym
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Ale maż twoj kutasem nie walil o lodowke.Wiec moze cie sypac spoko.Na swieta
      dostaniesz cos w buziala i ci minie
    • psychoguru Szczescie 23.12.04, 09:11
      magnolia1001 napisała:

      > Mam problem zaczęliśmy się strasznie kłócić na początku doszło do ostrej
      > wymigamy słów później mąż uderzył w całej siły w lodówkę a ostatnio uderzył w
      > szybę (strasznie się kaleczył przy tym) cokolwiek zrobię i tak jest źle nie
      > wiem czy winną są temu pieniądze, które mąż zarabia (a dobrze zarabia) czy
      > remont a przy tym straszny nie porządek, który utrudnia życie. Mam wrażenie
      > ze stoi czasami nie ten sam człowiek, który zajmuje się tylko i wyłącznie
      > zarabianiem pieniędzy a przecież nie na tym polega życie ze sobą nie musze
      > mieć tego czy owego by być szczęśliwą. Pomóżcie bardzo go kocham.


      Twoj przyklad ladnie ilustruje fakt ze pieniadze szczescia nie daja... jak sie
      je ma. Dlatego szanuj meza za to ze dobrze zarabia i raczej na to nie narzekaj.

      Powinnas dokladnie przeanalizowac jakie jest wlasciwe zrodlo waszych konfliktow.
      Moze maz jest zestresowany, przemeczony? Moze mial problemy? To ze wyladowuje
      sie okaleczajac swiadczy wyraznie ze stan psychiczny jest zly.

      Sprobuj zaproponowac dzialania relaksacyjne: spacery, wyprawy w teren, masaze
      czy wspolne kapiele. Jezeli stan meza bedzie sie pogarszal to moze byc
      potrzebna wizyta u lekarza.
      • myga Re: Szczescie 23.12.04, 09:25
        Z twojej wypowiedzi, drogi psychoguru, wynika iz prawda jest, ze "niema zlych
        wilkow, sa tylko wilki nieszczesliwe".
        Otoz wg mnie facet jest klasycznym przemocowcem, ktory nie radzi sobie z
        emocjami. Nastepnym razem to w te szybe walnie glowa swojej zony.
        Masaze polecam, ale na zwoje mozgowe delikwenta.
      • magnolia1001 Re: Szczescie 23.12.04, 09:28
        Myślę ze to dobry pomysł ze spacerami i kolacją w miłej atmosferze.
        Wiem ze mąż ciężko pracuje sama nawet mówię mu żeby wyjechał na pare dni i
        odpoczął w tym roku nie miał urlopie i trochę spraw się nawarstwiło co mogło
        spwodować napiecie (a przy tym jest pracoholikiem).
        Jesteśmy od roku małżeństwem a znamy się juz około 4 lata.
        Ja też ciężko pracuje ale mam normowany czas pracy ( osiem godzn)
        Rozmawiałam wczoraj z mężem bo ta kłotnia tkwi we mnie jeszcze mam nadzieje ze
        sie to nie powtórzy
        Jemu jest bardzo głupio bo mogło to się skończyc bardzo źle dla niego lub dla
        mnie ale jesteśmy cali i chyba opatczność nad nami czuwała.

        Wesołych Świąt i dziękuje za wsparcie i rady.
    • Gość: Hubert Re: problemy małżeńskie IP: *.chello.pl 23.12.04, 16:43
      Nikt nie jest winny.

      Pozdrawiam Hubert
Pełna wersja