Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.04, 22:44
I jest mi bardzo przykro.
Żyję z facetem od kilkunastu lat, nie pracuję bo on sobie tego nie życzy, nie
mam własnych środków i nawet nie dostałam czegoś chociażby symbolicznie albo
jakiejś kwoty bym mogła sobie coś kupić, chociaż raz w roku... Nie mogłam też
nic dziecku sama kupić, zrobił to on..

A facet nie jest biedny, tu nie chodzi o brak środków.

Wiem, że jestem głupia bo dałam się wciągnąć w takie uzależnienie i teraz mam
za swoje. Kobieta zajmuje się domem, dzieckiem, dba o mężusia, a później co z
tego ma? Upokorzenie. ech...
    • Gość: anik Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 22:55
      A nie możesz iść do pracy, po prostu ?
    • marta9991 Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. 24.12.04, 23:35
      a nie możesz go sobie odpuścic? Jak to nic nie dostałaś? To okropne.
      • jan_stereo Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. 25.12.04, 01:44
        Pieprzenie,jak nic nie dostalas to i nic nie stracilas,jest mily na codzien to
        spoko,swietego mikolaja szukaj rzadziej.
    • sopherss Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. 25.12.04, 01:53
      >Gość portalu: Beata napisał(a):
      > Żyję z facetem od kilkunastu lat[..]i nawet nie dostałam czegoś chociażby
      >symbolicznie albo jakiejś kwoty bym mogła sobie coś kupić, chociaż raz w roku...

      Ale to pierwszy raz prezentu od niego nie dostałaś? Czy to już normalne jest?
    • Gość: el Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 02:39
      I sama mówisz co chcesz powiedzieć. Niby ironia, mężuś, żonusia. Wymagaj od
      niego miłości, którą mu dajesz (jeśli dajesz).
      I bądź samodzielna, a na początek choćby w małych sprawach.

      I kochaj.

      Tak myślę
      el-Hakim
    • Gość: Ola Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.12.04, 03:58
      To znaczy ze on trzyma cala kase???????? To ty nie zona a niweolnica jestes.
      Teraz chyba rozumiesz dlaczego nie chce abys pracowala. Chce miec totalna
      kontrole nad toba i jak widac ja ma. Nie to po prostu niewiarygodne zeby matka
      dziecku zabawki nie mogla kupic. A jak wygladaja zakupy w waszym domu np.
      jedzenie? Nie, dziewczyno otrzasnij sie to nienormalne. Zmien to, albo odejdz.
    • Gość: robert Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 04:22
      Są granice sku..syństwa. Ten post to niesmaczny żart.
    • Gość: Hubert Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.chello.pl 25.12.04, 08:56
      > Żyję z facetem od kilkunastu lat, nie pracuję bo on sobie tego nie życzy,

      Odmawia Ci prawa do pracy?

      Pozdrawiam Hubert
    • marta9991 Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. 25.12.04, 12:04
      Dla mnie jesli od faceta nie dostanę nic pod choinkę, na imieniny czy urodziny
      oznacza, ze już mnie nie kocha i tyle.
      Jesli się KOCHA, to znaczy,ze pamięta się o takich świętach i cieszy się
      radością tej drugiej osoby, kocha się jej uśmiech na twarzy.
      Poza tym, co to znaczy, ze Ty nie możesz isć do pracy, jesli chcesz? Nie żyjesz
      w Indiach lub innym ciemnym kraju, gdzie kobiety nie mają nic do powiedzenia.
      Ja bym takiego zostawiła, dupek i tyle.
      • marta9991 I prezentem może byc nawet drobiazg, 25.12.04, 12:14
      • Gość: gosc2 Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 26.12.04, 10:43
        Ja tez miałam tzw. chlopaka, były 2 gweiazdki i 2x imienieny i urodziny. Nigdy
        nic mi nie dał, nawet małego drobiazga z tych okazji, choc odemnie dostawał.
        Jest juz moim bylym ,ale pozostal zal,ze wczesniej mu nie pokazalam drzwi. Nie
        wiem dlaczego nigdy nic mi nie dal?
    • Gość: JanNiezbedny Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 21:26
      > Wiem, że jestem głupia bo dałam się wciągnąć w takie uzależnienie i teraz mam
      > za swoje. Kobieta zajmuje się domem, dzieckiem, dba o mężusia, a później co z
      > tego ma? Upokorzenie. ech...

      ano racja poszłaś na wygodny układ, to teraz nie przesadzaj z tym patetyzmem.
      Trzeba było negocjowac ew. uswiadomić gościa kilkanascie lat temu a nie teraz
      wylewać żale
      • Gość: do jaska niezbedni Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.dip.t-dialin.net 25.12.04, 21:34
        -ka
        Jasiu ,ryba byla nieswieza?
        cos Ty taki dzisiaj bezlitosny????
    • Gość: madra Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 15:31
      moim zdaniem ty jestes po prostu glupia bo kazda kobieta moze byc szczesliwa
      bedac niezalezna i robiac to co lubi a nie podporzadkowujac sie mezusiowi z
      kasa do ktorej ty niestety nie masz dostepu.zal mi cie kobiecino slabiutka
      krucha istoto.zachowujesz sie jak zona araba, jedna rada dla ciebie poszukaj
      prace i badz niezalezna, decyduj sama o sobie a nie twoj dominujacy nad toba
      maz ktory nie ma dla ciebie szacunku.ciao idiotko
    • Gość: rumcajs Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.04, 15:42
      dostalas przeciez ! kupil ci huinke,
      • Gość: el Re: Nawet nic nie dostałam od niego pod choinkę.. IP: *.toya.net.pl 26.12.04, 22:55
        Dorob sobie, idz do pracy choc na pol etatu, albo bierz jakies zlecenia,
        przeciez cos potrafisz. Szlag go pewnie trafi. I wtedy powiedz mu, dlatego sie
        wyzwolilas i poszlas do pracy jak normalny czlowiek.
    • Gość: gf i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 10:19
      wszystko powinno miec konsekwencje - glupota bolesne
      jest, jak powinno byc

      pozdrawiam :)
      • Gość: ADAM ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 11:45
        MAm znajomą, która wpakowała sie w podobny układ- na własne życzenie...
        On zarabia ponad 50 tys miesięcznie. Ona zajmuje sie dwójką dzieci i dostaje
        forsę tylko wtedy, gdy trzeba kupić "kartofle"....dla mnie chory układ ale im
        to odpowiada....nie wiem jak to wygląda u was...moze ten brak prezentu był
        MANIFESTACJĄ szanownego małżonka...że coś nie hallo u was...?
        a czemu to nie dostałaś prezentu? niegrzeczna byłaś? nie zapracowałaś może?
        no cóż, smutne ...ale może było na własne życzenie? jeśli nie, to masz
        doskonałą okazję żeby "tupnąć nogą" na swojego pana i władcę....
        pozdrawiam i życze na nowy rok :
        WIĘCEJ SAMODZIELNOŚCI I SZACUNKU DO SIEBIE SAMEJ !!!!i pamiętaj,że dzieci ucza
        sie podstawowych zachowań od swoich rodziców. !!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja