Dodaj do ulubionych

Jak pomóc siostrze?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:46
Moja siostra ma chyba depresję.Urodziła 10 miesięcy temu dziecko i dalej nie
potrafi się pozbierać.Mówi,że często jak nikogo nie ma w domu
płaczę.Podkreślam ,że bardzo kocha dzidziuśia,ale chyba ją to przerasta.Z
jednej strony ją rozumiem życie się całkowicie zmieniło i trudno jest się jej
pogodzić ze zmianą trybu życia.Dochodzi do tego jeszcze fakt,że całymi dniami
jest sama,bo szwagier pracuję do późnych godzin.Staramy się ją jak
najczęśćiej odwiedzać.Przychodzimy na zmiany prawie codziennie,ale to chyba
nic nie daję.Na zewnątrz jest wszystko w porządku,ale Ja widzę po niej że
ciągle się męczy.Czy to minie?Czy mogę jej w jakiś sposób pomóc?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Jak pomóc siostrze? 25.12.04, 14:16
      Mysle ze odwiedzaj Ja jak najczesciej i wyciagaj na spacery. To przyda sie
      dziecku a pomoze sie Jej zrelaksowac sie i pozbyc sie wilu zlych emocji.
      Problemy z przygnebieniem sie najczesciej z bezczynnosci, wtedy przychodza zle
      mysli. Im bardziej bedzie zajeta tym bedzie mniej bedzie depresji w Niej.
      Postaraj sie rowniez dowiedziec czy nie ma czegos co ja niepokoi, albo czy jest
      cos czego sie boi. Strach jest jedna z najczestszych przyczyn depresji.
    • Gość: lekshey Re: Jak pomóc siostrze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 14:39
      witam,
      sprawa jest powazna.nalezy szukać pomocy u specjalistów.
      poniżej podaje w ywaiad na ten temat i telefony kontaktowe.
      OM MANI PADME HUNG HRI
      pozdrawiam
      lekshey

      Depresja poporodowa dotyka około 15 proc. kobiet. Zazwyczaj pojawia się w
      okresie pomiędzy drugim tygodniem a czwartym miesiącem po porodzie i może trwać
      od dwóch tygodni do roku. Objawia się brakiem zainteresowania dzieckiem, mogą
      jej towarzyszyć myśli samobójcze, zachowania agresywne, halucynacje, myśli
      prześladowcze i inne objawy psychotyczne (zaburzenia myślenia, pamięci,
      świadomości i nastroju).

      W rzadkich przypadkach przechodzi w psychozę poporodową, która jest
      niebezpieczną chorobą psychiczną.

      Obecnie ocenia się, że choroba nie jest wykrywana u około połowy cierpiących na
      nią kobiet, głównie dlatego, że pacjentki same nie zgłaszają się do lekarza.

      Kobieta, która jest w ciąży na ogół nie myśli o tym, że może ją spotkać
      depresja poporodowa. Z badań wynika, że jest to jednak dość powszechny problem.
      Mam wrażenie, że ani kobiety z objawami depresji poporodowej, ani ich rodziny
      nie są jeszcze przyzwyczajone do tego, aby szukać pomocy. Niekiedy depresje
      mają przecież bardzo łagodny przebieg, dlatego my, bliscy, nie zawsze możemy
      zauważyć je jako symptom choroby...

      B. B.-P.: Należy sobie zdawać sprawę z tego, że mamy do czynienia z różnymi
      rodzajami depresji i nie zawsze muszą mieć one łatwo rozpoznawalny charakter.
      Jest to problem bardzo złożony. Według różnego rodzaju źródeł i różnych badań
      liczba matek, cierpiących na wszystkie rodzaje depresji, może dotyczyć nawet 3
      ogólnej liczby kobiet będących w ciąży lub po porodzie.

      Proszę opisać taki rodzaj depresji, którą najłatwiej przeoczyć. Jest nam
      smutno, coś jest nie tak, ale nikt nie traktuje tego poważnie...

      B.B.-P.: Zacznę może od tej, która jest najczęściej spotykana i najłatwiejsza
      do zdiagnozowania. Jest nią depresja popularnie nazywana "baby blues". O tym
      się ostatnio dużo mówi, dużo pisze. Natomiast niewiele osób wie, że łatwo
      pomylić ją z o wiele poważniejszą depresją postnatalną, której niezdiagnozowane
      i nie leczone objawy mogą dać w przyszłości naprawdę poważne problemy. Również
      niewiele osób wie, że źródła wszelkiego rodzaju depresji poporodowych mogą mieć
      swe początki znacznie wcześniej, niż samo urodzenie dziecka. Tzw. tokofobia, to
      lęk, nieuzasadniona obawa przed samym aktem porodu. Wiele kobiet w ciąży czuje
      ogromny lęk przed bólem i porodem...

      O, wiele kobiet to odczuwa!

      B.B.-P.: ...co również powinno dawać otoczeniu sygnał, którego nie można
      lekceważyć. Zwykły smutek czy przygnębienie może, ale nie musi oczywiście
      oznaczać depresji, natomiast koniecznie trzeba na to zwrócić uwagę. I w tym
      widzę wielką rolę, jaką ma do odegrania zarówno ojciec dziecka, partner
      kobiety, jak i jej najbliższa rodzina oraz przyjaciele.

      Zatrzymajmy się na tym, że kobieta w ciąży odczuwa lęk przed aktem narodzin,
      ale stara się go ignorować. Jak rozumiem - nie powinna tego robić. Gdzie więc
      ma szukać pomocy i jakiego rodzaju ona powinna być?

      B.B.-P.: Tak specyficzny okres w życiu kobiety, jakim jest urodzenie dziecka
      wymaga dobrego przygotowania nie tylko fizycznego, który oferują szkoły
      rodzenia czy też różnego rodzaju poradnie, ale także psychicznego. Ideą leżącą
      u podstaw działalności naszego Stowarzyszenia jest pomoc w organizowaniu się
      kobiet w nieformalne grupy wsparcia. Nie trzeba szukać daleko. Wystarczy się
      rozejrzeć w miejscach, gdzie kobieta chodzi na spacery, na terenie osiedla czy
      podwórka. Jeżeli zauważa inną kobietę w podobnym stanie, to nie powinna obawiać
      się podejść - panie powinny się poznawać, rozmawiać, spotykać. Rodzicielstwo
      łączy ludzi, a dzieci - nawet te nie narodzone - bardzo ułatwiają kontakty.
      Zwykła rozmowa z inną kobietą w ciąży czy małym dzieckiem - czyli z kimś, kto
      być może przeżywa to samo, wsparcie ze strony osoby w tej samej sytuacji - da
      prawdopodobnie o wiele więcej, niż fachowa rozmowa z np. lekarzem-położnikiem.

      No właśnie - rozmowa z ginekologiem przebiega zazwyczaj w bardzo formalnej
      atmosferze. Czy Państwo jako Stowarzyszenie pomagacie kobietom organizować się
      w grupy, w których mogłyby rozmawiać o swoich problemach?

      B.B.-P.: Oczywiście. Choć jesteśmy stosunkowo młodą organizacją - formalnie
      działamy dopiero od lutego, to korzystamy z doświadczeń innych krajów. Dobrym
      przykładem jest Wielka Brytania, gdzie tworzenie "baby groups" jest swoistą
      oddolną inicjatywą. Tamtejsze kobiety, zamieszkujących np. jedno osiedle
      domków, spontanicznie wchodzą w przyjacielskie relacje, spotykają się na kilka
      godzin 2, 3 razy w tygodniu w swoich domach w tym czasie, gdy ich mężowie są w
      pracy. Rozmawiają, plotkują, wymieniają się zarówno radami dotyczącymi
      pielęgnacji czy wychowywania dzieci, jak i dziecięcymi zabawkami czy
      akcesoriami. W tym czasie ich pociechy - w różnym wieku - bawią się ze sobą,
      nawiązują pierwsze więzi emocjonalne i uczą się kontaktów społecznych, tak
      przydatnych przecież potem choćby w przedszkolu. Tak więc poznają się i
      zaprzyjaźniają zarówno matki, jak i dzieci.

      Jednym słowem powstaje specyficzna grupa społeczna złożona z młodych matek. Tak
      więc samo wygadanie się i wymiana informacji między kobietami może zapobiec
      ewentualnemu wystąpieniu depresji?

      B.B.-P.: Osoby w podobnej sytuacji znacznie łatwiej się w swoim gronie
      otwierają, łatwiej nawiązują kontakty. Kobiety, z którymi rozmawiałam mówiły
      mi, że nie pójdą do psychologa ani innego specjalisty, gdyż nie postrzegają
      swojej sytuacji jako wymagającej interwencji terapeutycznej...

      ...czy wręcz jako patologicznej...?

      B.B.P.: ...czy właśnie jako takiej, ponieważ jest w nich duża obawa przed
      pójściem ze swymi problemami do specjalisty. Natomiast bardzo chętnie
      rozmawiają ze sobą np. przy piaskownicy, gdzie bawią się ich dzieci. I to jest
      sedno sprawy - należy spotykać się cyklicznie w stałych (lecz nie
      hermetycznych!) grupach wsparcia i to jak najwcześniej - kiedy kobiety jeszcze
      są w ciąży. To jest właśnie ta profilaktyka, której idea leży u podstaw naszego
      Stowarzyszenia.

      Wróćmy jednak do depresji, które pojawiają się już po porodzie. Są one
      niewątpliwie dużo bardziej dotkliwe...?

      B.B.-P.: Istotnie. Kobiety tuż po porodzie znajdują się w nowej, stresującej
      sytuacji, w której czasem nie bardzo potrafią się odnaleźć. Dlatego też
      pragniemy odwołać się do ich najbliższego otoczenia - mężów, mam, ojców,
      rodzeństwa, rodzin, przyjaciółek, znajomych tych kobiet, które dopiero co
      urodziły dziecko, aby właśnie ci ludzie otoczyli nową mamę troskliwą opieką.
      Często bowiem bywa tak, że uwaga otoczenia koncentruje się nie na kobiecie, ale
      na przede wszystkim na dziecku. To ono staje się "gwiazdą", głównym obiektem
      zainteresowania i powodem odwiedzin. Proszę - zwróćmy uwagę także na tę, która
      owo dziecko wydała na świat. Ona także potrzebuje dużo uwagi, czułości i
      opieki, pomóżmy jej odnaleźć się w nowej (często trudnej) sytuacji. Wyręczajmy
      ją w prostych domowych czynnościach i obowiązkach, pozwalając nacieszyć się
      samym faktem "bycia matką".

      Czy mężowie-ojcowie dzieci wiedzą, jak radzić sobie z depresją u swoich
      partnerek?

      B.B.-P.: Pamiętajmy, że dla nich jest to także nowe zjawisko, nowa sytuacja.
      Rzeczywiście mogą mieć z tym problemy, dlatego zapraszamy ich do odwiedzania
      naszych stron i zadawania jak największej ilości pytań. Jak wykazują badania,
      zdarzają się przypadki depresji poporodowej także i u ojców...

      Przyjrzyjmy się teraz może psychicznej sytuacji kobiety, która cierpi na
      depresję poporodową. Nieuzasadniony smutek, napięcie i wynikające z tego
      poczucie winy...?

      B.B.-P.: Rzeczywiście - emocjonalny stan kobiety po porodzie jest bardzo
      skomplikowany. Podłoże wszelkiego rodzaju depresji jak dotąd jest niejasne.
      Lekarze i badacze tego zjawiska dopatrują się tu wielu potencjalnych źródeł:
      począwszy od
      • Gość: lekshey Re: Jak pomóc siostrze C.D. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 14:42
        Czy mężowie-ojcowie dzieci wiedzą, jak radzić sobie z depresją u swoich
        partnerek?

        B.B.-P.: Pamiętajmy, że dla nich jest to także nowe zjawisko, nowa sytuacja.
        Rzeczywiście mogą mieć z tym problemy, dlatego zapraszamy ich do odwiedzania
        naszych stron i zadawania jak największej ilości pytań. Jak wykazują badania,
        zdarzają się przypadki depresji poporodowej także i u ojców...

        Przyjrzyjmy się teraz może psychicznej sytuacji kobiety, która cierpi na
        depresję poporodową. Nieuzasadniony smutek, napięcie i wynikające z tego
        poczucie winy...?

        B.B.-P.: Rzeczywiście - emocjonalny stan kobiety po porodzie jest bardzo
        skomplikowany. Podłoże wszelkiego rodzaju depresji jak dotąd jest niejasne.
        Lekarze i badacze tego zjawiska dopatrują się tu wielu potencjalnych źródeł:
        począwszy od zaburzeniach gospodarki hormonalnej na stresującej sytuacji
        rodzinnej skończywszy. Dlatego też każdy przypadek należy traktować
        indywidualnie. Pamiętać należy także, że o ile łagodny - w porównaniu z innymi
        rodzajami depresji poporodowej - "baby blues" dzięki odpowiedniemu traktowaniu
        matki ustąpi samoistnie do 6-ego tygodnia po porodzie, o tyle, jeśli stan
        emocjonalnego rozchwiania przedłuża się (czy wręcz pogłębia), to są to powody
        do niepokoju.

        I wtedy należy już poprosić o pomoc i fachową poradę?

        B.B.-P.: Tak - myślę, że można jej szukać choćby w poradni "Początek",
        działającej w Warszawie przy Fundacji "Rodzić po Ludzku"

        Fundacja "Rodzić po ludzku" została założona przez osoby prowadzące w latach
        1993-1995 społeczną akcję konsumencką "Rodzić po ludzku". Celem działalności
        Fundacji jest poprawa opieki okołoporodowej oraz warunków panujących w
        placówkach położniczych, a także wpływanie na świadome przeżywanie przez
        kobiety okresu ciąży, porodu i wczesnego macierzyństwa. Od 1997 roku Fundacja
        pomaga kobietom w ciąży i matkom małych dzieci w problemach emocjonalnych
        związanych z depresją poporodową i trudnościami w adaptacji do roli
        macierzyńskiej.
        Fundacja prowadzi w Warszawie:
        Poradnię dla kobiet w ciąży i matek małych dzieci "Początek", która działa przy
        Fundacji pod patronatem miesięcznika "Dziecko". Poradnia przygotowuje do porodu
        i pierwszych chwil z dzieckiem. Poradnia "Początek" prowadzi: konsultacje
        psychologiczne i pediatryczne, szkołę rodzenia, szkołę matek, psychoterapię,
        grupy wsparcia oraz kursy masażu dziecięcego, gimnastyki poporodowej,
        choreoterapii. Konsultacje prowadzą: Joanna Krzyżanowska (psychiatra), Krystyna
        Łubnicka (psychoterapeuta), Agnieszka Makowiecka (psychiatra, psychoterapeuta),
        Ewa Modzelewska (psycholog, psychoanalityk), Anna Sołtys (psycholog, terapeuta).

        Telefon wsparcia dla kobiet w ciąży i matek małych dzieci - (0 22) 628 11 91
        (codziennie od 9.00-12.00 dyżurują psycholodzy, psychiatra, doradca laktacyjny)
        "Początek" - Poradnia dla kobiet w ciąży i matek małych dzieci, dyrektor Agata
        Teleżyńska Dzień Chatki HUGGIES w poradni "Poczštek".
        W każdą ostatnią środę miesiąca (z przerwą w lipcu) w poradni "Początek"
        odbywają się spotkania dla mam z małymi dziećmi - "Dzień Chatki HUGGIES". Wstęp
        10 zł. W programie:
        10.00-11.30 - Kurs pierwszej pomocy dla rodziców niemowląt i małych dzieci -
        Lucyna Hamerska
        12.00-13.30 - Opieka i pielęgnacja małego dziecka - Paweł Zawitkowski
        14.00-15.50 - wymiana ubranek, kiermasz książek.
        Telefon wsparcia dla matek, tel. (0 22) 887 78 76
        Biuro Informacji i Interwencji (022) 887 78 76 (dni powszednie 10.00-15.00,
        prawnik - środy 10.00-14.00)



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka