seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy

16.05.02, 07:52
Moze poradzicie. To bedzie dlugi list ale chce dobrze wszystko wyjasnic. Jestem
od 6 lat rozwodka z dwojka bardzo udanych dzieci - 10 i 13. Maja kolezanka,
najblizsza moze nawet przyjaciolka ze szkoly mieszka w Sopocie. No i w zeszlym
roku w sierpniu zaprosila nas na wakacje. Ja nie mam dobrej sytuacji
materialnej wiec bardzo sie ucieszylam. To mialy byc 2 tygodnie. Przyjechalismy
w piatek ale okazalo sie, ze ona od poniedzialku ma w Warszawie kurs bo jej
firma zmienila system ksiegowy. No i pojechala na tydzien a ja zostalam z jej
mezem. On jest kierowca. Oni maja 3 pokoje wiec nie bylo problemu i dzieci ich
i moje byly w jednym, ja w duzym a on w sypialni. To nie jest typ podrywacza
wiec wszystko bylo normalnie. Chodzilam z dziecmi na plaze, on wstawal rano i
przychodzil kolo trzeciej. Potem tez razem chodzilismy na plaze a wieczorem
ogladalismy telewizje. Kiedys jak bylam w lazience wieczorem to zobaczylam w
lustrze, ze mnie podglada przez male okno miedzy lazienka a kuchnia.
Pomyslalam, ze niech mu bedzie bo wiem, ze mam bardzo duze piersi choc jestem
szczupla i mezczyzni lubia sie na mnie patrzec. Na drugi dzien bylo to samo
wiec mu powiedzialam, ze widzialam, ze podglada. On sie strasznie speszyl bo
jest dobrym czlowiekiem. Potem siedzielismy jeszcze troche w kuchni i
powiedzial, ze on tylko tak i ze jak chce to moge go tez podgladac. Ale to bylo
tak w zartach. Do glowy by mi nie przyszlo podgladac obcego mezczyzne.
Na drugi dzien bylismy wieczorem w kinie i on nawet nie dotknal mnie, tylko jak
wracalismy to wzial mnie za reke ale tez w zartach i tylko na chwile bo go
znaja w tej dzielnicy. Potem jeszcze mielismy ogladac film na wideo i tu
wlasnie bylo to nieporozumienie. Jak siedzielismy na tapczanie to on zapytal,
czy chce zobaczyc wiec powiedzialam, ze tak bo myslalam o tym filmie na wideo.
A on poszedl do lazienki i nawet sie zdziwilam, ze nie puszcza kasety. No i on
wrocil tylko w majtkach. Ja sie przestraszylam bo nie wiedzialam o co chodzi a
on mowi, ze powiedzialam, ze chce zobaczyc. To byly takie zarty ale widac bylo,
ze mial co pokazac. No i potem tak siedzielismy i bylo bardzo pozno w nocy i
dzieci spaly - cala czworka. To bylo takie glupie bo on tylko w tych majtkach i
zaczal mnie obejmowac. Troche pilismy wermut wiec nie bardzo go odpychalam. W
koncu tak jakos wyszlo, ze zaczal mnie rozbierac i sie przytulac ale to mialo
byc tylko troche. Potem to sie stalo i jeszcze bylo takie nieporozumienie bo ja
go zapytalam dlaczego to zrobil a on zrozumial, ze pytam dlaczego nie zrobil
wiec on zrobil tak do konca i sie balam, ze cos z tego bedzie. Potem poszlismy
spac do swoich lozek a on rano poszedl do pracy. Po powrocie strasznie sie
wstydzilismy i nie rozmawialismy bo bylo bardzo glupio tamtego wieczora. Do
konca juz mnie nie dotknal bo on jest delikatny i wstydliwy. W piatek wrocila
moja kolezanka i byla jak osa. Wszystko jej przeszkadzalo i my chyba tez tak
wiec w niedziele sie spakowalismy i wyjachalismy a mielismy byc jeszcze kilka
dni dluzej ale mi sie nie podobala ta atmosfera.
Ona zadzwonil zaraz na drugi dzien ale mu powiedzialam, ze nie chce, zeby
dzwonil. Powiedzial, ze moze wziac kurs do mojego miasta ale nie chcialam sie z
nim widziec. Jeszcze probowal wiele razy ale w koncy przestal. Teraz w styczniu
zadzwonil, ze oni chyba bede sie rozwodzic. Nie z jego winy. Dzwonilam do niej
takze i ja zagadnelam jak im sie uklada ale one nic nie powiedziala. Wiem, ze
im sie nie ukaldalo juz wczesniej bo ona mowila, ze on nawet jej nie piesci i
wszystko szybko, szybko i ona tez miala kolege z pracy wiec nie taka swieta. On
zas mi mowil przez telefon, ze bylam jego dopiero druga kobieta w zyciu czym mi
sie przypodobal. Teraz w maju przyjechal do mojego miasta na noc i mieszkal na
kampingu. Jak juz przyjechal i tak prosil to spotkalam sie z nim na kawie i
widzialam, ze schudl bo ma klopoty. On mowi, ze jak oni sie rozwioda to on chce
przeprowadzic sie do naszego miasta i mieszkac ze mna. Ja nie wiem co mam
zrobic bo moja kolezanka ma matke w naszym miescie i czasami do niej
przyjezdza. Glupio by to bylo. Z drugiej strony to on jest bardzo dobrym
czlowiekiem i moje dzieci mialyby lepiej nawet jak by placil alimenty na swoje.
Nie wiem co robic i moze mi poradzicie. Ja juz 6 lat jestem sama i nie mialam
jeszcze nikogo kto by chcail sie do mnie wprowadzac. A on chce i jest dobry.
Lubi tez moje dzieci i sie z nimi dobrze bawil w Sopocie.
Ania
    • Gość: Sławek Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: 213.186.93.* 16.05.02, 08:19
      Najfajniejsze jest to "przez przypadek".
      • Gość: soso Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: 195.41.66.* 16.05.02, 08:57
        Najlepsze jest: 'czym mi sie przypodobal'.

        A tak w ogole to Aniu, chyba nie masz zadnych uczuc i kierujesz sie w zyciu
        tylko praktyczna strona. Wiec go bierz, co Ci zalezy.

        pzdrw

        soso
        • arrabiata Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 21.05.02, 11:38
          troche nie rozumiem w czym problem ... skoro jest dobry a ty jestes sama... to
          w czym peoblem ??? jak nie bedzie gralo zawsze sie moze wyprowadzic!!! a byc
          moze cos wiecej niz tylko wstarcie materialne ten czlowiek bedzie Ci potrafil
          dac ... i byc moze po prostu bedzie wam razem na prawde dobrze ...
          nie uciekaj przed zyciem !!!

      • Gość: ekika Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.netcom.net.pl / 62.89.73.* 16.05.02, 09:49
        Ręce i nogi opadają.
        Pozdrawiam.E.
        • Gość: Malwina Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.abo.wanadoo.fr 16.05.02, 10:22
          nie dajcie sie nabrac !
          • Gość: a Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.tvtom.pl 16.05.02, 17:01
            Właśnie! Przecież na kilometr widać, że ktoś nas podpuszcza!
            Nieładnie, dowcipnisiu.
            • Gość: dodo Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: 209.226.65.* 16.05.02, 17:25
              to ja juz teraz wiem dlaczego przez cale zycie unikam "wermutu" ;-)
    • melanie Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 16.05.02, 22:10
      To obrzydliwe.Przyjaciółka zaprosiła na wakacje,a ty uwiodłaś jej męża. Niby
      przez przypadek,ale z opisu wynika,że sama go prowokowałas tymi piersiami.
      Morał nie zapraszać przyjaciółek na wakacje.
      • ta_mar_ta zamurowac okno 16.05.02, 22:55
        Przed wyjazdem na wakacje:
        1) zamurować okno pomiędzy kuchnią a łazienką.
        2) pozbyć się koleżanek z dużymi piersiami.

        A wogóle to podpucha jest.

        Idę nalać sobie "wermutu" i kuknę do łazienki
        Ta_
        • rozwodka_z_dziecmi Re: zamurowac okno 17.05.02, 07:11
          Nie spodziewlam sie, ze tak potraktujecie powazna sprawe. Ja nie moge spac i
          placze prawie codziennie bo takie mam zycie. Pracuje w regionalnym osrodku
          radiowo-telewizyjnym za psie pieniadze, nawet na stary samochod mnie nie stac.
          Te problemy mnie przerastaja. Wy zupelnie nie macie serca.
          Fakt, kolezance moze zrobilam swinstwo. A moze nie bo przeciez odegnalam go od
          siebie i nie odpowiadalam na telefony. On nie dzwonil kilka miesiecy. Poza tym
          ja stale z nia rozmawiam przez telefon i wszystko miedzy nami jest dobrze.
          Mysle, ze jej juz od dawna nie zalezy na mezu. On mowi zreszta to samo. To nie
          jest kwestia milosci ale tylko pieniadze ich trzymaja razem i dzieci. On mowi,
          ze ma wstawiony zamek do pokoju i takie to malzenstwo.
          Mi chodzi tylko o dobro dzieci. Jak by on zamieszkal ze mna to przeciez by sie
          nam poprawilo, co nie.
          Ania
          • Gość: Malwina Re: co tak ! IP: *.abo.wanadoo.fr 17.05.02, 09:24
          • kasia_76 razem,razem! 17.05.02, 11:58
            A moze zamieszkacie wszyscy razem w Twoim miescie. On bedie z Toba, Ty i dzieci
            z nim,jego dzieci z wami,Ty z przyjciólka,jaj matka bedzie czesciej widywala ja
            i wnuki? Zyc nie umierac!


            Lubie "wermut";-)Musze uwazac...
            • melanie Re: razem,razem! 17.05.02, 22:22
              a duże piersi tez masz?:)))))))
          • Gość: Agusja Re: zamurowac okno IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 11.06.02, 11:04
            rozwodka_z_dziecmi napisał(a):

            > Nie spodziewlam sie, ze tak potraktujecie powazna sprawe. Ja nie moge spac i
            > placze prawie codziennie bo takie mam zycie. Pracuje w regionalnym osrodku
            > radiowo-telewizyjnym za psie pieniadze, nawet na stary samochod mnie nie stac.
            > Te problemy mnie przerastaja. Wy zupelnie nie macie serca.
            > Fakt, kolezance moze zrobilam swinstwo.

            nie przesadzaj i sie nie obwiniaj,do tych spraw trzeba dwojga .To on jest w
            zwiazku z kims nie ty,wiec powinien trzymac fiuta w majtach a nie trzymal tylko
            podglądał cie jeszcze perwers .

            A moze nie bo przeciez odegnalam go od
            > siebie i nie odpowiadalam na telefony. On nie dzwonil kilka miesiecy.

            no i bardzo dobrze zrobilaś
            znudzil mu sie seks z zona (ktora byla jego pierwsza kobieta) to postanowil
            poderwac kogoś na boku,padlo na ciebie.

            Poza tym
            > ja stale z nia rozmawiam przez telefon i wszystko miedzy nami jest dobrze.

            mysle ze gdybys zaczela sie z nim spotykac(nawet jak przyjaciolka bylaby juz po
            rozwodzie) to moglabys stracisz przyjaciolke.Musisz wybrac czy wolisz
            przyjaciolke czy jakiegoś tam faceta.

            > Mysle, ze jej juz od dawna nie zalezy na mezu. On mowi zreszta to samo. To nie
            > jest kwestia milosci ale tylko pieniadze ich trzymaja razem i dzieci. On mowi,
            > ze ma wstawiony zamek do pokoju i takie to malzenstwo.
            > Mi chodzi tylko o dobro dzieci. Jak by on zamieszkal ze mna to przeciez by sie
            > nam poprawilo, co nie.

            to juz twoj wybor
            jesli chcesz z nim byc to bądź i nie szukaj aprobaty wsrod innych ,bo cos mi sie
            wydaje ze probujesz sie sama usprawiedliwiac


    • Gość: Malwina Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.abo.wanadoo.fr 17.05.02, 09:49
      "droga rozwodko",
      dorzuce kilka literackich uwag (przypuszczam ze cie zainteresuja)
      z postu wynika ze piszesz wiecej jak poprawnie
      masz odpowiedni slownik
      i proby uproszczenia stylu sa nieudolne
      moze (na przyszly raz) sprobowalabys kilka bledow ortograficznych ?
      Zycze powodzenia w pisarstwie.
      • osssa Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 11:40
        Świetne! Po prostu doskonałe!
        Ubawiłam się szczerze. Rozwódko , przejdź na Forum "Dowcipy".
        No ... , uśmiałam się "jak pszczoła"! ! ! :-))))))))))
        • rozwodka_z_dziecmi Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 12:52
          Nie rozumiem zupelnie co wy piszecie, naprawde. A juz Malwina to zupelnie bez
          kultury. I to z Francji. Wstyd i tyle.
          W ogole to te uwagi nie na miejscu. Jestem po liceum i studium dwuletnim to i
          pisze dobrze. Mam prace wprawdzie tylko w biurze ale trudno teraz cos znalezc
          jak sie nie ma dobrego studium a ja mam to dla pracownikow socjalnych.
          On dzwonil dzisiaj z rana i powiedzial, ze wciaz jest powaznie i ze okropnie
          teskni. Nawet juz kupil prezenty dla moich dzieci na dzien dziecka a i dla mnie
          cos ma. Mimo, ze bylam ciekawa to nie powiedzial nic bo jest z zasadami i to
          widac. Bardzo dobrze robia mi jego telefony ale nie wiem co z tym zyciem razem.
          Zreszta, ten rozwod to ma byc bardzo drogi i nie wiadomo, kto ma placic bo ona
          podobno bedzie udawala, ze to on a on, ze to ona i tak sie beda wozili przed
          sadem. To moze potrwac ze 3 lata, tak on mowi. Ja z kolei nie wierze bo moj
          rozwod trwal krotko. Ale to byla inna sytuacja.
          Co do tej sprawy to nawet nie mysle o tym mieszkaniu w jednym miescie, ze niby
          wszyscy bysmy tu mieszkali. Ona ma dobra prace, tego kolege no i jest po
          kursie. Jej dyrektor to jej nawet powiedzial, ze jest dobra nie tylko dlatego,
          ze ladnie wyglada (wcale ladnie nie wyglada). Ma szanse na awans. Zreszta tak
          sie stroi, ze wcale sie nie dziwie. Wlosy to ona myje codziennie, to nie lipa.
          Moje dzieci nic jeszcze nie wiedza, ze on chce sie wprowadzic a ja coraz
          bardziej mysle, ze chce, szczegolnie po tym telefonie z rana. On byl bardzo
          mily choc glos mial smutny jak powiedzialam, ze nie wiem. On nie ma matki ani
          ojca. Chyba rozumiecie. Dzwoni teraz codziennie z bazy bo mu kolega udostepnia.
          Ania
          • Gość: Malwina Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.abo.wanadoo.fr 17.05.02, 13:22
            a ja myje codziennie nogi ! czy to sie liczy ?
            eee, ide sobie "kulturalnie" przejsc ulice (bo jak wiecie Polacy sa jedynym narodem, we francji w
            chinach czy na innym zeslaniu, ktorzy potrafia pogodzic kulture z trotuarem)
            zapomnialam ze tego wszystkiego o co w tym poscie rozwodki chodzi, tak jestem przejeta i
            zawstydzona.
            No wiec o co chodzi ???
            • rozwodka_z_dziecmi Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 13:27
              Nikt mi nie pomaga i o to chodzi. A ciebie Malwina to zupelnie nie rozumiem,
              ale to zupelnie i tyle!
              Ania
              • Gość: Malwina Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.abo.wanadoo.fr 17.05.02, 13:31
                sluchaj , ja ci pomoge tylko wybacz mi ten brak kultury (no moze to codzienne mycie nog wplynie
                pozytywnie na twoja o mnie opinie)
                • Gość: rob Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: 217.153.32.* 17.05.02, 13:36
                  powiem wam dziewczynki, że nieźle się bawię.
                  rzeczywiście - historia jest arcykomiczna.

                  A tak na marginesie - cieszę się że nie jesten kobietą. najchętniej to byście
                  się pozagryzały z zazdrości. chociażby dlatego, ze druga ma duże piersi a tamta
                  faceta z odpowiednim przyrodzeniem.:)))

                  żenada. ale czekam na kolejny odcinek historii rozwódki z dziećmi.:oo)))

                  • Gość: weronika Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.kopernik.gliwice.pl 18.05.02, 10:27
                    takiego goscia jak ty zaprosiłabym na sesję prawdziwcyh kobiecych rozmów, zdziwiłbys sie zapewne
                    poza tym nie oceniaj stereotypami
          • melanie Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 22:24
            a mówiłaś,że nie odbierasz telefonó od niego
            • Gość: dodo Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: 209.226.65.* 17.05.02, 22:28
              melanie napisał(a):

              > a mówiłaś,że nie odbierasz telefonó od niego

              czepiasz sie, melanio - moze dziewczyna nie ma call screening - to, ze ma duze
              piersi to jeszcze nie znaczy, ze jest jasnowidzem ;-) no chyba, ze zamiast
              wermutu strzeli sobie czasem cos innego, to wtedy sam dzwiek telefonu moze jej
              dac znac, czy to ten z bazy, gdzie mu kolega udostepnia czy jakis inny wielbiciel
              duzych niebieskich oczu.
          • melanie Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 22:25
            czyli jednak odbierasz telefony od niego?
            • kamfora Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 22:44
              melanie napisał(a):

              > czyli jednak odbierasz telefony od niego?

              Ona przeciez nie napisala, ze "nie odbiera telefonow od niego",
              tylko, ze "nie odpowiada na jego telefony". To chyba chodzi
              o nieoddzwanianie, jak jej sie nagra na sekretarce.

              A tak naprawde - to w czym tutaj jest najwiekszy problem?
              Czy w tym, ze to maz kolezanki (a nie odbija sie chlopaka/meza kolezance?)

              Czy w tym, ze ona go wlasciwie nie kocha, tylko chcialaby miec
              jakiegokolwiek mezczyzne w domu?

              A moze jeszcze w czym innym?

              • melanie Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 17.05.02, 22:57
                Chodzi o zasady. Właśnie,że nie odbija się chłopaków przyjaciółkom.A już męża,
                to obrzydliwe.Bo napisała,że to przyjaciółka.Facetów można mieć dużo,ale
                przyjaciółek już nie tak bardzo. Tym bardziej,że nadużyła jej dobrego serca i
                gościnności. A koleżankom możesz odbijać chłopaków, byle nie mężów. Ale to już
                inny problem.
                • kamfora zasady 18.05.02, 07:22
                  melanie napisał(a):

                  > Chodzi o zasady. Właśnie,że nie odbija się chłopaków przyjaciółkom.A już męża,
                  > to obrzydliwe.Bo napisała,że to przyjaciółka.Facetów można mieć dużo,ale
                  > przyjaciółek już nie tak bardzo. Tym bardziej,że nadużyła jej dobrego serca i
                  > gościnności. A koleżankom możesz odbijać chłopaków, byle nie mężów. Ale to już
                  > inny problem.

                  Widzisz - wlasnie te "zasady" zdaja sie byc mocno naciagane. Nie jest
                  obrzydliwe odbic meza obcej kobiecie - ale obrzydliwe jest odbic go
                  przyjaciolce?. To cos jak z dopuszczalnoscia kradziezy - byle nie okradac
                  przyjaciol...

                  No i to, ze facetow mozna miec wielu - przyjaciolek nie
                  toz to nieprawdopodobne! (przynajmniej dla mnie). .

                  Jezeli nie przyjmie sie, ze zasady obowiazuja jedne dla wszystkich
                  nie bedzie mozna uzasadnic swojego oburzenia w zwiazku z jakims swinstwem.
                  Zawsze wpada sie w pulapke, stosujac "prawo Kalego"

                  Pozdrawiam
                  w piekny sobotni poranek.
                  • Gość: Jaga Re: zasady IP: *.compromis.pl / 192.168.1.* 18.05.02, 09:33
                    to, co dla jednych jest kołem udręki, jest dla drugich
                    karuzelą
                    • kamfora Re: zasady 18.05.02, 09:54
                      Gość portalu: Jaga napisał(a):

                      > to, co dla jednych jest kołem udręki, jest dla drugich
                      > karuzelą

                      To warto nauczyc sie odrozniac jedno od drugiego.
          • Gość: Agusja Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 11.06.02, 11:10
            rozwodka_z_dziecmi napisał(a):

            Mimo, ze bylam ciekawa to nie powiedzial nic bo jest z zasadami i to
            > widac.

            buahha tak widac ,jego podstawowa zasada jest nie zdradzac zony
            cóż za dżentelment ach

            Bardzo dobrze robia mi jego telefony ale nie wiem co z tym zyciem razem.

            to musisz przemyslec
            pomysl powody-za i przeciw ,czego bedzie wiecej tak zrób

            > Co do tej sprawy to nawet nie mysle o tym mieszkaniu w jednym miescie, ze niby
            > wszyscy bysmy tu mieszkali. Ona ma dobra prace, tego kolege no i jest po
            > kursie. Jej dyrektor to jej nawet powiedzial, ze jest dobra nie tylko dlatego,
            > ze ladnie wyglada (wcale ladnie nie wyglada).

            o kurna ;-/
            zyjesz w miescie klamstwa i obludy

            Ma szanse na awans. Zreszta tak
            > sie stroi, ze wcale sie nie dziwie. Wlosy to ona myje codziennie, to nie lipa.

            powiedz jej ze od tego moze wyłysiec
            ;-)
            to moze ty tez rob tak jak ona to awansujesz i bedziesz zarabiala wiecej i nie
            bedziesz musiala sie wiązać z tym podglądaczem łazienkowym
            !dobra mysl


            > Moje dzieci nic jeszcze nie wiedza, ze on chce sie wprowadzic a ja coraz
            > bardziej mysle, ze chce, szczegolnie po tym telefonie z rana.

            tylko pamietaj-w waznych sprawach kieruj sie glową ,nie kroczem!;-)

            On byl bardzo
            > mily choc glos mial smutny jak powiedzialam, ze nie wiem. On nie ma matki ani
            > ojca. Chyba rozumiecie. Dzwoni teraz codziennie z bazy bo mu kolega udostepnia.

            cóż za świetna partia;-)

    • lena8 :))) 18.05.02, 10:45
      świetny tekst, cały czas się śmieje, masz wielki talent!:)))
      • Gość: Pablo Re: :))) właśnie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 17:11
        lena8 napisał(a):

        > świetny tekst, cały czas się śmieje, masz wielki talent!:)))

        Popieram lenę8, pomyślmy o jakiejś nagrodzie.
    • Gość: Alla Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.a2000.nl 18.05.02, 18:27
      Gdyby faktycznie tekst byl bezbledny, to nikt by go nie rozszyfrowal i nikt nie
      posadzil by autorki tego tekstu o dzialalnosc literacka. Widocznie jest jakis
      blad, ktory pozwala wyczuc falsz, skoro wielu ludzi jej nie wierzy.
      Ciekawe po czym tak sadzicie?

      • Gość: ami Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.acn.waw.pl 19.05.02, 15:21
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Gdyby faktycznie tekst byl bezbledny, to nikt by go nie rozszyfrowal i nikt nie
        >
        > posadzil by autorki tego tekstu o dzialalnosc literacka. Widocznie jest jakis
        > blad, ktory pozwala wyczuc falsz, skoro wielu ludzi jej nie wierzy.
        > Ciekawe po czym tak sadzicie?
        >


        ... może po godzinach w jakich pisze ( jeśli pracuje to pisze to z pracy , a
        jeśli pracuje u urzędzie to ma nikłe szanse na stałe łącze )
        ... może po stylu nie podobnym do osoby lubiącej komputerki
        - czysta prowokacja ! ale ładna
    • Gość: aaaa Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.vif.net 19.05.02, 07:57
      albo mi sie wydaje, albo to jest kochanka swojego kochanka lub/i ta, ktora maz
      bije (bardzo dramatyczny post :)

      co za styl... :)
    • figielek Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. 19.05.02, 08:38
      Ale nam ćwieka zabiła ta rozwódka_z_dziecmi.

      Prowokacja czy prawda - oto jest pytanie!

      Napewnoprowokacja, boprzecieżtoniemozliwe,żebytaktowszystko
      mogłosiępotoczyć,przecieżnieodbijasięmężaprzyjaciółce,przecieżniemożliwością
      jestpilnowaniemężąnakażdymkroku,czymywogólejesteśmybezpieczni,noprzecież

      A właściwie to jaka ona tam była przyjaciółka? Zwykła koleżanka.
      Może nawet lepiej by pasowało po prostu znajoma. Na pewno zaprosiła, żeby
      się pochwalić mieszkaniem - no i żeby jej zazdrościć pracy dobrej.
      A o tego męża to zupełnie nie dbała, on taki biedny a przecież taki dobry.

      A w końcu - każdemu COŚ się z życia należy, nie żyjemy w średniowieczu.
      W końcu chodzi o to, żeby było dobrze. Każdemu chodzi o to, żeby mu było
      dobrze. TERAZ żeby było dobrze. Inni niech się martwią sami o siebie.
      Wystarczy, że matka musi się troszczyć o dzieci. Ale też do czasu.

      A jakie ktoś ma prawo zarzucać temu postępowaniu niemoralność? Wszyscy
      tak robią. Wszyscy kradną. Wszyscy uprawiają sex z nie-swoimi-partnerami.

      Ale nie wszyscy o tym mówią na forum!
      A jak już mówią, to chociaż żeby powiedzieli: Spojrzeliśmy na siebie,
      i jakiś dreszcz nas przeszedł! Bez niego ja, beze mnie on - żyć
      już nie umiemy!
      Wszyscy byliby wtedy ZA MIŁOŚCIĄ!
      Jak jeden mąż (uppps...jak jeden kochanek)





      • mary_ann Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. 19.05.02, 19:39
        Trafiłaś w sedno, figielku. Piękny post. Dziękuję :)))))
        • rozwodka_z_dziecmi Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. 21.05.02, 09:52
          Przepraszam bardzo ale wy w ogole nie piszecie na temat. Najpierw wyjasnie, ze
          ten kontakt do was to podala mi kolezanka z pracy. Ona mowi, ze dostala od was
          wielka pomoc i dlatego i mi poradzila jak jej powiedzialam jak to on sie o mnie
          stara i co mam robic. Teraz okropnie zaluje bo zadnej pomocy nie dostalam.
          Wczoraj czytalam razem z nia wasze odpowiedzi i nic z nich nie wynika. One tez
          mowi, ze wy traktujecie mnie jak blondynke choc wcale taka nie jestem. Zreszta
          tak naprawde to jestem szatynka i to dosc ciemna a farbuje sie na oberzyne
          tylko dlatego, ze to dodaje mi uroku.
          Mysle, ze nie chce juz wiecej pisac choc on dzwonil jak zawsze i na dodatek
          przyjedzie w nastepna sobote. Sama sie zdecyduje czy tak czy nie tym bardziej,
          ze on ma przywiezc ze soba prezenty w tym takze dla dzieci. Mysle, ze bede go
          zmuszala by zamieszkal ze mna. Nie wiem tylko jak zrobic z dziecmi ale moze
          zrobie tak jak w Sopocie, ze pojda wczsniej spac i tyle.
          Pozdrawiam was serdecznie ale tez nie ma za co.
          Ania.
          • rozwodka_z_dziecmi Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. 21.05.02, 10:03
            Jeszcze kolezanka mi powiedziala, ze sie dziwi takze co wy piszecie. W
            dzisiejszych czasach to internet jest wszedzie wiec i u nas w sekretariacie.
            Tym bardziej ze my juz nie faksujemy do Warszawy a tylko piszemy przez poczte.
            I jeszcz dziekuje tej pani co mnie poparla. To prawda, ze zycie nie jest latwe,
            szczegolnie dla matek samotnie wychowujacych dzieci. Mi tak bardzo nie chodzi o
            seks ale o dzieci. Co do przyjaciolki to sie zgodze, ze to nie bylo ladnie ale
            to bylo przez przypadek i jak kto uwaznie czyta to rozumie bez bledu. Zreszta
            ta przyjaciolka jest caly czas moja przyjaciolka choc teraz nie mam tak odwagi
            do niej dzwonic. Jakos nie wiem czy ona moze czegos sie nie domysla.
            Pozdrawiam wszystkich na koniec,
            Ania
            • Gość: szelak Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. IP: *.myhome.pl / 10.0.0.* 21.05.02, 23:35
              myj się codziennie droga rozwódko (także części niesforne), gól pod pachami a
              wszystko będzie dobrze
          • kaisa1 Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. 21.05.02, 10:11
            One tez
            > mowi, ze wy traktujecie mnie jak blondynke choc wcale taka nie jestem. Zreszta
            > tak naprawde to jestem szatynka i to dosc ciemna a farbuje sie na oberzyne
            > tylko dlatego, ze to dodaje mi uroku.

            Mysle, ze bede go
            > zmuszala by zamieszkal ze mna. Nie wiem tylko jak zrobic z dziecmi ale moze
            > zrobie tak jak w Sopocie, ze pojda wczsniej spac i tyle.

            Podziwiam Was, od początku mieliście rację...

          • Gość: Agusja Re: Polowanie na prowokację czyli bigos myśliwski. IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 11.06.02, 11:18
            rozwodka_z_dziecmi napisał(a):

            > Mysle, ze nie chce juz wiecej pisac choc on dzwonil jak zawsze i na dodatek
            > przyjedzie w nastepna sobote. Sama sie zdecyduje czy tak czy nie

            no a myslalas ze ktos za ciebie zdecyduje?

            tym bardziej,
            > ze on ma przywiezc ze soba prezenty w tym takze dla dzieci.

            no tak...te prezenty...jakze mozna by sie opszeć

            Mysle, ze bede go
            > zmuszala by zamieszkal ze mna.

            to teraz musisz zmuszac?a co,rozmyslil sie?;-)

            Nie wiem tylko jak zrobic z dziecmi ale moze
            > zrobie tak jak w Sopocie, ze pojda wczsniej spac i tyle.

            Aniu wydaje mi sie ze głównie myslisz cipką

    • mallina Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 22.05.02, 00:42
      text po prostu traci taka naiwnoscia ze trudno uwierzyc w jego prawdziwosc...
      • Gość: :-) Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.proxy.aol.com 22.05.02, 23:03
        lepiej wierzyc niz watpic
        lepiej byc zdradzanym niz zdradzac
        (szczegolnie w odwecie za zdrade)
        lepiej byc naiwnym niz rutyniarzem
        lepiej kochac skoro jest sie kochana
        • rozwodka_z_dziecmi Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy 23.05.02, 08:33
          Jest mi dzisiaj bardzo smutno. Tak smutno, ze nie wiem nawet dlaczego pisze do
          was. On dzwoni codziennie, przyjedzie w sobote ale ja nie wiem dlaczego jestem
          smutna. Ciesze sie, ze przyjedzie ale i tak jest mi smutno. Dlaczego? Nie wiem.
          • Gość: :-) Re: seks przez przypadek i wielki bigos zyciowy IP: *.proxy.aol.com 23.05.02, 22:38
            no to daj mu sie rozweselic, i po klopocie. Kupcie sobie Wermutha i w tany,
            zapomniec o smutkach.Milych wrazen i rozkoszy.
            • Gość: dodo melbo - milego czytania:-) IP: 209.226.65.* 10.06.02, 22:22
              "przy malym okienku calujemy sie po ciemku..."
    • Gość: Proza Re: DOBRY PRZEDRUK!!!!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.06.02, 16:57
      Sluchajcie to nastepny przedruk z pewnej strony na internecie( nie pamietam
      adresu). Juz byly tu conajmniej 2 inne takie teksty. Dobry ten kawalek tylko
      sztucznie falszywy. Polaczenie nieudolnej prostoty wypowiedzi ze zbyt duza doza
      przymiotnikow ktora swiadczylaby jednak o nie az tak daleko posunietej
      prostocie.
      • Gość: soso Re: DOBRY PRZEDRUK!!!!!!!!!! IP: 195.41.66.* 12.06.02, 06:37
        Przepraszam bardzo, ale to nie przedruk. Zreszta 'z jakiejs strony
        internetowej' juz samo za siebie mowi. TO ORYGINAL.
        Duzo przymiotnikow? Pewnie tak. Nigdy nie pomyslalem, ze ktos moze to brac na
        serio. To tylko parodia tutejszych 'problemow', ktore po pewnym czasie staja
        sie przynudzaniem. Reakcja na.
        I to by bylo na tyle,

        pzdrw
        soso
        • marina2 Re: DOBRY PRZEDRUK!!!!!!!!!! 12.06.02, 08:45
          Tak czy inaczej do lez sie ubawilam.Mam nadzieje ,ze pojawia sie nastepne
          podobne watki i wkrotce znajda swoje miejsce w klasyfikacji literatury.A ten
          konkretny mogby zostac sfilmowany.M
Inne wątki na temat:
Pełna wersja