Gość: ania
IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl
04.01.05, 13:32
moja historia jest podobana do wielu
nieudane malzenstwo zero zrozumienia zero uczucia jestesmy ze soba ze
wzgledu na dzieci na wspolna prace etc..
a ja jestesm taka nieszczesliwa niezrozumiala brakuje mi normalnego zwiazku
z boku patrzac sie mam wiele ja doceniam to
meza haha
kochajace dzieci
powodzi sie nam finansowo dobrze i na pozor wszytko wyglada ok.
pomijam to ze ze jestem chora i tak juz bedzie do konca moich dni to
rowniez mnie dobija
szukam sensu zycia
bo wcale nie che mi sie zyc walczyc o kazdy dzien
zyje bo wiem ze dzieci mnie potrzebuja jestem ich ostoja
ale tak trudno mi
moze ktos pomoze mi znalezc drode do wyjscia z dolka w ktory sie wpakowalam