zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie prosze!!

IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 13:32
moja historia jest podobana do wielu
nieudane malzenstwo zero zrozumienia zero uczucia jestesmy ze soba ze
wzgledu na dzieci na wspolna prace etc..
a ja jestesm taka nieszczesliwa niezrozumiala brakuje mi normalnego zwiazku
z boku patrzac sie mam wiele ja doceniam to
meza haha
kochajace dzieci
powodzi sie nam finansowo dobrze i na pozor wszytko wyglada ok.
pomijam to ze ze jestem chora i tak juz bedzie do konca moich dni to
rowniez mnie dobija
szukam sensu zycia
bo wcale nie che mi sie zyc walczyc o kazdy dzien
zyje bo wiem ze dzieci mnie potrzebuja jestem ich ostoja
ale tak trudno mi
moze ktos pomoze mi znalezc drode do wyjscia z dolka w ktory sie wpakowalam
    • Gość: groszek Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:34
      Aniu wyjdz z związku który Cię niszczy, to bardzo bolesne, trudne ale to jedyna
      droga zmian na lepsze

      ściskam
      • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 13:37
        nawet nie wiesz jak mi zle ogranicze mnie we wszytkim komus kto jest w
        normalnym zwiazku trudno to zrozumiec trace radosc zycia checi i jeszzce do
        etgo ta choroba ktora mnie zalamuje
        • Gość: groszek Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:50
          Wiem jak Tobie żle bo mam to samo, boję się, już próbowałam coś zrobić ale nie
          wyszło,
          Ból nie pozwala mi zyć,
          • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 13:52
            wlasnie ja tez ciebie rozumiem to takie trudne
            • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 14:15
    • mskaiq Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro 04.01.05, 14:26
      Mysle ze jedyna droga wyjscia z tego jest milosc. Masz ja bo kazdy ja ma.
      Problem polega na tym ze bardzo rzadko siegamy do niej. Za to uciekamy w strach
      i bezsens. Kiedy te uczucia dominuja w nas zycie jest trudne do zniesienia,
      jest walka ze strachem i bezsensem ktory sami akceptujemy czy tworzymy.
      Twoj Maz ma w Sobie milosc tak jak Ty. On tez jej unika. Dzieci potrafia
      budowac w nas milosc ale mam wrazenie ze nie masz czasu na to aby byc z nimi,
      cieszyc sie tym co robia i czym zyja, masz wiele obowiazkow.
      Wszystko mozesz zmienic, mozesz odnalesc Meza i On moze odnalesc Ciebie tylko
      czy masz na to czas i chcesz to zrobic.
      • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 14:39
        mam czas i mam ogromna milosc do moich dzieci one to odczuwaja zawsze ich
        witam dobrym slowem i usmiechem kocham je rozumiemy sie
        a moj maz no coz..nadaje na innych falach nie odbiera mnie ani ja jego
        to boli
      • Gość: Gabi Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:46
        Nie zgodzę się z Tobą że dzieci wypełnią pustkę związku z mężem, albo że można
        powtórnie go pokochać
        • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 14:57
          oczywscie ze nie ja tego niepowiedzialam
          • Gość: Gabi Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:10
            to było do misqag, to wiedzą tylko Ci którzy tak mają. Często inni dziwią się
            że mając dzieci nie odnajdujemy pełni szczęścia, dzieci nie wypełnią braku
            miłośći osoby dorosłej.
    • komandos57 [...] 04.01.05, 15:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ania Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.fonet.pl / *.crowley.pl 04.01.05, 23:51
        bez komentarza
    • Gość: Dora Aniu trzymaj sie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.01.05, 00:44
      Jesli mozna zapytac :na co chorujesz? Musi to byc powazna choroba. Czy sadzisz
      ze mezowi jest latwo, wiedzac ze cierpisz? On musi byc zawsze silny,
      nieprawdaz? Musi dawac wsparcie , pocieszac. A kto pociesza jego, kto jemu
      dodaje sily? Myslisz ze tylko ty cierpisz w zwiazku z twoja choroba? Zareczam
      ci jesli matka jest chora to cierpi cala rodzina. Moze jego metoda walki z ta
      sytuacja to odciecie sie od tematu choroby? Czy zawsze tak bylo miedzy wami czy
      tez kryzys nastapil w zwiazku z choroba?
    • Gość: fleur Re: zycie dalo mi tak bardzo w kosc- pomozcie pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:04
      choroby nieuleczalne dotykają wielu
      nie warto sie przjmować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja