niezapominajka5 Re: Cel NIGDY nie uswieca srodkow. 20.05.02, 08:50 kwieto napisał(a): Cel NIGDY nie uświęca środków. W takim razie skąd to powiedzenie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Cel NIGDY nie uswieca srodkow. 20.05.02, 09:17 Samousprawiedliwienie tych, co robia potwornosci w imie "wyzszych racji"? Odpowiedz Link Zgłoś
wredna2 Re: Czy cel zawsze uświęca środki? 20.05.02, 09:01 Niezapominajko... nie ma tak , zeby cos dzialalo zawsze... albo nawet nigdy... na pewno to rozumiesz i Twoje pytanie bylo z gatunku tych " chitrych" na ktore ktos sie z polemika zawsze zalapie! Zastanawia mnie tylko jedno, czy przy takim ekstremalnym postawieniu sprawy, wazniejszy staje sie cel czy rosnie ranga srodkow , jako argumentow uzytych za lub przeciw. Jak myslisz? wredna Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka5 Re: Czy cel zawsze uświęca środki? 20.05.02, 12:35 wredna2 napisał(a): > Niezapominajko... > > nie ma tak , zeby cos dzialalo zawsze... albo nawet nigdy... > na pewno to rozumiesz i Twoje pytanie bylo z gatunku tych " chitrych" na ktore > > ktos sie z polemika zawsze zalapie! > > Zastanawia mnie tylko jedno, czy przy takim ekstremalnym postawieniu sprawy, > wazniejszy staje sie cel czy rosnie ranga srodkow , jako argumentow uzytych za > > lub przeciw. > > Jak myslisz? > > wredna Masz rację, "zawsze" i "nigdy" to bardzo krańcowe określenia, które pobudzają wszakże do dyskusji... :-) Stawiając pytanie w ten sposób, zastanawiałam się, czy istnieje w ogóle jakiś nadrzędny cel, dla realizacji którego możnaby posunąć się do niemoralnych czynów, i czy byłyby one w świetle tego celu chociaż w pewnym stopniu usprawiedliwione. No i właśnie, tutaj nasuwa się problem rangi celu, rangi środków i relacji między nimi. Oczywiste jest, że takiego dylematu nie byłoby w chwili, gdy ze względnie błahego powodu człowiek dopuściłby się czegoś bardzo złego - trywializując i przejaskrawiając: gdyby np. skrzywdzić kogoś dla spełnienia zachcianki kochanej osoby. Ale co z sytuacją, gdy cel, który chcemy osiągnąć, jest dla nas najważniejszy i do tego uznawany społecznie (np. zdrowie lub życie dziecka)? Czy można wtedy powiedzieć, że zrobi się WSZYSTKO, żeby go osiągnąć? I gdzie wytyczyć granice, poza którymi środki już nie są "uświęcone"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAMFORA Re: Czy cel zawsze uświęca środki? IP: 195.216.121.* 20.05.02, 12:50 niezapominajka5 napisał(a): > Ale co z sytuacją, gdy cel, który chcemy osiągnąć, jest dla nas > najważniejszy i do tego uznawany społecznie (np. zdrowie lub życie dziecka)? Cz > y > można wtedy powiedzieć, że zrobi się WSZYSTKO, żeby go osiągnąć? I gdzie wytycz > yć > granice, poza którymi środki już nie są "uświęcone"? Wlasnie te granice sa okreslone w Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka5 Re: Czy cel zawsze uświęca środki? 20.05.02, 13:24 Gość portalu: KAMFORA napisał(a): > niezapominajka5 napisał(a): > > > Ale co z sytuacją, gdy cel, który chcemy osiągnąć, jest dla nas > > najważniejszy i do tego uznawany społecznie (np. zdrowie lub życie dziecka > )? Cz > > y > > można wtedy powiedzieć, że zrobi się WSZYSTKO, żeby go osiągnąć? I gdzie w > ytycz > > yć > > granice, poza którymi środki już nie są "uświęcone"? > > > Wlasnie te granice sa okreslone w Biblii. Zgadzam się. Ale co z ludźmi, dla których Biblia nie jest wykładnikiem żadnych wartości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamfora Re: Czy cel zawsze uświęca środki? IP: 195.216.121.* 20.05.02, 14:24 niezapominajka5 napisał(a): > Zgadzam się. Ale co z ludźmi, dla których Biblia nie jest wykładnikiem żadnych > wartości? Mysle, ze ludzie, dla ktorych biblia nie jest wykladnikiem zadnych wartosci nie stawiaja sobie takich pytan. A jesli stawiaja? Moze powinni przeczytac Biblie? Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka5 Re: Czy cel zawsze uświęca środki? 20.05.02, 14:44 Gość portalu: kamfora napisał(a): > niezapominajka5 napisał(a): > > > Zgadzam się. Ale co z ludźmi, dla których Biblia nie jest wykładnikiem żad > nych > > wartości? > > Mysle, ze ludzie, dla ktorych biblia nie jest wykladnikiem zadnych wartosci > nie stawiaja sobie takich pytan. > > A jesli stawiaja? Moze powinni przeczytac Biblie? Przepraszam, niejasno sformułowałam pytanie, nie powinnam użyć słowa "żadnych". Bo zabrzmiało to tak, jakby chodziło mi o ludzi, którzy negują wszystkie wartości zawarte w Biblii. A przecież w ogromnej większości są to wartości ogólnoludzkie, ogólnie uznawane przez społeczeństwo, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna2 Re: Czy cel zawsze uświęca środki? 20.05.02, 22:59 Cel moze byc piekny, moze byc budujacy i swietlany , wtedy realizacja jego moze dawac nadzieje i lepsza wiare , moze pobudzac w nas entuzjazm... ale mozna tez wyznaczyc cel zly , ciemny , wyzwalajacy w nas niskie instynkty i zdolnosc do czynienia zla... wiec sami ustalajac cel, wytyczamy gdzies granice uzycia srodkow niezbednych do jego realizacji, ratowanie chorego dziecka... jakiz wzniosly i piekny cel i dobor srodkow nie nastrecza trudnosci... ale juz ratowanie dwojki jednakowo chorych dzieci, gdy np. jest akurat tylko jedna nerka do przeszczepu...budzi zwatpienie, moze wyzwalac w nas nawet okrucienstwo , bo nalezy dokonac wyboru , ktore z dwojga dzieci skazac na smierc ... a wiec kazdy z celow, takze ten zly , mozna usprawiedliwic / uswiecić?/, we wlasnych oczach , wyszukujac " dobre" argumenty...? ale dobre dla kogo ? a wiec teoretycznie nawet najbardziej niemoralny cel staje sie usankcjonowany, jezeli dostatecznie silnie go umotywujemy... ocene moralna pozostawiajac sobie, bo nie kazdy cel jest weryfikowany dobrem ogolu... a jesli jest, to weryfikacja moze byc wowczas przypadkowa mysle , ze przy doborze srodkow do realizacji wlasnych celow, nalezy sie kierowac pewna doza egoizmu, to nieuniknione, inaczej srodowisko zewnetrzne moze nie zezwolic na jego realizacje...ale wtedy zwyczajnie pojawia sie w nas dylemat.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Cel uświnca środki IP: *.kopernik.gliwice.pl 20.05.02, 22:15 poza tym może dla kogoś wykładnią wartości jest coś innego niż biblia, poza nami jest jeszcze kilka innych wiar, troche tolerancji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamfora Re: Cel uświnca środki IP: 195.216.121.* 21.05.02, 10:21 Gość portalu: weronika napisał(a): > poza tym może dla kogoś wykładnią wartości jest coś innego niż biblia, poza > nami jest jeszcze kilka innych wiar, troche tolerancji Na przyklad celem Osamy jest... I dla niego ten cel uswieca srodki. Tolerujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Cel uświnca środki 21.05.02, 11:51 Ale sami ludzie Islamu odzegnuja sie, ze to co robi Osama nie ma nic wspolnego z ich wiara... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Cel uświnca środki IP: *.kopernik.gliwice.pl 21.05.02, 12:05 jak nie katolik to do razu Osama, biedna istoto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamfora Re: Cel uświnca środki IP: 195.216.121.* 21.05.02, 14:07 Gość portalu: weronika napisał(a): > jak nie katolik to do razu Osama, biedna istoto Och, och, czuje, ze ktos mi bardzo wspolczuje...;-) Moja wypowiedz dotyczyla pytania o granice. Jakich mozna uzywac srodkow do realizacji swoich celow - wytycza prawo danego panstwa, grupy panstw... Nie wszystkim to wystarcza. Prawo probuje bowiem "zadowolic" wiekszosc, nie szkodzac jednoczesnie mniejszosci, a takze nie wnikajac zbyt gleboko w sprawy religii. (tu mozna protestowac) Nie kazdemu wystarcza takie "ograniczenie". Komu nie wystarcza? Tym, ktorzy czuja, ze jest Ktos "ponad prawem", ktorzy chca kierowac sie w zyciu jeszcze innymi wartosciami, wyplywajacymi z ich wiary. Chodzi o to, zeby kierujac sie swoja wiara nie szkodzili innym ludziom, ich wiary nie podzielajacym. Tyle. Poniewaz osobie stawiajacej pytanie widocznie samo prawo nie wystarcza - pozwolilam sobie powiedziec, ze mozna kierowac sie szczegolowymi zaleceniami Biblii. Co do tego, jakimi srodkami do celu. Czy naprawde tyle mozna bylo wyczytac miedzy wierszami? Moze tez muzyczka jakas grala? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Cel uswieca srodki czasami... 21.05.02, 00:54 I to tylko takie, ktore nie sa sprzeczne z celem. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś