Historyjka o kamieniach-refleksyjne

IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:05
HISTORYJKA

Któregoś dnia pewien doświadczony profesor bardzo poważnej szkoły biznesu
miał poprowadzić seminarium dla około tuzina menadżerów największych
krajowych koncernów na temat: "Racjonalne planowanie czasu". Dano mu na to
jednakowoż tylko 1 godzinę czasu. Gdy już stanął na podium spojrzał pomału
i uważnie na swoich elitarnych słuchaczy, (którzy pochyleni w jego stronę
gotowi byli zanotować każde jego słowo.)
"Przeprowadzimy pewien eksperyment" - powiedział, i wyjął spod pulpitu
duży słój oraz ze dwadzieścia kamieni i włożył je ostrożnie po jednym do
środka. Jak już wypełnił nimi cały słój, tak, że już na pewno żaden więcej
by się nie zmieścił, zapytał:

"- Czy słój jest pełny?"

Wszyscy odpowiedzieli "tak!"

Profesor odczekał chwilę:

"-Czy na pewno?"

Schylił się znowu i wyjął spod pulpitu naczynie wypełnione grubym żwirem.
Zaczął wsypywać żwir do słoja,
a słuchacze patrzyli jak ten się przeciska między kamieniami aż na spód
słoja.

Znowu spojrzał na słuchaczy:

"- Czy słój jest pełny?"

Zdolni słuchacze zaczęli rozumieć jego podstęp, a jeden z nich
odpowiedział:

"-Prawdopodobnie nie".

"-Dobrze" powiedział profesor i znowu zniknął za stołem, skąd wyciągnął
butelkę wypełnioną piaskiem.

Ostrożnie wsypał piasek między żwir i kamienie, aż do góry i zadał to samo
pytanie:

"-Czy słój jest pełny?"

Tym razem wszyscy słuchacze odpowiedzieli chórem:

"-Nieee".

"-Dobrze" powiedział wykładowca, i jak oczekiwali prominentni uczniowie,
wziął karafkę z wodą, którą mu przygotowano na pulpicie i wlał całą
zawartość do słoja.

Przez chwilę uważnie obserwował swoich słuchaczy.

"- Jaką to wielką prawdę demonstruje nam to doświadczenie?" - zapytał.

Najbardziej rezolutni z nich podsumowali:

"- To nam pokazuje, że nawet jak myślimy, że nasz kalendarz jest już
całkowicie wypełniony, zawsze można jeszcze wcisnąć kilka spotkań, zrobić
jeszcze więcej rzeczy."

"-Nie" - odpowiedział profesor, - "prawda jest taka, że jeżeli nie włożymy
dużych kamieni na początku, to nie włożymy ich już nigdy".

Nastąpiła głęboka cisza po wygłoszeniu tak oczywistej prawdy, a profesor
kontynuował:

"-Co to są duże kamienia w waszym życiu? Zdrowie? Rodzina? Przyjaciele?
Spełnienie marzeń? Podróże? Obrona ideałów? Uczenie i doskonalenie się?
Czy jeszcze coś innego?.

Najważniejsze co trzeba zapamiętać, to żeby najpierw włożyć "duże
kamienie" do swojego życia, inaczej może się ono nam nie udać. Jeżeli damy
pierwszeństwo drobiazgom, wypełnimy nasze życie drobiazgami i nie
znajdziemy już czasu(miejsca) na rzeczy w życiu najważniejsze. Nie
zapomnijcie postawić sobie pytania:
Jakie są te duże kamienie w moim życiu, a następnie umieścić je w słoju".

Po czym pozdrowił serdecznie swoich słuchaczy i opuścił salę.



Tłumaczenie z francuskiego, autor nieznany
    • Gość: xy2 kojarzę historyjkę IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:10
      ale w poprzedniej wersji było w niej piwo:)))))))))))))
      • Gość: flavia Re: kojarzę historyjkę IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:12
        Nie znam tej z wątkiem piwnym!
        • Gość: xy2 nie klam była na towarzyskim:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:15
          • Gość: flavia Re: nie klam była na towarzyskim:) IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:17
            Dostalam w mailu dzis z kamieniami.
            Podaj link do tamtej.
            • Gość: xy2 nie pamiętam IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:19
              ale mam pamięć do szczegółów. wiem że były kamienie, piasek (bardzo poważnie)
              i .........piwo:)
              Więcej nie pamiętam
    • witch-witch Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne 08.01.05, 00:19
      Świetna historia i jakże prawdziwa!
      • Gość: xy2 fakt IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:20
        ale poprzednia wersja byla z przymróżeniem i było to świetne:)
        • Gość: flavia Re: fakt IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:25
          A ja teraz bede myslec o swoich osobistych kamieniach przez cala noc chyba.
          Stymuluje do myslenia.
          • witch-witch Re: fakt 08.01.05, 00:30
            Moimi kamykami, które kocham, są moje dziatki. Ciesze się, że wybrałam dom i
            rodzine w odpowiednim czasie.:))))
            • Gość: xy2 Re: fakt IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:35
              jesteś szczęsciarą:)
          • Gość: xy2 Re: fakt IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:34
            i jedna histroyjka i druga:))

            te priorytety:)
            • Gość: flavia Re: fakt IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:39
              Tak- ja tez o swoim synku pomyslalam w pierwszej kolejnosci.
              Drugi- to w miare porzadny zawód.
              I na razie nic innego nie przychodzi do glowy.
    • Gość: ryb Dziwne... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.05, 00:24
      Moj kumpel w szpitalu lezal zeby pozbyc sie kamieni, mowili tez cos o piasku ale
      to wlasnie kamienie byly najwiekszym problemem. W koncu mu je wyjeli...to co on
      ma teraz zrobic? :)))
      • m.malone Re: Dziwne... 08.01.05, 00:43
        Teraz, Ryb, kiedy mu juz wyjęli kamienie, to czas na PIWO:)))))
        • Gość: ryb Re: Dziwne... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.05, 00:49
          No :))) Kurde, mialem pojsc spac, ale tak wieje ze glowa mala. Drzewa szumia,
          cieplo jak w maju...

          Tylko teraz sie boje ze ten moj kumpel zacznie sie duperelami zajmowac. A on
          dobry byl, pospiesznymi jezdzil :)))
    • ziemiomorze Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne 08.01.05, 00:38
      Kiedys udalo mi sie popelnic na tym forum watek, poswiecony 'byskotliwym
      bzdurom' - powiedzeniom czy obiegowym 'prawdom', ktore udaja tylko madrosc; bez
      obrazy: mam wrazenie, ze ta historyjka do takch wlasnie nalezy.

      Nigdy nie jest za pozno na poprzestawianie priorytetow; dla kazdego nadzieja,
      nawet na lozu smierci.
      No - bo czemu nie,
      • Gość: flavia Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 00:44
        Nie zgadzam sie- na poprzestawienie priorytetow moze nie jest, ale na ich
        realizacje czasem moze byc za pozno. I to jest raczej przeslaniem tej
        historyjki.
        • Gość: xy2 Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:46
          i tu się zgadzam, ale nie łapmy dołów
        • ziemiomorze Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne 08.01.05, 00:55
          Kazdy dzien niesie takie 'za pozno', w kazdej sekundzie moze spasc nam na glowe
          16-tonowy odwaznik i bec! nici z realizacji planow; dlatego byc moze wole
          uwazac, ze proces (obojetnie, w jakiej jest fazie) jest tak samo wazny (jesli
          nie wazniejszy) od wyniku,
          • Gość: xy2 Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 00:57
            dołuj jeszcze bardziej:)
        • Gość: ryb Re: Historyjka o kamieniach-refleksyjne IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.05, 00:55
          A ja sie zgadzam z ziemiomorze. nigdy na nic nie jest za pozno. Udowodnila to ta
          Wloszka, no jak jej na imie?... rodzac dziecko w wieku 63 lat.
          • Gość: ryb O, Tereza miala na imie...n/t IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.05, 00:57
            • Gość: flavia Re: O, Tereza miala na imie...n/t IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 08.01.05, 01:00
              Eee tam.
              • Gość: xy2 nieważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 08.01.05, 01:03
Pełna wersja