czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem?

IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.05.02, 17:06
meskiego szowiniste zdefiniowac latwo: to ktos kto mniej lub bardziej otwarcie
realizuje swoje przekonania o "nizszosci" kobiety wobec mezczyzny (w zasadzie
kobieta podzielajaca takie poglady takze jest "meskim szowinista")

trudniej zdefiniowac "dobrego czlowieka" - wiec zdajmy sie na swoje intuicje w
tym temacie (dla mnie na przyklad cecha wiodaca dobrego czlowieka jest
umiejetnosc dbania o warunki do i rozwoj wlasny oraz istot go otaczajacych,
nie brzmi to jednak zbyt scisle - na temat samej definicji "rozwoju" mozna
dyskutowac wiele nocy)

ze wzgledu na to, ze etyka ewoluuje wraz z cala kultura, nie posuwalbym sie do
ewentualnego uznania za "zlymi" wszystkich ludzi z kultury, gdzie "meski
szowinizm" jest czyms powszechnie akceptowalnym

to co mnie interesuje to sytuacja na dzien dzisiejszy w polsce:

jak uwazacie, czy meski szowinista (z zawodu - ktokolwiek, mezczyzna lub
kobieta, stanu dowolnego i dowolnego wieku) moze byc DZIS dobrym czlowiekiem?

czy tez "meski szowinizm" stal sie juz kolejnym "ciezkim grzechem"?

pzdr

fnoll
    • Gość: kamfora Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: 195.216.121.* 21.05.02, 17:19
      Gość portalu: fnoll napisał(a):

      > meskiego szowiniste zdefiniowac latwo: to ktos kto mniej lub bardziej otwarcie
      > realizuje swoje przekonania o "nizszosci" kobiety wobec mezczyzny (w zasadzie
      > kobieta podzielajaca takie poglady takze jest "meskim szowinista")

      Moze jeszcze uscislij zdanie "mniej lub bardziej otwarcie realizuje swoje
      przekonania"...
      • roseanne Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 21.05.02, 17:23
        lubie takiego szowiniste, co mi siaty z rak wydziera :o)

        slonce, slonce, slonce - NARESZCIE
      • Gość: fnoll Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.05.02, 17:52
        Gość portalu: kamfora napisał(a):

        > Moze jeszcze uscislij zdanie "mniej lub bardziej otwarcie realizuje swoje
        > przekonania"...

        to takie kontinuum od: "stul pysk" do permantnego "lepiej ja to zrobie, bo... :)"
        • kamfora Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 21.05.02, 20:47
          Gość portalu: fnoll napisał(a):

          > to takie kontinuum od: "stul pysk" do permantnego "lepiej ja to zrobie, bo... :
          > )"


          No, to wychodzi, ze i wsrod szowinistow sa i dobrzy, i zli...;-)

          Ten bardziej od pyskowania - zly,
          ten od zrobienia lepiej - dobry (pod warunkiem, ze zrobi, i ze na pewno lepiej)


          • Gość: fnoll Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.05.02, 22:39
            a zatem mezczyzna, ktory z zasady, ze wzgledu na roznice plci, uwaza, ze on
            zrobi wiele rzeczy lepiej niz kobieta, a zajecia pozostawione kobiecie uwaza za
            gorsze (ze gotowanie, sprzatanie i opieka nad dziecmi to zajecia "mniej
            wartosciowe" niz np. naprawa rowera, praca zawodowa etc.), nie licujace z jego
            godnoscia, oraz kobieta godzaca sie na taki "skosny" uklad - moga byc wciaz
            uznani za dobrych ludzi?

            wiem, ze kiedys mogli - ciekawi mnie, jak jest teraz
            • kamfora Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 21.05.02, 22:48
              Gość portalu: fnoll napisał(a):

              > a zatem mezczyzna, ktory z zasady, ze wzgledu na roznice plci, uwaza, ze on
              > zrobi wiele rzeczy lepiej niz kobieta, a zajecia pozostawione kobiecie uwaza za
              >
              > gorsze (ze gotowanie, sprzatanie i opieka nad dziecmi to zajecia "mniej
              > wartosciowe" niz np. naprawa rowera, praca zawodowa etc.), nie licujace z jego
              > godnoscia, oraz kobieta godzaca sie na taki "skosny" uklad - moga byc wciaz
              > uznani za dobrych ludzi?

              Tak naprawde - to nie ma zajec mniej i bardziej wartosciowych - sa bardziej
              i mniej potrzebne.

              A co do godzenia sie na taki czy inny uklad...to znowuz kwestia
              godzenia wlasnie, a nie zmuszania.

              No...chyba jakos tak..:-)

    • kwieto Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowieki 21.05.02, 17:22
      To zalezy, jesli bedzie np. kobiety wspieral i staral sie pomoc im w
      osiagnieciu "wyzszego szczebla rozwoju"... :")))
    • sellma Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 21.05.02, 17:24
      To, czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem zalezy
      wlasnie od tego, na ile "otwarcie realizuje swoje przekonania o
      "nizszosci" kobiety wobec mezczyzny. "

      pozdr
      sellma
      • sellma P.S. 21.05.02, 17:33
        W przeciwienstwie do Kwieta mialam na mysli negatywne "realizacje".
        • Gość: dodo poszerzajac, co fnoll zawezil IP: 209.226.65.* 21.05.02, 18:25
          czy to w ogole nie chodzi o jakichkolwiek "wszystkowiedzacych"? tych, co to
          zawsze maja racje, bo... sa mezczyzna, mama, tata, tesciowa, pania w sklepie,
          lekarzem, politykiem, babcia albo innym odmiancem szowinizmu, ktory dopada nas
          wszystkich od czasu do czasu?
          mezczyzna przekonany o swojej wyzszosci nad kobieta rozni sie przeciez niewiele
          od tesciowej przekonanej o swojej wyzszosci nad zieciem, a jeszcze lepiej
          synowa (gdzies tam w dole majaczy watek w tym kierunku...) wiec jesli chodzi
          o grzesznosc (czyt. "upierdliwosc") badz blogoslawienstwo takich postaw to ja
          bym ich nie ograniczala wylacznie do mars vs. venus ;-)
          • maly.ksiaze A mnie sie podoba pytanie fnolla 22.05.02, 06:01
            Bo wykorzystuje taki 'elektryzujacy' kontekst. Takie popularne wsrod nas
            tutaj 'ideolo'. No i z odpowiedzi niektorych wynika niezbicie, ze ten, kto ma
            poglady inne miz my nie moze byc dobrym czlowiekiem. I juz.

            Ale tak naprawde Twoje spostrzezenie jest celne. Takie nieprzemakalne poczucie
            wyzszosci jest zawsze bardzo irytujace. Zwlaszcza, jesli jest nieuzasadnione i
            wyrazane w arogancki sposob. No, ale moje jest oczywiscie uzasadnione, wiec nie
            ma problemu, prawda?

            Pozdrawiam,

            mk.
    • Gość: Martyna Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.proxy.aol.com 21.05.02, 20:51
      > trudniej zdefiniowac "dobrego czlowieka" - wiec zdajmy sie na swoje intuicje w
      > tym temacie (dla mnie na przyklad cecha wiodaca dobrego czlowieka jest
      > umiejetnosc dbania o warunki do i rozwoj wlasny oraz istot go otaczajacych,
      > nie brzmi to jednak zbyt scisle - na temat samej definicji "rozwoju" mozna
      > dyskutowac wiele nocy)

      No wlasnie i tu tkwi problem bo ja mam calkiem inna definicje dobrego czlowieka
      takiego, ktory przestrzega zasad moralnych,jest prawy a nawet szlachetny.
      Szowiznizm i juz niewzne jaki meski , kobiecy czy jeszcze inny jest
      nietolerancyjny ,lekcewazy innych przekonany o wyzszosci wlasnej i czesto zada
      uprzywilejowania.
      A ze dla mnie tolerancja to sprawa pierwszorzedna nie uznalabym kogos kto jest
      nietolerancyjny , uwaza sie za lepszego za dobrego wrecz jest to opozycja
      dobroci.
      > ze wzgledu na to, ze etyka ewoluuje wraz z cala kultura, nie posuwalbym sie do
      > ewentualnego uznania za "zlymi" wszystkich ludzi z kultury, gdzie "meski
      > szowinizm" jest czyms powszechnie akceptowalnym

      Szowinizm kazdego rodzaju to pierwszy krok do nienawisci i przewaznie prowadzi
      on do zlego jak np szowiznizm rasowy - niewolnictwo
      szowinizm meski- pozbawia kobiety jakichkolwiek praw (np do
      edukacji , swobody w ubiorze, czesto naraza je na tortury - chlosta za
      nieposluszenstwo wobec meza w krajacj arabskich).
      Piszac powszechnie akceptowanym co masz na mysli? moze podasz przyklad gdzie
      meski szowinizm jest powszechnie akceptowany?
      >
      >
      >


      • Gość: fnoll Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.05.02, 22:44
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Piszac powszechnie akceptowanym co masz na mysli? moze podasz przyklad gdzie
        > meski szowinizm jest powszechnie akceptowany?

        w kazdej paternalistycznej kulturze - nie jestem kulturoznawca ani historykiem,
        takze nie wiem czy sie nie myle uznajac, ze taki model kultury byl do niedawna
        powszechny w europie, a w czasach wspolczesnych wciaz jest zywy w... no po
        prostu wielu zakatkach swiata - jakich konkretnie? no, do niedawna afganistan
        byl takim wyraznym przykladem, bo przezyl nawrot do radykalnego paternalizmu,
        ale podobny klimat jest zdaje sie np. w japonii
        • Gość: Martyna Re: do Fnola IP: 204.186.88.* 22.05.02, 20:45
          >
          > > Piszac powszechnie akceptowanym co masz na mysli? moze podasz przyklad gdz
          > ie
          > > meski szowinizm jest powszechnie akceptowany?
          >
          > w kazdej paternalistycznej kulturze - nie jestem kulturoznawca ani historykiem,
          >
          > takze nie wiem czy sie nie myle uznajac, ze taki model kultury byl do niedawna
          > powszechny w europie, a w czasach wspolczesnych wciaz jest zywy w... no po
          > prostu wielu zakatkach swiata - jakich konkretnie? no, do niedawna afganistan
          > byl takim wyraznym przykladem, bo przezyl nawrot do radykalnego paternalizmu,
          > ale podobny klimat jest zdaje sie np. w japonii

          Powszechny to nie znaczy powszechnie akceptowany. W Afganistanie kobiety nie
          akceptuja takiego systemu ale niewiele moga zrobic bo sa zastraszane , bitr i nie
          maja zadnych praw. Czy to wlasnie nazywasz powszechna AKCEPTACJA?
          • Gość: fnoll Re: do Fnola IP: *.bydgoska.krakow.pl 22.05.02, 23:15
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            > Powszechny to nie znaczy powszechnie akceptowany. W Afganistanie kobiety nie
            >
            > akceptuja takiego systemu ale niewiele moga zrobic bo sa zastraszane , bitr i n
            > ie
            > maja zadnych praw. Czy to wlasnie nazywasz powszechna AKCEPTACJA?

            uhm

            nie wierze w wewnetrzna emigracje ;)
    • trzcina Grzechy kiepskiego 21.05.02, 23:30

      Szowinista to dla mnie raczej kiepski człowiek. Szowinista dowolnej maści. Z
      definicji.
      Użyłeś słów "cięzki grzech". Tu bym rozróżniała. "W myśli, w mowie i w uczynku".
      Jeśli tylko w głowie, ma szanse na dokopanie się do dobra. Już "stul pysk" -
      nie pozostawia wątpliwości, co do stosunku szowinista-dobro. A czyny będące
      konsekwencją wzmiankowanych przekonań od dobra o całe kilometry.
      pzdr
      t.
    • maly.ksiaze O dobrych szowinistach... 22.05.02, 05:50
      Wersja krotka: Uwazam, ze moze.

      Wersja dluzsza, dla cierpliwych:
      Kazdy z nas ma jakis system wartosci, poglady. Nieuniknionym jest, ze czesc
      tych pogladow to po prostu uprzedzenia. Czesc z nich moze wynikac z przyczyn
      kulturowych. Fnoll podal dobry przyklad: nizsza pozycja kobiet jest wrecz
      zakorzeniona w jezyku japonskim. Czy wobec tego nie ma dobrych Japonczykow?
      Czesc wynosimy z rodziny, jeszcze inne tworzymy sobie sami, na wlasny uzytek.
      Sa w koncu i takie, ktore przychodza z czasami, w ktorych zyjemy.
      Wbrew temu, co napisala Martyna, niewolnictwo nie zrodzilo sie z rasizmu. Juz
      raczej odwrotnie. Ale, ale - moj przyklad. Czy wsrod posiadaczy niewolnikow nie
      bylo ludzi dobrych?

      Problemem jest to, ze 'od srodka' trudno mi powiedziec, ktore z
      moich 'wartosci' sa wartosciami, a ktore przesadami. Wazne jest, aby moc
      wyjrzec poza swoje przesady i zobaczyc po drugiej stronie - czlowieka.
      Bo dobry czlowiek czyni dobro mimo swoich przesadow. Albo wrecz wbrew nim. Tu
      nasuwa sie oczywiscie skojarzenie z antysemityzmem i antysemitka Zofia Kossak
      (wiem.onet.pl/wiem/0073d7.html).

      Przypomnialo mi sie jeszcze takie powiedzonko: "Nie pozwol, aby Twoje poglady
      powstrzymaly Cie od zrobienia tego, co sluszne." Mam wrazenie, ze troche pasuje.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: Martyna Re: O dobrych szowinistach... IP: 204.186.88.* 22.05.02, 20:53
        maly.ksiaze napisał(a):

        > Wersja krotka: Uwazam, ze moze.
        >
        > Wersja dluzsza, dla cierpliwych:
        > Kazdy z nas ma jakis system wartosci, poglady. Nieuniknionym jest, ze czesc
        > tych pogladow to po prostu uprzedzenia. Czesc z nich moze wynikac z przyczyn
        > kulturowych. Fnoll podal dobry przyklad: nizsza pozycja kobiet jest wrecz
        > zakorzeniona w jezyku japonskim. Czy wobec tego nie ma dobrych Japonczykow?
        > Czesc wynosimy z rodziny, jeszcze inne tworzymy sobie sami, na wlasny uzytek.
        > Sa w koncu i takie, ktore przychodza z czasami, w ktorych zyjemy.

        Poglady , pogladami ale mimo wplywu kultury, czasow i rodziny kazdy z nas ma
        organ zwany mozgiem do tego dochodzi wlasne sumienie. Dobry czlowiek to taki,
        ktory zyje wedlug zasad moralnych i nie moze usprawiedliwiac ich wychowaniem czy
        kultura.
        > Wbrew temu, co napisala Martyna, niewolnictwo nie zrodzilo sie z rasizmu. Juz
        > raczej odwrotnie. Ale, ale - moj przyklad. Czy wsrod posiadaczy niewolnikow nie
        >
        > bylo ludzi dobrych? Wedlug mnie nie . Pewnie gdybys byl czarnym niewolnikiem w
        Teksasie tez bys tak myslal.
        >
        > Problemem jest to, ze 'od srodka' trudno mi powiedziec, ktore z
        > moich 'wartosci' sa wartosciami, a ktore przesadami. Wazne jest, aby moc
        > wyjrzec poza swoje przesady i zobaczyc po drugiej stronie - czlowieka.
        > Bo dobry czlowiek czyni dobro mimo swoich przesadow.

        No wlasnie trafiles w samo sedno.
        Albo wrecz wbrew nim.
        > >
        >
        > Przypomnialo mi sie jeszcze takie powiedzonko: "Nie pozwol, aby Twoje poglady
        > powstrzymaly Cie od zrobienia tego, co sluszne." Mam wrazenie, ze troche pasuje
        > .
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.

        Tez podrawiam
        • Gość: Nika Re: O dobrych szowinistach... IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 23.05.02, 15:09
          Znałam kiedyś dobrego męskiego szowinistę. Wszyscy tak o nim myśleli: jaki to
          dobry człowiek, uczciwie pracuje, troszczy sie o dom i dzieci, nie pije, nie
          pali, nie jest kłótliwy. Ten dobry człowiek nie przepuścił żadnej okazji, by
          pokazać wszystkim, co myśli o intelekcie swojej żony. To ulubony jego zwrot,
          gdy próbowała coś powiedzieć - " Misiu, idź no zobacz, czy ci sie coś w kuchni
          nie przypala".
          Dzielenie ludzi na kategorie lepszą i gorszą jest złe samo w sobie, bez względu
          jakim "izmem" to nazwiemy.
    • Gość: ela Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 22.05.02, 09:19
      Najlepszym sprwadzianem czy szowinista może być dobrym człowiekiem
      jest dla mnie Uczelnia, kształcąca studentów na tzw. męskich kierunkach.
      Np. na kierunku Informatyka, która zdaniem wykładowców (mężczyzn) przeznaczona
      jest wyłącznie dla mężczyzn, mózg znajdujących się tam kobiet podlega stałemu
      kwestionowniu jego zawartości. Pamiętam wykłady Profesora X np. z systemów
      operacyjnych, których stałym elementem były porównania tychże do różnych
      prostych czynności kuchennych, a to po to byśmy my kobiety mogły to wszystko
      pojąć. Muszę przyznać, że miałyśmy niezły ubaw. A teraz kwestia czy szowinista-
      mężczyzna-wykładowca-informatyk może być dobrym człowiekiem. Otóż po prostu
      musi. Bardzo się stara na egzaminach, zwłaszcza ustnych dowodzić swojej
      wyższości nad kobietą, lecz czasy się zmieniają... i np. koledzy bardzo dobrze
      nas traktowali, dobrze odnosząc się zarówno do nas jak i do naszej wiedzy.
    • Gość: Malwina Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.abo.wanadoo.fr 22.05.02, 09:20
      mooooze...np dla psow....
    • pastwa czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 23.05.02, 19:51
      Pytanie w swej istocie podobne jest do zagadnienia „ czy człowiek dla innych
      ludzi mało rozgarnięty, może być dobrym człowiekiem”.
      Naturalnie może, w zależności jeszcze, dla kogo, bo biorąc pod rozwagę ogół
      ludzi, nie ma ani jednego uniwersalnie Dobrego człowieka. Nawet kryminalista
      może być dobry dla swojej rodziny dbając materialnie o jej rozwój, kosztem
      okradzionego biznesmena, podczas gdy Papież uważany będzie za wcielenie zła dla
      odpowiednio wrogich chrześcijaństwu wyznawców danej religii( i vice versa).

      Ps. Ciekawiej znacznie byłoby, gdyby trafił się osobnik męski uważający kobiety
      za istoty stojące o wiele wyżej od mężczyzn, wyciągając stąd wniosek, że
      powinny one utrzymywać facetów zbyt głupiutkich i kruchych psychicznie, by
      nadawali się do jakiejkolwiek pracy.

      Pastwa
      • Gość: fnoll Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? IP: *.bydgoska.krakow.pl 23.05.02, 20:58
        pastwa napisał(a):

        > Ps. Ciekawiej znacznie byłoby, gdyby trafił się osobnik męski uważający
        kobiety
        > za istoty stojące o wiele wyżej od mężczyzn, wyciągając stąd wniosek, że
        > powinny one utrzymywać facetów zbyt głupiutkich i kruchych psychicznie, by
        > nadawali się do jakiejkolwiek pracy.

        w tym sęk, że w określonym przedziale czasu jeden mężczyzna może zapłodnić wiele
        kobiet, natomist jedna kobieta nie urodzi dzieci tak wielu mężczyznom

        wobec tego, ze względów ekonomicznych, populacja "słabych" mężczyzn mogłaby być
        całkiem skromna liczebnie, ze względu na swą "kruchość" zredukowana tylko do
        funkcji rozrodowych, bo jeśli już chodzi np. o opieke nad dziećmi, to przecież
        wiadomo, że kobiety robią to lepiej ;)

        z tych względów wspomniany przez ciebie osobnik męski zostanie czym prędzej
        przez innych mężczyzn "uciszony", by ten zabójczy dla męskiej populacji wirus
        tkwiący w jego umyśle się nie rozniósł :)))

        pzdr

        fnoll
        • pastwa Re: czy meski szowinista moze byc dobrym czlowiekiem? 23.05.02, 21:22
          Dokonałeś tu drogi fnollu ciekawego spostrzeżenia, a mianowicie takiego, iz
          męski szowinista zostałby najprędzej utemperowany przez kobiety( choc to
          jeszcze byłoby do zniesienia ), natomiast najciekawsze, ze szowinista zeński
          ( choć mężczyzna) byłby "uciszony" przez facetów,a nie kobiety !!!

          Wynika stąd, że szowinizm jednej płci(żeńskiej) jest "słabszy" pod wzgledem
          przyzwolenia na funkcjonowania go w społeczeństwie, od tego płci przeciwnej
          ( meskiej) i to z definicji, bo wynikajacej z naturalnych różnic biologicznych
          obu płci, zastanawiające....

          Pozdrawiam czwartkowo
    • maly.ksiaze Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 23.05.02, 21:04
      Panowie odpowiadaja na pytanie:
      "Czy mozna byc dobrym czlowiekiem mimo zakorzenionych przesadow?"

      Panie odpowiadaja na pytanie:
      "Czy moze byc dobrym czlowiekiem ktos, kto MNIE nie darzy naleznym mi
      szacunkiem. I dlaczego nie?"

      Pozdrawiam,

      mk.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja