Gość: fnoll
IP: *.bydgoska.krakow.pl
21.05.02, 17:06
meskiego szowiniste zdefiniowac latwo: to ktos kto mniej lub bardziej otwarcie
realizuje swoje przekonania o "nizszosci" kobiety wobec mezczyzny (w zasadzie
kobieta podzielajaca takie poglady takze jest "meskim szowinista")
trudniej zdefiniowac "dobrego czlowieka" - wiec zdajmy sie na swoje intuicje w
tym temacie (dla mnie na przyklad cecha wiodaca dobrego czlowieka jest
umiejetnosc dbania o warunki do i rozwoj wlasny oraz istot go otaczajacych,
nie brzmi to jednak zbyt scisle - na temat samej definicji "rozwoju" mozna
dyskutowac wiele nocy)
ze wzgledu na to, ze etyka ewoluuje wraz z cala kultura, nie posuwalbym sie do
ewentualnego uznania za "zlymi" wszystkich ludzi z kultury, gdzie "meski
szowinizm" jest czyms powszechnie akceptowalnym
to co mnie interesuje to sytuacja na dzien dzisiejszy w polsce:
jak uwazacie, czy meski szowinista (z zawodu - ktokolwiek, mezczyzna lub
kobieta, stanu dowolnego i dowolnego wieku) moze byc DZIS dobrym czlowiekiem?
czy tez "meski szowinizm" stal sie juz kolejnym "ciezkim grzechem"?
pzdr
fnoll