mamamia12
17.01.05, 18:14
Piszę pod innym nikiem bo jest mi zwyczajnie wstyd. Rozchodzi się o teściowa.
Ja ją nie nawidzę! Nic na to nie poradzę! Znowu zwali mi się na głowę! Zacznę
od początku. Wydzwania bez przerwy i cały czas zaczyna od słów jestem taka
załamana. Jest starą prukwą bo ma już 70 lat. I jest załamana bo jest stara i
niedługo umrze. Amerykę odkryła. I co ja albo mój mąż mogę na to poradzić? Co
odmłodzę ją czy co? Żygam już od tych tekstów. A teraz zwali mi się do domu
bo trzeba ją przyjąć bo jest załamana. Z tydzień będzie znowu siedziała. A ja
musze w kółko wysłuchiwać tego samego przywieźć odwieźć i gapić się na tą
starą wykrzywioną mordę i jeszcze witać uśmiechem. Baba jest niechlujna
wszędzie brudzi nie potrafi zjeść posiłku aby syfu wkoło nie zostawić.
Łazienka wygląda jak bagno na szczęście mam dwie ale jakbym miała jedną to
bym się brzydziła skorzystac po niej z toalety. Chyba musiała bym
dezynfekowac ją sto razy dziennie. Poradźcie jak przetrwać ten najazd wroga?