wiu1 18.01.05, 19:56 Usłyszałam kilkakrotnie, że macierzyństwo to najpiękniejsze co może się zdarzyć w życiu kobiety - i aż mną zatargało. A co z tym, którzy "nie mogą"...? Z równania wynikałoby, że są gorsi, na straconej pozycji.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 19:59 Tak tak. A seks to podobno jedyny moment prawdziwego szczescia w zyciu. Bardzo silnie kodowane przekonania. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
wiu1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:06 Chodzi o sytuację, kiedy oglądam w telewizji szczęsliwą mamę, mówiącą z przekonaniem, że "macierzyńśtwo to najpiękniejsze co może się zdarzyć w życiu kobiety...". I co czuję? - dębieję. Sama "nie mogę". Znam pary, które "też nie mogą". Spotkałam się ze stwierdzeniem, że bezdzietne pary dziwaczeją. Ludzie podobno stają się egoistyczni, oskarża się ich o bezduszne wygodnictwo i z miejsca przyjmuje, że "napewno" będą uszczęśliwieni jeśli "zwali im się" na głowę własne pociechy (np. w gronie rodziny). Panuje również przekonanie, że bezdzietna para w rodzinie "powinna pomyśleć o dzieciach krewnych a nie pławić się w luksusie". Można by mnożyć przyczynki do tego opisu...wiesz o co mi chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:09 Mysle, ze jezeli partner zaakceptowal to ze nie bedzie mogl miec potomka, to powinno byc latwiej. Ale jezeli nie odzalowal, to nie dziwilbym sie jakby zaczal szukac szansy gdzie indziej. Na 100% jestes tego pewna? Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
wiu1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:12 Nie wdając się w szczegóły medyczne, minęło dużo czasu, wiele czynników jest OK, dwie próby nieudane.... pozostał już tylko wąski i bardzo specjalistyczny margines do sprawdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja-ciekawska Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:14 wiu1 napisała: > Nie wdając się w szczegóły medyczne, minęło dużo czasu, wiele czynników jest > OK, dwie próby nieudane.... pozostał już tylko wąski i bardzo specjalistyczny > margines do sprawdzenia. Trzeba miec nadzieje, a mozna tez zaadoptowac dziecko. albo jest sztuczna metoda zapladniania, Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:15 A chcialabys miec dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
wiu1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:16 Tak. I chyba o to chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:20 Nie boisz sie ze zabierze Ci znaczna czesc Twojego czasu? Takim szkrabem trzeba sie caly czas opiekowac. Przez pierwsze lata, to rodzice sa praktycznie niewolnikami dziecka. A potem, nawet jak bedziesz swietna, kochajaca matka przez 20 lat, to i tak nie wiadomo czy jak dorosnie to nie narobi wam wstydu. Myslisz ze warto? Odpowiedz Link Zgłoś
niewysoka Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 22:45 Jezu, spróbuj z tą homeopatią!! Zanm naprawdę liczne przypadki skuteczności. Tylko to musi być lekarz, nie amator. W Krakowie są tacy lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:06 Nigdy nie rodzilem, ale mysle ze przy porodzie kobieta musi przezywac silne emocje. Mysle sobie ze czesto musi to byc dla niej bardzo wazne doswiadczenie. Wszyscy kiedys sie rodzilismy, powstawalismy dla tego swiata, ktory jest dla nas tutaj wszystkim. A potem opiekuje sie tym malym, ktore sie wydobylo z jej lona. Zupelnie tak jak kiedys ona. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
wiu1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:14 Powstaje pytanie, czy kobieta która nie była nigdy matką jest prawdziwa kobietą...? "Pełnowartościową"...? Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:16 Tak. Kobieta ktora nie urodzila dziecka jest prawdziwa kobieta. Pelnowartosciowa. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
wiu1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 20:18 to mam wielką prośbę do "szczęśliwych mam"....o zdanie sobie sprawy, że "można inaczej"... Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 macierzyństwo - niekoniecznie 18.01.05, 20:25 Może być czymś najpiękniejszym co się może zdarzyć w życiu kobiety - szczególnie tej, która chce byc mamą. Ale każda kobieta może przeżyć coś swojego najpiękniejszego i nie musi to być macierzyństwo. >Powstaje pytanie, czy kobieta która nie była nigdy matką jest prawdziwa >kobietą...? "Pełnowartościową"...? Jest jak najprawdziwszą, najpełnowartościowszą. Macierzyństwo nie ma tu nic do rzeczy :-) Ono samo w sobie nie stanowi o wartości człowieka :-) :-) M. Odpowiedz Link Zgłoś
wwiolka Re: macierzyństwo - niekoniecznie 20.01.05, 10:55 O wartości może nie stanowi ale..... Do wszystkiego człowiek dojrzewa tak jak ziarno na polu. Jestem młoda matką, mam za soba pierwsze doświadczenia związane z macierzyństwem i mimo tego, że czasami jest bardzo cięzko, że chciałoby suię trzasna drzwiami i mieć to za sobą uwazam, że jestem spełniona. Może nie jest to szczyt moich ambicji i marzeń jednak mój czas nadszedł i była ciąża, poród i lęk, bezradność i ani krzty nadziei, że istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński. A jednak.... kobieta się tego uczy. Tak jak wszystkich innych rzeczy mam na myśli gotowanie itp. A co do osób które nie moga mieć dzieci - no to niestety czasem jest tak, że wszystko jest zapisane w gwiazdach i widocznie tak musi być. Nie spełnione i nie pełnowartościowe kobiety to moim zdaniem tylko te które świadomie nie chcą dzieci. Rada jest tylko jedna: Wykorzystaj szansę w Polsce w domy dziecka sa przepełnione i tak wiele dzieci pragnie mieć swoją własna mamę i swojego tatę. Więcej optymizmu i mniej gadania i pisania a wiecej działań. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: macierzyństwo - niekoniecznie 20.01.05, 11:42 >Nie spełnione i nie pełnowartościowe kobiety to moim zdaniem tylko te które świadomie nie chcą dzieci. Czy zakonnice również????? półkobiety, a może ćwierćkobiety?? Podejrzewam, że bardzo świadomie nie decydują się na dzieci.... Wwiolko, o tym czy dana kobieta decyduje się zostać matką czy nie decyduje bardzo dużo rzeczy. Nie można według mnie oceniać jej wartości na podstawie tego czy chce być mamą czy też nie. Macierzyństwo nie dodaje nikomu człowieczeństwa, ani go nie odejmuje. Jakim prawem w ogóle oceniać czy ktoś drugi jest "pełnym" człowiekiem???? M. Odpowiedz Link Zgłoś
wwiolka Re: macierzyństwo - niekoniecznie 21.01.05, 12:37 Wydaje mi sie, że nie wszystkie kobiety powinny być matkami!!!! I na pewno nie te, które własnie wypisuja takie banialuki o "ćwierć kobietach czy półkobietach" . I żeby zatkać buziaki wszystkim kobietom co im się wydaje, że niby są takie mądre i oczytane powiem krótko życie jest okrutne a nasz los zapisany w gwiazdach skoro ta i ta nie moze mieć dzieci to trudno a zakonnice lepiej zostawić w spokoju bo to "bardzo delikatne i nader rzadkie i dziwne zjawisko" ponoć majace powołanie choć często niekoniecznie zresztą!Zgadza się,że macierzyństwo nie dodaje człowieczeństwa ale... a matka natura i tak robi swoje. Kobiety mają do spełnienia pewna misję i oby zawsze tak było! Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: macierzyństwo - niekoniecznie 21.01.05, 13:50 > Wydaje mi sie, że nie wszystkie kobiety powinny być matkami!!!! I na pewno nie > te, które własnie wypisuja takie banialuki o "ćwierć kobietach czy > półkobietach" . Dziekuję za wnikliwą ocenę mojej przydatności do rodzicielstwa :-) Imponująco błyskawiczna :-) Nie rozumiem co ma okrucieństwo (????) życia i los zapisany w gwiazdach (?????) do macierzyństwa. I co robi matka natura??? Jaką misję???? Wyraźnie jestem mniej oczytana niż myślałam :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wwiolka Re: macierzyństwo - niekoniecznie 21.01.05, 15:16 I własnie w tym sęk? Tylko nie pytaj jaki bo to mało inteligentne!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: macierzyństwo - niekoniecznie 21.01.05, 16:03 > I własnie w tym sęk? Tylko nie pytaj jaki bo to mało inteligentne!!!!!!!!!!!!!! Było by miło gdybyś odpowiedziała na moje pytania w poprzednim poście. Uświadomienie kobiety o jej dziejowej misji może być ważne dla ludzkości :-) Nie zapytam JAKI sęk, zapytam W CZYM ten sek? Odpowiedz Link Zgłoś
thistle Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 21:07 wyobraz sobie kobietę z dzieckiem na rękach, która z pełnym przekonaniem mówi, ze macierzynstwo zmieniło co prawda sposób, w jaki zyje, ale zdecydowanie nie jest doswiadczeniem pięknym, bo poród, połóg, nocki, nocniki, pampersy i dwadzieścia piec lat niepokojów i niepewności - na poczatek. Na drugi dzień pikieta LPR odprawiałaby nowennę przed oknami takiej rodziny, a sąsiadki przestały by sie odzywać. To jest klisza, nadużywana, jak wszystkie inne. Macieżyństwo to częsć życia, nie niezbędne dopełnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
magic00 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 10:21 wyobraz sobie kobietę z dzieckiem na rękach, która z pełnym przekonaniem mówi, > ze macierzynstwo zmieniło co prawda sposób, w jaki zyje, ale zdecydowanie nie > jest doswiadczeniem pięknym, bo poród, połóg, nocki, nocniki, pampersy i > dwadzieścia piec lat niepokojów i niepewności - na poczatek. Na drugi dzień > pikieta LPR odprawiałaby nowennę przed oknami takiej rodziny, a sąsiadki > przestały by sie odzywać. > To jest klisza, nadużywana, jak wszystkie inne. > Macieżyństwo to częsć życia, nie niezbędne dopełnienie. No właśnie, a co ma mówić matka? Wypada tylko klepać, jakie to szczęście mieć dziecko, albo nic nie mówić. I przyznam wam, że z moich doświadczeń jako matki wynika, że macierzyństwo to najzwyczajniej samo życie. To gadanie o pięknie i szczęściu, jakby posiadanie dziecka miało jakąś bezwględną moc uszczęśliwiania kobiet, jest mocno naciągnięte. Okropnie mnie denerwuje ten trend idealizowania macierzyństwa, przedstawianie go jako pasma nieustającego szczęścia. A która tak nie czuje, ta jest "be", jakaś dziwna, wyrodna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 21:12 wiu1 napisała: > Usłyszałam kilkakrotnie, że macierzyństwo to najpiękniejsze co może się > zdarzyć w życiu kobiety - i aż mną zatargało. A co z tym, którzy "nie > mogą"...? Z równania wynikałoby, że są gorsi, na straconej pozycji.... _______________________________ _____ macierzyństwo jest na pewno takim doświadczeniem i rolą w życiu kobiety, której nie da się porównac z niczym innym najpiękniejsze to juz bardzo subiektywne odczucia niewatpliwie chwile kiedy kobieta dowiaduje sie o ciązy, rodzi dziecko, i inne wazne wydarzenia z macierzynswtem związane zapadają w pamiec na zawsze jako jedne z najwazniejszych w zyciu a dziecko jest jedna z najwazniejszych osób w jej zyciu juz na zawsze a co z tym gorszym, i straconą pozycją? nie wiem co miałaś na myśli gorsza na pewno nie, bo jak ktos tu słusznie zauwazył rodzicielstwo samo w sobie nie swiadczy po wartosci człowieka ale omija ją cos bardzo waznego Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 22:20 Cuda wianki. Macierzyństwo MOŻE byc JEDNĄ Z najpiekniejszych rzeczy w zyciu. :) A ci co nie mogą? Zawsze podziwiałam tych co tak bardzo pragną dac dziekcu swoją miłość że adoptują czyjeś - i sprawiają ze staje sie ICH. Wmawianie ludziom że bez czegoś nie mogą sie obyć , po prostu nie powinni byc szczęsliwi jest jak natrętna, wkurzająca reklama. Macierzyństwo to nie tylko blaski i rozkosznie gaworzące niemowlę. To także zasrane pieluchy, bezsenne noce przy gorączkującym maluchu, niemożność zaplanowania czegoś na pewno i z góry. Ale to cena. Ot, za wszystko się płaci. Za to przenikające do bólu serca szczęście gdy sie słyszy "kocham cię mamusiu!" i czuje małe łapięta na swojej szyi. PS Lekarze czase mówia "tu jużnic sie nei da zrobić".. i wtedy robi sie samo. :0 Doprawdy, czasem medycyna jest kompletnie bezradna.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
megxx Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 18.01.05, 23:12 Niektórych powołano do innych, wzniosłych celów. W obliczu tego, co świat głosi trudno to może przyjąć, ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 00:17 macierzynstwo to nie porod ani bycie matka biologiczna (az dziw, ze nikt na to nie wpadl wczesniej - pobieznie przeczytalam watek) to bardzo specyficzna wiez z dzieckiem nie dajaca sie z niczym porownac ale niewatpliwie bycie rodzicem przeksztalca sposob widzenia swiata i wlasne zachowanie o 180 stopni a czy najpiekniejsze? hm, to zalezy do wielu czynnikow to skrajnosci ale gdy dziecko jest niechciane albo wynikiem gwaltu to niekoniecznie re rownanie: z tego co slyszalas wynika jedynie, ze dla tej konkretnej kobiety jest to najpiekniejsze doswiadczenie nie dla wszystkich musi byc i nie widze tu powodow to poczucia winy sluchajacych jak i mowiacych Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 06:49 Jestem matka i tak sobie mysle, ze macierzynstwo jest najpiekniejszym etapem w moim zyciu, a przezylam wiele lat.Nie warto robic kariery, walczyc o pozycje spoleczna jezeli ma sie to odbywac kosztem dziecka. Dzieci to pozniej wypomna, te puste wieczory, kiedy mamy nie bylo w domu i przychodzi taki moment, ze mozna zalowac straconego czasu.Wychowywanie dzieci jest bardzo trudne ale ten trud oplaci sie po tysiackroc,dzieci wszak to nasza przyszlosc. Kobiety, ktore nie byly matkami moga sie spelniac na setki innych sposobow, jednak macierzynstwo jest cudem, tak jak zycie jest cudem. Bo macierzynstwo to zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 do renkiforever 19.01.05, 21:26 Zlotko, w moim zyciu macierzyństwo też jest najwiekszym cudem, jaki się zdarzył. Jednak nie widzę powodu, by ten cud czy trud (w jakiś sposób w tej sprawie na jedno wychodzi)"miał się opłacać". I nie rozumiem słów "dzieci to nasza przyszłość" - dzieci mają swoją, my swoją, nijak nie pojmuję jak czyjaś przyszłość miałaby być moją. A poza tym co to znaczy "macierzynstwo jest cudem, tak jak zycie jest cudem" - bywa cudem, i to nie wiem, czy często. I życie, i macierzyństwo bywają koszmarem - dzieci i matki chorują, glodują, umierają, cierpią, patrzą nawzajem na swoje cierpienie. A zycie bez macierzyństwa moze być cudowne albo koszmarne, twórcze lub jałowe, spełnione lub nie - byle bysmy nie dali sobie wmówić, że MUSIMY mieć dziecko. Nie musimy. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: do renkiforever (nangaparbat3) 20.01.05, 02:31 Co ci tu tlumaczyc? To trzeba wyssac z mlekiem MATKI, a nie z alkoholem.Przepraszam. Teraz na powaznie. Dzieci sa nasza przyszloscia bo przychodza po nas. One maja swoja przyszlosc a sa nia ich dzieci.Macierzynstwo jest cudem, poniewaz przychodzi wtedy kiedy chce a nie kiedy ja chce. Kobieta rodzi dziecko, wychowac je moze kazdy czlowiek. Macierzynstwo pojmowane jako zadanie, trud, wykonywane jak zadanie produkcyjne owszem daje produkt, ale przecietnej a moze nawet marnej jakosci. Macierzynstwo pojmowane jako cud, dar, prezent, czyli cos co trzeba kochac,pielegnowac, szanowac i troszczyc sie w kazdym momencie, daje owoc bardziej doskonaly.No i tu mozna pisac i pisac o wychowywaniu dzieci..Jedno jest pewne: "dobre drzewo daje dobry owoc, a ze zlego drzewa nigdy sie dobry owoc nie urodzi". Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Do renkaforever - upraszczasz.... 20.01.05, 07:57 >Macierzynstwo jest cudem, > poniewaz przychodzi wtedy kiedy chce a nie kiedy ja chce. Do niektórych przychodzi wtedy kiedy oni chcą i czują się gotowi.... > Macierzynstwo pojmowane jako zadanie, trud, wykonywane jak zadanie produkcyjne > owszem daje produkt, ale przecietnej a moze nawet marnej jakosci. Dziecko nigdy nie jest produktem. Zawsze jest człowiekiem... Nawet jeśli rodzice patrzą na nie inaczej. >Macierzynstwo > pojmowane jako cud, dar, prezent, czyli cos co trzeba kochac,pielegnowac, > szanowac i troszczyc sie w kazdym momencie, daje owoc bardziej doskonaly To znaczy jaki??? W czym może przejawiać się ta doskonałość?? >Jedno jest pewne: "dobre drzewo daje dobry owoc, a ze zlego drzewa nigdy sie dobry owoc nie urodzi". Renka, to nie jest pewne, to uproszczenie. Bardzo duże uproszczenie. Nie ma ludzi tylko dobrych i tylko złych. Nie ma przepisu na bycie dobrym rodzicem. M. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Do renkaforever - upraszczasz.... 20.01.05, 08:03 Nie ma przepisu na bycie dobrym rodzicem. _______ Owszem, jest. Trzeba byc dobrym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Sorry, wysłałam za wcześnie, 20.01.05, 08:54 Myga, moja Mama jest wspaniałym człowiekiem, ale mamą kiepską :-( M. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Sorry, wysłałam za wcześnie, 20.01.05, 09:01 Powiedz, co masz do zarzucenia swojej mamie. Na czym polega owa "kiepskosc"? Nie umie piec ciasta? Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Sorry, wysłałam za wcześnie, 20.01.05, 10:29 Ale ja wierze Maice. :) Sa kobiety które sa wspaniałymi ludźmi ale na matki sie nie nadają. Brak im chociażby cierpliwości jakiej wymaga małe a potem coraz większe dziecko. Albo irytuje je to że ktoś ciągle wymaga ich uwagi - a one mają na głowie ważny problem do rozwikłania ja już. Albo pasja ich życia wymaga pozostawiania dziecka pod opieka innych na długie tygodnie - bo wyjazdy, praca, itp. I choć dziecko jest dumne z takiej mamy - moze czuć żal że częściej widzi ją w telewizji czy na zdjęciu niz w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Kiepskość w tym przypadku to... 20.01.05, 11:05 Kiepskość mojej Mamy polega na warunkowej miłości. Kocham cię pod warunkiem, że - jesteś taką jaką chcę, żebyś była - kocham cię, jeśli jesteś grzeczna, dobrze się uczysz, żyjesz według moich ideałów - kocham cię jeśli realizujesz moje wyobrażenia o tobie - kocham cię, jeśli potrafisz zmienić się nawet wbrew sobie i temu co czujesz tak, żebym mogła być z ciebie dumna - kocham cię, jeśli nie przynosisz mi wstydu (zdanie sąsiadek o tobie jest ważniejsze od ciebie) - itd... Kiepskośc w tym wypadku polega również na nieakceptacji mnie jako mnie - nie ten światopogląd - nie te ideały - nie ta ścieżka życiowa i na deprecjonowaniu ważnych dla mnie rzeczy - jestem złą mamą - nie za dobrą córką - żoną byle jaką - synową nie taką -itd. Ciasto robi pyszne :-) I wiem, ze mnie kocha tak jak umie najlepiej :-) M. Odpowiedz Link Zgłoś
basoni Re: Kiepskość w tym przypadku to... 20.01.05, 11:27 Ja się z moją też nie mogę dogadać. Niby jest bardzo otwarta i kontaktowa, ale nigdy mnie przytulała, zawsze stwarzała dystans, nie mówiła córeńko, dziecko. Traktowała mnie jak partnera a nie córkę.Niestety partnerstwo nie przerodziło się w przyjaźń i nasz kontakt jest teraz taki bezpłciowy. Za to od zawsze chołubiła chłopców. Mój brat oraz mój mąż są jej syneczkami, cała promieniej jak ich widzi, wszystko co powiedzą jest fantastyczne. Dla mnie to zupełnie niezrozumiałe. Na szczęście teściową mam w 100% fantastyczną, właściwe to w rodzinie męża poznaje dopiero jak wyglądają więzy rodzinne pełne ciepła. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: przenoszenie genow w przyszlosc 20.01.05, 23:29 Nic nie jest pewne, nawet macierzynstwo, jak widac niektore sa "niegodne".Ludzie sa dobrzy i zli jednoczesnie, bo w kazdym jest zlo i dobro. Jednak dobre owoce pochodza z dobrego drzewa, a to dobre drzewo trzeba umiec rozpoznac.Po owocach.Te owoce to GENY.Zeby bylo jasniej. Przez proces macierzynstwa pielegnowane i transportowane w przyszlosc sa geny ludzkie,nosniki czlowieczenstwa. Dlatego zycie jest procesem ciaglym i nieskonczonym, dzieki kobietom. I czy to nie jest CUD? Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle7 Re: przenoszenie genow w przyszlosc 20.01.05, 23:40 Nie zawsze. Takim tokiem myslenia czyli to co tu czytałam wyszłoby ze kobieta ktora ma 4 dzieci jest lepsza od tej co ma 1 itd. sa kobiety co maja dzieci i te co nie maja. A sesnem zycia jest milosc do ludzi, krzewienie dobra, wartosci a nie zamykanie sie tylko w obrebie siebie. Dzeci chowamy nie dla siebie ale dla swiata. Dla drugiego człowieka - maz , zona- i ludzi. A te dobre owoce i złe to nie od genow zaleza, a od człowieka. Zobacz co jest z mlodzieza jak rozne maja scenariusze zycia. Czasem Ci wychowani w dostatku i rodzinie sa zli, wyrachowani, potrafia zabic nie ucza sie itp To jakie bedzie dziecko nie zalezy tlko od rodzicow. Ale od rowiesnikow, jego przyjaciol, szkoły, napotkanych ludzi - tych obcych i znajomych. I wielu innych rzeczy. Człowiek potrafi zmienic sie przez doswiadczenia takie jak smierc, wypadek choroba, porazki czy trumfy. I dlatego ludzie sa rozni, i nigdy nie wiadomo kim beda za pare lat, to samo z dziecmi. Proces kształcenia ich to nie tylko rodzice, to wszystko co wokol. Odpowiedz Link Zgłoś
maika7 Re: przenoszenie genow w przyszlosc 21.01.05, 07:47 > Nic nie jest pewne, nawet macierzynstwo, jak widac niektore > sa "niegodne". Nie są "niegodne". Niektóre nie moga inne nie chcą. Nie ma to nic wspólnego z godnością lub nie. > Jednak dobre owoce pochodza z dobrego drzewa, a to dobre drzewo trzeba > umiec rozpoznac.Po owocach.Te owoce to GENY.Zeby bylo jasniej. Renka - czyli wszystkie kobiety rodzace to "dobre drzewa" ? Niezaleznie od tego co potem z ich 'owocami" się dzieje???? > Przez proces macierzynstwa pielegnowane i transportowane w przyszlosc sa geny > ludzkie,nosniki czlowieczenstwa. Dlatego zycie jest procesem ciaglym i > nieskonczonym, dzieki kobietom. I czy to nie jest CUD? Te kobiety to tak dzieworodnie te geny wysyłają w przyszłość?? Nie wiem czy wiesz, ale mężczyźni w tym cudzie mają niejaki udział.... Przynajmniej jak dotąd. :-)))) M. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: do renkiforever (nangaparbat3) 20.01.05, 16:30 > Co ci tu tłumaczyc? To trzeba wyssac z mlekiem MATKI, a nie z > alkoholem.Przepraszam. Uważasz, ze po takim wejściu "przepraszam" załatwia sprawę? Nie załatwia, bo nic nie wskazauje na to, że Ci przykro, że mnie obrażasz. A jeśli miał to być żart, to kiepski. Proszę, odpowiedz: czy jest cudem macierzyństwo kobiety, która - sama głodując - nie ma czym wykarmić swego dziecka? Takie rzeczy sie zdarzają, więc uczciwie odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: uczciwa odpowiedz 21.01.05, 02:35 Macierzynstwo jest cudem, bo matka zyje i jej dziecko rowniez.Geny zostaja przeniesione i sa pielegnowane, tak jak matka potrafi, lepiej, czy gorzej. To ze gloduje, to sprawa jej srodowiska, rodziny, przyjaciol, szkoly czy pracy. Oni ja na to skazali, na ten jej glod i oni sa za ten jej glod i glod jej dziecka odpowiedzialni. Mam na mysli wszystkie sluzby czy organizacje czy formacje, ktore skladaja sie z ludzi. Ludzie maja obowiazek sobie pomagac ("kochaj blizniego swego jak siebie samego"). Wiem jednak, ze nie wszyscy tak uwazaja. Jednak matka, ona przede wszystkim powinna zwrocic sie o pomoc.Jezeli nic nie robi, zeby poprawic los swojego dziecka, to robi krzywde swojemu dziecku.Jak robi mu krzywde, to nalezy jej to uswiadomic i wymagac od niej nalezytej opieki.Od tego sa sasiedzi, koledzy, spoleczenstwo w ktorym matka z dzieckiem przebywa.Macierzynstwo naprawde jest cudem, bo chodzi tu o zycie, o geny.Jakosc zycia w sumie ma drugorzedny wplyw na macierzynstwo. Matka ktora kochala, (bylo to w czasie powstania warszawskiego) przeciela sobie palec i dala do ssania dziecku. Dziecko bylo glodne, matka glodowala, wokol byla wojna. Co matka miala mu dac? Dala wlasna krew.A o czym ty mowisz? O tym, ze matka nie ma na ciuszki dla dziecka, bo musiala pare razy pojsc na piwko ze znajomymi? Albo wydala na papieroski? Albo na maryske? Albo na cos do snifowania?To sa zupelnie inne przypadki, przypadki zlego drzewa, ktore niszczy wlasne owoce.Jakby sie rozejrzec wokol chodzi nas miliony tych owocow, zniszczonych przez wlasne drzewa, tzn przez zle wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: uczciwa odpowiedz- NIEPRAWDA 21.01.05, 15:53 Twoja odpowiedź nie jest uczciwa. poprzednio sugerowałaś mi (zartem niby - kiepskim) alkoholizm, teraz imputujesz myśli, które może Tobie przychodzą do glowy , a ja - nie wiem nawet, co to znaczy "snifować". TO CYTAT: A o czym ty mowisz? O tym, ze matka nie ma na ciuszki dla dziecka, bo musiala pare razy pojsc na piwko ze znajomymi? Albo wydala na papieroski? Albo na maryske? Albo na cos do snifowania? KONIEC CYTATU. W tym, co piszesz, mnóstwo jest rad, oskarżeń i frazesów.Szukania winnych. Wreszcie - obarczania winą tych, którzy cierpią. W tym, co piszesz, nie ma empatii. Za grosz. Kiedyś moje maleńkie dziecko było głodne, a ja nie miałam pokarmu, ono płakało. To trwało chwilę, chyba nie wiecej niż 2-3 minuty, ale przez tę chwilę otarłam się o doświadczenie matki, której dziecko umiera z głodu. Właśnie dlatego, że tak bardzo kocham własne dziecko i jest dla mnie tak wielkim szczęściem, przez tę chwilę dotknęłam czegoś, co pozwoliło mi zrozumieć, że co dla jednego może być cudem, dla innego - przekleństwem. Wbrew Twoim insynuacjom nie chodzę na piwko, nie ćpam, ciężko pracuję pomagając dzieciom i ich rodzicom, i nie jestem złą matką. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: uczciwa odpowiedz- NIEPRAWDA ? 22.01.05, 05:45 No nie.. co za insynuacje.Nie obarczam wina tych co cierpia, obaczam wina ich rodziny, przyjaciol i srodowisko w ktorym zyja ! Twoje dziecko bylo glodne z twojej winy! POwinnas byc przygotowana na taka ewentualnosc i zanim sie dziecko urodzi kupic butelke i mieszanke dla noworodka. Zawsze sie moze zdarzyc sytuacja , ze nie bedziesz mogla dziecka nakarmic piersia. I co ma sie zaplakac na smierc? Dlatego ze mama nie pomyslala o zastepczym pokarmie? Kobieta ma AZ 9 miesiecy zeby sie przygotowac do tych wszystkich spraw zwiazanych z macierzynstwem.Poradni( a w nich pomoc fachowa), kosciolow( a w nich pomoc duchowa i materialna dla potrzebujacych), ksiazek( a w nich wiedza) jest cale mnostwo. Trzeba tylko CHCIEC sie przygotowac. Dobre drzewo to kobieta, ktora rodzi zdrowe dzieci i wychowuje je na spolecznie uzytecznych ludzi. Pewnie, sa tez kobiety, ktore nawet nie wiedza, ze sa zlymi drzewami, bo nie wydaja owocow, chociaz tego pragna albo wydaja chore.Ja nie mowie o mezczyznach bo tematem jest macierzynstwo, to jest temat tylko dla kobiet. Mezczyzna ma otoczyc kobiete i macierzynstwo opieka, zapewnic bezpieczenstwo.Wiesz, bzdury piszesz, jak macierzynstwo moze byc przeklenstwem? I dla kogo? Bo napewno nie dla matki, ktora kocha dziecko. Nie zapominaj, ze kalectwo dzieci, nie od nich pochodzi, lecz od matek.Ta sama kobieta, raz rodzi dziecko niezdolne do zycia, drugi raz piekne, zdrowe niemowle.Czy to nie jest cud?Jak moze byc przeklenstwem proces pielegnowania zycia, wychowywania czlowieka? Zastanow sie co za bzdury wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 KOBIETA TO NIE DRZEWO 22.01.05, 22:38 właściwie nie chce mi sie juz do Ciebie pisać. Jeśli to robię, to tylko dlatego, ze ktoś może przeczytac te rzeczy, ktore wypisujesz, od których niedobrze się robi, które są nieprawdą, i w dodatku mogą ranić - chciałam napiśać "bardziej, niż sobie wyobrażasz", ale przecież Ty nie umiesz wyobrazic sobie tego, co czuje drugi człowiek, nie umiesz nawet przeczytac uważnie tego, co sie pisze, wiec o czym tu rozmawiac. podejrzewam , że jestes facetem i nie masz dzieci, bo inaczej rozumialabys cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: to zwykla metafora , o tym drzewie :) 24.01.05, 04:25 Kobieta rodzi dziecko,a drzewo rodzi owoce. Drzewo zapuszcza korzenie w glebe, a kobieta, jak to drzewo tez zapuszcza korzenie, tzn zaklada dom, w ktorym wychowuje dziecko. Stad uwazam, ze kobieta jest jak drzewo. Szczegolnie przypomina mi drzewo palmowe. Palmy sa bardzo silnymi drzewami, kazda jest inna i kazda jest piekna. Jak kobieta. I nie wszystkie palmy wydaja owoce. Jak kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
miang Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 09:22 > Usłyszałam kilkakrotnie, że macierzyństwo to najpiękniejsze co może się > zdarzyć w życiu kobiety - i aż mną zatargało. A co z tym, którzy "nie kobiety które tak mówią często są kiepskimi matkami, nie pozwalają dziecku dorosnąć.... Odpowiedz Link Zgłoś
magic00 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 10:32 Nie cierpię gadki "macierzyństwo to najpiękniejsze co może się zdarzyć w życiu kobiety". Jeśli któraś tak uważa, to niech mówi za siebie "macierzyństwo to najpiękniejsze co się zdarzyło w moim życiu" Jeżeli nie uważam tych miesięcy spędzonych z niemowlakiem w domu za najpiękniejsze w całym swoim życiu to pewno wredna i nienormalna jakaś jestem i w ogóle co ze mnie za kobieta? Jakaś podróbka chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
oleczka9 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 21:30 no właśnie każdy powinien mówić za siebie a ja i tak wiem swoje Bardzo pragnę zostać mamą ale jak dotąd nic z tego nie wychodzi. Mogę się tylko domyślać jakie to trudne i odpowiedzialne zadanie ale jednocześnie niesamowita jest świadomość, że nikt nie może nas kobiet w tym zastąpić i to jest ważne. Może przemawia przeze mnie egoizm ale fakt źe tylko ja - kobieta mogę tego dokonać daje ogromną siłę... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiol Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 19.01.05, 22:14 Akurat jestem w ciązy :-) Przez 10 lat lekarze twierdzili, że nie bede mogła mieć dzieci. Czulam się nieszczęsliwa nie dlatego, że chciałam mieć dziecko ale dlatego, że być może kiedyś będę chciała je mieć. Od 2 lat jestem mezatka ... kochalismy sie z mezem bez zabezpieczenia bo przecież ja nie moge mieć dzieci :-P czesto rozmawialiśmy o tym, że może kiedys się uda :-) no i się udało... jak zobaczyłam 2 krski na teście to powietrza mi zabrakło... i tak to się wszystko zaczelo... teraz jestesmy w 4 miesiacu :-) W życiu każdego czlowieka są sprawy, które stawia na piedestale... posiadanie i wychwanie dzieci, kariera, zbieranie znaczków, czy zawsze slicznie uczesane loczki... to bez znaczenia co zapewnia nam w zyciu spełnienie... jeżeli możńa to osiagnac - trzeba działać... jeżeli nie najczesciej musimy sie z tym pogodzić lub znalezc substytut :-) my mamy psa, kota i rybki i dojdzie Dzidzia :-) Zastanwialiśmy się też nad adopcja... bo moja teoria jest taka, że czasami;udzie nie moga mieć dzieci dlatego, że niektóre dzieci nie moga mieć rodziców... i najważniejsze jest to aby mogli się znaleźć Ci którzy się potrzebują ... Kiedyś na forum gazety był rewalacyjny temat "jak zaczac sie cieszyc dzieckiem" wspaniala burzliwa dyskusja pełna argumentów :-))))) polecam zainteresowanym - do odnalezienia :-) Kobieta nie rodzi sie tylko po to aby rodzić dzieci... mam taką swoją teorie, ze zasranym obowiązkiem kazdego człowieka jest być szczesliwym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
niewysoka To jest połowa prawdy 19.01.05, 22:41 Cała prawda - mało dziś atrakcyjna medialnie, więc niepopularna - jest taka, że wychowanie dzieci jest najpiękniejszym doświadczeniem obojga rodziców. Jest najważniejszą rzeczą, jaką w ogóle może zrobić człowiek. Wszystko, co robimy, a co godzi w wychowanie dzieci albo w nim przeszkadza, powinno zostać przemyślane i przekształcone. A tym, którzy nie mogą, bardzo doradzam wizytę u dobrego homeopaty, a w razie niepowodzenia - adopcję. Albo i to, i to. Odpowiedz Link Zgłoś
wwiolka Re: To jest połowa prawdy 21.01.05, 12:55 I to jest jedna konkretna odpowiedź z która calkowicie sie zgadzam! Mniej gadania czy tez pisania a więcej czynów - kobietki do roboty. Życie krótkie i szybko mija a czas nie wykorzystany to czas stracony. Odpowiedz Link Zgłoś
emamutek Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 20.01.05, 01:33 To, czy macieżyństwo jest najpiękniejszym doswiadczeniem w zyciu kobiety, to kwestia priorytetów. Moim zdaniem jest. ale jeszcze bardziej pewne jest to, ze nie ta kobieta jest matką, która urodziła, tylko ta, która wychowała. I jeszcze druga sprawa. A co z "tacieżyństwem"? Zdaje się, że panowie też mają uczucia i też kochają dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
basoni Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 20.01.05, 11:14 Trochę dziwne to Twoje równanie. Równie dobrze można powiedzieć że tylko wygrana w totka, to najpiękniejsze co się może zdarzyć. To że ktoś jest szczęśliwy to znaczy według ciebie lepszy? Nie widzę w tym logiki, tylko nadinterpretacje. Na pewne sprawy w życiu na które nie mamy wpływu, tak jak posiadanie dzieci (bo czasem nie chcą się pojawiać a jak już się pojawią to nie ma odwrotu) patrzę z perspektywy jak się nie ma tego co się lubi to się lubi to co się ma. Wszystko ma swoje wady i zalety, ale skupianie się na negatywnych stronach do niczego nie prowadzi poza depresją. To czy ktoś jest szczęśliwy nie zależy od tego co ma, ale od nastawienia i umiejętności bycia szczęśliwym. Co mają znaczyć te kategorie gorszy, lepszy??? Przecież to nie olimpiada. Odpowiedz Link Zgłoś
zraniony To stereotyp 20.01.05, 11:53 TO JEST JAKIŚ STEREOTYP. ja nie chcę miec dzieci świadomie i wcale z tego powodu ani nie czuję się gorsza, ani nie rozpaczam. Wprost przeciwnie czuję się WOLNA i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Byłabym toksyczną matką, która zamęczyłaby dziecko na smierć swoją nadopiekuńczoscią lub niepoświęcałabym mu swojego czasu tyle ile by potrzebowało. Wolałam dlatego świadomie wybrać opcję braku dzieci w swoim życiu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewaa73 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 20.01.05, 13:15 Obawiam sie,ze kiedys bede miala ten sam problem.Marze o dziecku,ale latka leca a moj partner ciagle jeszcze ma czas,ja niestey juz nie tak wiele.Kiedy on sie zdecyduje,moze byc juz po moich mozliwosciach.Zycie bez dziecka jest smutne,ale nie zawsze znacz,ze sie go nie chcialo miec. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio36 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 20.01.05, 13:27 Droga Ewo, mam żone. I powiem tylko tyle, że macierzyństwo nie jest dla kobiety czymś naj.. To zależy od samej kobiety. U nas dziecko pojawiło sie 2 lata po ślubie. I moja żona mówi, że ceni swoją prace, przyjaciół i to jaki jestem. I ja też tak uważam. Dziecko nie jest centrum, bo chowamy je nie dla siebie, a dla ludzi. Może wtedy byłoby mniej nadopiekuńczych matek, które krzywdzą dzieci w ten sposób, i siebie również. Zamiast żyć własnym życiem, to one wtrącają się potem do związku syna czy córki. I wszystko wiedzą najlepeij:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_krasnoludek Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 20.01.05, 16:35 wiu1 napisała: > Usłyszałam kilkakrotnie, że macierzyństwo to najpiękniejsze co może się > zdarzyć w życiu kobiety - i aż mną zatargało. A co z tym, którzy "nie > mogą"...? Z równania wynikałoby, że są gorsi, na straconej pozycji.... tez bym chciala urodzic.. cokolwiek. chociaz gluta! ...ano ma sie ten "blad fabryczny".. bo to jeden? jak to mowia - nieszczescia chodza parami Odpowiedz Link Zgłoś
sandvika to prawda. 21.01.05, 18:42 Niezależnie od wszyskich problemów, kupek, kaszek tak włąśnie jest ono odbierane przez kobiety - jako coś najpiękniejszego. I nie ma z tym nic wspólnego jakość tego macierzyństwa. Jest tak oceniane nawet przez matki, których nie uznalibyśmy za dobrą matkę. Również te matki niezadowolone i wiecznie jęczące, przyparte do muru mówią, że to własnie było najważniejsze. Macieżyństwo nie oznacza automatycznie urodzenia dziecka, tylko jego wychowanie, a to jest, przynajmnie w Polsce dostępne dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
babete macierzyństwo jest niezłe, ale poród.... 21.01.05, 22:45 Poród to najpiękniejszy moment w moim życiu. Gdy rodziła sie moja córka. Ból był kosmiczny, ale jeszcze bardziej kosmiczne jest dawanie życia. Wiele razy zycie mnie bolało bardzo mocno, ale ból porodowy był jednocześnie najsilniejszy i najpiękniejszy. Wiem, wiem zaraz napiszecie, że jestem nienormalna. Większość moich koleżanek tak uważa, bo dla nich nie było w tym nic pięknego. A dla mnie to chwila wielkiego szczęścia. Człowiek jest mocny i gdy wie po co, to wszystko wytrzyma. Świadomych porodów Wam zyczę kobietki... Odpowiedz Link Zgłoś
sonia294 Re: macierzyństwo jest niezłe, ale poród.... 21.01.05, 23:34 Często patrze na swojego syna (2,5 roku) i nie mogę się nadziwić że ja dałam życie temu mini-człowiekowi. Oddałabym za niego życie bez wahania gdyby byla taka potrzeba. Dawniej byłam zupełnie innym człowiekiem i nie zrozumiałabym swojego aktualnego stanu psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
hapiness Re: niecałkiem prawda 21.01.05, 23:38 Ja mam dwa porody za sobą. Mam syna i córkę. Boże!! Koszmar a nie cud i miód! Pierwsze dziecko rodziłam z tzw głupim jasiem, aby nie czuć bólu tak bardzo! A jednak czułam!! Drugie rodziłam siłami natury i to było okropne!! Wiek dziecka od 0 do roku to też żaden miód, ale potem jest fajnie. Polecam i mniej gloryfikacji proszę. Pozdrowienia od Laury i Kacperka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
popea1 Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 22.01.05, 08:31 macierzyństwo to najpiękniejsze co może się > zdarzyć w życiu kobiety -jeśli tak, to współczuję. Sobie oczytwiście też, bo nigdy nie chciałam i nie chcę mieć dzieci. Ten zwrot to komunał, jesli ktoś się z nim zgadza, powinien dodać, ze to "najpiękniejsze w j e g o zyciu". Znam tez podobne powiedzenie: "Biorę ślub,więc musze być szczęsliwy/a." Jednak wszystkim mamom, przeżywającym codziennie najpiekniejsze chwile gratuluję i pozdrawiam (bez złosliwości). chociaż ich nie rozmumiem popea Odpowiedz Link Zgłoś
rr1976 macierzyństwo-jeszcze jeden przykry(?)obowiązek 30.01.05, 18:40 przyłączam się do opinii napisanej przez popea1. Mam 29 lat i swoje przyszłe (na szczęście jeszcze nieokreślone kiedy macierzyństwo) traktuję jak jeszcze jeden przykry obowiązek. Świadomie wolalabym z niego zrezygnować, ale z drugiej strony bardzo zastanawiające są dla mnie wypowiedzi szczęśliwych mam, które nie gloryfikują sprawy, tylko piszą zarówno o pozytywach jak i negatywach. Żadna z nich nie pisze wyłącznie o złych stronach ... więc coś w tym jednak musi być :-) Takie opinie wydają się mi bardziej pożyteczne dla takich jak ja "wyrodnych czarownic" niż cała góra wyłącznej krytyki. Szczerze się przyznaję, że cała sprawa jest dla mnie jednym wielkim znakiem zapytania ograniczonym panicznym strachem przed całą odpowiedzialnością jaka wynika z bycia rodzicem. Dlatego szczerze dziękuję za wszystkie obiektywne opinie, zarówno szczęśliwym mamom jak i tym, które myślą podobnie do mnie. --- Odpowiedz Link Zgłoś
katerina.x Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 22.01.05, 11:24 Strasznie szowinistyczne hasło. Smutne jest to, ze kobiety dają sobie wmówic takie farmazony. Pytanie kto je tworzy i w jakim celu. Celu jakby nie da sie ukryć: muisz wiedzieć kobieto, kiedy masz być szczęśliwa :) Uważam, nieco btw, że o wiele większym cudem ( o ile cuda podlegają gradacji ) jest obdarowanie miłościa obcego dziecka niż bezpośrednio stworzonego swoimi mocami. Miłość do własnego nie wymaga większego wysiłku, w stosunku do obcego trzeba juz wyjść poza za pewne schematy myślowe, typu jak ten w temacie o ile jest łączony z porodem, a z wypowiedzi widzę że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: macierzyństwo - najpiękniejsze w życiu kobiet 24.01.05, 05:03 Czyny czlowieka mowia nam kim on jest i jaki jest. Kobieta wystawia swiadectwo o sobie pokazujac swoja rodzine, a w niej swoje dzieci.Piekno widac w pieknych rodzinach, pieknych duchowo, w rodzinach, gdzie panuje milosc.Prawdziwa kobiete kojarzy sie z miloscia i pieknem, ale wsrod nas jest wiele zla i brzydoty, czyli zaniedbanego piekna.Stad takie obrzydliwe wypowiedzi na tym forum od kobiet pieknych aczkolwiek zaniedbanych.Glownie duchowo.A poza tym kazda kobieta ma prawo zyc jak chce. Tyle ze niektore rania siebie i innych wybierajac taka a nie inna droge.Dlatego cierpia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Wiesz co, renka, 30.01.05, 20:35 moze jesteś klerykiem i ćwiczysz kazania? Coś tak mi to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś