do czego dazycie?

21.01.05, 10:11
powiedzcie mi czy macie w zyciu jakies konkretne cele? cos do czego dazycie?
czy wiecie co chcielibyscie w zyciu robic?gdzie pracowac itd.?bo ja sobie
studiuje ten francuski juz pare lat a tak naprawde to nie wiem czym bym sie
chciała w zyciu zajmowac..i co sprawiało by mi najwieksza radosc..wiem ze
wazniejsze od pieniedzy jest dla mnie zadowolenie z pracy i miła atmosfera
ale nic poza tym.Juz nieraz mówiłam sobie ze po prostu usiade i pomysle nad
tym ale...tak sie nie da,czy to przychodzi samo?
    • hubkulik Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:32
      Ja stawiam sobie cele po to, zeby nie dryfowac bez celu i miec kierunek. To mi
      daje poczucie bezpieczenstwa i wladzy nad swoim wlasnym zyciem.

      Ale podobno wiewiorki gdy zaczynaja chowac orzechy na zime nie planuja tego,
      tylko odczytuja jakies konkretne wskazowki z otoczenia i na nie reaguja.

      Lepiej robic to czego sie samemu chce, a nie ulegac presjom i oczekiwaniom
      innych, np. rodzicow.
      Mysle, ze planowac jest dobrze, ale nie trzeba sie uparcie trzymac swoich
      celow, jesli w trakcie drogi okaze sie ze jest cos lepszego.
      bonne voyage!

      Pozdrawiam Hubert
      • beata825 Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:36
        no Hubert liczyłam na twoja odpowiedz:)
        • hubkulik Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:40
          A pomogla Ci?
          • beata825 Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:47
            tak,tylko czy mógłys napisac dokładniej co to za cele?,jesli mozesz oczywiscie
            i jak do tego doszłes,a poza tym czy uwazasz ze to samo przychodzi?
            • hubkulik Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:56
              Jeden z nich to znalezc stala, satysfakcjonujaca mnie prace w moim zawodzie.
              Bo jej brak mi akurat doskwiera.
              Dobrze wykonac pewna swiadoma prace stawiajac sobie cele. Np. okreslic
              precyzyjnie czego sie chce.
              Bo to sie zrealizuje.
              W koncu niektorzy oczekuja ze dostana byle co i dostaja byle co.
              Albo utrzymuja swoje marzenia w sobie, nie rezygnuja z nich, nawet jak wymaga
              to anielskiej cierpliwosci i pewnej pracy do wykonania.
              I wtedy to tez sie realizuje ku ich uciesze.
              Az chce sie zyc!
              Chociaz w trakcie realizacji czesto przezywa sie kryzysy, gdy cel sie nie
              realizuje a przeszkody sie pietrza.
              Sama droga jest juz ciekawa i moze dawac duzo radosci! Szczegolnie jak cel
              reprezentuje Twoje glebokie pragnienia, a nie cos narzuconego z zewnatrz, z
              musu.

              Pozdrawiam Hubert
    • mela26 Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:36
      ja najbardziej to chcę mieć rodzinę :)
      tylko i aż...
    • leksheygyatso Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:54
      witam,
      polecam do pomyślenia jak znajdzie Pani czas lekturę,która zawsze mnie
      inspiruje w temacie pytań o impoderabilia, Mistrza Buddyjskiego Kalu Rinpocze
      CZTERY PODSTAWOWE MEDYTACJE: o CENNYM LUDZKIM CIELE o NIETRWAŁOŚCI o KARMIE
      i o CIERPIENIU.
      www.dharma.pl/index_autorow/k/kalu_4podst_med.htmlpozdrawiam
      OM MANI PADME HUNG HRI
      lekshey
      • leksheygyatso Re: do czego dazycie? 21.01.05, 10:55
        poprawny link

        www.dharma.pl/index_autorow/k/kalu_4podst_med.html
      • emag1 Re: do czego dazycie? 21.01.05, 19:58
        a ja dążę do tego żeby mi było w życiu dobrze i wygodnie. zebym była zadowolona.

        nie mam jakiegoś dalekosiężnego, sprecyzowanego celu oprócz tego podanego
        powyżej. zazwyczaj w moim życiu na coś przychodzi pora. mogą to być fajne
        wakacje, kupno czegokolwiek, nowy dom, lub studia, inna praca. cokolwiek. i to
        są takie małe cele, które staram się osiągać. nauczyłam się nie planować na
        pięc lat naprzód, bo i tak z tego nic nie wychodzi. pozostaje tylko
        niezadowolenie i frustracja po tym jak coś nie wyjdzie.

    • kingakunowska Re: do czego dazycie? 21.01.05, 19:16
      - nagrodę Nike chcę dostać
      - doktorat zrobić
      - być dobrym człowiekiem i aniołem zostać za życia
      - być dla ludzi światłem i nadzieją
      :-))))))))
      Ach i być lepszą trochę, bo tego, hm, mam wady.

    • fleuret Re: do czego dazycie? 21.01.05, 20:23
      do ujścia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja