Dobre rady! Gratis.

22.01.05, 02:05
To jakis narodowy sport? "Powinnas zrobic...", "przeciez lepiej byloby,
gdybys...", "przestan zachowywac sie w ten sposob i lepiej..." - i cala ta
reszta zyczliwych uwag. Dlaczego to robimy? Czemu dawanie dobrych rad jest
takie przyjemne i tylu na nie chetnych? Co osiagamy piszac wielolinijkowe
elaboraty pt. 'wiem, co masz zrobic'. I skad ta pewnosc?

Dla jasnosci - tez mi sie to zdarza. Ale raczej potem przepraszam,
    • czemu1 no bo tak 22.01.05, 02:10
    • vielonick Re: Dobre rady! Gratis. 22.01.05, 02:27
      ktos pyta o rade
      to piszemy/mowimy co nam sie wydaje
      chcemy jak najlepiej
      no i tez chcemy sie dowartosciowac jacy to madrzy i doswiadczeni jestesmy ;)

      osobiscie staram sie zawsze napisac:
      'moim zdaniem', 'wg mnie', 'ja na twoim miejscu' itp.
      a ze jestem pewna tego co mowie?
      no jestem ;)
      jakbym nie byla to bym przeciez nie pisala
      trudno radzic komus i jednoczesnie uwazac,
      ze ma sie do powiedzenia jakies glupoty ;)
    • bazylia7 Re: Dobre rady! Gratis. 22.01.05, 05:57
      Czemu dawanie dobrych rad jest
      > takie przyjemne i tylu na nie chetnych? Co osiagamy piszac wielolinijkowe
      > elaboraty pt. 'wiem, co masz zrobic'. I skad ta pewnosc?

      przyjemne jest, bo mozna sie w koncu na czyms znac... ;)
      zwlaszcza jesli bylo sie w podobnej sytuacji

      nie podoba mi sie bo nawet wtedy sytuacja jest tylko podobna a nie identyczna
      rada taka mozna trafic jak kula w plot

      wg mnie najuczciwiej jest podzielic sie swoim doswiadczeniem, opowiedziec o nim

      rady typu "powinnas", a nawet typ: "a ja to na twoim miejscu..." sa chybione,
      bo nikt nie jest w stanie przewidziec, co zrobilby na czyims tam miejscu...

      ale w koncu intencje sie licza, z reguly sa dobre, czasami tylko podszyte
      proznoscia ;)
    • hubkulik Re: Dobre rady! Gratis. 22.01.05, 06:43
      Mysle ze dla przyjemnosci.
      Nie ma chyba pewnosci, ze dana rada bedzie dobra dla tego czlowieka. W koncu
      piszemy przez pryzmat wlasnej wiedzy i wlasnych doswiadczen, a jego sytuacja
      jest niepowtarzalna, jedyna na swiecie i nie znamy dokladnie wszystkich danych,
      ktore skladaja jego sytuacje w calosc.
      Osoba pytajaca dostaje jednak jakies odpowiedzi na swoje pytania i od jej
      otwartosci na wlasciwa dla siebie odpowiedz zalezy jak sie do nich ustosunkuje.
      Moze byc tak, ze czyms sie zainspiruje i bedzie to cenne dla niej. Moze byc tez
      tak, ze skorzysta z najglupszej z rad, albo ze w ogole nie skorzysta.
      A podyskutowac zawsze mozna, szczegolnie ze ktos przychodzi i zapodaje temat ku
      uciesze forumowiczow.

      Pozdrawiam Hubert
    • iwan_w Re: Dobre rady! Gratis. 22.01.05, 13:21
      Jest jeszcze wyższa szkoła jazdy. Pouczanie innych, żeby nie pouczali innych,
      hihi.
    • scylla Re: Dobre rady! Gratis. 22.01.05, 13:26
      Żeby sobie samemu poprawić humor? :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja