ziemiomorze
22.01.05, 02:05
To jakis narodowy sport? "Powinnas zrobic...", "przeciez lepiej byloby,
gdybys...", "przestan zachowywac sie w ten sposob i lepiej..." - i cala ta
reszta zyczliwych uwag. Dlaczego to robimy? Czemu dawanie dobrych rad jest
takie przyjemne i tylu na nie chetnych? Co osiagamy piszac wielolinijkowe
elaboraty pt. 'wiem, co masz zrobic'. I skad ta pewnosc?
Dla jasnosci - tez mi sie to zdarza. Ale raczej potem przepraszam,