Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-)

25.05.02, 12:23
Postanowiłem skorzystać z tego wątku, ponieważ jego tytuł wyjątkowo nadaje sie
do tego,o co chce Ciebie zapytać.
Otóż masz otwarty umysł na Nieskończona i Nieśmiertelna DUSZĘ, Zen, Buddyzm i
zapewne jeszcze wiele innych iluminacji duchowych, a jednocześnie ciężko Ci
zrozumieć, jakim cudem homoseksualizm może być zgodny z naturą. W obliczu tego,
co wcześniej pisałeś, doszedłem do wniosku, że sobie samemu przeczysz, bądź
tez, nie w pełni rozumiesz to, co innym wyjaśniasz(, ale mogę się mylić, stąd
ten post).

Przechodzę do sedna, Napisałeś swego czasu, że tak naprawdę to my wszyscy
jesteśmy Duszami manifestującymi sie w bezmyślnych bytach fizycznych, jakim tez
jest i człowiek. Wynika stąd więc, ze to DUSZE są homoseksualne( i to już od
zarania dziejów), bo to one myślą i kierują naszymi ciałami.
Co ciekawsze, zgodnie z Twoim stwierdzeniem, ze w wyniku przenikania sie
DUSZ "Ja to Ty, a Ty to Ja", pojawia sie logiczny wniosek, ze
również "homoseksualista to TY, a TY to on", choć zapewne jesteś jeszcze i
lesbijka rozumując zgodnie z tym, co pisałeś.
I tu podsumowanie, jest ta: Moja, Twoja , bądź Kogokolwiek DUSZA zgodna z
NATURA, czy nie jest, bo sie pogubiłem w tych ostatnich zawiłościach ?

Pozdrawiam z jak największym szacunkiem, Pastwa
:-)
    • Gość: fnoll Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.05.02, 12:34
      ze sie wtrace:

      Andrzej sie boi, ze sam moglby sie "wzruszyc" bedac w niedwuznacznej sytuacji
      z atrakcyjnym chlopcem - to wynik jego wczesnych doswiadczen seksualnych
      (stare zadry z homoseksualnej fazy rozwoju psychoseksualnego, ktora wszyscy
      przechodzimy, tylko, ze niektorym zostaja z niej nie do konca rozwiazane
      watpliwosci co do wlasnej identyfikacji - i przerzucaja walke z wlasna "zla
      strona" na zewnatrz)

      ewentualnie takie watpliwosci co do swej orientacji dodatkowo "podgrzaly" z
      nim jakies niedobre doswiadczenia seksualne z kobietami

      jego postawa moze byc dodatkowo wzmocniona tym, ze jest to niewprost wyrazona
      niechec do seksualnosci w ogole (latwiej nazwac "zlymi" gejow, niz wszystkich
      czynnych seksualnie hetero - bo to by dzis wzbudzilo smiech na sali)

      naturalnie tak z grubsza nakreslona geneza problemow Andrzeja z
      homoseksualizmem nie ogranicza sie tylko do niego - to taka standartowe tlo
      homofobii

      ludzie boja sie roznych rzeczy: jedni pajakow, drudzy gejow... leczenie fobii
      jest dobrowolne :)))

      pzdr

      fnoll
      • kwietoklon Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) 25.05.02, 20:29
        czy biegl tedy kwieto...? chyba nie....
        • kropel Re: Do kwietoklona 25.05.02, 21:06
          Jestes klonem kwieto, czy tez kwiecistym drzewem klonowym ?
          • kwietoklon Re: Do kwietoklona 26.05.02, 02:25
            kropel napisał(a):

            > Jestes klonem kwieto, czy tez kwiecistym drzewem klonowym ?

            ostatnio przebywalem u agronoma Woznika w watku o komposcie bezkompostowym,
            czujnie nadsluchujac czy moj Pan nadchodzi z konewka, ale jesli nawet jestem
            tylko rozkwieconym klonem to czuje sie przede wszystkim jako ten zgubiony w
            chaszczach ziemskich czlonek kwieta, dlatego tak mi go brak... Jestem...Jego
            meska Natura...w postaci przemieszczajacego sie horyzontalnie drzewka przy
            nadziei...
      • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.navix.net 25.05.02, 21:27
        Gość portalu: fnoll napisał(a):

        > ze sie wtrace:
        >
        > Andrzej sie boi, ze sam moglby sie "wzruszyc" bedac w niedwuznacznej sytuacji
        > z atrakcyjnym chlopcem - to wynik jego wczesnych doswiadczen seksualnych
        > (stare zadry z homoseksualnej fazy rozwoju psychoseksualnego, ktora wszyscy
        > przechodzimy, tylko, ze niektorym zostaja z niej nie do konca rozwiazane
        > watpliwosci co do wlasnej identyfikacji - i przerzucaja walke z wlasna "zla
        > strona" na zewnatrz)
        >
        > ewentualnie takie watpliwosci co do swej orientacji dodatkowo "podgrzaly" z
        > nim jakies niedobre doswiadczenia seksualne z kobietami
        >
        > jego postawa moze byc dodatkowo wzmocniona tym, ze jest to niewprost wyrazona
        > niechec do seksualnosci w ogole (latwiej nazwac "zlymi" gejow, niz wszystkich
        > czynnych seksualnie hetero - bo to by dzis wzbudzilo smiech na sali)
        >
        > naturalnie tak z grubsza nakreslona geneza problemow Andrzeja z
        > homoseksualizmem nie ogranicza sie tylko do niego - to taka standartowe tlo
        > homofobii
        >
        > ludzie boja sie roznych rzeczy: jedni pajakow, drudzy gejow... leczenie fobii
        > jest dobrowolne :)))
        >
        > pzdr
        >
        > fnoll

        Takie niedwuznaczne sytuacje z chlopcami to twoja specjalnosc, nie moja.
        Ja nie wlocze sie po dyskotekach dla cieplych braci, nie wystaje przy pisuarze
        dluzej niz potrzebuje, z prostej przyczyny. Chlopcy i ich ciala nie przedstawiaja
        dla mnie zadnej erotycznej wartosci i szczerze mowiac nie znosze ich zapachu.
        Pleciesz bzdury, cytujac jak zwykle z podrecznej encyklopedii. Dokladnie wiem,
        jak ma wygladac cialo kogos, z kim chcialbym sie kochac. Napewno jest to ktos,
        kto nie ma klejnotu zwisajacego miedzy nogami. Nigdy nie mialem z tym problemu.
        Pozdr, Andrzej.
        • pastwa Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) 25.05.02, 21:47
          To mnie Andrzeju zaskoczyłeś, ja cytuje Twoje wypowiedzi, a Ty mi tu diabli
          wiedzą o czym piszesz w odpowiedzi, liczyłem na jakąś merytoryczną polemikę, a
          nie reportaż o igraszkach homoseksualistów.

          Ps. Umyte ciało mężczyzny nie smierdzi, analogicznie maja kobiety.
          • pastwa Ups sorki 25.05.02, 21:51
            Wziąłem Andrzeju Twoj powyższy post, jako odpowiedź na mój, co nie znaczy, ze
            zapomniałem o Tobie duszyczko.
        • Gość: fnoll Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.05.02, 21:50
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Nigdy nie mialem z tym problemu

          tere-fere, przeciez golym okiem widac, ze masz - bo jak niby inaczej uzasadnisz
          swoje szczegolne zaangazowanie w ta jedna z setek mozliwych spraw

          homoseksualizm odczuwasz jako zagrozenie - dlatego sie bronisz

          wiesz, nasze poglady nie sa oderwane od tego kim jestesmy i jak przezywamy
          swiat, a nawet wrecz przeciwnie - nawet uznawane przez nas teorie naukowe
          wpasowuja sie w sfere naszych potrzeb, obaw etc.

          to dziala jak lustro - jak widzisz problem na innym podworku, to znaczy, ze
          prywatnie tez ci jest nieobcy, a im bardziej przykuwa on twoja uwage u innych,
          tym wiekszym jest twym osobistym problemem

          zmierz sie z gejem w sobie :) czy masz na niego jakas szczepionke?

          pzdr

          fnoll
          • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.navix.net 26.05.02, 00:44
            Gość portalu: fnoll napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > Nigdy nie mialem z tym problemu
            >
            > tere-fere, przeciez golym okiem widac, ze masz - bo jak niby inaczej uzasadnisz
            >
            > swoje szczegolne zaangazowanie w ta jedna z setek mozliwych spraw
            >
            > homoseksualizm odczuwasz jako zagrozenie - dlatego sie bronisz
            >
            > wiesz, nasze poglady nie sa oderwane od tego kim jestesmy i jak przezywamy
            > swiat, a nawet wrecz przeciwnie - nawet uznawane przez nas teorie naukowe
            > wpasowuja sie w sfere naszych potrzeb, obaw etc.
            >
            > to dziala jak lustro - jak widzisz problem na innym podworku, to znaczy, ze
            > prywatnie tez ci jest nieobcy, a im bardziej przykuwa on twoja uwage u innych,
            > tym wiekszym jest twym osobistym problemem
            >
            > zmierz sie z gejem w sobie :) czy masz na niego jakas szczepionke?
            >
            > pzdr
            >
            > fnoll

            Angazuje sie w wiele spraw, ta jest tylko jedna. nie odczuwam zadnego zagrozenia
            ze strony homoseksualizmu. nie walcze z myslami, z kim tu sie przespac, dla mnie
            tylko kobieta jest partnerem do lozka. cos ta twoja teoria "one case for
            everybody" nie pasuje do mnie. na forum walczylem tez przeciwko bogaczom,
            patriotyzmowi, wyzyskowi w pracy, religiom roznego rodzaju, a ani bogatym nie
            jestem, nie mam zadnych patriotycznych zachowan, nikogo nigdy nie wyzyskiwalem w
            pracy, ani nie klepie zadnych religijnych "lancuszkow". w ten sam sposob nie
            marze o chlopcach i (tu mnie smiech ogarnia) o spedzeniu zycia z nimi. glupkowate
            mi sie to wydaje i nienormalne. czy mozesz mi uwierzyc. czy tak jak w sowieckiej
            rosji, przystawisz szablon do moich wypowiedzi i wepchniesz mnie do ciurmy ?
            Pozdr, Andrzej.
            • Gość: mrowka Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.proxy.aol.com 26.05.02, 02:45
              a ja mam osobiste pytanie do duszy Andrzeja, mianowicie czym jest dusza bez
              czlowieka, mrowka? Bo ja na ten przyklad bardzo bym chciala stac sie
              czlowiekiem!
              • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.navix.net 26.05.02, 02:51
                Gość portalu: mrowka napisał(a):

                > a ja mam osobiste pytanie do duszy Andrzeja, mianowicie czym jest dusza bez
                > czlowieka, mrowka? Bo ja na ten przyklad bardzo bym chciala stac sie
                > czlowiekiem!

                dobranoc mrowko, jestes juz bardzo zmeczona.
                Andrzej.
              • Gość: mrowka Re: Do Andrzeja Duszy nie człowieka :-) IP: *.proxy.aol.com 26.05.02, 02:51
                no bo dusza juz jestem, czyli Andrzejem (Ja jestem Ty), czyzby zatem tylko
                czlowieczenstwo stanowilo o odrebnosci istnien i stalo na przeszkodzie do
                pelnego zjednoczenia zyc, tzn. takiego zmielenia i ujednolicenia, zeby sobie
                wzajemnie nie mogly przeszkadzac. Przyznam ze to troche za duzo jak na moj
                przecietny mozdzek. Moze pojde spytac slonia?
Pełna wersja