marybellows
27.01.05, 18:26
Czyta się posty na tym forum, obserwuje sie świat i widzi się, że, choć z
jednej strony wszyscy rozanielaja sie macierzyństwem /sama słodycz! sens
życia kobiety!/, to, z drugiej strony, matki przeradzaja się w koszmary
scigajace swoje dorosłe dzieci na jawie i w snach..!
Jakies kity są z tym macierzyństwem, bo jak coś tak cudownego moze tak często
przynosić takie złe owoce?..
O ojcach tak dalece zwichrowanych słychać mniej albo wcale... Może kobiety,
wkręcone w macierzyństwo, do którego zbyt często nie dojrzały, robia z tego
jakieś "obwoźne sado - maso" /na początku przynajmniej obwoźne, bo w wózkach
przeciez woża.../ A teraz liczę na cięgi! I rozżarzone obcęgi!